Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Mada:)']Słuchajcie... Byłam wczoraj z schronisku i widziałam te dwa, piękne psy. Aktualnie mają wspólny boks z małym wybiegiem. Psiaki bardzo za sobą piszczą/ wyją więc rozdzielenie ich nie będzie możliwe - na ich szczęście. Psy bardzo przyjaźnie się zachowywały przez kraty. Owszem - szczekały, ale ogony im merdały i mogliśmy się zbliżyć do krat bez problemu. Widać, że zaufały już pracownikom - do nich podchodzą zdecydowanie odważniej. ;) Co możemy zrobić, to jedynie je ogłaszać razem. To wszystko, bo oprócz nich mamy do ogłaszania ok 85 psiaków. Kto pomoże w ogłoszeniach?[/QUOTE] u mnie maja allegro i naszą-klasę na 2 profilach, facebooka też mają - Gosia pomaga i parę osób z naszej-klasy zgłosiłam je na wątek, gdzie szukają dwóch stróżujących, ale chętnych tam tak dużo, że pewnie szansy nie mają... czekam na plakat - wysłałam fotki znajomej plastyczce cieszę się,naprawdę bardzo się cieszę, że są razem - one naprawdę mają tylko siebie - człowieka to one nie miały nigdy - stróżowały, ludzie się zmieniali, karmili resztkami ze stołówki (obrzydliwie to wyglądało, mnie się niedobrze zrobiło na widok ich miski) Bardzo, bardzo Ci dziękuję za wiadomości :loveu: - na mnie możesz liczyć, a jeśli miałabyś możliwość jakich płatnych ogłoszeń - daj znać - pomogę
  2. [quote name='Ania i Kajber']Oby jak najszybciej znalazły dom, opowiadam o nich komu się da.....[/QUOTE] to tak jak ja.... ja opowiadam nawet takim, którym wiem, że się nie da.... liczę na cud...
  3. jaka niunia cudna!!! Ania powyżej - też cudna !!! ;):loveu: edytuję w "desperacji", bo o Miłkę chodzi i czas tylko do soboty...:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/339/87d3f8916a4c5921med.jpg[/IMG][/URL] sunię 8 lat temu ktoś podrzucił ludziom już ciężarną - za płot... łapkę miała złamaną... szczeniaczkom dom znaleźli, malutka wysterylizowali i z racji milutkiego usposobienia dali jej na imię Miłka... ostatnie 2 lata mieszkała z dużą sunią Bajką - ON państwo musieli sprzedać swój dom, poprosili o pomoc miesiąc temu chyba - Bajce już domek znalazlam (cudowny - we Wrocławiu) a Miłeczka.... dwa tygodnie temu skaleczyła sobie oczko, nie dało się tego wyleczyć i już widzi tylko na jedno... reasumując - jak pobiega, to kuleje, ślepa na 1 oczko, wiek 8-9 lat.... pani dzisiaj zadzwoniła, że w sobotę muszą dom opuścić.... ona woli ja uśpić, żeby odeszła szczęśliwa, niż zostawić i skazać na poniewierkę.... i co ja mam zrobić???? chyba w sobotę po nią pojadę.... TZ wywali mnie z domu.... kto przygarnie kobietę z 8 psami ? więc już od dziś szukam (szukamy!:-() domu...
  4. [quote name='CatAngel']mari23 masz pw ;)[/QUOTE] bardzo dziękuję!!!
  5. Żołędzi mogę nazbierać, ale musiałabym pocztą wysłać... daleko mieszkam.... dostałam link do wątku Myszuni... mam nadzieje, że jeszcze nacieszy się Tobą, a Ty - nią.... i że zdążę choć troszkę pomóc... ja niestety niedawno pożegnałam mojego kochanego Krecika...
