Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='agiojoj']Chętnie bym pomogła,ale nie mam takich kompetencji:roll: Na pewno się ktoś znajdzie...może i elisse;) A to psiaki od Ciebie mają jechać? [/QUOTE] psy siedzą we wrocławskim schronisku - RAZEM - a domek jest tylko dla Apolla.... nie wiem, co lepsze dla nich - rozdzielenie i dom choćby dla jednego, czy wspólne życie w schronisku.... ich pan umiera na guza mózgu, do końca się troszczył o Sabę i Apolla, teraz nie maja nikogo... co robić????:placz::placz::placz: rozdzielić?
  2. [quote name='Basia1244']Ja też... dlatego zrzucam to na ciebie - jeden może mieć dom, ale tylko jeden - no i najważniejsza wizyta przedadopcyjna - moje gg 1910710 - odezwij się.[/QUOTE] co do wizyty - prosiłam o pomoc osoby z tego (poznańskiego) wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196370-%C5%9Bliczna-ma%C5%82a-suczka-podrzucona-przez-p%C5%82ot[/url] gg nie mam, odezwę się na telefon, ale naprawdę nie wiem, co robić, czy ich rozdzielać....tak mi żal Saby...ale i Apolla - tyle lat razem...
  3. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190312-Dwa-owczarki-Apollo-i-Saba-ju%C5%BC-w-schronisku-pomoc-pilnie-potrzebna%21?p=15746801#post15746801"]http://www.dogomania.pl/threads/190312-Dwa-owczarki-Apollo-i-Saba-ju%C5%BC-w-schronisku-pomoc-pilnie-potrzebna!?p=15746801#post15746801[/URL] ponieważ to "poznański" watek, dlatego chciałabym zapytać - czy znacie kogoś, kto dom w Poznaniu by sprawdził? domek u Agi sprawdzała dla mnie elisse.... szukamy "ochotnika".... ale tak naprawdę to się nie cieszę, bo to domek dla jednego z dwojga osieroconych owczarków.... serce mi pęka! czy oboje maja siedzieć w schronie, czy tylko Saba zostanie?:-(
  4. [quote name='Basia1244']Jest konkretny człowiek z Poznania zainteresowany Apollem!! Gotowy na wizytę przedadopcyjną i zdecydowany na Apolla! Trzeba byłoby tylko 1. znaleźć osobę z Poznania do przeprowadzenia wizyty 2. po wizycie załatwić transport. (tu akurat nie ma dramatu - pociągi jeżdżą szybko i tanio), a może nawet ktoś jeździ na tej trasie regularni. mari - zadzwoń do mnie plissss! 661293967, co o tym sądzisz - do adopcji szedłby tylko Api![/QUOTE] zadzwonię, a na wątku maleńkiej suni jest sporo osób z Poznania - zapytam o wizytę... ale co do decyzji..... nie wiem, co robić:placz:
  5. a ona tak lubi mięsko..... w przeciwieństwie do mnie, chyba moj organizm sobie sam tak "ustawił" dokładne wyniki: leukocyty-7,1 (!); erytrocyty: 5,12; hemoglobina- 14,3; hematokryt- 41,6 rozmaz: pł-336; pał.-2; seg.-6,4; kw.-4; limf.-26, monoc. -4 GPT-57 (!) GOT-24 cukier-87 (!) kreatynina-1,69 (!) mocznik - 82,1 (!!) do Bjutki oczywiście napiszę, z chorobami nerek "oswojona" jestem od 9 roku życia.... wiem, że stan nie jest tragiczny, dostanie wszystko, czego jej potrzeba, ale tak mi jej zal....znów ryczę
  6. [quote name='go-ja']Już jestem. Potrzebuję więcej zdjęć. Rodzina z 5tką adoptowanych dzieci szuka suni bernardyna. Musi lubić dzieci.[/QUOTE] Dziękuję za szybką reakcję!:loveu: czy z daleka jest ta rodzina? mogą przyjechać i zobaczyć sami - jeśli nie mieszkają zbyt daleko od Środy Śląskiej więcej zdjęć nie mam, mogę jutro pojechać i zrobić, ale jak będzie padało to co to za zdjęcia będą:shake: umieściłam ją na stronie naszego stowarzyszenia, a także dodałam na naszą-klasę
  7. Gonia mnie tu zaprosiła - za chwile dodam go na naszą-klasę, mogę też zrobić mu adopcyjne allegro, tylko do kogo podawać kontakt?
