Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20355
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Awit']Bliższe kontakty z berecikami zawierasz, dzięki Jarkowi i Leszkowi. Mam nadzieję, że ja na stare lata aż tak nie sfiksuję.[/QUOTE] ja myślę, że psia mądrość i wierność jest tak wielka, iż to nie ujma - te imiona... jesli akurat wszyscy je tak politycznie kojarzą... ...nie interesuję się polityką, ale pies będzie dla mnie zawsze symbolem dobra, wierności i wszelkich POZYTYWNYCH cech.... jak tak pomysleć - przeganiane, niechciane... chyba dobry wybór imion, bo Donek i Bronek... nie, to nie pasuje do nich...;)
  2. [quote name='Energy']Przelałam przed chwilą 20 zł na suńki, na październik.[/QUOTE] suńki dziękują:loveu::loveu: i my też!:loveu::loveu::loveu::loveu: to chyba jedyna stała deklaracja na Maję i Kaję, inne wpłaty są zmienne - z bazarków, razem niewiele, trzeba dokładać i robimy to "zrzucając" się i wpłacając na konto brakującą kwotę nasze pisma - prośby o pomoc do różnych zamożnych osób i instytucji spotkały się z milczącą odmową...:-( liczyć można - jak widać - na tych tylko, co sami niewiele mają... albo i wiele mają :evil_lol:- deklaracji na dogo i psów w domu - jak ja na przykład;)
  3. [quote name='Marinkaa']Mari, Funia pyta o sterylkę dla Mai i Kai...jak ta sprawa wyglada?[/QUOTE] w tej chwili nie mamy z czego za hotel zapłacić, wszystkie wpłaty tu zamieszczam, więc łatwo policzyć, ile trzeba co miesiąc dołożyć, na sterylkę na pewno nie uzbieramy, poza tym na naszym utrzymaniu są dobrocińsie biedaki - chore i stare - nie damy rady pokryć innych kosztów oprócz hotelu
  4. [quote name='Kenzo']Mari, no ale jak zal? Zostawili ja i nic tego nie tłumaczy, a pytajac o nia próbuja zagłuszyc sumienie...albo ja jestem z innej bajki, juz nie wiem:( Fajnie, ze zapanowała harmonia wsród psów:) Mezowi jakos przejdzie, musi;) Ja miałam przeboje, ostatnia noc nie spałam wogóle-Kenzo zjadł jakis smiec i "spałam" na dworze...Zwracał i kupkał na zmiane...juz przeszlo, ale cyrk był straszny... a Miłcia jak to Miłcia, zaprawiona w boju...na spacerach sumiennie zjada jarzębine:P Uwielbia ja!!!Żoładek to ona ma ze stali:)[/QUOTE] jarzębinę??????:crazyeye: a to dobre - pewnie jakieś witaminki dla urody :) za to "moja" Miłeczka dzisiaj wybiegła po raz pierwszy sama bez smyczy na podwórko - przeraziłam się, a ona zawołana wróciła grzecznie, nie uciekła, w domu za mną wciąż łazi, chyba przyjęła do wiadomości, że ma nowy dom i nową panią ("nowszej" to ona chyba z tym ślepym oczkiem nie znajdzie) a z tymi właścicielami.... masz rację Aniu... to ja jakaś "nie z tej bajki", pewnie, że masz rację! a co do męża.... jakby to powiedział niezapomniany Pawlak (ten od Kargula) - "był czas przywyknąć":evil_lol:
