Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20355
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Cajus JB']Umieściłem na nk: [URL]http://nk.pl/profile/25776426/gallery/album/15/916[/URL] [URL]http://nk.pl/profile/25776426/gallery/album/15/917[/URL][/QUOTE] widziałam, dziękuję !!!! [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1275252930[/URL] ja oprócz naszej-klasy zrobiłam jeszcze allegro...niezbyt mi tekst się podoba, :shake:ale jakoś nie potrafię myśleć (podpowiedzcie coś może, to zmienię, jest 14-dniowe) :loveu: zabrałabym ją do domu, gdybym tylko mogła...:-( i Ślepcia też :-( one w tym kojcu-wybiegu dużym na działce mają naprawdę fajnie,no i gotowane codziennie jedzonko, ale zima idzie, a to staruszki...:placz:
  2. [quote name='E-S']No i się zwyłam .... z nieoczekiwanej radości i miłego zaskoczenia, że limit ludzi empatycznych, o dobrym sercu i mądrych a jednocześnie posiadających fizycznie miejsce dla kolejnego zwierzaka w potrzebie - nie został jeszcze wyczerpany. Dziewczyny, jesteście WIELKIE i super i zawsze takie bądźcie ! Właścicielce Gogusia gratuluję i pieska i serca i cudownej rodziny. Psiaku śliczny - szczęście już masz ! Zdrowia więc życzę.[/QUOTE] podpisuję się !!!!!!!!!!! jak jest miejsce w sercu, to i w domu się znajdzie.... wiem coś o tym, :cool3:mam....osiem !
  3. [quote name='Marinkaa']A do Wrocławia nie da rady?[/QUOTE] to 50 km od Malczyc, ale może uda się i taką "podróż" zorganizować domek jest dobry, polecony przez naszą wet
  4. [quote name='Marinkaa']Hehehe...tak jest szefowo :) :cool3: [COLOR=Red][SIZE=4][FONT=Arial]Szukamy transportu na trasie Bełchatów Malczyce: [/FONT][/SIZE][/COLOR][URL]http://mapa.targeo.pl/Belchatow_Malczyce,28,16.49246,51.21976?l=aa1e85dabd57fa00[/URL][/QUOTE] ewentualnie Środa Śląska i okolice - podjedziemy :)
  5. [quote name='Ellig']Pomoge w ogloszeniach, natomiast historia psiakow mozna zainteresowac Fundacje dzialajace na tym terenie, TOZ.....[/QUOTE] właśnie tak - bo tam na miejscu jest tylko sama pani Danusia -i nie ma kto jej pomóc my wszyscy daleko mamy do Bełchatowa, a u siebie na miejscu psich nieszczęść niemało....
  6. [quote name='obraczus87']Czy są jakies postanowienia?? NA uzbieranie deklaracji na kwotę 1200zł nie ma co liczyć. Taka jest prawda. Zaraz będą bardzo duże mrozy. Naprawdę lepiej dla Nich bedzie gdy trafią do schroniska a stamta bedziemy próbować szukać im domków... chyba że beda jakieś lepsze zdjęcia maluchów to już można je ogłaszać.[/QUOTE] to chyba najlepsze wyjście i jedyna skuteczna pomoc dla nich... na naszej-klasie do Moniki zgłosiła się osoba, która pokryłaby koszty hotelu za 1 miesiąc.... ale co potem? to sporo piesków i sporo pieniędzy - tylko dużą i stabilną finansowo organizację stać na ich utrzymanie.... a te biedactwa marzną w lesie....
  7. [quote name='siekowa']Wspaniale, że Goguś jest już w swoim kochającym domku. :)[/QUOTE] cudownie!!! pani Małgosia wrzuciła już fotki na naszą-klasę... z kąpieli i po niej .... słodkie i cudne! ależ się chłopakowi poszczęściło !!!!
