Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Kenzo']Trzymam za kciuki!! Sama bym ją wzieła, ale jak do bloku?Bosz, mąż by mnie spalił na stosie:diabloti: Ja mam problem z Miłką bo ona ani na chwile nie umie zostać sama, tzn zstaje ale demoluje przedpokój...tylko z Kenzusiem jest spokojna...Jak on tak nie daj Bóg kiedys zamknie mi oczka to ja bede musiala leciec po innego pieska...taka ta moja bidula z tej Miłeczki, nie umie byc sama...a ja nie mam siły jej szkolic, w sensie, ze sie nad nia uzalam...z Kenzusiem bylam bardziej twarda i konsekwentna, a ona taka malutka...nauczylam ja wszystkiego i oduczylam wiele złych nawyków...ale nie umiem jej zostawic samej w domu:([/QUOTE] ;) mam właśnie w domu kolejną biedę - malutkiego Rokiego:loveu:..... zajął miejsce Małego.... ma niecały roczek i jest wielkości Miłeczki:loveu:.... bo wiesz..... moje zostają.....całą gromadą....:cool3::cool3: a mąż....po raz pierwszy się nie wściekał....przywykł - ale to dopiero teraz, Roki to kolejny w domu, chyba ........nasty psiak:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. [quote name='lika1771']Mari sliczny,troche mi kogos przypomina a moze mi sie wydaje..........[/QUOTE] oj, nie wydaje Ci się....:evil_lol: on przypomina trochę moja Maję [*], no i Pusię, Misia, Kilerka.... Łatus też rudy, ale większy ;) no i on jest troszkę ciemniejszy, z odrobiną czerni, a ogonek ma tak śmiesznie zakręcony - ;)jak u świnki, tylko puszysty- a jaki kochany!:loveu:
  3. przyroda nie znosi podobno pustki.... kolejna "średzka" bieda: dzisiaj na miejsce Małego zakwaterowałam niedużego, prześlicznego psiaka.... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/317/aa4f726031634a6emed.jpg[/IMG][/URL] oto nowy kolega mojego Łatka [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/2b1d7574d7d9f630med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/177/75ac68ee6e67242bmed.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='elisse']Oskar - bardzo ładne imię ja też tak lubię - nowe imie na nowe życie ;) mari nie smuć się tylko ciesz,że dzięki Tobie Mały (Oskar) ma swojego kochającego ludzia i dom![/QUOTE] przyroda nie znosi podobno pustki.... dzisiaj na miejsce Małego zakwaterowałam niedużego, prześlicznego psiaka.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/317/aa4f726031634a6emed.jpg[/IMG][/URL] oto nowy kolega Łatka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/2b1d7574d7d9f630med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/177/75ac68ee6e67242bmed.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='monika083']ja tez nigdy nie zrozumiem jak mozna od tak oddac przyjaciela..chociaz w wypadku starego,schorowanego dziadka moze i jest to jakos tam uzasadnione.Dlatego nie jestem za adoptowaniem szczyli przez starsze osoby.[/QUOTE] jestem tego samego zdania... jak im pomóc? one takie biedne, osierocone...
  6. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/f503b0a9f54fdf46med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/684367a1623bf371med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/318/0820dee5cf641672med.jpg[/IMG][/URL] to dwie siostrzyczki - od bezdomnej suki (dużej) - w 1 poście widać je jako malutkie szczeniątka - one dwie zostały jeszcze bez domku i jeden z dobrocińskich szczeniaczków, no i ta czarnulka
  7. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/322/b6f69cf19fd08af2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/318/2b5a8aaaaa131aa2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/313/e313e84cc15b2b33med.jpg[/IMG][/URL] mała czarniutka slicznotka - u mnie i w niedzielę 1.08. w Obornikach - wklejone już na początek wątku
  8. [quote name='Ania i Kajber']Przepiękne psy i takie smutne..... Pewnie po jakims czasie sie rozruszają... Moze Marysiu daj ten watek na ogólnopolskie, wiecej ciotek zobaczy, moze pomogą choc finansowo w dalszym utrzymaniu w hotelu do czasu znalezienia domu.... I koniecznie razem, na pewno będa propozycje na samą sunię.....[/QUOTE] łatwo powiedzieć, ale jak to się robi....:roll: ja wciąż "zielona" na dogo jestem:oops:
  9. [quote name='mari23']Dziękujemy za wpłaty dla Krecika: 30,-zł Paweł Piotr W. z Wrocławia:loveu: 10,- Kinga L. z Boguszyc:loveu: i kolejne! 25,- Jolanta Ewa Sz. z Imielina (SZYMOLKA2006) 21.07. 100,- Urszula Elżbieta K. z Białegostoku 23.07.
