-
Posts
20350 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mari23 replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też się bałam, ale... przeczytałam... i przelew zrobiłam... no i wrócę tam, bo pomóc trzeba koniecznie... -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mari23 replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i ja bym chciała, i nie tak daleko mieszkam....;) ale i tak ciężko sie wybrać...:shake: :) -
[quote name='kaa']Bakuś wyglada rewelacyjnie :)[/QUOTE] tak, cudne zdjęcia! cudny Bakuś !!!!!!!!!:loveu: dobrze, że nie muszę wybierać, które najładniejsze - oj, miałabym problem nie lada...;)
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='agiojoj']Ale numer:oops: Teraz dopiero zauważyłam,że fotki rany Kazika zostały wywalone za naruszenie czegoś tam w ImageShack:-o ;)[/QUOTE] no, po prostu z drastycznością przesadziłaś!:shake::evil_lol::evil_lol::evil_lol: jakiś "wrażliwy" cenzor się trafił....:crazyeye: a na szkoleniu na terierka uważaj - miałam takiego białego - bezdomnego- przez dwa tygodnie - wśród moich psiaków było super! zgoda i sielanka (tylko Charlie miał biegunkę ze stresu) teraz jest w DS - poczuł się panem, więc rzuca się do napotkanych wszystkich psów, a nawet suczek...:shake: myśliwska krew... a ich sąsiad swojej suczki nie wysterylizuje, bo uważa, że Albin (terier) jest taki dlatego, że go wykastrowałam... więc rozmnaża szczeniaki, :angryy::mad:rozdaje byle komu za "kieliszek chleba".... ech, ludzie, :-( czasami ręce opadają... i nie tylko ręce...:evil_lol: -
[quote name='OlaLola']Bjuta, Ty do zdrowia wracaj!! Dobrze, że nic Ci się nie stało poważniejszego... Zdrówka życzę, jak najszybciej!!![/QUOTE] zdrowiej, wiem, jak cierpisz, kiedyś mój TZ miał złamane żebra - to bardzo boli... a wszystkie dziewczyny, które jadą bardzo proszę, aby także i w moim imieniu naszych kochanych chłopaków wygłaskały najczulej ! Bakusia i resztę też!
-
[quote name='matrioszka2']Giselle4, tanio nie będzie, dlatego kto może niech da grosik.Przecież po 10 zł, to się uzbiera jakaś stówka.Będzie na kurczaka, ryż, marchew, glukozę i Gerbery.Kroplówki z powerem jakimś koniecznie, więc też z 15 zł jedna sesja.[/QUOTE] ja nawet gdzieś mam chyba zapisane konto... po Wiórku jeszcze ;) ależ Ty, Grażynko masz "szczęście" do chudzinek...
-
Karbo-radosna,młoda ,zdrowa i sliczna w domku ze swoja rodzinka:)
mari23 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='kamilawa']Niufek jak się patrzy :) Gdy Grażynka napisała, że czarny golden - pomyślałam Flat. Jednak to niufkowate stworzonko :) Dam znać cioteczkom.[/QUOTE] ja też pomyślałam Flat retriver... bo troszkę do mojego Charliego podobna (zwłaszcza czernią sierści)... a może mix niufka z flatem :) -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
piękne i wzruszające te zdjęcia i filmiki... oczywiście oczka mam mokre już... -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
mari23 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Franca81']Czyli skoro coraz wiecej pisze ze to nie my to moze faktycznie domek....[/QUOTE] oby! w niedzielę mamy w rodzinie chrzciny... małego Boryska ! może to przyniesie szczęście naszemu wilkowi... -
lekarz sugerował, że to padaczka, ale ja po Twojej "diagnozie" kazałam mu serce zbadać... no i kto mu życie uratował? i tabletki też od Ciapulki dostał...od serca - na serce pomogły! a co do oddawania Charliego... nie wiem, czy wiesz, jak on do mnie trafił... wynalazłam go na allegro TOZ Wrocław i zrobilam plakaty, zgłosiło sie mlode małżeństwo - chcieli go dlatego, że starszy, więc super-dom... jak kikou go do mnie przywiozła - był tu może z godzinkę i potem go odwiozłam do jego domku... kiedy oddawałam smycz z nim jego nowej pani... rozpłakałam się i całą drogę do domu ryczałam w samochodzie... no to i wrócił po 3 miesiącach.... podobnie, jak Misio - szczekacz straszliwy - też oddany ze łzami...powrócił po pół roku i zostanie już!
