-
Posts
20372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Kava']Maryniu... witamy serdecznie Maje .... i podobnie jak i twoj wspanialy maz .... pytamy,czy Maja zostanie u ciebie na stale? zapewne jej obecnosc wzbudzi w tobie wiele milych ale takze i smutnych wspomnien.... sadze jednak ze jej obecnosc bedzie dla ciebie ciagla radoscia .... paczuszka z lekarstwami dla Pusia jest w drodze... dolozylam takze dobry srodek przeciwbolowy dla seniorow majacych problemy ze stawami... sciskam cie serdecznie i cala twoja gromadke miziam za uszkami...[/QUOTE] no proszę, znów na dogomanii męża mi kanonizują ;) ale macie rację - choć ma swoje minusy - jest naprawdę dobry dla zwierzaków Dziękuję za paczuszkę w imieniu swoim i kochanych psich staruszków [quote name='czerda']Mari-po wizycie malutkiej moj owczar tak nabrał ochoty , że zaczepiał wszystkie 9 kotów ....skoro nic z tego nie wyszło trochę pomęczył Ritę i...spał zmęczony do rana dziękuję za wizytę , pozdrawiam Lublin, kochani są może malutka znajdzie domek u Twojej Mamy , mari..?[/QUOTE] [quote name='Iljova']No ładne rzeczy biedne koty ;-) Byłaby taka możliwość ?[/QUOTE] no właśnie - TOZ zawiadomię, że kotki biedne, udręczone ;) ten Twój Czerda skradł mi serce.... a co do Majeczki - jest taka możliwość ..... Mama bardzo by ją chciała, obie - i Mama, i Majeczka razem byłyby szczęśliwe ( choć ja już nie chę Majeczki nigdzie oddawać! ) na razie Majeczka będzie u mnie, za 2 tygodnie sterylizacja więc conajmniej 3 tygodnie nie muszę myśleć o rozstaniu z tą cudowną psią istotką -
na cito! na już! na "wczoraj" !!!!!! chociaż tak "na razie", zanim znajdzie się inny - może któraś mogłaby ją wciąż, może w kenelu nawet być, przecież lepszy kenel w DT niż kenel w schronie, z perspektywą przedwczesnej śmierci :( mam ostatnio wzrost "stanu posiadania", więc na razie skromne 20 zł posyłam malutkiej - na pierwsze badania czy inne potrzeby.... i podeślę wspaniałej dobrej duszy - nie odmówi pomocy na pewno i pomoc będzie z pewnością większa, niż moja...
-
[quote name='mmd']Proszę Państwa - oto mój tymczasowicz :) [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/5448/gucio5.jpg[/IMG] [/QUOTE] cudnyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!! "klon Breżniewa"- zgadzam sie w 100% z Nutusią! ;) ;) ;) a ja "melduję" się ze swoją Majeczką ( podobno na tymczas ;)) [URL]http://img818.imageshack.us/img818/2877/dsc00241uy.jpg[/URL] [URL]http://img854.imageshack.us/img854/4429/dsc00243kn.jpg[/URL] to jej wątek - zapraszam ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-male%C5%84ka-sunia-podrzucona-na-zak%C5%82adzie-pracy-Ju%C5%BC-w-lecznicy"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-maleńka-sunia-podrzucona-na-zakładzie-pracy-Już-w-lecznicy[/URL]
-
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
mari23 replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Tylko jakoś nikt niie widzi oprócz nas tego .....Wszyscy widzą nie młoda kulawą suczkę ....Nikt na nią nie patrzy ....Jestem załaamana .Kazdy patrzy na ,,ładne,, Jadziu kto pokocha Cię prawdziwie ?????[/QUOTE] moja Mileczka śliczna jest, ale starsza, kulawa i ślepa na 1 oczko.... więc po pierwszych zachwytach jest.... cisza..... ludzie - jesli nie sercem, to patrzą tylko oczami, jak na towar :( -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Dziewczyny, kto jest za Ksenię tak naprawdę odpowiedzialny i decyzyjny i ile ma deklaracji?