Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. dziewczyny, potrafię zrozumieć Wasze obawy po ostatnich wydarzeniach u Aliny, ale trochę nieładnie - nie pojechać, nie sprawdzić, a snuć negatywne wywody... u Aliny sygnały były od dawna - nikt nie sprawdził, a teraz rzuca się podejrzenia i oskarżenia zamiast po prostu pojechać, sprawdzić, a wątpliwości wyjaśnić z samym doktorem - macie do niego kontakt przecież, a i na dogo on też ostatnio bywa... a takie zapytania kierunkujące odpowiedź nie służą niczemu dobremu - można w ten sposób każdego i o wszystko oskarżać.... to ja napisałam na wątku Lapsa, że pracownik został zwolniony, bo źle się wywiązywał ze swoich obowiązków, a dobro psów - jak z tego widać - jest najważniejsze - jednak on nie był tam jedynym pracownikiem, no i doktor tam przecież mieszka - psy maja więc całodobową opiekę byłam tam kilka razy - ostatnio 4 czerwca - doktor akurat był w lecznicy, ale w domu pieski nie były bez opieki odpowiedziałam, bo przytoczono tu moją wypowiedź, poproszę też, aby zajrzał na ten wątek sam "zainteresowany", a może nawet .... oskarżany.... mam w domu 7 przygarniętych psów, większość starych albo chorych - wiem, ile to wymaga pracy, oj, wiem....
  2. czemu imię do zmiany? przecież krecik z czeskiej bajki jest cudny i kochany.... jak ten nasz..... :):loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='zuziaM']Pisze tu, bo swego czasu tak duzo chetnych bylo na te malutkie [B]dobrocinskie cziłki[/B]. A teraz w schronisku w Dluzynie kolo Zgorzelca jest taka kruszynka. Moze ktos sie ulituje ???? lp 390 - mały, rudy, długi włos, zbyt przerażony, aby podejść[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/110849-Schronisko-D%C5%82u%C5%BCyna-G%C3%B3rna-pod-Zgorzelcem-w%C4%85tek-og%C3%B3lny-psy-na-1-2-3-4-stronie/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] starszy pan, drobinka straszna [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] nie brak u mnie takich właśnie maluchów, ale..... jak nie ma chętnych, no i - jak on nie boi się psiego towarzystwa (moje pieski są łagodne i życzliwe wobec innych piesków, kotków i wszelkiego żywego stworzenia) wezmę chociaż na tymczas,(bezpłatny, bezterminowy) wciąż mam przed oczami "sunię nr 12" z Dobrocina - nie zdążyłam z pomocą... czy jakiś transport, choćby do Legnicy da się zorganizować... nie mogę jeździć na dalsze trasy...
  4. [quote name='Lu_Gosiak']ponad 20 dorosłych a ile szczeniaków??[/QUOTE] ostatnio urodziła 7 bezdomna sunia, więc szczeniaczków przybyło, ale kilka już znalazło domki ... :) przekażę link do wątku doktorowi Gutowi, najlepiej będzie, jak osobiście odpowie :) - mówiłam mu o wyglądzie Lapsa - otóż ten pies nie pozwala nic przy sobie zrobić, nawet obcięcie pazurów czy wyczesanie wymagałoby uspienia psa... Laps przy pielęgnacyjnych czynnościach ugryzł już człowieka.... pewnie dlatego ma taką sierść... ale niech wypowie sie ten, kto to wie, czyli sam doktor Gut
  5. trudno mi dokładnie określić liczbę, ale chyba tak około dwudziestki było ( w tym takie malizny, jak Krecik czy Łatek-Ślepek z Dobrocina no i szczeniaczki ) Rufus znalazł dom, za to przybył Czarli, więc ta liczba tak mniej więcej jest stała doktor pokazywał nam łapki Lapsa, mówił, że po zabiegu jest dużo lepiej (nie widziałam, jak było przed) Laps jest naprawdę sympatyczny i kochany
  6. co do rany na boku - nie miał jej, kiedy tam byłam - myślę, że to wynik bójki, jaka wynikła wskutek błędu pracownika - wypuścił razem psy, które się nie lubią (Stasio to był nasz chyba)... pracownik też odniósł rany, no i...już tę pracę stracił... u doktora Guta dobro psiaków jest najważniejsze...