  5. [quote name='elisse']Mari oczywiście,że pamiętam Herę!!! słodka dziewczynka cieszę się razem z sunią i Marysią z ich szczęścia i życzę aby trwało wiecznie!! Agi moje dziewczyny też się czasem pokłócą,a co dopiero chłopaki ;) ale gwarantuję Ci,ze oni już tworzą stado,między sobą moga się "tłuc" jak to chłopcy,ale gdyby ktoś spoza stada chcial jednemu zrobić krzywdę to ten drugi na bank poleci z pomocą!! A ja mam adoptowaną fretkę w domu :D Przywiozłam ją w sierpniu z Warszawy, półtoraroczna dziewczynka,już ją wysterylizowałam,Lilou Ferretta :)[/QUOTE] no proszę, kolejny zwierzaczek :) gratuluję! A Hera jest tak słodka i milutka, że niedawno ich sąsiadka z tego podwórka pytała mnie, czy nie mamy... bokserki do adopcji :lol: a kobieta od lat miała TYLKO jamniczki (oj, szczekaczki straszliwe:mad:) a co do stada.....( moje ostatnio przyjęło jeszcze dwie sunieczki, jedna średnia, druga maleńka) kiedyś byłam na spacerze, szedł znajomy chłopak ze swoim Antosiem - mały szorściak zaczął bawić się na chodniku z moim panikarzem Kilerkiem malutkim, reszta kręciła się po trawie, nagle w zabawie Kilerek sam sobie uraził sobie bolącą łapkę i zapiszczał (Antoś nic mu nie zrobił)... z drugiego końca skweru ze straszliwym ujadaniem wystartował niczym odrzutowiec Misiek mój - kurdupel rudy bez ogona :evil_lol:- ledwieśmy we dwójkę z Antosiowym panem biedaka obronili - my zasłaniamy Antosia z przodu - to Misiek od tyłu - i tak w kółko - z trudem go uspokoiłam.... a jaki przestaszony i zdziwiony byl biedny Antoś.... wyobrażam sobie nieco większego rudzielca pędzącego na odsiecz białemu.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:nie byłoby tak łatwo, jak z moim małym Miśkiem :cool3:
  6. [quote name='Ania i Kajber']W sobotę dzwoniła do mnie Jola z łódzkiej fundacji prozwierzęcej. Jej znajomi, dobrzy ludzie poszukują pary owczarków na teren swojej firmy-bazy- psy kojcowe, nie musz abyć barzdo młode. Co prawda mamy propozycje z łódzkiego schronu, ale podałam namiary do mari123, bo może jest to propozycja do rozważenia dla Apolla i Saby- żeby mogły razem opuścić schron, gdzie jednak zagraża im rozdzielenie, boxy ogolne i inne niebezpieczeństwa. Marysiu, czy ktoś do Ciebie dzwonił w tej sprawie ?[/QUOTE] do tej chwili.... niestety nie....:-( a nie pisałam, bo w pracy nie znalazlam chwilki, żeby tu zajrzeć...:shake: zamówiłam im duży pakiet ogłoszeń (wpłaciłam -dochód na kotki ;)) mam obiecane, że jutro powinny być
  7. [quote name='Bjuta']Chłopaki! Nikt Was nie podziwia!!! Za karę nie będzie następnych zdjęć - aż się nie pojawią jakieś achy i ochy! :eviltong: melduję że przyszło 10 od Agatki :loveu: 10 od migamy :loveu: i 20 od Agaty51 :loveu: Dziękujemy! :multi:[/QUOTE] ooooooooooooooooooooooooooooooooch!!!!!!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::loveu::loveu::loveu::loveu: wystarczy?:evil_lol: podziwiam, podziwiam, nie pisałam tylko, bo sił już czasem brak... kolejną bidę z ulicy przygarnęłam... jakbym dopadła takiego:mad::angryy:....słów tez brak...
  8. [quote name='mari23']miałam dzisiaj telefon z allegro w ich sprawie.... dzwoniło jakieś dziecko i chciało "tego żółtego"... :-( oczywiście poprosiłam, żeby ktoś z rodziców zadzwonił...[/QUOTE] to był jedyny telefon... dzisiaj zakończyło się allegro - wyświetleń -1022...i nic :-( wystawie jeszcze raz, ale może ktoś ma pomysł na jakiś tekst "marketingowy" - czekam na podpowiedzi, albo zmian, albo uzupełnienia, jutro wieczorem zrobię im następne allegro cioteczki - czy byłaby szansa na jakieś zdjęcia?