-
odpowiedź pani Hanny na moje pytanie o Brysia (z 5 maja) P { MARGIN: 0px } [FONT=Arial][SIZE=2]Dzień dobry,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]przepraszam za "milczenie" ale trochę przytłoczyły mnie kłopoty życiowe i na nic nie mam czasu. Jeśli chodzi o Brysia to 3-go maja była Pani, która chciałaby Brysia dla swoich starszych wiekiem (ok.70-ki) rodziców. Jestem temu przeciwna bo to jest młody pies (nie więcej niż 1,5 roku). W ogól uważam, że ludzie starsi powinni brać psy kilkuletnie przynajmniej bo sporo widziałam sytuacji gdy zachorowali i nie byli w stanie zajmować się psem a rodzina usypiała kilkuletnie zwierzęta bo nikt nie chciał ich wziąć. Wczoraj dzwoniła z kolei Pani która miała potwierdzić chęć wzięcia Brysia i zostawić na siebie namiar ale nie przysłała e-maila. Naprawdę chciałabym znaleźć mu dobry dom bo jest to uroczy piesek. Bardzo się zmienił na korzyść. Jest pełen humoru, uwielbia zabaweczki, jest bardzo żywiołowy, uwielbia koty, nawiązał przyjazne stosunki z moimi psami. Na początku szacowalismy go nawet na 3 lata ale dlatego, że tak się zachowywał. Teraz widać , że to bardzo młody piesek, ma jeszcze sporo zachowań szczenięcych. Każdego kto się odezwie zapraszam do obejrzenia Brysia ale na pewno nie oddam go przy tak zwanej pierwszej sposobności. Jeszcze raz dziękuję za pamięć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pozdrawiam serdecznie[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Hanna [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Aimez_moi']Chcialabym zobaczyc to miejsce...:):):) Barney lubi kotki.... na pewno...:):)[/QUOTE] lubi na pewno... tylko, czy aby nie gonić...:evil_lol: to też i od kota zależy - a wszystko na psa "zwalają"... trzymam kciuki za Barneya!
-
[quote name='ilon_n']Zgadza się, lawina nieszczęść na nią spadła i stan ducha na pewno jest nie do pozazdroszczenia. Ale może jakieś pełnomocnictwo pomogłoby wyciągnąć psa z opresji .. przecież on tam zdziczeje bez kontaktu z ludźmi,a sprawy spadkowe nie dość, że nie odbywają się od ręki, to potrafią się ciągnąć .. nie wróży to Miśkowi szybkiego powrotu do pani Elżbiety a tym bardziej przeprowadzki do nowego domu, który [U]już[/U] [U]czeka[/U] ..[/QUOTE] Pani Elżbieta jest teraz w Warszawie - u córki, oprócz psychicznych "ran" ma także i fizyczne dolegliwości, będzie oczywiście na drodze prawnej szukać sprawiedliwości, jednak ta drobnej budowy kobieta nie odważy się stanąć twarzą w twarz z potężnym facetem, który krzyczy, że "po trupach dom odbierze".... oni weszli nawet do jej pokoju, gdzie zamknęła swoje osobiste rzeczy! dla nich prawo to siła pięści... jak wyleczy zerwaną torebkę stawową (uwalniała Misia z kojca) - wybiera się tu - po swoje rzeczy, no i wtedy też będzie można zabrać Misia. Na razie dobry człowiek spróbuje "kupić" Miśka... z jego zabraniem nie byłoby problemu (sąsiedzi przychylni:)), ale on jest nieufny, szczeka bardzo już z daleka i pewnie nie pójdzie z obcym, boi się ludzi (bardzo podoba mi się pomysł z podkopem!)
-
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']Mari jak Ty się ladnie opiekujesz Tropkiem a jak odnawiam allegra to też Ci przychodzi powiadomienie? za kazdym razem?[/QUOTE] tak - za każdym razem mam powiadomienia o nowych ofertach TOZ (tylko o tych) - bo to mój ULUBIONY SPRZEDAJĄCY !:lol: najchętniej kupiłabym je wszystkie, bo tanio, po złotówce tylko...:-( a opiekę nad Tropkiem przekazałam teraz mamie czerdy - to wspaniała kobieta i Tropcio jest tam "jedynakiem", u mnie byłby ósmy, bo Mały już nie krwawi, ale wciąż "pod specjalnym nadzorem", jutro do kontroli jedziemy, to i Tropcia odwiedzę maleńkiego... on taki kruchy, delikatny...:loveu: -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']młody głupio sobie wybrał obiekt do prowokowania,Hektor naskarży się Panu i co bedzie? ;) mari pchły przeniosły się na twoje psiaki? ja zabezpieczam sabunolem,na pchły działa na 3 miesiące,na kleszcze miesiąc a co do psich zachowań to ostatnio jestem w szoku!! dziewczyna adoptowała charcicę,potem się okazało,że ona w ciąży,nie mogła urodzić,wszyscy