  7. przepraszam za brak odpowiedzi - i na dogo, i na żywo ,w domu -mam tak dużo podopiecznych, że ostatnio nie nadążam... zdjęć nie zrobiłam, ale poprzytulałam ślicznotkę - jest kochany, choć wydaje się taki zagubiony nieco, jak dziecko - zapewne przez ten wzrok... jednak nie jest smutny, no i nie zachowuje się jak całkowicie niewidomy - raczej, jak mój Charlie - chyba troszeńkę widzi - kontury, światło i cień - bo nie potyka się o przeszkody jak oślepiony petardą kudłacz, którego w grudniu miałam w domu... Ruduś - Czaki jest piękny, cudny ! gdybym siedmiu w domu nie miała - wzięłabym Charliemu kolegę - dla towarzystwa i dla kontrastu (mój ślepcio jest kruczoczarny:)) a ten biedak to nowy kolega Rudusia, zobaczcie, jaki cudny i jaki biedny... http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-ŁAPY-WYGRYZA-SIĘ-ZNÓW-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACIŁ-DS-!/page46
  8. [quote name='obraczus87']No zobaczymy co z tego wyjdzie :) Do Kaloryfera naprawde?? Chmmmmmm no nic, miłośc jest ciezka :) Najchetniej bym chciała, aby Pani pojechała do Obornik, ale wizyta aby u Niej w domu się równiez odbyła.[/QUOTE] to i tak dobrze, że Budyń tego kaloryfera nie wyrwał na widok tych elektryków- on nie wpuszcza mężczyzn do domu - to naprawdę duży i silny pies, a Agatka - drobna i delikatna... na dodatek w domu mają prześlicznego, bielutkiego malucha - Kazika - to piesek, który miał być labradorem - nie urósł, ale nie trafił przez to na ulicę... Budyń z Kazikiem często się razem wspaniale bawią, ale i niestety problemów nie brakuje... ech, żeby taka właśnie pani, jak cudowna Agatka i Staszkowi się trafiła!!!
  9. [quote name='Ania i Kajber']Nie wyobrazam sobie CZARLIEGO w schronie, to by go załąmało zupelnie. I jak sie nim tam opiekować- cały czas przykuty do budy i krotki spacerek raz w tygodniu. Albo boxy ogolne, jak nie bedzie budy, gdzie psy beda go gryzły i zero kontaktu z czlowiekiem. W schronie pieniądze faktycznie niepotrzebne, ale dal CZARLIEGOto powrót do piekła- znow bedzie cały cza swyl i wygryał sobie łapę, aż bedzie trzeba amputować. Na razie trzeba jakoś wygospodarowywac ile sie da forsy i szukać mu domu-WSZELKIE OGŁOSZENAI NA PORTALACH MILE WIDZIANE. P. Teresa Borcz dała pomysl -płatne co prawda, ale ponoć skuteczne ogłoszenei ze zdjęciem w DZIENNIKU ZACHODNIM.[/QUOTE] drogie to ogłoszenie? może się zrzucimy?
  10. [quote name='obraczus87']Kochani, miałam dzisiaj zapytanie mailowe w sprawie Staszka. Pani mieszka z rodziną we Wrocławiu, w bloku. Maja 2 kotki. Wymieniłam się z Pania mailami, opisałam charakter Staszka i... Pani w dalszym ciągu jest zainteresowana. Jednak ja mam złe doświadczenia... Staszkiem miałaby zajmowac się głownie ta Pani... :roll: Nie skreślam Jej, broń Boże, tylko wiecie jak skonczyla sie adopcja ostatnim razem :roll: Czekam teraz na terminy, które pasuja Pani na wykonanie wizyty i do dzieła. Może nic z tego nie będzie, a może bedzie. W każdym bądź razie ja sie bardzo cieszę, gdyz to było pierwsze zapytanie o Staszka, takie normalne. Mail był napisany poprawnie, był wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Nie smiejscie się ze mnie, ale sposób wypowiadania się świadczy o człowieku i jest dla mnie bardzo ważna sprawą. Czy Cioteczki wspierające Staszka maja szansę wykonania wizyty we Wrocławiu?? :)[/QUOTE] jeśli pani naprawdę chce - to coś z tego będzie.... niedawno pewna drobna kobietka adoptowała dużego psa - na imię dała mu Budyń, po tygodniu pies okazał się nie tak grzeczniutki, jak przed adopcją... jednak NIE ODDAŁA GO ! pracuje nad jego charakterem, w ostateczności nawet na szkolenie go zapisze - jej determinacja i miłość do psa - pomimo problemów - jest godna podziwu ! jest z nami w kontakcie i stąd znamy wszystkie sukcesy i porażki - dlatego myślę, że szczera chęć i konsekwencja w pracy z psem - to klucz do szczęśliwej adopcji także i Staszka... on jest śliczny i cudowny - można go pokochać POMIMO minusów... mam nadzieję, że Staszek - tak, jak Budyń - znajdzie dom i miłość...