  6. [quote name='magda222']A dlaczego one nie mogły zostać dłużej na działce Beaty? Edit: Kiedy dokładnie one trafiły do naszego schroniska? Czy są agresywne w stosunku do człowieka czy tylko dzikie i boją się człowieka?[/QUOTE] do schroniska pojechały w czwartek - 30.09. na działce - to niewielki kawałek wśród innych ogródków - Borys nie dał się uwiązać, uciekał przez ogrodzenie ogródka i leżał na dróżce prowadzącej przez środek ogródków działkowych- niektórzy działkowicze bali się jego szczekania i Beata miała problemy, nawet jedno babsko skargę złożyło... a Borys zażywszy wolności wracał za płot (górą!) do kolegi... po podniesieniu ogrodzenia Borys przerzucił się na podkopy (dziwnie sie uparł na sasiednią działkę - tej pyskatej baby:mad:) .... to bardzo mądry pies! i wierny przyjacielowi! pismo do gminy było napisane wcześniej, jeszcze przed zabraniem ich do Beaty, decyzja gminy jakoś tak zaskoczyła samą Beatę, że dopiero po ich zabraniu dotarło do niej, jak bardzo się z nimi zżyła.... miała wprawdzie z tą jedną babą kłopot, ale mimo to chyba dopiero po fakcie dotarło do niej to, co te psy spotkało, strasznie jej ich żal, dzwoniła nawet do schroniska... jednak myślę, że budy w środku pól i ogródków to niezbyt dobre miejsce dla nich.... one do człowieka nie są agresywne, bardziej dzikie i przestraszone, Borys jest odważniejszy - jakby bronił tego drugiego... one mając dwie budy do dyspozycji - spały w jednej...
  7. [quote name='magda222']Mari dowiem się jak się miewają i dam znać. Narazie pewnie objął je 14-dniowy okres kwarantanny, więc są osobno w boksach.[/QUOTE] dziękuję! najtrudniej się z tym pogodzić Beacie, która je ostatnio miała na swojej działce...
  8. [quote name='magda222']Mari23 ja jestem z Tychów. Ale co ja mogę zrobić w tej sytuacji?! Pomagamy na ile jest to możliwe, ale nie da się pomóc wszystkim psom. Wyciągamy psy i wywozimy do hotelików gdzie czekają na swój własny dom. Ogłaszamy. Dziewczyny organizują akcje adopcyjne. Nie damy rady pomóc wszystkim psom ze schroniska. Chyba, że masz jakiś pomysł...[/QUOTE] Dziękuję, że jesteś ! Już sama myśl, że jest ktoś, kto zwróci na nich uwagę w tłumie innych to wielka dla mnie ulga - nie wiemy, co się z nimi dzieje, jak zniosły rozłąkę i kraty... jedyne zdjęcia, jakie mamy, to te umieszczone w 1 poście... może dałoby się uprosić, aby były chociaż obok siebie, jeśli nie razem... ten czarny bardzo się boi, a Borys go nie odstępował, choć uciekał na ogródku przeskakując ogrodzenie - zaraz wracał do pozostawionego przyjaciela... do samochodu nawet wskoczył sam - byle tylko być przy nim... zrobiłam im allegro, będę jeszcze ogłaszać i szukać domu, ale z takiej odległości trudno mi pomagać, dlatego tak rozpaczliwie szukam kontaktu i pomocy... Dziękuję, że jesteś tu i mam nadzieję, że jakoś razem im pomożemy - nie chodzi mi o przerzucenie pomocy na Was, ale o współpracę, bieżące informacje o nich, ich zachowaniu, postępach czy też wadach - bardzo mało o nich wiemy, tam, gdzie dotąd były nikogo nie obchodziło, jakie są, a na działce u wolontariuszki Beaty były dość krótko... nie zostawimy ich "na pastwę losu", chcę im pomóc, znaleźć dom, firmę, stadninę...wszystko jedno co - do pilnowania - to było ich dotychczasowe "zajęcie" Gdyby wszystko zawiodło - też rozważamy opcję hoteliku, ale to dwa duże psy a więc i koszty niemałe.... kastracja też by się przydała... mają allegro adopcyjne, może i cegiełkowe zrobimy - ale teraz, kiedy są tak daleko - konieczna jest Wasza pomoc i jeszcze jedno - czy i komu wysłać ich zaświadczenia o szczepieniu przeciw wściekliźnie - na adres schroniska?
  9. [quote name='Aga-'][url]www.dogomania.pl/threads/193748-Dwa-psy-stróżujące-poszukiwane[/url] Warunek jaki tam jest to żeby nie były agresywne do koni...[/QUOTE] Dziękuję! już ich tam "zgłosiłam do konkursu"... bo chętnych nie brakuje...
