-
Posts
20355 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
FART-krzywa łapka nie przeszkodziła adopcji-niuniek w nowym domu
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Biedny piesio jak nawet nie wie ze mu bedzie lepiej na kocyku :( :( :( :([/QUOTE] takie chore ma łapki i na betonie leży....:-( -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Kwota sterylizacji z zastrzykami na drugi dzień to 180zł od suczki .rzaem 360 zł . Trzeba dozbierac i za 10 dni pierwsza z nich poszłaby na zabieg . Dajcie znać kiedy uzbiera się cała kwota to umówię termin .[/QUOTE] umawiaj i niech wystawią fakturę na Stowarzyszenie, jak jest 300 to i 60 się znajdzie... niech już mają to za sobą, może spokojniejsze będą ;) -
ale to trudne - ona tak patrzy tymi oczkami swoimi, że wszystko bym zrobiła dla jednego jej "uśmiechu" nie nadaję się na tresera, a gdybym była sędzią - pewnie ułaskawiłabym płaczącego przestępcę myślę, że Misia mieszkała kiedyś w bloku i chodziła na spacery, bo idealnie idzie na smyczy - smycz luźna, a ona idzie równo na wysokości nogi i nie wyprzedzi, wogóle mądra jest bardzo, no i łapkę daje ZAWSZE jak czuje się zagrożona (np. u weta albo jak przechodnie się jej przyglądają)- patrzy mi w oczy dając łapkę i tylko nie mówi - obroń mnie, proszę ! - znaczy... mówi - oczami i łapką ;) ale musiała być bardzo bita - dwa miesiące jest u mnie a wciąż się boi, jak schylam się żeby zapiąć smycz...:-( a jak ją chciałam zmierzyć..... "płaski" pies ma naprawdę mało w kłębie:evil_lol:
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Suczka jest w hoteliku. 6zł za dobe. Bedzie miała szczepienia -dostałam od pani Danusi numer do dziewczyny , która chce szczeniaka. Zadzwonie i porozmawiam.Aleee wizyte przedadopcyjna zrobia 2 osoby.[/QUOTE] na koncie Stowarzyszenia Help Animals jest 30 złotych dla rodziny z lasu... na 5 dni w hotelu jest... -
u Charlisia wszystko dobrze - jeśli chodzi o serce, ale chyba znów mu badania zrobię, bo dość często wymiotuje żółcią... wydaje mi się, że on jakby wciąż był głodny - zjada swoje i nie tylko, a jak nie nałożę - wymiotuje żółcią.... a jest grubaskiem już, łapki mu się rozjeżdżają, bo mięśnie za słabe i stawy pewnie też.... daję mu 3-4 razy dziennie ryż gotowany z kurczakiem (zmieniłam, bo dotąd bylo mięso mielone, ale kurczak bardziej "dietetyczny") a poza tym to dziadzio ma... konkubinę!!! ;) Miłka pierwszego dnia pobytu strasznie się do niego rzucała, jawił się maleństwu jako wielki czarny potwór, który chce ją pożreć, a on tylko powąchać chciał, bo ślepy przecież, a teraz - Miłka boi się Tiary i ewakuowała się ze swojego spanka do Charliego, a on albo śpi pod stołem, albo... z nią !!!
-
na razie czekam i liczę na cud.... jak wychodzę z Misią i resztą - Miłka nie wyjdzie na spacer,chowa się, ale wczoraj wieczorem trzęsącą się ze strachu Mileczkę obwąchała dość długo Misia (pod moim czujnym okiem)... żal mi Miłeczki, jednak muszą się do siebie przyzwyczaić....jak wychodzę do pracy - Misia niestety musi zostać zamknięta osobno w moim pokoju, bo boję się o kota i Miłkę... Miłeczka pierwszego dnia ze strachu próbowała gryźć Charliego, bo ślepotek koniecznie chciał ją powąchać - dla maleńkiej jawił sie jako wielki (jest średniej wielkosci;))czarny stwór, który chce ją pożreć... a teraz - Mileczka ewakuowała się na spanko Charliego, a on - jako rycerski mężczyzna i pewnie obrońca ;) - śpi pod stołem, albo....śpią razem :) może i z Misią będzie dobrze.... oby! tak myslę, że ona może mieć jakieś hormonalne "niepokoje" po tej sterylce, a jak się tak zastanawiam patrząc na nią - to jakby w niej dwa różne psy drzemały - pokorniutka, skulona, przestaszona biedulka i... groźna dominatorka, która potrafi pokazać ząbki... w sobotę pokazała je mojemu mężowi, choć nic jej nigdy nie zrobił przykrego i lubi ją bardzo - nie pozwoliła mu podejśc do mnie - mam obrońcę, haha !!!! :)
-
[quote name='Basia1244']Masakra z tym zainteresowaniem onkami - w schronisku jest masa onków i onkowatych psów, nie ma komu ogłaszać, wątków zakładać, adopcje dużych psów właściwie stoją w miejscu - podłamana jestem. No ale wierzę, że ktoś jednak potrzebuje fajnego psa/psy do pracy![/QUOTE] właśnie odnowiłam im allegro, bo poprzednie sie zakończylo.... smutne - było 1271 wyświetleń - odliczając kilka moich i Waszych - wśród tylu ludzi nawet jeden domek się nie znalazł....