myśleli że szczeniaki martwe,zdecydowano się na aborcję....okazało się,że szczeniaki żyją!! sukę wysterylizowano od razu. suka odrzuciła małe,trzeba było je dokarmiać,potem dała się przekonac do pielęgnacji małych,suka wyglądała jakby pokochała swój nowy dom i nagle - gdy szczeniaki odchowane,a ona sama doszła do formy po porodzie suka zaczęła uciekać!! na szczęście ma adresówkę i zawsze udaje się ją znaleźć,ale - zawsze ucieka na zachód! ostatnio znaleziono ją 10 km od domu! unika kontaktu z ludźmi!w domu tylko czatuje na to aby móc uciec i ZAWSZE na zachód nikt nie ma pomysłu co jej odbiło,a nowa właścicielka jest załamana może wam przyjdzie do głowy o co może chodzic tej suce[/QUOTE] zdarza się, że psy przebywają bardzo daleką drogę wracając do właściciela po paru miesiącach... może ona myśli biedna, że na nią w domku czekają i próbuje tam wrócić... co do pchełek - kupiłam dla wszystkich FIPRex :) wczoraj godzinę siedziałam przy Małym (reaguje, jak go tak wołam, więc chyba takie imię zostanie )z lodowym okładem, bo miał silne krwawienie, za to dzisiaj Tropuś - bez kłopotów... -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']allegro [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1027749988[/URL][/QUOTE] Dziękuję!!! wcześniej już widziałam od razu, mam na allegro powiadomienia o ofertach TOZ (od czasu Charliego :)) a od dzisiaj o Tropku można pisać: wykastrowany (wczoraj ten drugi też - hurtem :evil_lol:) (podczas zabiegu okazało się, że jedno jądro nie zeszło gdzie trzeba i maluszek ma dodatkowo szwy na brzuszku jeszcze - dzięki temu uniknął nowotworu tego felernego jądra (jeden z moich maluszków też to miał, to już jestem ekspertem:cool3:) no i wiek jest "poważniejszy" - około 5 latek, a może i 6... zważywszy, że bardzo kocha dzieci - zapewne był zabaweczką dla malucha, dodając te latka - dziecko wyrosło, poszło do szkoły... a pies na ulicę...:angryy::mad: taki "scenariusz" mi się dzisiaj ułożył... Tropek jest bardzo grzeczny, ale strasznie bojaźliwy - boi się wejść do samochodu, do nieznanego pomieszczenia - ale kiedy już wejdzie - lęk mija, jest bardzo grzeczny, rozczulająco lgnie do człowieka, a do dzieci szczególnie, dzisiaj rano uciekł i nietrudno było go znaleźć - pod przedszkolem!:loveu: -
[quote name='akrim']a to był pies z rodowodem? bo na bazarach i krupówkach nie dają pokwitowań:angryy:[/QUOTE] no właśnie...pies rodowodu nie ma, pokwitowania też... jedyny dokument - książeczka zdrowia psa... został w domu, z którego wygnano panią... są też notki w komputerze u weta - tam był szczepiony... i w książeczce, i w ewidencji weterynaryjnej jako właściciel figuruje mąż pani Elzbiety... z tymi ludźmi prawnie i wogóle spokojnie - trudno się dogadać (sama się o tym przekonałam) - oni stosują raczej "prawo pięści", jak widać... krucha i drobna kobieta musiała po prostu uciekać z domu i kilka godzin przesiedziała u sąsiadów, którzy ją z ulicy do siebie zabrali, a przecież ten dom nie jest ich, podobnie i pies...
-
[quote name='gonia66']A ja nie mam nadziei, ze Charlis jest u Ciebie szczesliwy mari...;) JA TO WIEM, ZE TAK JEST:):):) Cudowne wieści od chłopaka:) jest bliski mojemu serduszku bardzo bardzo...wiesz dlaczego:( A jak z jego serduszkiem? Caly czas bierze vetmedin? Cudownie, ze udało się go wyciągnąc z "kryzysu"..w takim domku, to pewnie jeszcze dluuugo będzie szczęsliwy:):):) Dzięki za wieści mari:)[/QUOTE] Dziękuję Ci z całego serca!!! a życie to on Tobie zawdzięcza! Ty pierwsza postawiłaś diagnozę - właściwą - jakbym tego nie podpowiedziała lekarzowi - sam by nie sprawdził... padaczkę raczej podejrzewał Charlinio z serduszkiem już dużo lepiej - Vetmedin jednak działa skutecznie - ale boję sie upałów, które nadejdą wkrótce - chociaż on w ten ubiegłotygodniowy słoneczny bardzo dzień po prostu leżał sobie w domku :) a jak on chwilami za Łatkiem biega radośnie! i tak "tupta" śmiesznie, bo sztywnawe ma stawy troszkę, no i ślepawy też nieco słodziaczek... nie mogę się napatrzeć na jego cudną, długą i kruczoczarną sierść (tylko mordeńka siwa:))- jakiż on musiał być piękny w młodości !!!