  8. [quote name='Marinkaa'] Funiu o dziewczynki nadal nikt nie pyta?[/QUOTE] bank :shake:nie odnotował żadnych nowych wpłat od mojego ostatniego "sprawozdania", za to przyszedł rachunek za kolejny miesiąc - po podwyżce wynosi on 480 złotych:help1: nie wiem, czy damy rade tyle uzbierać...:niewiem: a jeszcze u nas "wysyp" jakiś bezdomnych psów i kotków maleńkich:-(
  9. [quote name='Fundacja Medor'][URL]http://www.schronisko.sanikom.pl/[/URL] tylko to schronisko znam w tym rejonie w łodzi jest p zbyszek który odławia psy strzelbą na naboje usypiajace koszt 150 zł[/QUOTE] strzelbą???:placz: to małe psiaki.... żal ich...:-(
  10. Byłam dzisiaj u Ledy i Ślepka - nawet go pogłaskałam i nie warknął, tylko się zatrzymał, a ja go delikatnie głaskałam... a Leda jak się tuli do głaskania.... wczoraj nie chciała jeść, dopiero jak odjeżdżałyśmy z Beatą - podeszła do miski i jadła - ona jakby się bała jeść przy nas..... ale czemu??? dzisiaj się do mnie tuliła bardzo, ona chyba coraz mocniej kuleje - myślę, że jej zimno.... ona ciepłego domku potrzebuje dla starych kości, grubasek też :(
  11. [quote name='mari23']zamówiłam im duuuuuuuuuży zestaw ogłoszeń u CatAngel oby przyniosły im szczęście...no i domek, albo chociaż "pracę" z zakwaterowaniem...[/QUOTE] no i już są !:multi: dziękuję, Aniołeczku !!!:loveu: a co tam u naszych chłopców - jak się miewają w schronisku?
  12. [quote name='Cajus JB']chyba wszyscy wiemy co potrafią ząbki. Doczytam i umieszczę obydwa psiaki u siebie w galerii nk. To na początek. Leda ma gotowca, a Ślepek?[/QUOTE] mnie spotkało to po raz pierwszy.... Kreciuś nigdy mnie nie ugryzł, choć próbował na początku.... a co do Ślepka - chyba nikt go nigdzie nie ogłaszał dotąd, planowałam go dodać jutro, bo przekonałam się, że jak się dodaje więcej zdjęć jednocześnie - większość ogląda tylko to ostatnie... adoptować Ślepka mogą tylko wyjątkowi ludzie - przeciętny "Kowalski" ślepego staruszka nie weźmie, a jeszcze gryzącego..... biedna psina...
  13. [quote name='Cajus JB']Zapisuję się do Ledy.[/QUOTE] Dzięki ogromne! piszę jednym palcem - wczoraj ratowałam z opresji Ślepka, bo wlazł w zakamarek, z którego nie potrafił wyjść, no i "w dowód wdzięczności" zostałam boleśnie pogryziona...:placz: nie są to wielkie rany, bo piesek mały, ale bolesne, oj, bolesne bardzo... Kreciuś mój malutki [*] też się bał i gryzł, ale tylko przy pierwszym dotyku, potem podstawiał się do głaskania... Ślepek chyba nie wie, co to głaskanie, gryzie cały czas... biedak:-( a Leda -piękna, spokojna, delikatna.... i jednak lękliwa.... tak mi ich żal - są razem, choć Ślepkowi to pewnie wszystko jedno, nie jest towarzyski - boi się, to takie małe, przerażone biedactwo... koniecznie przed zimą muszą znaleźć ciepłe domki - to starsze pieski, Leda mocno kuleje
  14. [quote name='Klaudus__']Też się tego obawiam bardzo... Może warto by zajechać tam do Nich i sprawdzić ogrodzenie?? Jakoś zawsze się obawiam wydawać takie bojaźliwe psiaki... nie ucieknie, nie....;) bo :evil_lol:zostanie chyba u mnie... tak myślę, bo państwo nieco jednak się boją dzikuska wziąć, a ja nie mam serca ich przekonywać, że nie ma czego się bać...:cool3: podobno ta starsza pani nie zgadza się na drugiego psa.... ale za to maleńki szkielecik z tysiącem kleszczy ma wspaniały domek, :multi: mnie ich wahanie nie zmartwiło w czwartek sterylka niuni
  15. [quote name='fiorsteinbock']Trzymamy i czekamy na wieści :)[/QUOTE] pan przygarnął maleńkiego czarnego pieska którego znaleziono w lesie (szkielet z tysiącem kleszczy), wet mówi, że piesio roku jeszcze nie ma...:shake: a niech tych ludzi...:angryy: trochę szkoda, że nie wziął naszego przystojniaczka, ale pociecha taka, że inny bezdomny ma domek - wspaniały domek ! wciąż o nim pamiętam - jeśli chcecie - mogę mu allegro zrobić z naszego stowarzyszenia
  16. [quote name='aanka']No to przytulcie Go mocno :evil_lol:.......................[/QUOTE] mocno nie, tylko delikatnie! i ode mnie także go przytulcie i ucałujcie... a mocno - to wyściskajcie jego nową panią - Małgosię.... baaaaaaaardzo mocno!