  10. wiem, gapa jestem, przepraszam... na dodatek zgubilam listę haseł jednorazowych do banku i nie mogę zrobić przeleweu (prąd mi w końcu odetną!) dzisiaj może uda mi się do banku po drugą pojechać, to i dla Fada coś przeleję... na naszą-klasę już go wcześniej dodałam z prośbą o pomoc - komentarzy sporo, mam nadzieję, że wpłat choć troszkę.....
  11. [quote name='monika083']wrzucilam je na owczarki do adopcji ,[/QUOTE] wielkie dzięki!!! tego własnie nie umiałam zrobić:oops:
  12. [quote name='monika083']to Ledy nie moze ten wet wysterylizowac?? Jak mozna doprowadzic w hoteliku do tego ,zeby suka zaszla? W glowie sie nie miesci... Pamietajcie ,ze w skarbonce dobrocinskiej jest 100zl..[/QUOTE] ta ciąża to na razie tylko przypuszczenie i mam nadzieję, że się nie potwierdzi.... zazwyczaj psiaki w hotelu czekają na domki - a na co czekają dobrocińskie staruszki?
  13. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/317/f81cf3b9b23d2b70med.jpg[/IMG][/URL] to niedzielne zdjęcie Ślepka - bardzo mi go żal, on kompletnie nie widzi, biega szczekając w kółko, potykając się o psy, przedmioty, nawet ścianę domu.... wiecie, że przeciwko temu hotelikowi nie mam nic, ale takie staruszki powinny być w jakimś cichym azylu, nie w hotelu, gdzie biega sporo psów młodych i zdrowych.... jeszcze Leda tam została (jest możliwe, że będzie mamą - Laps ją dorwał przed wyjazdem) no i nie mająca wątku, zapomniana przez wszystkich Maja:-( - serce pęka na jej widok ! gdyby nie to, że i u mnie psów mnóstwo - zabrałabym ją w niedzielę.... może do kikou zabrać te biedne starunie? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/318/b09c0b963f9d5bf1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/322/b2d965fbf1ef646fmed.jpg[/IMG][/URL]
  14. spóźniłam sie dzisiaj do pracy, ale zrobiłam im wyróżnione allegro - tak "na szybko", może potem poprawię... [URL]http://allegro.pl/item1176256328_dwa_owczarki_czy_choroba_pana_to_wyrok_takze_dl.html[/URL]
  15. [quote name='agiojoj']mari:crazyeye: Twoja Pusia jest zupełnie jak ja:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol:jest nas więcej....:cool3:
  16. Charliś niedobry jest:loveu: - nie da się czesać, a jakie ma kudełki - sama widzisz...:-( rozważam kompleksową usługę - pełny serwis - zęby+sierść u weta....ale boję się o jego serduszko... on daje się czesać (nie za długo!):shake: tylko blisko głowy - a dalej.... dredy prawie już ma !:mad: czeszę go tak "po troszeńkę", zanim zacznie kłapać tymi nędznymi resztkami ząbków.... nie wygląda jeszcze źle, ale sierść tak naprawdę ma zaniedbaną - dredy i frędzle z tyłu, choć i tak sporo wyczesałam tak "z doskoku", w końcu trzeba go będzie ogolić... nie chcę go siła przytrzymywać, bo się szarpie, rzuca - aż się zmęczy i dyszy - przecież nie narażę jego zdrowia albo i życia dla urody tylko.... no ale higiena....