  10. funiu, czy duże psy też do hotelu przyjmujesz? [url]http://www.dogomania.pl/threads/193854-Straci%C5%82y-prac%C4%99-i-trafi%C5%82y-za-kraty-oto-ludzkie-podzi%C4%99kowanie[/url]...
  11. [quote name='OlaLola']no ja też będę musiała to wykorzystać, bo ja zawsze na taki tekst mówiłam: "wypraszam sobie", ale Twoj tekst jest lepszy ;) stadko piękne :) nie powiem.... zawsze chciałam mieć dom pełen zwierzaków no i na swój sposób mam, bo mieszkanko bardzo małe a w końcu i żółw i mysz i kot.[/QUOTE] żółwie to ja mam 3, z tego 2 przygarnięte :cool3:, niektórzy są przekonani, że ja mam schronisko i po prostu przynoszą... były też papużki, świnki morskie..... ze starości żywot zakończyły, a teraz psy królują... od paru dni szukam kontaktu z Tychami.... może ktoś wie, jak do nich dotrzeć? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193854-Straci%C5%82y-prac%C4%99-i-trafi%C5%82y-za-kraty-oto-ludzkie-podzi%C4%99kowanie[/URL]...
  12. ten świat zaczyna mnie przerażać.... brak mi już sił.... i łez... może to depresja? raczej zbyt dużo takich smutnych psich historii... mam trochę dużo psów w domu i deklaracji na dogo, ale wpłacę na razie jednorazowo dla suniek, a może któreś z "moich" domek wreszcie znajdzie
  13. [quote name='Klaudus__']Tak się cieszę,że dziewczynka nabiera stopniowo zaufania. I szok,że do łóżka włazi sam :o Biedna z Niej dziewczyna - tyle przeszła w życiu,że teraz pewnie ciepłem domu i miłością człowieka nie potrafi się nacieszyć... Najprzyjemniejszym momentem jest patrzenie jak taki zaszczuty pies robi postępy - jak otwiera się na świat. ona jest cudowna i kochana, serce mi się ściska, jak boi się, kiedy schylam się by zapiąć smycz, sprzątam (jej kupki!;)) a dzisiejszą noc nie spalam z innego powodu..... może ktoś z Was mógłby pomóc... http://www.dogomania.pl/threads/193854-Straci%C5%82y-prac%C4%99-i-trafi%C5%82y-za-kraty-oto-ludzkie-podzi%C4%99kowanie...
  14. Kajtusiu, Dinusiu - przepraszam.....ale muszę błagać o pomoc cioteczki ze Śląska - zobaczcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193854-Straci%C5%82y-prac%C4%99-i-trafi%C5%82y-za-kraty-oto-ludzkie-podzi%C4%99kowanie[/url]...
  15. Pół nocy nie spalam, boli mnie głowa, żołądek.... zrobiłam im allegro, potem założyłam ten wątek [url]http://allegro.pl/dwa-duze-piekn*****-kratami-bo-bezrobotne-i1258123516.html[/url] Pomocy???? Kto ma kontakt z Tychami? Pisałam do kilku osób - zero odpowiedzi...