  17. [quote name='Basia1244']A może nadają się do koni? Meri? [url]http://www.dogomania.pl/threads/193748-Dwa-psy-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85ce-poszukiwane/page4[/url] Może tu je dać?[/QUOTE] tam już tłumy zgłoszone, w tym "moje" dwa stróżujące.... ale jest nadzieja.... na allegro mają 2 obserwatorów - czy to ktoś z Was? oby to dwa domki były.....
  18. zamówiłam im duuuuuuuuuży zestaw ogłoszeń u CatAngel oby przyniosły im szczęście...no i domek, albo chociaż "pracę" z zakwaterowaniem...
  19. [quote name='Ingrid44']To sa cudowne wiesci. Najwazniejsze ze ludzie znaja sie na zachowaniu psow i nie oczekuja ze Misia wlezie im jutro na kolanka. Bedzie jej tam dobrze bo poczuje ze jest kochana i to jej dom. Ja tez bym plakala . Tyle serca i czasu wlozylas w jej socjalizacje. Az juz samo lapanie i oswajanie zasluguje na medal . Bardzo , Bardzo sie ciesze. :) :) :)[/QUOTE] Dziękuję za tyle ciepłych słów, naprawdę dziękuję.... to pomaga, kiedy większość "normalnych" wokół patrzy na człowieka z politowaniem, w najlepszym wypadku porównując do Violetty...ale my tu na dogo wszyscy "stuknięci"... sami swoi :) :) a państwo już zabrali to kudłate leśne maleństwo..... teraz czekają na ...chyba jednak Misię, bo ona cieszy się, kiedy się ją tak woła (może to ma związek z Misiem, którego ona najbardziej lubi z moich piesków) naprawdę rzadko spotyka się takich ludzi, jak ci Państwo..... wciąż jestem pod wrażeniem ich dobroci i ciepła, wyrozumiałości da przestraszonej istoty...
  20. [quote name='koosiek']Może podeślij psiaki do Siekowej? Ona prowadzi profil na facebooku dla starszych psów, stamtąd jest chyba duży odzew... Może udałoby się znaleźć im prawdziwe domy...[/QUOTE] podeślę - dzięki za radę, choć Siekowa to się pewnie nie ucieszy - ma pełne ręce roboty... a psiaki - oboje - dzisiaj z hotelu trafiły pod opiekę mojej koleżanki - Beaty - w hotelu nie mogły dłużej zostać... jednak to miejsce dla nich jest naprawdę tymczasowe, choć opieka serdeczna i dobra, staruszki muszą być w ciepełku, a nie w kojcu z budami...