  9. do końca allegro tylko 5 dni, wyświetleń 456, obserwują - 1 (oby to TEN, na którego czekamy i my, i te psy )
  10. czyli "wilka z lasu" wywołałyśmy....:cool3: jak to tak dobrze działa - spróbujmy na innych watkach ;) a ja wczoraj wieczorem wracałam do domu - ciemno już było i tak mnie na wspomnienia wzięło, jak to tyle nocy nie przespałam, ponad dwie godziny po rożnych zakątkach ciemnych biegałam nocą próbując tę naszą niunię złapać..... no i .....wywołałam wilka z lasu! patrzę - koło mojego domu maleńkie, kudłate, w czarno-białe łatki - prześliczne (do papilona podobne)... przerażone straszliwie - 3 razy próbowałam podejść, pojadło maleństwo, z ręki nawet jadła (to chyba dziewczynka) ale nie dała się nawet pogłaskać - na każdy ruch ręki uciekała...:-( na podwórko prawie weszła, ale "wynurzył się " zza domu taki :mad:jeden, i malutka uciekła podobno od kilku dni biega, ale tylko wieczorem - zaraz idę jej szukać
  11. ponieważ doktor Gut wpisał jej w książeczkę datę urodzenia 1.06.2007, a wetka przy sterylce ją obejrzała i mówi, że niunia ma conajmniej 5 lat, to zajrzałam na początek wątku, żeby zobaczyć, jaki wiek był podawany.... no i szczeniaczki zobaczyłam - taki cudny widok... przez ułamek sekundy żal mi się zrobiło, że to były jej ostatnie dzieci... byłyśmy dzisiaj na wizycie kontrolnej, rana wygląda bardzo ładnie, a Misia była bardzo dzielna przy zastrzyku, :loveu:ona wogóle jest bardzo grzeczna i uległa - jak się boi, to się tylko kuli, nie protestuje, nie wyrywa się, nie warczy ... bo wiecie, ja to mam w domu takiego panikarza, :shake:że już na widok strzykawki jęczy, a przy zastrzyku ( i długo po:evil_lol:) robi taki jazgot, że słychać go w promieniu chyba kilometra, to mój chory na padaczkę Kiluś - malutki, puchaty rudzielec przygarnięty ponad 6 lat temu - wtedy był w brzuszku bezdomnej Pusi... kiedyś weterynarz skomentował jego "płacz" mówiąc: ale strasznie panikuje - a ja na to: jak każdy facet!:evil_lol:... odpowiedzi nie było:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a Misia dzielna, jak każda kobieta - tego niech nie czytają dogo-wujaszkowie;)
  12. jeden chłopczyk ma u nas domek -w Malczycach pani czeka, a i my czekamy na wiadomości :)
  13. oto i obiecane fotki :) ubranko - jak na miarę szyte :) nastrój mi się poprawił, bo sunia lepiej się czuje
  14. [quote name='Basia1244']wiesz... one są naprawdę ładne - zgrabne, absolutnie szczupłe, w typie rasy, ładnie się prezentują - to chyba nie kwestia urody, bo tej im nie brakuje - na żywo wyglądają jeszcze fajniej niż na fotkach - no ale z dnia na dzień brudniejsze są - siła boksu.[/QUOTE] Ludzie patrzą na wiek - i to niestety jest ten powód, dla którego dotąd domu nie mają, tak myślę... od sierpnia już im domu szukałam, każdy zainteresowany był do momentu, kiedy zapytał o wiek... tak, jakby sam nigdy się nie miał zestarzeć....ech...:-( mam od niedawna cudną, maleńka suńkę...ma 9 lat - ile osób pytałam - nikt jej nie chciał, miał być DT, a zostanie pewnie u mnie
  15. [quote name='agata51']Zapomniałam o najważniejszym - brać i kochać![/QUOTE] no własnie - brać i kochać! i uratować przed tą srogą zimą, co to ją tak zapowiadają.... niejeden pies jej nie przeżyje...