  11. [quote name='stonka1125']łe jezusie, czy to aby na pewno ta sama buła???jaka błyszcząca, jaka wesolutka, jak malowanie:) podkradam jedną fotę na nk coby wszyscy się radowali, bo miałam tam bułę do adopcji[/QUOTE] a podkradaj i wszystkie! niech sie cieszą przyjaciele i zachęcają innych do adopcji...:lol: a ta metamorfoza na zdjęciach aż tak nie jest widoczna, jak na żywo - ona jest tak radosna, że żadna fotka tego w 100% nie uchwyci... a jaka całuśna!:loveu: poznała mnie od razu i przywitała tak słodko, że moja cała kochana siódemka razem wzięta chyba tak nie potrafi:evil_lol:
  12. [quote name='agiojoj']uuuuu...dziś panowie dwaj przyszli instalacje elektryczne sprawdzać w planie pięcioletnim:diabloti: Budyń przywiązany do rury na dwie obroże(w tym zaciskową),a panowie i tak oczęta w strachu bałuszyli :evil_lol: Szafka przerzucona i wymieciona z zawartości,a hałasu na budynek cały co nie miara......zgłaszam propozycję losowi abym wygrała w totolotka(jak już grać zacznę)....z takim obrońcą to ja mogę na sienniku z banknotów spać przy otwartych wrotach,a i tak nic mi nie ubędzie :eviltong:[/QUOTE] no i tak ma być!!!:mad: drobna, delikatna kobietka potrzebuje takiej obrony!:evil_lol: a co do Kiri.... szkoda....:-( może zrób allegro raz jeszcze... myślałam o założeniu wątku, ale to raczej Ty powinnaś go prowadzić, bo ciężko jest prowadzić wątek tak "z daleka", nie będąc zorientowana (dwa takie miałam - byłam tylko "pośrednikiem" pomiędzy dogo a DT - informacja nie najlepsza ::shake: może spróbujesz?:cool3: jak się nie uda - ja to zrobię, ale Tobie UDA SIĘ na pewno !!!!:loveu:
  13. oto fotki od Marysi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/305/fd73a74352650b51med.jpg[/IMG][/URL] [U][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/300/28ac5b5236e375fcmed.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/299/61f99fdfeb60d7e2med.jpg[/IMG][/URL]
  14. spójrzcie w te ślepka.... jakie bystre :) na pewno nie jest to wzrok młodziutkiego pieska, ale Krecik widzi!!!!!! tak bardzo bym chciała, żeby przygarnęła go jakaś starsza samotna pani (lub pan:cool3:) on jest maleńki, nieco zagubiony wśród psiej sfory, choć dobrze mu tam i jest szczęśliwy, to wciąż marzy mi się dla niego takie właśnie szczęście - u boku człowieka....:loveu: przecież zasługuje na taką starość !!!
  15. mamy jeszcze w Obornikach 2 szczeniaczki z Dobrocina [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/304/7aad1889312c517cmed.jpg[/IMG][/URL]
  16. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/313/e313e84cc15b2b33med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/318/2b5a8aaaaa131aa2med.jpg[/IMG][/URL] kudłata, czarniutka sunieczka - wyżej - u mnie, poniżej - w obornickim hoteliku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/322/b6f69cf19fd08af2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  17. Stare, chore na ulicy - przywykłam, ale takie cudne maleństwa...:-( jak bardzo trzeba mieć pecha, aby bezdomnym się urodzić... czy taki start w życie przekreśla wszystko? to zależy od nas - ludzi... czy te szczeniaczki poznają człowieka jako dobrego, kochającego pana, czy też na zawsze pozostanie on dla nich obcą, zimną istotą ? szczeniaki od dwóch dużych bezdomnych suk (szczegółów pisać nie warto - nie pomogą, a zdenerwują każdego czytającego) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/304/c17031c1cf1ef3femed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images36.fotosik.pl/191/ce4fa2bfc520d0dfmed.jpg[/IMG][/URL] hotelik obornicki - zdjęcia z 1 sierpnia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/318/0820dee5cf641672med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/684367a1623bf371med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/f503b0a9f54fdf46med.jpg[/IMG][/URL] z tyłu Tiara z Pszczyny i druga - jeszcze bardziej przerażona sunia.... serce pęka!
