Jump to content
Dogomania

PapryczkaChili

Members
  • Posts

    1398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PapryczkaChili

  1. zgadza się, dość niespotykany taki liberalizm jednostronny na tym forum... to powiem CI tak: ludzie przeważnie kupują przez internet albo na giełdzie i nie zastanawiają się nad tym, co się dzieje z suką, są najbardziej na świecie zaaferowani małym słodkim milusim szczeniaczkiem. i to ich najbardziej interesuje w tym momencie. zdarza się też, że dostając w ręce małe biedne zaniedbane zwierzę chcą je uratować. i myślą, że robią dobrze. ja kupowałam psa z bardzo dobrej hodowli i jako wyedukowana osoba odebrało mi rozum, mimo że do zakupu przygotowywałam się rok czasu, a tydzień czasu czekałam na odbiór maleństwa. zwyczajnie uległam magii szczeniaczka. więc zdrowy rozsądek to coś, czego kupującym bardzo brakuje. dlatego też często kupno psa jest nieprzemyślane, w drodze na zakupy w kjerfurze, bo akurat stał pan z kartonem ze szczeniaczkami... EDIT: znów posty przeskakują...
  2. [quote name='Yoda i Tos']Co Ty wygadujesz?! :angryy: Jak ktoś zna miejsce? Ilu ludzi zna kupując na allegro?! A wiesz jak szczenie jest wydawane w 90% przyadków? Z domu, podczas gdy matka leży z resztą psów w stodole za domem!!!! Nie masz chyba pojęcia jak działają pseudohodowcy, jak ludzie nieświadomością potrafią nakręcać im biznes a psom koszmar!!! Na czym moja rola się kończy to Ty zielonego pojęcia nie masz. A uswiadamianie to już bardzo wiele. I to dzieciaki uswiadamiane juz być powinny...może wtedy nie byłoby takich filozoficznych popłuczyn jakie Ty tu serwujesz :angryy:. Zajmij sie takim psem, a potem po Twojej ciężkiej pracy nad nim, idź i wygłaszaj te swoje teorię jak to "nic sie nie dzieje" i nierodowodowy jest taki sam jak rodowodowy...[/QUOTE] dokładnie. łatwo się filozofuje o wolności, tylko pomyśl, że podczas gdy Ty to piszesz, jakiś pies leży bardzo głodny w budzie, dobrze, ze już się te mrozy skończyły, bo nawet nie chce myśleć, ile z nich zamarzło... że jakaś suka leży w ciemnej szopie w klatce, i tak każdego dnia, bo jedyne co musi robić, to rodzić, wiesz ile psów jest bitych, maltretowanych, ile psów bierze udział w walkach psów,ile jest topionych albo wyrzucanych na śmieci, gdzie powoli umiera... łatwo się mówi, dopóki człowiek się nie zastanowi i nie wyobrazi pewnych sytuacji... a zwierzęta cierpią po cichu. sama mam dwa psy i doskonale wiem, że one wszystko rozumieją. nie tylko nastroje, ale też co się dzieje wokoło nich. na tej podstawie uważam, że te biedne krzywdzone zwierzęta też cierpią. i może Ty możesz mówić o wolności i że to nie Twoja sprawa, ale ja zwyczajnie tak nie mogę i NIE CHCĘ. ludzie myślą, ze kupują słodkiego malutkiego psiaka w typie rasy, ale nie zdają sobie sprawy, ze są jednym z trybików takiej bardzo nieludzkiej machiny działania pseudohodowli. a jak myślisz, gdzie trafiają takie psiaki, jak z tego ogłoszenia - bo raczej nei do tych szczęśliwych kochających domków, tylko własnie do daleszego rozmnażania. bo po to są - zdaniem niektórych osób, pewnie też tak głośno mówiących o swojej wolności. a jak myślisz, co się stanie z takimi sukami, jak już nie będą mogły rodzić. to sa młode psy - 3 letnie, rozmnażane co cieczkę nie pociągną długo, w wieku 6 lat będą bardzo wyeksploatowane. jak nie będą dochodowe to raczej nikt nagle nie okaże im miłosierdzia i nie zacznie traktować jak członka rodziny...