  16. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Nasi chłopcy już nie w schronisku - mają dom - razem i już na zawsze !!!! więcej napiszę, jak przestane płakać.... z radości oczywiście Za wierną służbę trafiły za kraty ! Dlaczego? Bo straciły miejsce pracy...:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/347/d69e56a31bbe32dfmed.jpg[/IMG][/URL] Oto podziękowanie człowieka za trzyletnią pracę - służbę...:angryy: Borys – mocno zbudowany, jasnej maści pies i jego towarzysz niedoli – owczarkowaty, ciemny, bojaźliwy… Obaj pilnowali przyszpitalnej oczyszczalni ścieków, nie mieli tam nawet budy, ot – potrzebne do stróżowania wypełniały sumiennie swoją pracę… Oczyszczalnię zlikwidowano, teren przekazano do Urzędu Wojewódzkiego, psy…..no cóż – zostały bezrobotne… Kilka miesięcy szukaliśmy im domu albo firmy czy posesji do pilnowania, niestety bez efektu. Znalazły schronienie na działce jednej z wolontariuszek, gmina, z terenu której pochodzą zdecydowała o odwiezieniu ich do schroniska w Tychach. Psy są tak silnie ze sobą związane, że po włożeniu do klatki czarnego, Borys sam wskoczył do auta... A one nigdy nie miały człowieka! Zawsze miały tylko siebie, półdzikie, pilnujące terenu i karmione przez pracowników resztkami ze szpitalnej stołówki…. Czy ktoś je kiedyś przytulił, pogłaskał? Chyba nie, bo do ich złapania trzeba było użyć Sedalinu…nie było wśród pracowników nikogo, kto zdobył ich zaufanie… dopiero na ogródku działkowym dostały budy i serdeczną opiekę. Co przeżywają rozdzielone i zamknięte za kratami? Ci, którym dobro zwierząt obce nie jest dobrze wiedzą, jak wielkim stresem jest dla nich taka sytuacja. Czy ktoś im pomoże? Czy odzyskają wolność? Z pewnością do adopcji w obecnym stanie się nie nadają, więc co je czeka ???? Może potrzebne są gdzieś dwa młode, piękne psy do stróżowania? A może ktoś o wielkim sercu zabierze je do domu? One maja dopiero po 3 lata – przystosują się do każdych warunków…. byle nie były to zimne kraty schroniska ! Kontakt: 504 252 274 (Stowarzyszenie) Schronisko: Tychy, ul. Przejazdowa [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/348/176bc247d8caa984med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/329/d54e026f8c43de10med.jpg[/IMG][/URL] Czy ktoś ma kontakt z wolontariuszami tyskiego schroniska? Jak pomóc przerażonym psiakom ???:placz::placz::placz:
  17. weszłam tu, żeby sprawdzić, kiedy jej się cieczka zaczęła... 12 września.... wciąż plami.... długo jakoś... wetka mówiła, że to różnie czasem bywa i reguły nie ma... a ja nie potrafię znaleźć reguły na sunieczki załatwianie się... raz pięknie na spacerku, a raz... w pokoju.... ale powoli - jest duża poprawa, zwłaszcza w okazywaniu radości - ona chwilami się zapomina i skacze radośnie razem z reszta swojego (no, mojego)licznego psiego towarzystwa
  18. [quote name='feliksik']ale świetne stadko. szkoda, że nas dogomaniaków jest mniej niż tych stworzeń, które są potrzebujące. Ostatnio starsza pani zadzwoniła do radio i apelowała, żeby każdy rozglądnął się czy aby jest szczęśliwy i ma przyjacioł bo zwięrzęta naprawdę dużo dają i zmieniają nasze życie - chwała dla tej Pani, tylko żeby jeszcze ktoś jej wysłuchał i wziął takąbidę ze schroniska[/QUOTE] wiecie co, te zwierzaki dają mi więcej, niż ja im - same chore, stare, po przejściach - a okazują serce i dzielą się miską z innymi bezdomnymi... naprawdę niemało ich się ostatnio przewinęło przez mój dom -one nawet kota przyjęły, a przez lata nie brałam kota, bo bałam się przy tylu psach..... los za mnie podjął "decyzję" - stary, kaleki kot w środku zimy... cóż robić? - wzięłam...teraz czasem już z nimi na łóżku leży razem :) patrząc na to stadko zbierane kolejno z ulic - myślę, że niejeden człowiek mógłby się od nich dobroci uczyć... dzisiaj łzy z oczu wycisnął mi Kilusiek liżąc oczy a potem łapki swojej mamy - ona się nim opiekowała, jak był mały, a teraz już starsza i trochę chora, on tak jest dla niej czuły i troskliwy... i zawsze są razem, śpią wtulone w siebie... masz rację, szkoda, że dogomaniaków jest mniej, niż tych biednych zwierzaków skrzywdzonych.... i przykre czasem traktowanie takich "stukniętych" jak ja,pytania "po co ci tyle psów".... albo pytają, czy chcę być Violettą Villas - ja na to :tak, bardzo chcę, ale nie potrafię tak pięknie śpiewać"...:evil_lol: już przestałam się przejmować - ludzi oceniam także po tym, czy potrafią pomóc zwierzętom