-
mam dwie wiadomości - dobrą i złą: dobra jest taka, że szwy zdjęte dzisiaj, rana wygląda idealnie, wszystko jest dobrze, zła jest taka: Tiara-Misia zaatakowała malutką Miłeczkę :-( - kruszynkę ostatnio przygarniętą, nic się nie stało, bo byłam blisko, ale Miłka teraz panicznie boi się większej "koleżanki" i trzęsie się ze strachu na jej widok, nie chce wyjść spod ławki kuchennego narożnika... to Miłka - maleństwo ślepe na 1 oczko, wysterylizowana 9-letnia sunieczka która niedawno straciła dom i trafiła do mnie
-
[quote name='Kenzo']Mari pewnie jakieś niskopodłogowe;)[/QUOTE] Pusia "przecieka", jak śpi - to już wiem i leczymy, ale to nie wszystko...niskopodłogowych biega po domu niemało - Misiek, Pusia, Kilusiek i Miłeczka, średniaki to Charlie - ślepy staruszek i Tiara - przerażona sunia z Obornik zabrana... no i bądź tu mądry, czlowieku... najgorsze jest to, że Miłeczka bardzo boi się z Tiary - one niby obie na DT ale... kto je weźmie... i czy ja oddam?
-
FART-krzywa łapka nie przeszkodziła adopcji-niuniek w nowym domu
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Ogonek pisze piekne teksty :)[/QUOTE] tekst jest piękny, ale i Fart też! tak mi go żal, że najchętniej bym go wzięła.... ale wzięłam już osiem....niektórzy są przekonani, że otworzyłam schronisko... -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłynęło: 300,- na sterylizację od czerdy:loveu: 18,- bazarek dla Mai i Kai od ALDRUMKA:loveu: poszedł w piątek przelew za hotel - 480 złotych, czekamy na fakturę/rachunek za sterylizację, kasa już na to jest:multi: i "tradycyjnie" dzisiejsze wpłaty będą... jutro;) -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
na konto Stowarzyszenia Help Animals wpłynęło: od Anny K. ze Żmigrodu dnia 18.10. - 30 złotych "dla rodzinki z lasu" -
No niestety, zaplanowana "akcja" nie wypaliła, i nie mogę liczyć na obiecaną wcześniej pomoc w najbliższym czasie (conajmniej miesiąc)...problemy jakieś:-( a u Misia bez zmian- ludzie się sądzą, długo to jednak jeszcze potrwa, a pies samotnie pilnuje tego, o co oni się sądzą... raz dziennie ma gości - radośnie ich wita i smutno żegna, a pani Elżbieta już o niego nawet nie pyta...sądowych spraw pilnuje... od dwóch innych osób, które o pomoc poprosiłam ( i na które bardzo liczyłam) dostałam burę, że mam się zająć psami, które nie mają domu, ogrodu, budy ani miski - a to wszystko ma Misio i czego ja sobie kłopotów szukam.... zostałam sama.....:placz::placz::placz:
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Ruda sunia będzie miała domek w Świdnicy.[/QUOTE] jak ja się cieszę!!!! -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']czy ktoś chce szczeniaka? mamy 6 znalezionych przez dzieci w kartonie pod śmietnikiem w Obornikach Śląskich, 10-dniowe ktoś jak śmieci wyrzucił.... jeśli ten szczeniak znalazłby domek w Bełchatowie, to bez kosztów transportu by było, a tej pani od nas dalibyśmy jedno z tych "śmietnikowych"[/QUOTE] niestety, ani tamte (od weekendu będą we Wrocławiu - kontakt do Ulvhedinn), ani ten z Bełchatowa - do tej pani z Malczyc nie pojadą, znalazła dzisiaj jakiegoś szczeniaka w sąsiedniej miejscowości..... ja do niej dzwonię z wiadomością, kiedy piesek przyjedzie, a ona, że już znalazła i ma.... ale dzwoniła pani ze Świdnicy - chce szczeniaka - podałam już namiary Ladymoni - może to TEN domek... -
miód? coś mi się przypomniało... któregoś ranka - jak codziennie - zbierałam psie kupki na moim podwórku, mam do tego specjalny "zestaw" :cool3: przechodzący znajomy pan pyta ciekawie: a co pani tam tak zbiera? Ja mu na to: Kto ma pszczoły - zbiera miód, a kto pieski..... no cóż może zbierać?...:evil_lol:
-