  21. już wszystko na dobrej drodze! Goguś czuje się lepiej, adopcja - jesli pani Małgosia się zdecyduje - jest możliwa i transport też Goguś już jest w lepszym trochę stanie, dzisiaj będzie miał badania krwi mam już kontakt z azylem, w którym on jest (nie w schronisku!), do potencjalnego domku pani Małgosi też już napisalam tak więc już się nie denerwujcie, tylko kciuki zaciskajcie mocno... ;)
  22. Wczoraj byli państwo oglądać Tiarę (ona naprawdę miała na imię Misia - tak się na to imię cieszy) wspaniali ludzie, delikatni, wrazliwi na psa, nie podchodzili do niej, czekali, aż ona podejdzie (co ciasteczek przywieżli - moje psy wszystkie nie objadły się, ale obżarły!:mad:) Jedynie Miłeczka nie chciała jeść, boi się bardzo w nowym miejscu... tak mi jej żal... A Misia - Tiara spodobała się państwu, tak więc po sterylizacji ją zabiorą do siebie - naprawdę takiego domku KAŻDEMU pieskowi życzę! Że bogaty, na 15-arowej działce pięknie ogrodzonej (w samym Mieście Skarbów czyli naszej Środzie Śląskiej) - to jedno, ale że ludzie wrażliwi na cierpienie zwierząt i nie swoje, a ich potrzeby - to drugie i najważniejsze! właściwie to "z obowiązku" pozwoliłam im przyjechać ją zobaczyć, z nadzieją, że u mnie zostanie, ale jak poznałam tych ludzi - to... własnie dlatego, że pokochałam tę sunię - chcę, żeby to ona była szczęśliwa mając cudowny dom, a nie ja - mając ją... u nich będzie jej nawrawdę cudownie.... i jeszcze malutkiego kudłacza-szczekacza jej wezmą do towarzystwa (znalazl się właśnie niedaleko w lesie taki szkielecik wyrzucony i dzisiaj mają pojechać po niego) Sunia naprawdę się im spodobała z wzajemnością, choć pan widząc jej lęk nawet nie próbował jej głaskać, a do pani sama podeszła (na widok łakoci oczywiście;)) o ich kakuazce opowiadał, pokazywał zdjęcia, o koniach też.... po prostu super ludzie - zachwycili mnie swoją osobowością, o domu nie opowiadali, ale z rozmowy wywnioskowalam, gdzie to jest - a oni skromni, delikatni, nie nastawieni na "mieć psa" - to nie rzecz, nabytek - nie mówili tego, ale i nie dało się nie zauważyć... matrwią się, jak sunia zniesie stres związany ze zmianą miejsca.... i ja się martwię.... i jednak już ryczę...
  23. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/351/bc6661ee7b1d5784med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/351/aff6a6bed203d61c.jpg[/IMG][/URL] na pytanie: "co z kotem" odpowiedź jest powyżej, a brzmi.... "kot górą" ???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Czarli, nie daj się sierściuchowi!!!;)
  24. [quote name='zerduszko']To zawsze boli. Ale jest mnóstwo takich, których nikt nie chce i to na takie ja czekam - zawsze się tak pocieszam. Trzymać kciuki za co? ;)[/QUOTE] chyba jednak za to, żeby została u mnie.... ale może tam byłoby jej lepiej... ja się nie nadaje na DT!!! wysłałam mu chyba z 10 różnych - zdjęcia i opisy.... a jego wzruszyły wystraszone oczy Tiary.... a tyle ślicznych i radosnych mu wysłałam.... no lepiej dla niej chyba, jak będzie miała prawdziwy dom, nie takie schronisko, jak u mnie (od wczoraj jeszcze drobniutką, malutka, na 1 oczko ślepą i kulawą 9-latkę mam) ale ja przez te 2 tygodnie czekania na nią po nocach i ten miesiąc "oswajania" dzikuski... chyba ją pokochałam...
  25. cioteczki, mam.... no nie problem, bo cieszyć się powinnam...:-( Tiara spodobała się pewnemu panu - kocha psy, godzinę przez telefon opowiadał o poprzedniej suni, która w czerwcu "odeszła na zawał" - tak to określił i tym mnie ujął... jutro o 11 chce przyjechać ją zobaczyć - mówię mu, ze jeszcze sterylka będzie, że ona musi się bardziej oswoić, otworzyć.... to dom na 15-arowej działce, w Środzie Śląskiej, na osiedlu domków jednorodzinnych.... państwo pracują, teściowa cały czas w domu.... czemu się nie cieszę????:placz:
×
×
  • Create New...