  8. [quote name='Monika z Katowic']Neris! Wszystko będzie dobrze! Święty Franciszek czuwa nad Maksiem - Siusiakiem.[/QUOTE] właśnie tak! będzie dobrze - nie martw się! a z siusianiem też Cię pocieszę - ja takich "siusiaków":mad: mam więcej - i nie sposób ustalić który, gdzie i kiedy "zawinił"...:shake:
  9. [quote name='agiojoj']Spróbuję z tą kuskus:p W sobotę przed południem KASTRACJA:mad:;)[/QUOTE] Biedny Kazio........:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. [quote name='fiorsteinbock']Widzialam chlopaka, jest cudowny... Dlaczego wciaz bezdomny?! nie wiem :([/QUOTE] no właśnie - dlaczego ?????? taki cudny!
  11. [quote name='Bjuta']Przytulam Cię Bakusiu przez stałe łącze![/QUOTE] i ja też przytulam ślicznego Bakusia!
  12. a była taka smutna... o los Maji jestem spokojna od dnia, kiedy razem z Wiktorią przekazałyśmy ją Kasi... ona jest szczęśliwa - to widać! tak się cieszę dziękuję za te fotki! jak masz więcej - poproszę na maila
  13. [quote name='Neris']To jest jakiś inny Maksio, też ładny ale nie nasz :)[/QUOTE] no właśnie się zdziwiłam.... ale i zachwyciłam ;)
  14. [quote name='aniao']niezła akcja :) trzymam kciuki, żeby ta słodka niunia syzbko znalazła super domek.[/QUOTE] Agi, jesteś niesamowita!!!!! super! jak trzeba- mogę jej allegro zrobić - tylko fotki i tekst jakiś na maila mi podeślij, no i oczywiście telefon kontaktowy
  15. Wyniki już są, niepokojące niestety... za niski cukier i niskie leukocyty w morfologii, jeden z enzymów wątrobowych nieznacznie powyżej normy, rozmaz "może być" - tu aż tak bardzo nie można się przyczepić, ale... mocznik 84 przy górnej granicy normy 42, a kreatynina 1,69 (górna granica normy 1,7)... dostałyśmy dzisiaj próbki karmy nerkowej Hillsa i Royal Canin, na jutro będzie coś redukującego skutki wysokiego mocznika, naprawdę nie pamiętam nazwy (proszek jakiś chyba) , :shake:mam taki "feler" ze przy dużym stresie nie pracuje mi pamięć, nie zapamiętałabym np. portretu pamięciowego złodzieja (nie mówcie nikomu!;))... :-(siedzę i ryczę..... sama jestem od dzieciństwa chora na nerki, nawet mi rentę dali, ale po 9 latach "uzdrowili" i kazali pracować... wiem, to jeszcze nie tragedia, sunia naszej wetki miała mocznik ponad 300, od roku żyje "drugim życiem", bo cud, że przeżyła... ale bardzo mi żal biedulki, możliwe, że miała lekkie, przewlekłe schorzenie, a zabieg sterylizacji "obudził" schorzenie... dokładne wyniki wkleję później, jak zeskanuję a dziureczki troszeńkę mniejsze, dzisiaj dokładnie oglądałyśmy jeszcze raz zęby, to nie przetoka, to jest na granicy fafli
  16. [quote name='Wiwi']Misio chyba nie ma allegro z tego co widziałam...[/QUOTE] mogę mu zrobić ze stowarzyszenia Help Animals.... na naszej stronie już go umieścilam
  17. [quote name='zuzlikowa']Kochana, czy możesz powiedzieć cokolwiek o zachowaniu sunieczki?...stosunek do obcych, do dzieci, do psiaków...jak na spacery?Wiem,że może za dużo wymagam,ale mam dom,dla którego szukam spokojnej,mogącej być z dzieciakami i wykastrowanej psiny dużej...dom jednak nie ma doświadczenia z dużym psiakami i stąd już moje pytania.Może mogłaby to być szansa dla pięknej![/QUOTE] taka wiadomość dostałam dzisiaj: "a o suni--to jest spokojna , ma rok, wokół są koty , psy , szczeniaki , małe dzieci i jest wobec nich łagodna jedyny jej mankament to to , że jest baaardzo chuda i wygłodzona maksymalnie" no i nie jest jeszcze sterylizowana, ale to jest do załatwienia, tylko potrwa - chyba, że pokryjemy koszty sterylizacji w nowym domu... a tam - chyba dłuższa linka nie pomoże dla niej - gdzie biegać? ten rower i inne "graty".... może i w komórce miejsca dla niej niewiele...
