-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
nieśmiertleniki - ciekawa sprawa ;) ja mam takie zwykłe kolorowe kosteczki z kakadu czy innego czegoś takiego ;) ładnie wyglądają i praktycznie się nie niszczą - troszkę są porysowane od obijania się o obróżkę, ale jestem z nich zadowolona bardzo. napisy są czytelne i nie zmazują się, nie zanikają w żaden sposób. ważne też, co się na adresówce pisze. ja mam z danych tylko dwa numery telefonów oraz apel, żeby oddac psiaka (oby się nigdy nie przydały)
-
Jak to poidło się nie sprawdza?? to chyba musiał napisac jakis sceptyk, który nie wypróbował a ocenia z góry, albo kto nie umiał przestawic psiaka na korzystanie z poidła. chociaż w mojej ocenie nie jest to trudne. Starsza sunia załapała w jeden dzień, a mała od szczeniaka korzystała tylko z poidła. Więc naprawdę problem mokrej brody odpada. Ja nadal szukam miski - ostatnio stwierdziłam, że chyba taka 'deserowa' jak do lodów będzie najlepsza - czyli płaska i na niewysokiej nóżce. Ja moim podwiązuję uszy i brodę do jedzenia i rzeczy typu serek homogenizowany dostają tylko przed kąpielą, bo obie mają później ten serek na całej mordzi :lol::loveu: ale pomyślę o tej misce, którą tutaj pokazałyście - też jest to jakieś wyjście ;)
-
[quote name='dianthus']Generalnie waga dorosłego shih powinna mieścić się w przedziale 5-7 kg bez względu na płeć.W tym przedziale mieszczą się psy wystawowe. Samce zwłaszcza w typie angielskim i skandynawskim potrafią ważyć więcej.Suczki w angielskim typie ważą około 6 kg. 4,5 kg to minimum. Moje prywatne zdanie na takie maluszki jest jedno - do kochania nie do hodowli.Poza tym wzorzec mówi,że shih ma mieć MOCNĄ KOŚĆ i ma być muskularne(masywne). Takie małe shih rzadko miewają mocną kość i są muskularne.Na ogół są drobne i eteryczne. Mam książkę o shih wydaną w Anglii pół wieku temu i jest tam zdjęcie z początków stulecia.Karawana jaków w drodze z Lhasy do Pekinu.Obok nich i ludzi biegają po śniegu shih,które były częścią daniny składanej cesarzowi.Gdyby były malutkie i drobne to raczej nie pokonywałyby znaczej części drogi "na piechotkę". MAŁY PIES NIE OZNACZA DROBNY!!! Pozdrawiam[/QUOTE] bo to trochę tak jest, że małe = lepiej się sprzedaje. z jakiegoś powodu ludzie i pseudohodowcy stworzyli sobie taką marketingową nazwę 'miniaturka'... tylko skąd się biorą miniaturki: albo psiaka się nie karmi, żeby był mały, albo grzebie się w genetyce, albo - najlepsza opcja, czasem rodzi się taki maluszek - zdrowy, ale niezgodny ze wzorcem. z yorków już zrobiono maleństwa do granic możliwości (typu 1,2 kg to waga dorosłego psa), z których często psiaki żyją zaledwie parę lat - to jak większośc wie, temat rzeka. Shih musi byc dobrze odżywiony, żeby miał siłę i energię, oraz budulec do włosa. Psiak z początku tego wątku jest malutki, oby był zdrowy i taka jego uroda. Jeśli jest żywy i energiczny nie martwiłabym się, tylko dobrze karmiła, bo maleństwo potrzebuje tego co najlepsze, żeby było zdrowe - wszystkie niedostatki odbiją się w przyszłym dorosłym życiu przecież, a tego nie chcemy. Osobiście denerwuje mnie, jak słyszę komentarze ludzi, którzy kupowali swoje 'shih' z jakiś pseudo i wskazując na mojego szczeniaka (póki co 4,5 kg), że jego dorosły pies miał by taki, bo on kupował miniaturke i tak mu pseudo powiedział... a jak urośnie to co, będzie beee??? dla porównania mam drugą sunię, 1 rok i 8 miesięcy, która waży 6,8 kg i przeważnie jest za duża, a ponieważ ma jeszcze dłuższe włosy i sprawia wrażenie sporego psiaka, to notorycznie słyszę, że mała oby nie urosła, bo duża jest za duża... przykre to, że wyznacznikiem jakości psa jest jego mała waga, choc to raczej powinno byc powodem niepokojów... dianthus mam taką prywatnę prośbę - napisałas coś o typie skandynawskim i angielskim. szukałam w necie informacji na ten temat, ale coś nie mogę znaleź - gdzie mogę się czegoś więcej dowiedziec na ten temat ;) będę wdzięczna za pomoc. Hodowczyni powiedziała mi, że moja jedna starsza sunia jest w typie skandynawskim (choc niestety jest bez rodowodu więc to tylko nasze domysły), a mała będzie raczej w typie angielskim i chciałabym poczytac sobie na ten temat :) będę bardzo wdzięczna :)
-