[/QUOTE] zacznę od końca: deklaracji chyba zero albo blisko tego.... decyzyjna i odpowiedzialna była i jest Monika ( Ladymonia), dotąd wszelkie decyzje związane z Ksenią to Monika podejmowała ja o sprawie Kseni dowiedziałam się po otrzymaniu na Stowarzyszenia rachunku od funi - przeżyłam szok, nie mogłam pojąć jak i dlaczego Ksenia nagle "wylądowała" na drugim końcu Polski... oczywiście dowiedziałam się, jak smutne były koleje losu Kseni i wątek dostałam od osób z Wrocławia zapytani Prezesi SHA tez byli zdziwieni, wyrazili zgodę na użyczenie konta do zbiorki pieniędzy dla Kseni, w decyzjach nie mieli udziału żadnego ich wiedza jest bliska zeru, jak deklaracje Kseni - stąd taka "dziwna" sytuacja :( Monika mieszka dość daleko od nas, w Sudetach prawie, dlatego wszelkie sprawy załatwiane są telefonicznie.... jest więc problem z właściwym zorientowaniem się w sprawie [B]Stowarzyszenie nie odmawia pomocy Kseni ani żadnemu z psiaków, jednak możliwości finansowe nowo[/B] [B]utworzonej przecież organizacji są naprawdę niewielkie[/B] :( psy z naszego terenu zabieram ja-[U] do mojego domu[/U] - sterylizację i wściekliznę, pokrywa zmuszona do tego przez nas gmina, wszelkie koszty inne, w tym leczenia i szczepienia odpornościowe pokrywamy z naszych skromnych środków.... leczenie Tiary, a wcześniej Ledy, Grety, Mimi, Ślepka [*], Krecika [*] i wielu innych chorych stworzeń finansuje SHA - naprawdę to są kwoty liczone w tysiącach, nie stać by mnie było na samodzielne pokrywanie tych kosztów - mam wciąż " w nieustającym remoncie " dom..... ( Marinka widziała wczoraj) ... słowo "dom" chyba za duże do tego "obiektu przejściowego", w którym mieszkam ;) -
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23'] może ta waga u mojej wetki trochę zawyża, jednak szeleczki przedwczoraj poszerzyć musialam.... więc jednak utuczył się Puszek, choć na brak ruchu narzekać nie może ( i Misiek i Kasia - uwielbiają bawić się z Puszkiem)[/QUOTE] jednak przytył :lol: od razu zauważyła to jego wybawicielka, która uratowała biedaka-sierotkę ze schroniska - tak, tak! Marinka wczoraj odwiedziła Puszka ( przywiozła Majeczkę malutką):loveu: Puszek nawet wczoraj na krótko do kenelówki trafił, bo tak natarczywie adorował Majeczkę, że nie było innego wyjścia:shake:... na szczęście zrozumiał chyba, dlaczego tam siedział, bo kiedy goście odjechali i psiak się uspokoił - wypuściłam go - jest grzeczny, chodzi za Mają, ale nie bliżej, niż 1,5 m :cool3: mądry piesek!:loveu::loveu: -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
do pokoju, w którym leżał Kilerek na początku swojej choroby nie wchodziłam od ponad 3 miesięcy prawie wcale, bo wciąż miałam przed oczami wpatrzonego we mnie ukochanego Kilusia..... nie mogłam tam być dłużej,niż parę sekund... wczoraj rano na widok uschniętych roślin, zakurzonych grubo mebli i wciąż leżącego na kanapie Kilerkowego posłanka - (być może wskutek leków od kochanej czerdy) jakbym "kopa" dostała - posprzątałam, choć jeszcze wiele pracy zostało, ale kanapę, fotele i pufy musiałam przykryć kocami, żeby obicia nie przypominały już tak bardzo widoku sprzed 4 miesięcy ( właśnie dzisiaj mija 4 miesiące, jak Kilerek zachorował) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
mari23 replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam dobre wiadomości - wkrótce los Łatka się odmieni - dzięki Marince i Ani oczywiście! na razie nie napisze więcej, - żeby nie zapeszyć, no i konkretne informacje będą, jak już Łatus opuści schronisko, na razie wciąż tam czeka na pomoc:( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']moje starsze, więc tyle sił nie mają, ale pobiegać też lubią ( teraz tylko rano i wieczorkiem ;)) choć wstaje po 5.00, to psiaków tak wcześnie nie wypuszczam, bo do hałaśliwego Misia dołączył jeszcze bardziej hałaśliwy Puszek, a jak się reszta przyłączy - ech..... żal mi sąsiadów, żeby