-
Posts
20368 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
i znów szczęśliwe zakończenie - bardzo się cieszę ! -
mam dom pełen staruszków, przestałam już ogłaszać, zupełnie straciłam wiarę w sens tych ogłoszeń :) też raczej o szczeniaki są pytania, bo "skoro pani ma psy, to może jakieś rasowe szczeniaczki też..." ech.... ileż razy musiałam gryźć się w język, żeby nie wybuchnąć :( Watsona udostępniłam na stronie SHA na Facebooku, ale oprócz kilku wyrazów współczucia cudu się nie spodziewam, obym się myliła choć ten jeden raz! Napisałam :"Watson - wspaniały pies dla wspaniałego człowieka". Może taki człowiek tam zajrzy przypadkiem...
-
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
coraz gorzej z Puszkiem, wetka nie robi mi nadziei, powiedziała, żeby spodziewać się najgorszego, że świętować z Puszkiem raczej nie będę :( ja wciąż skrupulatnie wypełniam wszystkie zalecenia, kilkudniowa poprawa wczoraj znów się cofnęła, Puszek ma trudności z chodzeniem, dzisiaj rano zastałam go leżącego we własnych odchodach, upadł we własną kupkę, a co narobił próbując wstać nie będę Wam opisywać. Wykąpałam go i obcięłam jego śliczne kudełki od dołu i z tyłu, biedny Pusio wygląda teraz tak, jak Miłeczka - "w krótkich spodenkach". Miłeczka większość czasu śpi, je niewiele, chodzi na ugiętych łapkach, czasem na posłanku lezy tylko przód, reszta na podłodze :( oboje wciąż noszę i kładę na miękkich posłankach, oboje tak biedni, że serce pęka :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
czy on wygląda, jakby umarł?????? Kilka godzin przy nim spędziłam wołając i tuląc, miałam nadzieję, że podniesie głowę.... niestety :( tak bardzo mi żal, że 16 lat spędził na łańcuchu, a tylko rok u mnie, że wciąż łzy lecą na wspomnienie o tym cudownym psim stworzeniu :( :( coraz gorzej z Puszkiem, wetka nie robi mi nadziei, powiedziała, żeby spodziewać się najgorszego, że świętować z Puszkiem raczej nie będę :( ja wciąż skrupulatnie wypełniam wszystkie zalecenia, kilkudniowa poprawa wczoraj znów się cofnęła, Puszek ma trudności z chodzeniem, dzisiaj rano zastałam go leżącego we własnych odchodach, upadł we własną kupkę, a co narobił próbując wstać nie będę Wam opisywać. Wykąpałam go i obcięłam jego śliczne kudełki od dołu i z tyłu, biedny Pusio wygląda teraz tak, jak Miłeczka - "w krótkich spodenkach". Miłeczka większość czasu śpi, je niewiele, chodzi na ugiętych łapkach, czasem na posłanku lezy tylko przód, reszta na podłodze :( oboje wciąż noszę i kładę na miękkich posłankach, oboje tak biedni, że serce pęka :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Reksio umarł :( :( :( :( -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
smutno i tęskno jeszcze długo będzie - to jest koszt szczęścia Żabki, to największy z "kosztów" DT, ale trzeba go ponieść, byle one szczęśliwe w DS-ach były. -
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
straszne lato i krążeniowe kłopoty Puszka spowodowały niestety problem z nerkami - jest bardzo źle :( Wprawdzie Miłeczka, która z Puszkiem miała badania gorzej od niego wygląda, ale to właśnie Puszek ma bardzo złe wyniki :( dostał sporo leków, do tego zmiana żywienia ( Renal i płatki owsiane z chudym mielonym mięsem) Nie widać po Puszku, że aż tak jest chory, ale wetka nie ma optymistycznych prognoz dla obojga :( -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Pandusię, cieszę się, że zdrowa i szczęśliwa :) Pozdrawiam serdecznie! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Post nie chce się edytować, więc muszę pisać kolejny. Wróciłam od wetki przerażona i załamana :( źle jest bardzo, mam ogrom leków, do tego płatki owsiane w własnoręcznie mielonym chudym mięsem, Renala muszę kupić ( chyba puszki będą lepsze dla starowinek) U Puszka nerki prawdopodobnie są skutkiem problemów krążeniowo-sercowych, a Miłeczka jest starsza i wygląda gorzej, choć wyniki ma trochę lepsze. Puszek mimo takiego stanu jest aktywny, ma apetyt i ciągle szuka albo jedzenia, albo picia. Miłeczka mało je i właściwie większość dnia przesypia, nigdy nie była gruba, ale teraz to szkielecik :( -
Piękna sunia! A Watson to jakby kopia "mojego" dużego Miśka - identyczny! Tylko mój Misiej jest już takim staruszkiem, że ma problemy z wstawaniem i chodzeniem, a Watson to dziarski chłopak :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dodzwonić się do naszego komisariatu to taka sama szansa, jak trafić w totka - ciągle są w terenie :( Teraz się ochłodziło, to spokojniej jakoś, choć dzisiaj raz słyszałam wystrzał, może myśliwy w lesie za Odrą. Pikuś najbardziej "zbiera na obrotach", kiedy ktoś uchyli furtkę, a on na podwórku akurat - ależ to łobuz uciekinier. A Kasia tak właśnie chodzi z psami na smyczy - to one ją prowadzą :) :) rośnie nam w rodzinie nowa miłośniczka psów :) pod troskliwą opieką Kasi oczywiście a Kasia Pikusia tak bardzo kocha, że wszystko mu wybaczy :) dobra wiadomość to pozdrowienia, "ochy: i "achy" z domku Filipka. I chyba jedyna na dziś dobra wiadomość. Ponieważ akurat kończą się wszystkim psiakom szczepienia, zabrałam MIłeczke i Puszka na badania przed zbiorowym szczepieniem gromadki, bo tych dwoje od dłuższego czasu spędza mi sen z powiek. No i obawy słuszne miałam, dzwoniła wetka - dramat, wyniki Puszka straszne, "nerki siedzą" i krwinek prawie nie ma :( a MIłeczka znów wszystkie parametry ma mocno podwyższone, Jutro mam być w gabinecie ( mam bezdomne kociątko z kocim katarem :( ), to dowiem się wszystkiego już dokładnie. Strasznie się martwię, nie potrafię o niczym innym, myśleć :( Morelka w poniedziałek jest zapisana na badania, bo nie podobają mi się jej cytrynowe koopy :( Dwa dni temu Morelcia właśnie wpadła w oko młodemu małżeństwu szukającemu psa do adopcji. Jedyna adopcyjna - Isia - Misia im się nie spodobała, strasznie chcieli Morelkę, wykazali dużo cierpliwości i dobrej woli... na próżno - Morelka własnymi zębami się obroniła. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
moje psiaki ( kanarek też ;)) nie zwracają uwagi na godzinę i budzą wg "starego- letniego" czasu - tak, jak Lerka ;)) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
dzwoniła wczoraj pani Filipka, czyli mama Karola - osoba, która sceptycznie podchodzi do wszystkiego jest Filipkiem zachwycona, nawet jakby zakochana :) no cóż.... "na każdy towar znajdzie się kupiec".... oby i reszcie "towaru" tak się poszczęściło :) u nas niestety częsta weekendowa tradycja miejscowej młodzieży i dodatkowo rodzina, która mieszka tam na alkoholu i petardach nie oszczędza :( ładne miejsce, ciche i spokojne, a kanonady musimy spokojnie przetrwać. Za Odrą jest ogromny las i czasem stamtąd dobiegają odgłosy polowania w sobotni lub niedzielny poranek... dobrze, że psiaki już nie tak panicznie reagują. a to Pikusiowy spacer w tym "spokojnym" miejscu :) w tle kanał portowy i "ciekawostka" - ogromna, właśnie zwodowana barka z naszej stoczni rzecznej, chyba im na mieliźnie utknęła, choć do Odry kilka metrów zostało ( chyba 90 metrów długości, 11,2m szerokości ) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Filipkowy spacer już "u siebie" czyli wieści z nowego domku: "Filipek jest cudowny, bardzo kocha swoich, a oni jego. Kiedy chce wyjść, podchodzi do drzwi i piszczy - czujesz to ???" - oto wiadomość od "sprawcy" adopcji czyli sąsiadki Karola i Filipka - wprawdzie wciąż mi się oczy pocą, ale cieszę się, że Filipek odzyskał status szczęśliwego psiego jedynaka, no i z dobrego sprawowania też, bo u mnie czasem lubił oznaczyć jakiś mebel - pewnie z powodu obecności konkurencji. Co do schodów - problemu nie ma, mieszkają na parterze. Na kanapy i fotele Filipek u mnie nie wskakiwał, myślę, że Karol go posadził tak do zdjęcia, bo on nie ma takiej tendencji ( za to tendencję do tycia ma ogromną ;)). Obiecali pilnować wagi i lekko ( nie za dużo ;)) odchudzić. Dobre te wieści z domku :)