  18. ze zdjęciami problemu nie będzie - mogę się z Marysią umówić na fotki, tylko trzeba poczekać, aż nieco mniej komarów będzie u nas :angryy::mad:- mamy teraz klęskę popowodziową - KOMARY (większe niż te wielkie litery,:-o:-o a w jakich ilościach:placz::placz:)
  19. [quote name='elisse']po prostu z Buły przeistoczyła się w boginię Herę.....musi mieć wszystkiego pod dostatkiem!! :)[/QUOTE] spotkałam Herę na spacerku.... z mamą Marysi - bo Marysia pojechała na szkolenie do Sopotu... sunia wygląda prześlicznie, jest radosna i cudowna!!! a ile buziaczków dostałam !!!! to sama słodycz na 4 łapkach!!!
  20. [quote name='agiojoj']Dziś dzwoniła pani w sprawie Kiri,bo jej się spodobał piesio na allegro:multi:Ma ogród a ja nadzieję,że może Kiri znajdzie tam dom...podałam jej numer opiekunce psiaka i czekam na rozwój zdarzeń;)[/QUOTE] i co tam z Kiri ?
  21. [quote name='obraczus87']Czerdo, ja lada chwila bede probowac Go ponownie oglaszac....[/QUOTE] widziałam allegro Staszka i informację, że w domu nie może być innych psów i.... dzieci.....
  22. [quote name='czerda']marysiu musi pies być sprawdzony co do dzieci Staszek , Diana , Asti , Szrik czyli ten kolega Ralfa, Daszeńka , Czarny < ten smutny! ≥ od Stefa plis łąp srokę za ogon!!![/QUOTE] ja mu właśnie te psy wysłałam i poleciłam, ostrzegałam, że Ralf pilnował zakladu i z dziećmi nigdy się nie bawił.... myślę, że jego "pierwszy wybór" (zadzwonił z ogłoszenia allegro pytając o Małego) - byłby najlepszy - młody, radosny, łagodny, ale baaaaardzo szczekliwy....... pan najwyraźniej chciałby 2 w jednym: Mały i Ralf - takiego mixa nie da się zrobić...
  23. [quote name='asiulek-85']Bardzo szkoda :( :( :([/QUOTE] szkoda, bo on bardzo kocha właśnie owczarki ( zwierzaki wogóle) i zawsze marzył o takim psie.... Czarli bardzo mu się spodobał, zapewne za sprawą mojego o nim opowiadania - żal mu go bardzo, od dwóch dni widzę, jak go to "męczy"... widzę, że mu smutno, ale tam, gdzie mieszkają w bloku sąsiedzi nie bardzo tolerują psy (z winy tych, którzy je tam mają i trochę za bardzo uciążliwie dla ludzi wychowali te swoje pieski - obiektywnie to oceniam, bo psy nie są tu winne - troszkę się ludziom nie dziwię) a poza tym mają roczne dziecko i kota w małym mieszkaniu na 1 piętrze, ale bardziej niż o miejsce chodzi o sąsiadów i mieszkające tam psy... gdybym ja nie miała już siedmiu.....
  24. [quote name='Borówka16']Tak ,zaraz dodam - dostałam od kogoś z dogo na maila. Ale nie wiem od kogo :D[/QUOTE] zapewne ode mnie :cool3: obfotografowałam go w Obornikach, bardzo mi w serce zapadł... bardzo też spodobał się mojemu zięciowi, ale oni mają za małe mieszkanie i za małe dziecko - na razie muszą się zadowolić przygarniętym kotem... szkoda:-(
  25. jest pan chętny wziąć Ralfa! tylko nie wiem, czy się cieszyć...:roll: zadzwonił w sprawie Małego, ale w rozmowie powiedział, że woli większego psa, wysłałam mu kilka różnych psów (chciał do ochrony posesji)... wybrał Ralfa i czeka na namiary, gdzie po niego jechać.... mieszka w Głogowie, potrzebuje psa, który byłby obronny na posesji, czyli groźny dla obcych, a łagodny dla dzieci.... dopiero, jak wybrał, powiedział, że ma 3 dzieci w wieku pomiędzy 3 - 7 lat.... czy Ralf się nadaje? Bo Mały do dzieci byłby super, a i szczekać uwielbia, ale na groźnego ochroniarza nie wygląda niestety... a ten "pan" z ochrony, gdzie uśpili starego, chorego na raka psa - to mój szwagier :cool3: jeśli zakład (czytaj: kierownik) zdecyduje się na kolejnego psa - będę pierwsza poinformowana...
×
×
  • Create New...