ich zbyt rano nie budzić - to w większości starsi wiekiem ludzie są... to Maja [*] 26.07.2001 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/908/0391950879c61002med.jpg[/IMG][/URL] dlaczego wkleiłam to zdjęcie? bo od 11 lat opłakuję jej śmierć, a teraz, kiedy tak bardzo do niej podobny Kilerek [*] odszedł, pustka zrobiła się podwójna.....:-(:-( wkrótce przyjedzie do mnie Majeczka..... tak - dziwnym zbiegiem okoliczności to samo imię, a wygląd i zachowanie - także bardzo, bardzo podobne, aż trudno uwierzyć, że takie śliczne i grzeczne stworzenie jakiś potwór:angryy: potrafił wyrzucić....[/QUOTE] Maja już u mnie !!!! przyjechała wczoraj z Marinką, Jej wspaniałą córką Anią i równie wspaniałym Adrianem.... przemili, przesympatyczni, pełni ciepła i dobra.....szkoda, że tak wiele kilometrów nas dzieli.... uśmiecham się wciąż na wspomnienie tej zbyt krótkiej wizyty ( pewnie nad ranem dopiero do domu dotarli) Puszka musieliśmy zamknąć w kenelówce, bo nie dawał Maji spokoju, ale już wszystko dobrze, i Puszek i Maja spokojnie spacerują po domu nad ranem próbowała zaczepiać Maję do zabawy lękliwa Róża, Maja na nią szczeknęła i Róża uciekła skulona.... najbardziej bałam się reakcji męża - powiedziałam mu, że przyjadą goście, ale nie mówiłam nic o Maji..... kiedy ją zobaczył - od razu powiedział: "jaka podobna do naszej Maji", a kiedy goście odjechali, dopiero zauważył, że Maja została - zapytał tylko, czy zostanie u nas na stałe.... Maja jest bardziej podobna do Maji [*], niż do Kilerka, ale to lepiej.... śmierć Maji [*] po 11 latach już jakoś spokojniej wspominam, a do pokoju, w którym leżał chory Kilerek wczoraj weszłam po raz pierwszy od ponad 3 miesięcy.....kilka razy tam wchodziłam, by podlać kwiaty, przeniosłam zniszczone przez Różę storczyki, ale za każdym razem musiałam szybko wyjść, wciąż widzę tam wpatrzone we mnie oczy Kilerka [*] :( :( :( wczoraj rano na widok uschniętych roślin, zakurzonych grubo mebli i wciąż leżącego na kanapie Kilerkowego posłanka - (być może wskutek leków od kochanej czerdy) jakbym "kopa" dostała - posprzątałam, choć jeszcze wiele pracy zostało, ale kanapę, fotele i pufy przykrylam kocami, żeby obicia nie przypominały już tak bardzo widoku sprzed 4 miesięcy ( dzisiaj 4 miesiące, jak Kilerek zachorował) zgodnie z regulaminem zaktualizowałam pierwszy post, choć pewnie jeszcze parę stworzeń dopiszę, jak sobie przypomnę, pisałam "z głowy" tutaj też wkleję: [B]obecnie mieszkają u mnie[/B]( kolejność od najstarszego, wg szacunkowego wieku) Hektor - lat 12 Pusia - lat 12 Misiek- lat 11 Miłka - lat 11 Dropsik - lat 10 Puszek - lat 10 Tiara - lat 5 Maja - lat 7 Łatek - lat 4 Róża - lat 2 czarny kotek bez 1 łapki czyli Węgielek - lat "dużo" ;) Leda z Dobrocina( też trochę pod moją opieką, choć mieszka u Beaty ;) ) ******************************** [B]za TM :[/B] Maja [*] 26.07.2001 Krecik [*] 14.09.2010 Bunia [*] 05.08.2011 (szczeniaczek) Charliś [*] 23.11.2011 Mikuś [*] 30.12.2011(szczeniaczek) Mimi [*] 06.01.2012 (szczeniaczek) Ślepek [*] 23.01.2012 Kiler [*] 24.01.2012 [B] *************************************** moje kochane - już w swoich domkach szczęśliwe:[/B] Szarik Tina Pufa - sunia z lasu Białas vel Albin ( terier) Kropka Gracja Lusia ( szczeniak i kilka innych szczeniaczków podrzuconych) Misia ( teraz Sonda), 2 razy wracała z adopcji Fiolka ( biszkoptowe cudo) Atos (szkielet) Diego ( też szkielet) Roki Diana ( teraz Rzepa) Bambo Mały ( teraz Oskar) Tosia Mimi- córeczka Tosi Randja ( zamknieta w opuszczonym baraku amstafka) Bruna Tropek Alfa i Beta (w nowym domu: Igła z Nitką ) Spanielka Mika ze szczeniaczką (w nowym domku: Maja) Bokser z nowotworem nerek Nora ( amstafka) Maksymilian( wzięty jako szczeniaczek Maksio i oddany po roku z adopcji :( ) Kruczek - cudowny "szaleniec", który spędza u mnie prawie każde święta ( 2 tygodnie zawsze) Szczeniaczka Lusia wyjątkowo długo na dom u mnie czekała, razem z Kruczkiem rozebrali mi choinkę z łańcuchów - łobuziaki dwa ;) -