  16. [quote name='koosiek']Ja ogłaszam Ledę z takim tekstem: [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Nigdy-nie-kochana-staruszka-Leda-szuka-domu-W0QQAdIdZ226908620[/url] A Ślepka z takim: [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Nieduzy-staruszek-ocalony-z-pseudoschroniska-szuka-domu-W0QQAdIdZ205927485[/url][/QUOTE] super te teksty! wspaniałe! mogę wykorzystac i "podmienić"? ponieważ one nie są już w hotelu - kontakt trzeba było zmienić (na stronie hotelu napisali - znalazl dom) u Ledy jest mój nr telefonu, może być i u Łatka-Ślepka 504 252 274 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  17. jak wychodzilam z domu - przy moim płocie biegały dwa pieski - mój Misiek i... Ganzes.... oba to tylko sobowtóry(prawie:)) ,urwały sie komuś na spacerek, bo Misiek grzeje futro w domu, a Ganzes u Was.... ale może to jakiś dobry znak? oby!
  18. no właśnie! i kto się tobą zajmie???? :) Bidulka wymiotowała w nocy parę razy i rano jeszcze, jeść nie chciała nic i smutna... ale krwotoku nie było - to najważniejsze ! a jak wrócę z pracy - zrobię jej fotkę w "ubranku" jakie dostała - słodziutko wygląda... rany nie dotyka...
  19. [quote name='lika1771']Mari Ty kochana duszyczko:calus:[/QUOTE] Dzięki !!! ;) szkoda, że mój mąż tak nie myśli....:evil_lol: a Miłeczka jest cudowna, do piesków szybciutko przywykła, w domu już zgoda :multi:(wśród zwierzaków oczywiście;)) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/354/44ada5faee74e08amed.jpg[/IMG][/URL] wczoraj mailowo jej dawni państwo o nią pytali.... wiecie co? żal mi ich...
  20. [quote name='_Goldenek2']Super wierszyk :)[/QUOTE] mnie też się spodobał ;) razem z tym wierszykiem dodałam apel o pomoc na naszą-klasę [url]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/251[/url]
  21. ja mam zlecenie stałe i nic nie zmieniam, dopóki nie napiszą, że zmieniać ;)
  22. Niunia była bardzo dzielna... i jest!:loveu: ale ma kłopoty z krzepliwością, straciła dużo krwi, od rana czuwam przy niej, czy nie ma krwotoku, bo tego się obawiała wykonująca zabieg doktor... dzisiaj minął miesiąc od śmierci Krecika:-(, więc smutno mi bardzo, jak sunia miała dreszcze, ja się tak przeraziłam, że zadzwoniłam po wetkę, niepotrzebnie , to normalne (teraz na spokojnie to sobie przypomniałam, że i ja miałam dreszcze po operacji, jak narkoza "puszczała":oops: na razie wszystko jest dobrze - kciuki pomagają, trzymaj dalej mocno!:loveu:
  23. [quote name='rotek_']ganzes ma pakiecik ogloszen zobaczymy czy bedzie jakis odzew[/QUOTE] gdyby trzeba było -napiszcie - zrobię mu wyróżnione allegro - chociaż tyle pomogę
  24. [quote name='Basia1244']Onki bez zmian - nadal w jedynce, nadal razem, nadal bez ludzia. Telefon już nie dzwoni., psy coraz brudniejsze, szlag.[/QUOTE] gdzie ludzie mają oczy i serca????:-(:-(:-(
  25. miałam dzisiaj telefon z allegro w ich sprawie.... dzwoniło jakieś dziecko i chciało "tego żółtego"... :-( oczywiście poprosiłam, żeby ktoś z rodziców zadzwonił...
×
×
  • Create New...