  19. [quote name='feliksik'][B]mari23[/B] fajnie że zaglądnęłaś. Już teraz rozumiem - ze względu na twoją sunię - czemu tak trudno podjąć decyzję o kolejnym psiaku[/QUOTE] ja ich mam 7 teraz, a było 9.... albo staruszki, albo chore są, zdrowy jest tylko jeden z nich, ale to 10-letni onek, problemy pewnie niedługo się zaczną... szóstka i kaleki kot to już na stałe.... ta ostatnia siódma też chyba "nieadopcyjna"... kochać je - to za mało, wymagają troskliwej opieki.... czasem sił brakuje i godzin doba ma za mało
  20. [quote name='GoskaGoska']ale czemu te psy pojechaly do TYCH z Wroclawia? zaraz tu dam fotki bedzie ich sporo - bo dzis one to chyba z 1h spokojnie byly na spacerze- - bo czekalysmy, zeby niunia do weta sié załapała,bo ja nie mogę na jej oczy się patrzeć bo jak byk ma chore[/QUOTE] oczy to ona ma czerwone takie, dobrze, że u weta była... a psy pojechały z gminy Wołów, są ze zlikwidowanej oczyszczalni ścieków szpitala w Lubiążu - gmina ma podpisaną umowę z Tychami, więc tam.... pan, który je zabierał bardzo sympatyczny, jak czarnego do klatki włożyli, Borys (jasny) sam wskoczył do niego... serce pęka... Beata dzwoniła i prosiła, żeby je razem dali (bardzo zżyte są i bojaźliwe), pani jej na to, że to tylko stworzenia, no to Beata już się wściekła: "dla mnie to pani jest tylko stworzeniem i chyba miejsca pracy pani pomyliła" a teraz siedzi i ryczy... fotki cudowne! dziękuję !!!!
  21. [quote name='feliksik']szczęście mają twoje psiaki, że im dom dałaś. Oby Czaruś też kogoś takiego znalazł. MOje ostatnio testują mnie - ile ich na łóżku się zmieści, a ja coraz mniej mam ochotę się z nimi droczyć, więc ulegam - kosztem niestety mojego miejsca w łóżku haha (a jest ich 5 - 2 psy i 3 koty)[/QUOTE] ja ich mam w domu 5 i jeszcze kaleki stary bezzębny kot bez łapki ( u mnie od stycznia)... a Łatuś jak wpada do domu - to też na łózko wskakuje...:mad: jedyny, który woli "na dole" (ale blisko!) to starunio Charlie spójrz, jak moje łózko wygląda, a jeszcze nie wszystkie zajęły "swoje" miejsca...:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/246/7409ec56dc111df3med.jpg[/IMG][/URL] od lewej: Kiler - ten z padaczką, Misiek i Pusia - mama Kilusia, czarne to Lusia - już w domku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/238/8194204349a5290cmed.jpg[/IMG][/URL] ten pokonany przez Lusię - to Łatek kochany (Lusia to bezdomna szczeniaczka, która z nami świętowała Boże Narodzenie :)) a sędziuje wszędobylski szczekacz Misiek [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/243/3e46acae9d8980femed.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze kolacja ;) reszta po lewej - nie zmieściła się w kadrze [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/307/e84e0052cb90cfc2med.jpg[/IMG][/URL] czy Czaruś byłby szczęśliwy w tak licznym towarzystwie?
  22. [quote name='feliksik'][B]mari23[/B] no teraz to już całkiem cię rozumiem, myślałam, że masz tylko tą sunie z padaczką, ale cała ta reszta - to tylko podziwiać[/QUOTE] ale i tak żal mi Czarusia, tak długo w schronisku.... strasznie mi go żal.... może teraz znajdzie domek - mam nadzieję.... gdybym nie pracowała - nie wahałabym się ani chwili ! u moich stóp leży teraz slepcio - tak bardzo do Czarusia podobny z wyglądu... nie tylko z wyglądu - on trochę niezbyt towarzyski milczek był, a teraz przylepa za mną łazi... jak pomyślę, że kiedy 9 lat temu odeszła za TM moja ukochana Majeczka - powiedziałam, że już nigdy żadnego psa nie wezmę... ale cóż było robić, jak na ulicy były....