[quote name='gonia66']No nie...nie mogło być inaczej...to prawda...a te zdjęcia...:(:( cóż...wycisnęły kolejny raz z moich oczu łzy..:(:( Bardzo Ci tak naprawdę Maryś zazdroszczę...kiedyś widziałam "sobowtóra" Ciapulinki ( [*]) byłam gotowa zabierac ją natychmiast...rodzinka niestety się nie zgodziła:(:(..nawet mowy nie było:(:( Masz bardziej wyrozumiałą rodzinkę...:):)[/QUOTE] Maja już u mnie !!!! przyjechała wczoraj z Marinką, Jej wspaniałą córką Anią i równie wspaniałym Adrianem.... przemili, przesympatyczni, pełni ciepła i dobra.....szkoda, że tak wiele kilometrów nas dzieli.... uśmiecham się wciąż na wspomnienie tej zbyt krótkiej wizyty ( pewnie nad ranem dopiero do domu dotarli) Puszka musieliśmy zamknąć w kenelówce, bo nie dawał Maji spokoju, ale już wszystko dobrze, i Puszek i Maja spokojnie spacerują po domu nad ranem próbowała zaczepiać Maję do zabawy lękliwa Róża, Maja na nią szczeknęła i Róża uciekła skulona.... Goniu, masz rację z rodzinką - wprawdzie uważają, że piesków jest za dużo i mam za dużo obowiązków, dom nie wygląda jak "prawdziwy dom", z ogrodem jeszcze gorzej, ale kochają zwierzęta, więc jakoś tolerują moje "schronisko" najbardziej bałam się reakcji męża - powiedziałam mu, że przyjadą goście, ale nie mówiłam nic o Maji..... kiedy ją zobaczył - od razu powiedział: "jaka podobna do naszej Maji", a kiedy goście odjechali, dopiero zauważył, że Maja została - zapytał tylko, czy zostanie u nas na stałe.... Maja jest bardziej podobna do Maji [*], niż do Kilerka, ale to lepiej.... śmierć Maji [*] po 11 latach już jakoś spokojniej wspominam, choć łzy wciąż się leją wczoraj rano na widok uschniętych roślin, zakurzonych grubo mebli i wciąż leżącego na kanapie Kilerkowego posłanka - (być może wskutek leków od kochanej czerdy) jakbym "kopa" dostała - posprzątałam, choć jeszcze wiele pracy zostało, ale kanapę, fotele i pufy przykrylam kocami, żeby obicia nie przypominały już tak bardzo widoku sprzed 4 miesięcy ( dzisiaj mija 4 miesiące, jak Kilerek zachorował)
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2012 roku ...
mari23 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
witaj na Dogomanii! Wiem, jak bardzo boli takie rozstanie, serdecznie współczuję ! Od śmierci Kilerka ciąż wchodzę na ten wątek żegnając i opłakując każde odchodzące za TM stworzenie Twój przyjaciel biega teraz z moimi ukochanymi za TM - są szczęśliwe i radosne - to jedyna pociecha, cały czas to sobie powtarzam, ale wciąż cierpię.... najważniejsze, że one już nie cierpią, są młode, zdrowe, radosne..... ******************************* nie myślałam, że tak szybko będę edytować swój post ze łzami w oczach.... Puszek - zagryziony przez psy w walce o jedzenie.... nie zdążyłam mu pomóc :( :( :( wcześniej został zagryziony Grosik Puszku, wybacz mi! :( :( :( gdybym mieszkała bliżej.... gdyby wtedy nie zabraklo dla ciebie miejsca w samochodzie..... :( :( :( może Twoja śmierć uratuje pozostałe psy, bo śmierć Grosika to widać było za mało.... http://www.dogomania.pl/forum/threads/219631-Grosik-zagryziony-Tragedia-kilkunastu-psów-Głodują-Zbieramy-karmę-Szukamy-DT-DS -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Patmol']a ja zabieram psy na spacer wcześnie rano; trochę jeszcze chłodno jest i ludzi nie ma nad rzeką mogą się wybiegać i wyskakać -młode sa oba, to