  17. 11 lica 2011r. wczesnym rankiem odeszła za Tęczowy Most nasza Sabunia [*] :-( Odeszła pomimo szybkiej pomocy weterynarza - otoczona miłością, głaskana i tulona - zgasła:-( Ewo i Ludwiku - dziękuje Wam za ten ostatni, jakże szczęśliwy okres życia Sabusi !!!!!!!! Niech dobro, jakiego od Was doznała powróci do Was stokrotnie !!!!!!!!!!!!!!! *************************************************************** 21.02.2011 - po raz kolejny edytuję ten post, po raz kolejny piszę ledwie przez łzy widząc klawiaturę...tym razem z radości płaczę... Sama ma wspaniały dom !!!! Dotarła szczęśliwie i będzie odtąd żyła szczęśliwie!!!!! Z całego serca dziękuję Państwu za dom dla tej cudownej suni, za wielkie, kochające serca !!! I wszystkim, którzy na ten wątek na moją i innych prośbę przybyli, pomagali, wspierali czynem, i dobrym słowem - DZIĘKUJĘ !!!!! ____________________________________________________________________________________________________ 18.02. 2011r. Transport już jest, tylko niestety opóźniony o 3 dni - Saba pojedzie do wymarzonego domu dopiero w poniedziałek 10 lutego 2011 - wizyta przedadopcyjna, tak jak się spodziewaliśmy - wypadła bardzo dobrze i pilnie szukamy transportu dla Sabuni - z Wrocławia w okolice Pułtuska, Makowa Mazowieckiego, albo chociaż do Łodzi - stamtąd pan mógłby Sabę odebrać. Oczywiście zapewnimy pokrycie kosztów z tym związanych - prosimy o pomoc !!!!!!! Grudzień 2010 - Apollo ma wspaniały dom, Saba wciąż czeka! Jest dzielna i spokojna - trafiła do boksu z 2 innymi sukami - dogadują się dobrze, ale smutne, że Saba wciąż nie ma domu :-( _____________________________________________ 27 listopada - zadzwonił pan Tomasz..... musi oddać psy, zachorowała mu mama i psy muszą wrócić do schroniska....:-( 3 dni....:angryy: 24 listopada 2010r. - Apollo i Saba zawitały do swojego nowego domu na osiedlu Grunwald w Poznaniu. Bądźcie szczęśliwe, cudne psiaki!!!!! __________________________________________________________ Starszy pan z powodu choroby oddał do hotelu dwa piękne owczarki niemieckie, opłacił im 2 tygodnie pobytu, bo tyle tylko miał pieniędzy i prosił o szukanie im domu.... [IMG]http://lh5.ggpht.com/_HArJa8U_pgM/TJfCh35a0gI/AAAAAAAAACY/s0znkmF15wI/tn_IMG_1947.JPG[/IMG] Apollo i Saba są już w schronisku, wycofane, apatyczne, zupełnie nie interesują się przechodzącymi ludźmi - dramat trudny do opisania ! [IMG]http://lh4.ggpht.com/_HArJa8U_pgM/TJfCjMeEN7I/AAAAAAAAACg/aqEgXphqdhE/tn_IMG_1951.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_HArJa8U_pgM/TJfCkgp3DCI/AAAAAAAAACs/lc_u9vo34bQ/tn_IMG_1954.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_HArJa8U_pgM/TJfDbgPV9WI/AAAAAAAAAKA/Uh9EjwrwOH8/tn_IMG_2104.JPG[/IMG] więcej zdjęć i aktualnych informacji na stronie 6 tego wątku _________________________________________________________________ wysterylizowana sunia Saba oraz pies Apo (już wykastrowany:cool3:) w wieku 8 i 7 lat, zżyte ze sobą bardzo, a więc do adopcji razem - czy mają jakakolwiek szansę? Czy po latach szczęśliwie przeżytych u boku pana czeka je teraz schroniskowa wegetacja na ostatnie lata, a w końcu śmiertelny zastrzyk na metalowym, zimnym stole??? czym sobie na to zasłużyły??? pan zachorował, jest już staruszkiem - nie chcę osądzać jego decyzji - chcę pomóc tym pięknym i straszliwie smutnym psom... spotkałam je w niedzielę - to ich czwarty dzień pobytu w hotelu - po południu ich pan odwiedził swoje psy.... sunia jest tak smutna, że serce pęka od patrzenia na nią, oboje chowają się po kątach ogrodu, pod dużym jałowcem się ulokowały i nie chcą patrzeć na człowieka, nie chcą podejść, nie cieszą się, nie proszą o głaskanie - jak to czynią pozostałe psiaki z hotelu.... jaki los czeka te piękne psy? czy ktoś im pomoże? czy muszą umierać, jak ich pan? nie są jeszcze staruszkami, zdrowe i w dobrej kondycji mogą jeszcze długi czas być ozdobą, obroną i towarzystwem dla człowieka.... może jednak zdarzy się cud i znajdzie się dom dla dwojga owczarków?