  3. [quote name='michal_sm']Uświadamiaj.Zdjęcia znam .Ale tylko uświadamiaj na tym twoja rola się kończy.Bo gdyby iść tym tokiem myślenia to by należało zabronić kościołowi katolickiemu ich światopoglądu.Ziemia jest przeludniona może nie widywaliście zdjęć umierających z głodu dzieci? Zmuszać nikogo nie możesz .I akurat jak ktoś zna ludzi i miejsce z którego zwierzak pochodzi to mu nie powiesz,że tak wyglądała mama jego szczeniaka jak na zdjęciu bo on wie jak wyglądała bo wie skąd brał szczenie.A gdzie zwierzak trafi tego to też nie wiedzą nawet hodowcy psów z rodowodem.Bo niby skąd psy bez rodowodu niczym nie różniące się od tych z rodowodem?[/QUOTE] oj, grubymi nićmi szyte Twoje argumenty. po pierwsze jedyną osobą, która mówi o zabranianiu jesteś Ty. a z chwilą, gdy pojawi się wreszcie normalne cywilizowane prawo odnośnie zwierząt, to będzie można mówić o zabranianiu i nakazywaniu, ale to w świetle prawa. a teraz można mówić i to czynię. chwytanie się kościoła przy każdej dyskusji, to bardzo kiepski chwyt. póki co do wiary nikt nikogo nie nakłania, nie chcesz - nie wierz, nie ma obowiązku, ale nie podjudzaj takim sprytnym tematem, który ani przypisz przymaluj do tej dyskusji nic nowego nie wnosi... kolejna rzecz, że osoby, które kupują od sąsiada to maleńka kropla w morzu. rzecz toczy się o pseudohodowle, które masowo produkują zwierzaki i ludzi, którzy bezmyślnie płacą niemałe pieniądze za imitację rasy - bo im się wydaje, że nic złego się nie dzieje, że złe pseudohodowle to są gdzieś tam daleko, a oni nic złego nie robią, a rodowodowe psy to te inne takie na wystawy. a przecież rodowodowego psa nie trzeba wystawiać, a pies z dobrej hodowli jest zwyczajnie gwarancją rasy i cech, które powinien dany psiak posiadać. Ludzie kupując tv kierują się dobrą marką, właściwościami, a Ci sami ludzie, kupując psa - żywe stworzenie, na kilkanaście najbliższych lat, kierują się tylko ceną - byle taniej. i to jest przykre, bo sprowadza się do tego głupiego stwierdzenia: to tylko pies.
  4. ja również jestem daleka od takiej liberalności. wolność nie może oznaczać zgody na krzywdę innych, bez względu czy są to ludzie, czy zwierzęta. mówisz, że masz przykre doświadczenia ze zwierzętami ze schronisk i nie będziesz ich polecać, to pomyśl, co sprawiło, że te zwierzaki są jakie są... naprawdę warto pomyśleć nad powodami pewnych wydarzeń, a nie tylko mówić o złych skutkach. zwierzęta nie sa złe z natury, to ludzie czynią z nich złe zwierzęta. i nawet tutaj na dogomanii widać, jak przy odrobinie ciepła i we własnym domu, te złe i trudne psy odżywają i zupełnie się zmieniają... mówisz, ze ludzi trzeba uświadamia, że wiesz, że mamy nadpopulację psów, z którą trzeba walczyć, ale z drugiej strony nie przeszkadza Ci to, że właśnie takie bezmyślne rozmnażanie zwiększa ta populację niechcianych psiaków. z jednej suki jest np. 5 szczeniaków, z każdego z nich (wliczając hipotetycznie same suki) kolejnych kilka szczeniaków - a wystarczyłoby nie rozmnażać niepotrzebnie, sterylizować i nie kupować od pseudohodowców, którzy zdecydowanie nie kierują się miłością do zwierząt, ale chęcią zysku! nie ma popytu + nie ma podaży, proste równanie. A jesli chcę być miłośnikiem danej rasy, to mogę zawsze założyć hodowlę, zrzeszoną w ZK, w której przestrzega się prawa zwierząt i nie rozmnaza co cieczkę, gdzie psy są pod kontrolą weterynarza. Każdy moze założyć hodowlę, a jeśli tego nie robi, to nie jest miłośnikiem rasy i należy sobie zadać pytanie, co w takim razie nim kieruje... i zapewniam Cię - odnośnie np. biewerów, że z podwórkowej plątaniny ras nie zostanie nigdy zaakceptowana przez ZK nowa rasa, takie rzeczy dzieją się po wieloletniej UDOKUMENTOWANEJ hodowli.