teściowa chora, po chemii i innych podobnych przejściach....a psa się po prostu boi! oni mieli w domu kakukazkę, która kiedyś przez kilka godzin tej teściowej z garażu nie wypuściła, do powrotu państwa z pracy,ewidentnie nie lubiła kobiety i dlatego ona już nie chciała o żadnym psie słyszeć...postawili jąprzed faktem dokonanym raz, to może odczekają i...powtórka ;) Mikuś malutki jest, jak babcia przywyknie trochę i - tak myślę - polubi go - to pewnie i na drugiego się zgodzi... bo domu lepszego dla niej chyba nie znajdę, a do pierwszego chętnego nie oddam - tak powiedzialam panu - sunia poczeka... albo u mnie zostanie,jeżeli wogóle komukolwiek ją oddałabyjm, to tylko wyjątkowym ludziom i tylko dlatego, żeby miała lepiej, niż u mnie... no i żebym mogła kolejnej bidzie pomóc
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti']a zostały jeszcze jakieś szczeniaki?[/QUOTE] czy ktoś chce szczeniaka? mamy 6 znalezionych przez dzieci w kartonie pod śmietnikiem w Obornikach Śląskich, 10-dniowe ktoś jak śmieci wyrzucił.... jeśli ten szczeniak znalazłby domek w Bełchatowie, to bez kosztów transportu by było, a tej pani od nas dalibyśmy jedno z tych "śmietnikowych" -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Przelałam przed chwilą 20 zł na suńki, na październik.[/QUOTE] dotarło! jest już na koncie: 20,-zł Energy:loveu: 15,-zł Bazarek dla Mai i Kai - brelok czerwony - wpłaciła TULA z Radomia:loveu: 20,-zł bazarek dla Mai i Kai - wpł. E-S z Lublina:loveu: 70,-zł bazarek dla Mai i Kai - z Krakowa mama Alfika:loveu: DZIĘKUJEMY !!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Przelew za hotel na kwotę 480 złotych pójdzie jutro. Jest jeszcze jedna wspaniała wiadomość: nie zbieramy na sterylkę! :multi: pewna cudowna duszyczka co ją tu na dogo czerdą zwiemy wpłaci dzisiaj na ten cel całą kwotę 300 złotych :multi::multi::multi: funiu sterylizuj dziewczynki! P.s. czy ta kwota będzie płatna na konto lecznicy? bo z konta stowarzyszenia pójdzie, tak jak hotel i inne dotychczasowe koszty ? -
Charlis zemdlał jakieś pół godziny temu, ale tylko chwilkę to trwało, już jest dobrze, niewiele brakło, żebym to ja zeszła na zawał.... już mi lepiej, a on cały czas za mną chodzi....:loveu: kochany starowinka mój...:loveu::loveu::loveu: teraz domaga się pieszczot.... może ona tak symulował, żeby sprawdzić, czy go kocham?;)
-
małej psinki nigdzie nie ma.... :shake:chodzę, szukam, pytam.... albo ją ktoś przygarnął - albo właściciel zgubę odnalazł nie wyglądała na zaniedbaną, była tylko straszliwie przerażona i głodna - może tylko się komuś zawieruszyła - np. wędkarzowi jakiemuś, bo przyjeżdża ich tu sporo i niektórzy :angryy:"zapominają" o psach - bez zamiaru wracania po nie ale to cudo po prostu zniknęło tak nagle, jak się pojawiło, jeden wieczór tylko, pani, która wieczorem codziennie z yorkiem swoim kilka razy chodzi mówiła, że tylko wtedy raz była ta psinka, wcześniej nie widziała jej... mimo to rozglądam się i pytam, a jednego jestem pewna - jak bezdomna i ktoś złapie - do mnie przyniesie!:razz: dzwonił pan zainteresowany adopcją Tiary - Misi.... no i :oops:musiałam wpisać w google "kawa po irlandzku" - bo na taką mnie zapraszał w ramach przeprosin.... starsza pani kategorycznie nie zgadza się na drugiego psa.... a pierwszego - Mikusia - sama mu przecież podesłałam z tego lasu... pan będzie jeszcze próbował przekonać teściową...
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[QUOTE=agiojoj; A dziś ktoś z domowników zostawił otwarte drzwi od pokoju.Mój syn pałaszował kiełbachę.Kazik krążył wokół niego jak indianin w tokach i na to wlazł Budyń.Chciał po prostu "pożyć" ze wszystkimi przy ognisku domowym.Ale to był moment.Kazik od razu na niego z kufą.....a Budyń w tył zwrot i odszedł na korytarz:crazyeye: Normalnie szok!Ale myślę,że raczej chodziło mu o to,że ja bym była barrrrdzo niezadowolona gdyby odparł atak Kazika i nie chciał kłopotów:shake:[/QUOTE] Budyń "dorośleje" chyba.... albo zastosował przysłowie "ustąp głupszemu, sto dni odpustu" :evil_lol: ależ oni piękni, i rudzielec, i "pogromca rudzielców":loveu::loveu: