Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20377
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Nikaragua']Wyszukiwarka nikogo w Sobótce nie znajduje[/QUOTE] ja nawet nie potrafię za jej pomocą szukać:oops: [quote name='Poker']Może LILUtosi da się namówić na wizytę. mieszka ok.11 km od Sobótki.[/QUOTE] napisałam do Lilu, choć wiem, że obowiązków jej nie brakuje strasznie żal mi tego malca, taka zabawka "z rąk do rąk" oddawana ostatnio..... myślę, że te trzy pierwsze chętne "domki" nie dzwonią, bo powiedziałam o problemach.... myśleli, że darmo dostaną rasowego pieska - ideał, a ja powiedziałam może i za wiele o tych jego problemach, jednak wolę, żeby zrezygnowali na etapie rozmowy, niż po adopcji.... dość się tułał po takich "miłośnikach shih tzu", domek, który go wczoraj oddał chyba jeszcze najlepszy z dotychczasowych był martwi mnie, że jest taki wyciszony, ale może Puszka się boi, drań szczeka nie tylko, jak głaskam Fifiego, nawet do tej onki po sterylce skacze, kiedy jej smycz zapinam i wychodzę z nią - on ma być przecież w centrum uwagi
  2. ale Barry o tym nie wiedział, za to cieszył się Twoimi odwiedzinami, spacerem - to mu dawało szczęście i za to Ci dziękujemy !!!! i bardzo, bardzo serdecznie współczuję z powodu odejścia za TM Twojego przyjaciela..... znam ten ból i tym serdeczniej współczuję !!!
  3. [quote name='Nikaragua']Do Leśnicy to nie pojadę, za daleko. Wpisz na[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/192672"] wrocławskim [/URL] i [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/489"]spacerowym [/URL] Do domu z 2-latkiem bym nie dawała A ten trzeci to gdzie we Wrocławiu?[/QUOTE] nie zapytałam, gdzie ten trzeci, ale jakby miał na aż tak długo w domu zostawać, to może też nie..... mieli zadzwonić drugi raz i nie zadzwonili ( żaden z tych trzech nie zadzwonił powtórnie, a powiedziałam, że Fifi wraca z adopcji wieczorem i wtedy będę mogła więcej powiedzieć o jego zachowaniu, żeby zadzwonili jeszcze raz) za to przed chwilką dwukrotnie ( konsultowała się z mamą) dzwoniła młoda dziewczyna, mieszkają w Sobótce, mieszkanie 50m plus podwórko, niedawno przygarnęła z ulicy owczarka niemieckiego, po miesiącu odnalazł się właściciel, więc oddali, żal im bardzo, chcą psa, ale małego, Fifi im się bardzo podoba zaczęła od pytania "co to jest wizyta przedadopcyjna", zgadzają się na wizytę, samochodu nie mają, ale transport sobie zorganizują jakiś, w tej rodzinie mama pracuje, o 16-tej wraca, dziewczyna wtedy wychodzi do szkoły, więc prawie wcale nie byłby sam, najmłodsza siostra ma 13 lat.... [SIZE=3][B]mamy kogoś w Sobótce do sprawdzenia domku?[/B][/SIZE] jakoś mi się spodobał ten domek, ale na swojej opinii nie będę polegać :shake: a Fifi.... przyjechał ze swoim kocykiem i zabawką, pani Paulina bardzo płakała, ciężko jej było się z nim pożegnać mały Oluś zdążył usnąć w samochodzie i rozbudzony też płakał bardzo, więc musieli szybko wracać pan opowiadał, że Fifi wykazał w zabawie z dzieckiem ogromna cierpliwość, znosił wszystko, a od 1,5 tygodnia ugryzł chłopca dwa razy w głowę ( raz mocno, przecięta skóra nawet), a raz w rękę - co najdziwniejsze - nie podczas zabawy, a tak po prostu bez powodu, podbiegł i ugryzł zaczął też sikać im kupkę w domu ( na dywan) robić nawet 15 minut po spacerze.... naprawdę fajna rodzina i widać, że żal im bardzo.... samej żal mi ich było, zwłaszcza pani....aż się popłakałam i ja myślę, że stało się coś ( albo nie mówią, albo nie widzieli) dziecko musiało "przegiąć" w zabawie, więc Fifi bojąc się powtórki atakował.... tak myślę, psiak jest bardzo wyciszony, spokojny - może przestraszony, trudno mi go tak od razu ocenić, ale jest jakiś inny, niż przed adopcją, nie taki żywiołowy z psiakami się dogaduje, na kota nie zwraca uwagi, wczoraj po przyjeździe zabrał go mąż do swojego pokoju, więc teraz chwile biega i chce tam wracać - stoi pod drzwiami niestety nasikał w pokoju, jest tam sam, a wykładzina dywanowa, więc widać gdyby zrobił to w "salonie", można uznać, że zapach innych psich kałuż wyczuł, ale u męża w pokoju takiego "usprawiedliwienia" nie ma
  4. [quote name='Gosiapk']W sumie może dobrze, że hycel go nie dopadnie, bo skoro nie ma schroniska, to co robi z psami, które złapie? Trzyma u siebie w domu?[/QUOTE] taaaaaaaaaa...... znamy takie przypadki "adopcji" od hycla, a nawet weta.... :( strasznie biedny psiaczek, młodziutki, więc powinien domek znaleźć u mnie niestety aktualnie znów dwunastka "tymczasów", więc jako DT pomóc nie mogę :( edytuję, bo znalazłam wątek - Kraków, szukają małego pieska ( nie szczeniaka) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233689-Małego-pieska-(nie-szczenię)-lubiącego-koty-szukamy-Kraków"]xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx znów edytuję, nieaktualne, kupili sobie rasowego :( [/URL]
  5. [quote name='ranias']Ciapek oprócz tego że słabo słyszy, to zachowuje się jak normalny zdrowy piesio. A ja głupia się cieszyłam, że go odkarmiłam i boczki mu sie zaokrągliły, bo zimą jak nosiłam mu jedzonko, to karmiłam szkieletorka..Biega sobie po podwórku i niszczy trawnik, i obsikuje drzewka, i kopie doły....Zdrowy szkodnik, a tu takie wieści....[/QUOTE] biedny Ciapuś :( :( :( taki domek mu się trafił cudowny, a tu.... ech, serce pęka :( wpłata: 25,- ROLAND_DE (18.10.)
  6. [quote name='Havanka']Dostałam maila w spr. Fifiego: Dzień Dobry ! Chciałabym się dowiedzieć czy fifi można dalej przygarnąć pod swe skrzydła ;-) Ja z mężem pomimo że jesteśmy dość młodą parą mamy już trochę zwierzątek w domu mianowicie dwa kocurki Brytyjskie i suczkę Shih tzu :smile: Ostatnio wzieliśmy do siebie suczke labladora ale niestety wykazywała agresywne podejście do kotów jak i do małej shih . Jest to dość dziwne bo miałam już kiedyś labradorkę ale niestety w dość młodym (8lat) wieku odeszła od nas. Chciałabym się dowiedzieć czy wasza psina jest agresywna w stounku do ałych psów i kotków bo chciałabym ją przygarnąć i mieć ją przy sobie całe jej życie. Uwielbiam te pieski ale boję się że już nigdy nie będę mogła mieć takiego z racji że mam koty i małego psa . A nie chcę szczeniaka bo wolę przygarnąć jakiegoś który potrzebuje domku. PS: Czy transport do Wrocławia wchodzi w rachubę ? Szczerze mówiąc, nie podoba mi się ten mail. W ogłoszeniu nic nie pisałam o pomocy w transporcie, pani chciałaby pieska z dostawą do domu. Poprosiłam, zeby po wszelkie informacje, zadzwoniła do Marysi.[/QUOTE] dzwoniła, rzeczywiście młody głos domek z ogrodem, Wrocław - Leśnica ( kto chetny na wizytę? ;)) powiedziałam o wizycie przedadopcyjnej i kazałam zadzwonić jeszcze jutro podobnie "potraktowałam" inne dwa telefony : domek z Wrocławia: małżeństwo z dziećmi 11 lat chłopoec i 17 lat dziewczynka, blok, trochę długo byłby sam w domu) i drugi - z Gorzowa Wlkp. - tu akurat pani transport gotowa skombinować, ale jest 2-letnie dziecko, jak powiedziałam, że będzie oddany z adopcji, bo gryzie dziecko, to pani na to, że to na pewno wina dziecka i niedopilnowania przez rodziców - musiało dziecko dokuczyć pieskowi na razie czekam na Fifiego, już wyjechał, za parę minut powinni być ( a u mnie w pracy koncert właśnie trwa: [URL]http://www.malczyce.wroc.pl/userfiles/file/plakat kresowy 2012.jpg[/URL] powinnam tam być do pomocy technicznej, gastronomicznej itp., ech :( ) zwolnią mnie z pracy ;) lubię kresowe piesni, naprawdę mi żal, ale cóż.... Fifi wazniejszy
  7. [quote name='Poker']O cholewcia, jednak Fifi wraca, a tak pięknie wszystko wyglądało. Pewnie próbował gryźć dziecko i krzyczeli na niego, to zaczął siusiać. Czyli dom bez dzieci.[/QUOTE] albo z dziećmi, ale troszkę większymi pan mówi, że on sika około 15 minut po powrocie z długiego spaceru, nocy nie wytrzymuje, ale sikanie to jakoś by przeboleli, jednak już 2 razy ugryzł dziecko... ech, i rasowe pieski jak widać domki tracą, nie tylko kundelki
  8. [quote name='Havanka']Marysiu, przelałam 204 zł z bazarku, na wizytę u okulisty dla Dropsika i Miłeczki. Czy dałabyś radę, korzystając z jeszcze ładnej pogody, odbyć z psiaczkami, wycieczkę;) do Wrocławia? Acha, jeszcze prosiłabym o potwierdzenie wpływu kasy na konto SHA, na wątku bazarkowym.[/QUOTE] oczywiście, że dam rade :) i potwierdzę wpłatę, jak tylko dotrze z wpływów mam jeszcze trzy: :( 1.sunia po sterylce mi przybyła, już jest u mnie 2.sunia - szkielet na ulicy w sąsiedniej wsi ( do sterylki oczywiście)jutro po nią jadę 3.Fifi jutro wraca z adopcji ( gryzie dziecko, sika w domu) Havanko, czy możesz odnowić ogłoszenia Fifiego ?
  9. kolejne zmiany w tabelce: 4,- Bazarek Ladymonia0610 (18.10.) 10,- Magdalena S. za IX (18.10.) 50,- Roland DE (18.09.) 48,80 od Moniki J. (18.10.) wydatki: [B]450zł [/B]za okres od 20.10. do 19.11.2012r. przelew dnia 19.10.2012r.
  10. [quote name='Ingrid44']Bardzo Dziekuje za wiesci Ogonku. Bardzo sie ciesze ze zagladasz czasami na Dogo. Ja nie bardzo jestem kumata na FB to i czesto tam nie zagladam.[/QUOTE] ogonek nie zagląda i wątek spadł daleko.............. podniosę chociaż, bo seniorki szczególnie bliskie sercu...
  11. zaglądam do Depiego i podnoszę wątek
  12. trzymajmy mocno !!!! wkleję banerek Saszy - może się ktoś do pomocy przyłączy
  13. [quote name='Ingrid44']Bardzo szkoda ze nie bedzie Cie na Dogo :([/QUOTE] oj, bardzo szkoda :( wątek tak spadł daleko...... Ogonku - wróć !
  14. wczoraj Kasia pytała, kiedy Kilerek do niej od Bozi wróci.... wytłumaczyłam jej, że on nie wróci, bo tu był chory, a TAM nic go nie boli..... chyba bardziej, niż dziecku tłumaczyłam to sobie....