  23. [quote name='feliksik']może przytocz im tą myśl z wątku mojego Patoska [CENTER][B][COLOR=#c00000]Nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu,[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=#c00000]w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie[IMG]http://1.1.1.2/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/COLOR][/B][/CENTER] [COLOR=black]a wątek Patoska jakbyś chciała poczytać poniżej:[/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/106038-Patos-na-p%C3%B3%C5%82metku-od-17.09.-w-DT.-Prosimy-o-wsparcie-finansowe"]http://www.dogomania.pl/threads/106038-Patos-na-półmetku-od-17.09.-w-DT.-Prosimy-o-wsparcie-finansowe[/URL]!! [CENTER] [/CENTER] [/QUOTE] przytoczyłabym cały opis -cały pierwszy post wątku Patoska.... a jak narzekam na to, że nie mogę wziąć kolejnego psa - koleżanki w pracy mówią, że mam męża - Anioła (oj, zrzędliwy ten "anioleczek":evil_lol:), bo one z pierwszym pieskiem by z domu wyleciały, a u mnie jest ich teraz 7, było 9 - jeden znalazł dom, drugi - Krecik.... za TM kiedy piesków było 9 - trochę ciężko mi było poradzić sobie z opieką, bo to albo staruszki, albo chore, zdrowy i bez problemów jest tylko jeden z nich, dlatego tak trudno mi podjąć decyzję o adopcji - bo czym będzie się mój dom od schroniska różnił - tam pewnie mniej psów na 1 opiekuna przypada niż u mnie... Psy są w domu, tylko na wybiegu tuż przy domu - Łatek ( i tak "domowy";)) i Hektor -dalej, w kojcu, bo groźny dla obcych -ON po "przejściach") na podwórku Łatus ma dwie budy na wielkim wybiegu, zawsze tam jakiś miejscowy błąkający się "ląduje" do czasu znalezienia mu domu, choć Łatek alergik jest i nie powinien mieć kontaktu z coraz to innym psem, ten cudny, kochany pies przyjmuje serdecznie kolejnych biedaków i tęskni, jak dom znajdą,(sam jest przygarnięty, jak wszystkie u mnie i one też już nieraz przyjmowały inne bezdomne pieski na jakiś czas - mogę powiedzieć - serdecznie przyjmowały!)) tak myślałam już dawno, że Czaruś może by z Łatkiem mieszkał, ale wtedy żadnemu innemu nie mogłabym pomóc... Czaruś zasługuje na "prawdziwy" dom, nie takie schronisko, jak u mnie się ostatnio zrobiło
  24. zaglądam tu na zaproszenie z innego wątku.... pierwszy post....to dokładnie to, co ja myślę i czuję... no i nie wiem czemu...ryczę....:-( a mam w domu małego rudzielca - pieska z padaczką (urodziła go przygarnięta bezdomna sunia już u mnie w domu) psiak ma siódmy rok, różnie bywało, a od czerwca... nie miał ataku....:multi::loveu: Patoskowi pomogę wpłatą, choć wielka nie będzie, bo deklaracji na dogo i psów w domu mam dużo powyżej granic rozsądku.... no i co, "gdzieś" mam rozsądek:eviltong: !!! proszę o numer konta na PW
  25. [quote name='GoskaGoska']marii a jak nic nie zrozumialam z tego co napisalas?? :oops: [I]co [/I]mialas [I]na [/I]mysli [I]: zabrali do nich od nas wczoraj dwa biedactwa[/I][/QUOTE] do nich - czyli do schroniska w Tychach (poprawiłam)... od wczoraj szukam jakiegoś kontaktu, nikt mi nie odpisuje, a piszę jakoś tak "w desperacji" nieco chaotycznie, przepraszam:oops: a wracając do Apolla i Saby - czy jakieś ładne fotki dostane na maila? będę im robić allegro, a jak skończę budżet (oj, nie pytajcie, co to, kto nie wie, ten szczęśliwy) może popróbuję zrobić inne ogłoszenia
×
×
  • Create New...