potrzebuja codziennie pobiegać[/QUOTE] moje starsze, więc tyle sił nie mają, ale pobiegać też lubią ( teraz tylko rano i wieczorkiem ;)) choć wstaje po 5.00, to psiaków tak wcześnie nie wypuszczam, bo do hałaśliwego Misia dołączył jeszcze bardziej hałaśliwy Puszek, a jak się reszta przyłączy - ech..... żal mi sąsiadów, żeby ich zbyt rano nie budzić - to w większości starsi wiekiem ludzie są... to Maja [*] 26.07.2001 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/908/0391950879c61002med.jpg[/IMG][/URL] dlaczego wkleiłam to zdjęcie? bo od 11 lat opłakuję jej śmierć, a teraz, kiedy tak bardzo do niej podobny Kilerek [*] odszedł, pustka zrobiła się podwójna.....:-(:-( wkrótce przyjedzie do mnie Majeczka..... tak - dziwnym zbiegiem okoliczności to samo imię, a wygląd i zachowanie - także bardzo, bardzo podobne, aż trudno uwierzyć, że takie śliczne i grzeczne stworzenie jakiś potwór:angryy: potrafił wyrzucić.... -
[quote name='gonia66']Maryś...............wymiękam....ja od razu wiedziałam...już na tamtym wątku co "kombinujesz"..;););) ([COLOR=#a9a9a9][SIZE=1]nie dziwię się Tobie w ogóle...w ogóle...[/SIZE][/COLOR];)<3<3<3)[/QUOTE] jakże mogłoby być inaczej: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/908/0391950879c61002med.jpg[/IMG][/URL] to Maja [*] 26.07. 2001 a to kolejne pokolenie w rodzinie ;) Kasia kocha zwierzaki, kazdym kwiatkiem sie zachwyca..... "wykapana babcia" ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/541/4adf7599b27d8e59med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1059/461a9c8f2b38f95cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/871/c0af875d9d6b4b9fmed.jpg[/IMG][/URL] i nawet, jesli bawiła sie z innymi pieskami - Kilerek zawsze był obok...... teraz Puszek nie odstępuje Kasienki
-
[quote name='Awit']No tak, wolą nie ryzykować, i dobrze. Jestem już zmęczona i może źle zrozumiałam, jakby mama się źle czuła to Maja dołączy do Ciebie Mari?[/QUOTE] oczywiście, że zamieszka u mnie, ponieważ..... na początku tego wątku jest fotografia mojej ukochanej Maji [*], którą pożegnałam 11 lat temu, a opłakuję do dziś... to do niej tak bardzo podobny był Kilerek [*] i to do niej z wyglądu, ale i z charakteru podobna jest Majeczka....moja Mama bardzo kocha zwierzęta, dziesiątki ich uratowała...ale nie wiem, czy ja ją Mamie oddam, nawet jeśli wyzdrowieje...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Iljova']Tobie to dobrze dzisiaj ok 15 w słońcu u mnie było 44 stopnie wczoraj prawie 50 ... nie do zniesienia[/QUOTE] oj, tak, nie do zniesienia :( :( :( nawet pieski na spacerek nie chcą..... ani jeden nie wyszedł przed chwilą ! rano były i chyba dopiero wieczorkiem znów się odważą - mają rację staruszki, jeszcze by mi udaru dostały :) -
[quote name='gonia66']A ja tak sobie myślę, czy Ty Maryś potrafisz chociaż 5 minut nie myślec o psiakach???;);) Nawet zakup felg do cieniaska- łączy się Tobie z...;);)..normalnie niemożliwa jesteś Ty Kochany Psi Aniele!!!:):):) Ale przyznam, że pomysł przedni przyszedł Ci do głowy (znów się nie dziwie;))...gdyby się udało, byłoby i taniej i chyba szybciej...tyle, że nie wiemy co za firma będzie wiozła te felgi do Ciebie:):)[/QUOTE] wiemy, wiemy ;), sprawdzilam: DPD/Masterlink lub Siódemka będzie wiozła felgi, a Majeczka przyjedzie raczej:cool3: z firmą "Marinka i spółka", żeby Majeczce zaoszczędzić stresu w podróży z obcą osobą ( no i Puszka odwiedzą!):loveu:
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']gdybym nie była pewna, że jej u Ciebie dobrze można by pomyśleć, ze drogę do wolności kopie [/QUOTE] może ona wcale nie myśli, że jej dobrze ;) [quote name='malagos']a jak zdrowie, Twoje i psiaków? Juz ok? Upał okropny, moje psie 9-latki ledwie dyszą.[/QUOTE] dziękuję za pamięć i miłe odwiedziny :) ze zdrowiem różnie- i ja, i pieski też ledwo dyszymy, bo raczej upału nie kochamy większość z nich ma po 10 - 11 latek, Hektor w maju ma 12 urodziny.... tylko Róża jest młodziutka i Łatuś ma 4 lata, no i one zdrowe ( prawie, bo Róża "psychiczna" a Łatuś alergik) Tiara ma lat około 5, ale jest ciężko chora niestety :( i jak tu w geriatryczno-szpitalnej gromadzie nadążyć z podawaniem leków - kiedy każde ma inne? ;) jeszcze jakoś sobie radzę :) najbardziej dziarski i głośny jest :mad:"kurdupel, z którego pieczeń zrobię":evil_lol:- tak mówię do maleńkiego Dropsika, który będąc całkowicie ślepy ma tak wyostrzony słuch, że słyszy chyba nawet muchy na sąsiedniej ulicy i na nie szczeka wszczynając oczywiście "zadymę".... bo jak nazwać to moje szczekające stado? ale Dropsik malutki i chudziutki ( choć przytył już u mnie), na pieczeń się nie nadaje z jeszcze innego powodu: ma sporo śrutu w ciele ( 1 wyjęty przy kastracji)- strzelano do niego z wiatrówki ( pewnie szczekał łobuziak:evil_lol:) powinien mieć na imię Śrutek - tak mówi wetka:p tak się zastanawiam nad Dropsika oczkami - one są granatowe, niewidomy jest zupełnie, nie tak, jak Charliś [*], który jednak przeszkody omijał, ale te oczka nie wyglądają tak, jak Ślepka [*].... może on ma szansę widzieć? ma jakieś 8 - 10 lat, dziarski i żwawy aż za bardzo -
[quote name='gonia66']Ahahahhaah:):) Czemu ja się w ogóle nie dziwię temu, co przeczytałam???;) Maryś, ale napisałaś, że jeśli zdorwie Mamy się pogorszy (nie daj Bóg), to Majeczka dołączy do kolegi z Lublina..??czyli gdzie???:)[/QUOTE] hahaha.... oto rozwiązanie zagadki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223834-PUSZEK-Bardzo-kontaktowy-uwielbiaj%C4%85cy-dzieci-psiak-czeka-na-NOwy-DOM-%29[/url] "trochę" się denerwuję, bo Majeczka pewnie akurat na stole operacyjnym..... przed paroma godzinami kupiłam na allegro 4 nowe felgi do mojego pojazdu "cieniaskiem" zwanego..... felgi będą jechać z Lublina.... tak sobie myślę, czy za dodatkową opłatą w kabinie samochodu kuriera nie mogłaby jechać mała ruda sunieczka?
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Kava']duzo zdrowka Maryniu... jutro idzie paczuszka[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję!!!! muszę się z Wami podzielić szokiem, jakiego doznałam dziś rano.... przycinałam przemrożone, suche gałęzie krzewów na Łatkowym wybiegu, była też tam Róża. Nagle usłyszałam odgłos sypiącej się ziemi..... rozglądam się, Róży nie ma.....ustaliłam skąd ziemia leci i wołam Różę, podchodzę w stronę "wykopu", ziemia leci, Róży nie widać.... to nie jest wykop, to podkop!!!!! ona wykopała taka dziurę pod korzeniami wajgeli, że mieści się w środku, a korzenie są w powietrzu..... Diana była duża, ale dołki kopała o wiele mniejsze.... czy Róża tym razem planuje "wyprawy" przez podkop? -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
mari23 replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='dusje']Sliczna Jadziulka i cudownie usmiechnieta :lol: Tyle radosci w jej slepkach, az milo popatrzec.[/QUOTE] mogę tylko powtórzyć i dalej się zachwycać :) -
[quote name='Marinka']Ale ona już że tak powiem nie krwawi. Jak ją zabierałyśmy to psy po niej skakały... I nadal jest taki jeden co siedzi i czeka na nią pod drzwiami i "żyć" jej nie daje, a ona już jest zmęczona i zła:( Jeżeli jest szczenna to zawsze lepiej jak sterylka jest wcześniej niż później. A wetka uważa, że Maja najprawdopodobniej już jest... szczególnie po tym co widziałyśmy.[/QUOTE] w takim przypadku to rzeczywiście im wcześniej, tym lepiej