  5. wiesz, tych fantastycznych kundelków to my mamy aż za nadto. i jak się wejdzie do schroniska, to raczej ciężko przyznać Ci rację, bo mamy nadprodukcję psów, które są masowo usypiane, bo nie ma co z nimi robić... zastanów się więc nad tym prawem, którego żądasz. I nie mów o nowych rasach, które pod okiem doświadczonych hodowców powstają - bo to ją bądź co bądź jednostkowe przypadki (hodowców rasy Yorków - Biewierów, o których wspomniałeś to na palcach jednej ręki na świecie można policzyć, więc to naprawdę nie jest problem o jakim mówimy) , bo to zupełnie inna rzecz, niż psucie rasy i tworzenie psów w typie rasy albo kolejnych kundelków połączenia jamnika z owczarkiem... całe boksy takich psiaków są w schroniskach - do wyboru do koloru!!! I nie mów mi, że pseudohodowca, który leci na kasę, zmienia rasy, które hoduje w zależności od popytu, sprzedaje kupuje całe mioty, dbając jedynie o zysk, a nie o rasę, to taki miłośnik psów mający wymierny wkład w rozwój danej rasy. Nie, to zwykłe psucie czegoś, na co wielu doświadczonych hodowców pracowało latami. Dorwie się taki do rasopodobnego psiaka i rozmnaża co cieczkę - żadna to korzyść na psów, żaden wkład w rozwój. A że niektóre rasy, jak wspominana ON, czy cavalery poszły zbyt daleko w 'ulepszaniu' - to również wina nieodpowiedzialnego postępowania typu inbreed. I właśnie pseudohodowlom i nadgorliwym hodowcom ZK należy przeciwstawiać się. A mając na myśli 'rodowód' mamy na myśli dokument, a nie to, że każde zwierzę od kogoś pochodzi - to chyba bezcelowe filozofowanie. A jak ktoś chce cudownego kundelka, to niech idzie do schroniska i pomoże jakiejś biedzie, bo te psy tam same nie trafiły, to ludzie są odpowiedzialni za ich rozród, a nie nabija ruch 'sąsiadowi'. Zresztą rzadko kiedy psa kupuje się od sąsiada, przeważnie płaci się 600zł od byle kogo znalezionego w ogłoszeniach w necie. To naprawdę olbrzymie pieniądze jak na kundelka - bądź co bądź, ale dopóki jest popyt będzie podaż... Jestem więc ogromną zwolenniczką zasady: albo pies z metryczką z dobrej hodowli, gdzie wszystko jest pod kontrolą i zwierzakom nie dzieje się krzywda (a wszelkie nadużycia będą napiętnowane), albo ze schroniska. Wtedy nie będzie w necie takich bezczelnych ogłoszeń, że zamienię jeden miot (z dorosłymi psami!!!!!!!) na drugi, bo większą na nim zrobię kasę. Nawet nie chcę myśleć, co muszą czuć takie psiaki, których przeznaczeniem jest rodzić co cieczkę, a teraz zostaną wyrwane z tego swojego świata, który znają, w zupełnie nowe miejsce po to tylko, zeby rodzić. a jak przestaną to co się z nimi stanie??? To musi być ogromny stres dl zwierzątk, które nie wiedzą przecież, co sie dzieje, bo są całkowicie zależne od ludzi...
  6. U nas słonko świeci, ale zimno :( a wypadku nie ma co rozpamiętywać, bo to tylko rozdrapywanie ran :( dobrze, że już jest lepiej. a tak na codzień boi się zostawać sama??
  7. strasznie to przykre, ale generalnie kilka instytucji do których napisałam i dostałam odpowiedź raczej umywają ręce :shake: nie wiem, ciężko tak stać z boku i patrzeć na to, doświadczenie w takich sytuacjach mam żadne, a tak bardzo szkoda tych psiaków :-(
  8. ja również Frontline zmieniłam na Fiprex - pierwszy raz zakropiłam. ale na kleszcze działa on tylko 3-4 tygodnie, na pchły - 3 miesiące, w praktyce przy kąpielach co tydzień trzeba zakrapiać co 3-4 tygodnie. DOdoatkowo psikam sprayem, gdy wyjeżdżam do lasu, albo na mazury czy morze, chociaz ostatnio w Warszawie jest tyle przypadków chorób odkleszczowych, ze w sumie wszędzie można złapać chorego kleszcza...
  9. dopiero odpisuje, bo rzadko tutaj bywam ;) ja również nie widzę nic złego w łączeniu kosmetyków. tak samo jak jak używam innego szamponu i innej odżywki i nic w tym nie ma złego :) jednej firmy odpowiada mi szampon, a drugiej odzywka i jeszcze na każdego psa inne firmy... ;) akurat Espree kupiłam komplet z serii SILK, bo słyszałam, ze jedno i drugie jest fajne - jeszcze nie próbowałam. Ale mam też Espree szampon, przypadkowo dość kupiony, uniwersalny czyszczący truskawkowy i jest bardzo fajny, więc mam jakieś wstępne przekonanie do tej firmy :cool3: Odżywka Biogroom SUPER CREAM o której wczesniej pisałam świetnie nawilżyła włos mojej suni, a właśnie miałam wrażenie, że brakuje jej takiego połysku, a po niej włosy zrobiły się lejące i błyszczące, także ja jestem z niej zadowolona bardzo, ale ona nie jest do każdego kąpania, tylko co jakiś czas :) Ogólnie po kosmetykach Biogroom też nie miałam jakiś super opinii, ale akurat ta odżywka mi bardzo pasuje. cieżko jest wybrać kosmetyki, ja zawsze wybieram mnóstwo czasu, bo tego jest poprostu bardzo dużo i wszystko najlepsze ;) dlatego trzeba chyba po kolei próbować :)
  10. napisałam do straży dla zwierząt w warszawie, ale nie mam odpowiedzi. nie wiem zupełnie gdzie to zgłosić :( a ogłoszenie po kilku godzinach zniknęło :( a skąd ta wiadomość, ze psiaki w przyszłym tygodniu idą do dalszego rozmnażania?