  18. spotkałam panią, która zgłosiła interwencję w sprawie Clifforda - dawno to było, a ona wciąż go pamięta i pytała o niego.... ja też pytam - jak Clifuś się miewa? czy domek jakiś mu się szykuje, czy też zostanie u Was.... bo widzę, że serduszka Wam skradł ;)
  19. jak widać - na nudę Charlie narzekać nie może....:evil_lol: "starzec i dziecko" - tak nazwałam to zdjęcie, a maluch na szczęście znalazł szybciutko domek (z samochodu dzieciątko 2-miesięczne wyrzucił ktoś):angryy::mad:, ...miałam już osiem psiaków, żal mi maluszka i pusto się zrobiło, ale podgryzał łapki staruszkom, nękał ich zachęcając do zabawy.... teraz bawi się z malutkim chłopcem, a moja kochana psia geriatria odetchnęła z ulgą;)
  20. proszę o nr konta - wpłacę chociaż 20zł jednorazowo, więcej na razie nie mogę...
  21. [quote name='papatkiole']problem z łapami widac od razu, ze zdjęciem bym się wstrzymal do wyników krwii. Szczerze to raczej i tak nie ma szans na odratowanie łap, można tylko pomagać. Dobra karma, masaże, arthrofos lub podobne i mnóstwo miłosci ;) Dobre zdjęcie wymaga uspienia, co niepotrezbnie obciąży nerki, przynajmniej tak mi wszyscy mówili, a biegałem sporo przy tym. Dysplazji i tak nie wyleczą, a operacja w takim wieku byłaby bardzo ryzykowna z niewiadomym efektem. temat oczywiście do zgłębienia ;)[/QUOTE] wszystko to przekażę pani Anecie, bo dzwonię do niej i obiecałam "wsparcie", ona bardzo chce, aby Czarli w nagrodę za swoje niedole miał wszystko, co najlepsze :loveu: a w razie problemów z zachowaniem - pewna cioteczka z Wrocławia -taka ;)dogo- behawiorystka jest mi "winna przysługę" bo domek wspaniały dla jej tymczasa znalazlam - więc jakby było źle - nie omieszkam poprosić ją o pomoc, a że ma dobre serce....:cool3:nie odmówi mam jednak nadzieję, że Czarli szczęśliwy i radosny już na zawsze będzie, a problemy z łapką i zostawaniem w domu to przeszłość....
  22. właśnie ukazały sie ogłoszenia, które dla niej zamówiłam na bazarku ogłoszeniowym - około 70 ogłoszeń....oby to coś dało !