  18. [quote name='agiojoj'][SIZE=3]To jest spojrzenie Budynia na mnie......jedzącą śniadanie[/SIZE]:eviltong: [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/4211/budyn.jpg[/IMG][/QUOTE] to jest spojrzenie pełne miłości!!!:loveu: do Ciebie, nie do śniadania:lol:
  19. dzisiaj minęły dwa miesiące od śmierci Krecika.... i jeszcze przeczytałam o śmierci innego staruszka - prześlicznego Icusia
  20. [quote name='Dziśka']witajcie mam smutna wiadomosc dzisiaj Icek odszedł za teczowy most spokojny,kochany i głaskany do samego końca skrapiany gorącymi łzami bólu,zalu i goryczy byłam z nim do końca trzymałam ree na łbie i głasałam patrzac w jego oczy,które zamykały sie tak powoli odszedł cichutko i spokojnie szczesliwy i kochany dano nam wspólnie rok szczesliwy rok płacze pozdrawiam przepraszam ze tak krótko był z nami nic juz nie mozna było zrobic jego serce było juz bardzo słabe przepraszam[/QUOTE] Przepraszasz?:crazyeye: Przecież dzięki Tobie on był szczęśliwy i odszedł szczęśliwy!!! Dałaś mu rok szczęścia, miłości, a przede wszystkim - rok życia - w schronisku nie pożyłby tak długo... płaczę pisząc to, wciąż mam przed oczami mojego umierającego Krecika.... Icuś dołączył do niego...:placz: Dzisiu - jesteś cudowną, wspaniała, wrażliwą osobą - niech to dobro, którego Icuś tyle od Ciebie otrzymał powróci do Ciebie stokrotnie!!!:loveu: żegnaj, Icusiu [*]:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  21. [quote name='Marinkaa'][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/706/foto106xm.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/1765/foto122f.jpg[/IMG][/QUOTE] śliczne psiaki..... piękna para... żeby tak wspólny dla nich domek się znalazł...
  22. [quote name='Marinkaa']Super:) wielkie dzięki :) Zaraz robię ogłoszenia !!![/QUOTE] a ja zrobię allegro... no i przelew na drugą sterylkę ;)
  23. odleżyny - zgadzam się - są trudne do zauważenia, zwłaszcza u długowłosego psa (mój stary Charlie to trochę powiększony sobowtór Żuczka - wiekowo też), ale co do gipsu.... przecież raz jeszcze zacytuję: "Martyna mówi, że wszystko w porządku, nie rozminął się z oczekiwaniami".... gipsu, zwłaszcza tak dużego - nie da się nie zauważyć.... ale i nie o słowa, nie o dyskusję chodzi - tylko o jej ton, sens i cel - nie jestem specjalistą, więc nie chce się wypowiadać w kwestii zdrowia psa, tylko bardzo przykry jest sposób oceniania, niedomówienia, sugestie, jak choćby to o maczaniu palców w złamaniu łapki.... Kikou robi błąd nie odzywając się, być może przeczytała to wszystko i uznała odpowiadanie za walkę z wiatrakami albo nakręcanie dalszych ataków.... nie wiem, nie oceniam...
  24. cytuję, bo z wielką przykrością obserwuję, jak rośnie napięcie i tworzy się zwyczajna nagonka -a przecież, gdyby stan psa był tak tragiczny - nie byłoby tego postu.... trafiłam tutaj z wątku innego psiaka, któremu pomagam (został tam wklejony link), jestem przerażona niektórymi wypowiedziami.... czasem myślę o zrezygnowaniu z dogo - w podobnej sytuacji zrobila to osoba, która wiele pomagała, straciły na tym tylko psy potrzebujące pomocy, bo ona byla na każde zawołanie... cioteczki kochane - wszystkie jesteśmy tu nie dla własnej chwały, ale dla dobra skrzywdzonych psów!!! także dla tego celu kikou otworzyła swój DT, kto nie miał w domu staruszków, ten nie wie, jak delikatne to i kruche stworzenia, jak łatwo taki stan zakwalifikować do złej opieki.... przecież gdyby kikou zaniedbała pieska - miała 100 i więcej sposobów, aby to zatuszować.... nie jestem "koleżanką", która broni - tak kogoś oceniłyście - czytam to wszystko od dłuższego czasu i jestem przerażona..... a na dodatek brak bieżących informacji o stanie pieska i gwałtownej poprawie jego stanu zdrowia na skutek nareszcie troskliwej i właściwej opieki... zanim kogoś zlinczujecie..... przemyślcie, bo słowem można większą krzywdę wyrządzić człowiekowi, niż kamieniem
  25. [quote name='toyota']Pies się nudzi i dlatego zwiedza okolicę.[/QUOTE] przed chwila miałam telefon od sąsiadek - pn znów biega po ulicy... a ja potrzebuje pół godziny na dojechanie tan, jednak o 11.00 muszę być z chorą sunia w lecznicy..... nie mogę jechać.... no i sama go nie złapię... boje się, że oni go uwiążą w końcu, żeby nie uciekał, albo zamkną w tym kojcu (to jakieś 3x3m)
×
×
  • Create New...