  15. [quote name='Nutusia']Chiński paragraf? Wypisz-wymaluj ja, gdy uda mi się rano stoczyć z łóżka :)[/QUOTE] albo ja!:evil_lol: [quote name='Ingrid44']Ale macie wesolo w nocy :) :) :)[/QUOTE] tak, w nocy wesoło, rankiem gorzej, jak bolące kości ciężko z pościeli pozbierać;) [quote name='Marinka']Skąd ja to znam :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] z tego wątku? :eviltong:;) pora spać, muszę z łóżka pozbierać "barykadę przed zalaniem", rozłożyć pościel i.... wywalczyć trochę miejsca do spania:mad: Marinka z Sabą pewnie już smacznie śpią :)
  16. [quote name='Bjuta']Podnoszę pytanie :) Zrobiłam porządki w poście rozliczeniowym. Dziękuję wszystkim!! :)[/QUOTE] nie znam tych preparatów, więc nie pomogę właśnie dostałam zdjęcia młodziutkiego pieska, dzikuska koczującego na polach w okolicach Środy Śląskiej.... gdybym nie wiedziała, że Dino to staruszek i mieszka w Przebieczanach - pomyślałabym, że to on.... nawet ogonek identyczny!
  17. [quote name='enia']Borys przystojniak :)[/QUOTE] gdzie ci ludzie oczy mają???? takie cudo i domu nie ma.....
  18. [quote name='Nutusia']Jaką mieliśmy wczoraj wieczorem pogodę każdy wie, choćby z wiadomości o sytuacji na stadionie narodowym (o zgrozo!!!!). Chmurka też oglądała transmisję i myślała chyba, że skoro w Warszawie powódź na trawie, to i u nas trzeba uważać... Wypuściłam wszystkich na dwór, ale wrócili szybciej niż wyszli, a chwilę później, Chmurka kucnęła na "dywanie" i patrząc mi głęboko w oczy tekstem: "sama posadź zadek w tej moooookrej trawie", opróżniła pęcherz... Komentarz Gusiaczka - BEZCENNY: "Z małej Chmurki... duży sik!" :)[/QUOTE] śmieję się czytając..... ja tak mam podczas każdego deszczu - psiaki pędem wybiegają na schody ( zadaszone, dach nie otwierany, jak na Narodowym ;) ), by w sekundzie zrobić " w tył zwrot" i do "doniczkowego ogrodu" na sikanko biegiem..... "bez krępacji" leją, albo i więcej, a na moje uwagi odpowiadają spojrzenia mówiące: serca nie masz???? staruszki na deszcz wyganiasz???:evil_lol:
  19. [quote name='Havanka']............ wykasowałam, to co o nich myślę. Powiem tylko to, ze tak zdobyte pieniądze, nie przyniosą im szczęścia. I tego im życzę z całego serca.[/QUOTE] nie przyniosą - ja jestem o tym przekonana a mnie Pusio naprawdę daje dużo szczęścia, pokochałam tego słodkiego tłuścioszka
  20. [quote name='Rudzia-Bianca']No strasznie :( Nie wiem już co wymyślić :( Szlag człowieka trafia że w sumie taka kwota może przekreślić szanse tego psa :( Ja już naprawdę nie dam rady dołożyć więcej :([/QUOTE] ja niestety też.... mąż właśnie pracę stracił, a deklaracji mam naprawdę dużo
  21. aż mi łzy z radości kapią.... szczęścia, Ikarku !!!!!
  22. [quote name='Nutusia']No i pięknie! Oby Mamie też się domek niedługo trafił...[/QUOTE] z taką nadzieją tu zajrzałam...
  23. Łatuś dziękuje! :) on już się wspaniale zaaklimatyzował i naprawdę z każdym dniem jest żwawszy weselszy biega z całą gromadą na podwórko, nawet przyłącza się do "zadymy" przy płocie, ale nie szczeka na moje powitanie potrafi podskoczyć radośnie tak mocno, że przez moment staje na tylnych łapkach kochany słodziak jest z niego, a to jego spojrzenie.... każdego "rusza"
  24. i wciąż brak dobrych wiadomości :(
×
×
  • Create New...