  23. [quote name='Romka']Dlaczego koniec wątku czy stało się coś nadzwyczajnego? to raczej początek.... oto zdjecia: wypuszczona na ogród stoi przerażona wraca pod drzwi, chce z powrotem do boksu - tam czuje sie bezpiecznie jak nie wpuszczą - chowa się z tyłu za domem razem z inną - podobnie reagującą sunią (widać ją z tyłu za Tiarą) one boją sie otwartej przestrzeni, człowieka... jest duża poprawa w porównaniu ze stanem z 4 czerwca, kiedy po raz pierwszy ja widziałam, jednak to za mało - ona potrzebuje DT i stałego kontaktu z człowiekiem, inaczej nie przestanie sie bać
  24. [quote name='papatkiole']byłem i widziałem na własne oczy. Po latach tułaczki Czarli dostał nagrodę. Ludzie świetni, pozytywnie zakręceni. Nawet na szybko dokonano małego przemeblowania żeby posłanko Czarliego było w odpowiednim miejscu bo we wcześniejszym zasłaniała ścianka :D w związku z tym szafka powędrowała do innego pomieszczenia. Zabweczki juz zakupione czekały na Czarliego, najmłodszy z rodziny od razu poszedł się bawić z Czarlim, dogadali się chłopaki od razu ;) Kongo w razie nudy czekało z przysmakami w środku, karma specjalistyczna od razu poszła w ruch, choć tutaj Czarli preferował jednak picie wody na zmianę ze swojej i kota miski(bo może miał lepszą:D) nie zapominając o rozlewaniu po całej podłodze. No zapomniałem powiedzieć, na dzień dobry, jak tylko wysiadl Czarli "podlał" i "użyźnił" choinkę. Nawet czarne scenariusze wygłaszane przez mnie nie robiły wrażenia na nowych właścicielach Czarliego co mnie bardzo ucieszyło Myślę że to jest jedyne właściwe zakończenie historii tułaczki Czarliego tzw happy end. Pozdrawiam serdecznie całą nową szczęśliwą rodzinkę Czarliego Podróż oczywiście przebiegła podczas konwersacji bardzo przyjemnie i znośnie szybko ;) P.S. zapomniałem dodać że Pani postanowiła zapłacić za całą podróż Czarliego, w związku z czym temat "koszty/transport" można uznać za zamknięty ;)[/QUOTE] ja to wiedziałam już po pierwszym telefonie od pani z zapytaniem o Dianę... dlatego właśnie zaproponowałam Czarliego - bo i pies wspaniały, i ludzie! jeszcze proszę o namiary na tego słynnego doktora, co to we Wroclawiu miał zająć się diagnozowaniem Czarliego - pani nie pójdzie z nim do takiego "zwyklego", na początek badania krwi, prześwietlenie łap (dlaczego wszyscy określają, że "siadają" mu te łapy") i wogóle dokładne, spokojne obejrzenie przez dobrego lekarza, a nie pobieżna wizyta w lecznicy.... no i fryzjer będzie, bo sierść wypada i jakby łupież - nieważne, że wszystkie psy teraz sierść gubią, Czarliego czeka pielęgnacja w salonie piękności, choć nie wiem, czy da się, żeby on jeszcze piekniejszy był ale jedno jest pewne - Czarli odbiera teraz swoją nagrodę za dotychczasową niedolę !!!! a ta nieudana adopcja i zwrot do Obornik właśnie - przyniosły mu takie szczęście !!!!
  25. [quote name='xmartix']oo super! Mały w nowym domu, a Mari ma miejsce na następnego ;D[/QUOTE] jakby mi Demi nie "nakładła" do głowy, pewnie już by został.... powiedziałam, że już nie wezmę nastepnego.... ale dzwoniła czerda - jest piesek z interwencji..... a ja jeszcze płaczę (nie uwierzycie - Łatuś też bardzo tęskni za Małym - oni się ze sobą zżyli, Łatek nie jest do adopcji, bo choć młody, to chory - alergik, właśnie znów sterydy łyka, no i po 2 latach.... nie, mojej przyjaciółce nie oddałam go rok temu latem -a tak bardzo go chcieli) dzwoniłam zapytać, jak Mały.... tak, jak myślałam - wszyscy zachwycemi nim, zdobył ich serca od pierwszej chwili.... no i ma nowe imię - Oskar ! mój Mały Oskarek kochany, tak mi smutno....
×
×
  • Create New...