nie chcę Cię zrażac, ale ja bym poczekała. ja swoją sunię miałam 1,5 roku, jak wzięłam drugą i powiem Ci szczerze, że choc obie kocham nad życie, to z dużą jestem dużo mocniej związana emocjonalnie, bo miałyśmy sporo czasu, żeby razem spędzać czas, uczyć się siebie, szkolić. Teraz mała od dużej uczy się tych dobrych zachowań. A malutka jest kochaniutka, ale ta więź się dopiero tworzy, gdybym z dużą miała drugiego psiaka, to nie wiem, czy nasza relacja wyglądałaby tak samo... bo przy drugim psie, gdzie jednak zwierzaki są zazdrosne o względy i trzeba wszystko dzielić po równo, nawet jak są dwie osoby do spacerów, to jednak chodzi o tą więź, która się buduje. Bez względu na to, jaką decyzję podejmiesz, życzę Ci powodzenia :D ps. ja ze swoimi nie chodzę osobno na spacery, ponieważ dla nich bardzo trudne jest, jak spędzam czas z jedną, odtrącając drugą. Więc wbrew moim książkowym założeniom życie zredukowało teorię ;) ja mam sunie shih tzu, ale jak jedna coś dostaje, to druga koniecznie takie samo, jak jedną biorę na ręce, to druga też wyciąga łapy w górę i to bezwzględnie musi być druga w kolejności, ciasteczko też obie dostają, jak jedna dostaje za coś, to drugiej muszę wymyślić komendę w danym momencie, żeby mogła dostać nagrodę.
-
[quote name='WeronikaM']mi się podoba nazwa : "z dobrego domu" :lol::lol:[/QUOTE] hahaha fajne :D z pudełka kredek tez super mi się podobają bardzo Z Gangu Łysych - to hodowla grzywaczy chińskich ;) oraz Nadobnisie i koczkodany, również hodowla grzywaczy :lol:
-
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
niestety to zupełnie inna hodowla. w przypadku tej z początku wątku nic nie dało się zrobić. Emir miał tam zajrzeć, ale podobno nie mogli uzyskać informacji o adresie :-( -
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
ja również uwielbiam kudłacze, zawsze mocno chwytają mnie za serce... -
*FPR-ZwP*- Ciapulka zostaje na stałe w DT
PapryczkaChili replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
powodzenia :multi: -
idąc tym tokiem rozumowania jest tak samo shih jak i pekińczykiem ;) poza tym jednak zupełnie inaczej jest, jak pies jest mieszanką dwóch ras, zwł. tak różnych jak shih i pekińczyk. wiem, jakie są shih bo mam dwa (w tym jeden w typie rasy, bo bez metryczki) i już między nimi widzę różnice, w tym różnice w jakości włosa, a co dopiero przy hybrydzie ras... wiem, ze shih wyrywa sie włosy z uszu, ale czy pekińczykom też?? sama musisz poznać swojego psiaka, jaką ma szatę (to to nie są te same włosy co w przypadku shih tzu, ponieważ jest on mieszkanką z pekińczykiem...). ale mam nadzieję, że wiele z tego, co służy shih będzie służyło też Twojemu psiakowi :roll:
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
ja bym chciała :) ale trzeci w domu psiak już nie przejdzie... ale piękny jest, powinien szybko znaleźć domek, zwł. ze tak krótko przebywa w schronisku ;) podsyłam znajomym, może ktoś się zakocha ;) -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
PapryczkaChili replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
jejku, jak cudownie!!!! zapadł mi w serce ten psiaczek dzisiaj i fajnie, że wszystko sie dobrze kończy :D -
ja ćwicze i na karmę suchą, na ciasteczka psie - moje to żarłoki, wszystko jedzą jak szarańcza ;) ale bardzo fajnie jako nagrody żółty ser się spisuje ;) moim zdaniem wszystkie psiaki lubią takie nauki z ludźmi ;) moje jedna przez drugą robią komendy :) powodzenia Gosiu :) a u nas się zrobiło ciepło i psiaki juz po pierwszych kąpielach jeziornych są ;) (a mniejsza Fana to po pierwszych w życiu :) i moje długowłose damy w sekundzie zamieniają się w ufaflunione mopy :D ale za to bardzo bardzo szczęśliwe mopy ;)
-
Śliczna, młoda TINA po 2 latach w hotelu pojechała do domu!!!
PapryczkaChili replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
super wieści :) dopiero trafiłam na wątek - czy wiadomo co z tatusiem? historia chwytająca mocno za serce.... :-( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
mam nadzieję, że nie, chociaż mnie z tą interwencją też tak zbyli, ze nic nie mogą zrobić :( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='PapryczkaChili']nie mam odpowiedzi.... miała tam być w sobotę zrobiona wizytacja, ale nie mam żadnej odpowiedzi od Emira :([/QUOTE] czy ktoś zna dokładny adres? -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
nie mam odpowiedzi.... miała tam być w sobotę zrobiona wizytacja, ale nie mam żadnej odpowiedzi od Emira :(