  11. ja również coś przeleję. strasznie szkoda biedaczka :( szkoda, ze te pieniądze idą na operację a nie na przyjemniejsze rzeczy dla maluszka, ale może dzięki temu znajdzie cudowny domek, bardzo mu tego życzę. EDIT: a czy wiadomo ile jeszcze potrzeba pieniążków??
  12. Znalazłam takie ogłoszenie i nie mogę zostawić tego, choć sama nie wiem, czy i cokolwiek można z takim czymś zrobić: Znalazłam takie ogłoszenie: LIKWIDACJA HODOWLI .................................. LIKWIDACJA HODOWLI Numer 1917391 Dodaj do notatnika Powiadom znajomego Drukuj Cena: 3 000,00 zł Ogł. z dnia: 2009-04-19 DO SPRZEDANIA MAM DOROSŁE 3 SUCZKI, PSA I CZTERY SZCZENIAKI - CZARNO BIAŁA - BIAŁA - TRICOLOR + 4 SZCZENIAKI 2 SUCZKI 2 PIESKI TEL - 695 332 655 W przypadku kontaktu ze sprzedającym, prosimy o powołanie się na serwis Alegratka.pl. Dziękujemy. Telefon: 061 8137-899 .................................................. .. są zdjęcia - w misce 'jedzenie', biedne psiaki, widać, że czysto zarobkowa działalność, interes przestał być opłacalny, więc się sprzedaje zwierzaki. strasznie przykro jest na to patrzeć czy i komu można coś takiego zgłosić, bo jak dla mnie, wnosząc po warunkach na zdjęciach, to coś jest nie tak... jak nikt nie kupi tych psiaków, to wiadomo (albo nie wiadomo) gdzie skończą... wkleiłam już ten link na dogo i otrzymałam informację, żeby może tutaj wkleić i że można wykupić psiaki i im pomóc :( dodatkowo ta sama osoba chce kupić całe mioty buldożków francuskich, angielskich, mopsów... więc jeden interes się kończy, drugi się zaczyna... będę wdzięczna za pomoc, bo nie wierzę, ze nic się z tym nie da zrobić, widać, ze to czysta rozmnażalnia
  13. no niestety na psiaki to najlepiej worek pieniędzy trzeba mieć... ja się właśnie dowiedziałam, ile mnie sterylka obu moich suczek wyniesie... cieszę się, że Perełka już lepiej się ma i że koniec zastrzyków. i fajnie, że odzywka pomaga :) u nas w Warszawie zimno się zrobiło, niby słońce świeci, ale można zamarznąć, znów już by sie chciało wiosny a cały czas jeszcze jej nie ma... :(
  14. Gosiu, ona sobie całkiem dziarsko drepcze :loveu::multi: Przykro bardzo, że musiała malutka cierpieć, i te zastrzyki jeszcze, ale dobrze, że już jest lepiej :) naprawdę tyle dobrych ludzi stoi na jej drodze :loveu:
  15. Gosiu, nie martw się, wszystko będzie dobrze :) Perełka jest silna i sobie da radę :) ma kochający domek, a w nim luksusy, dzięki Tobie ma spokojne życie i może się nim cieszyć :) cieszę się, ze zastrzyki się już jutro kończą, bo nie będzie maleństwo musiało cierpieć. Myślę o Was bardzo ciepło i trzymam kciuki, żeby Perełka szybko wróciła do jeszcze lepszej kondycji.
  16. jejku, dopiero przeczytałam, Po pierwsze Dorotko, bardzo mi przykro :( mam jednak nadzieję, ze wszystko sie skończy dobrze, bardzo mocno za to trzymam kciuki... A co do Perełki - to niestety nie da się być zawsze i wszędzie z psiakiem, ja też zostawiam swoje na kilka godzin. Czasem coś się dzieje, wypadki się zdarzają. Jest mi bardzo przykro, ze malutka cierpi, ale jeśli są jakieś postępy i Perełka czuje się coraz lepiej, to kamień spadł mi z serca... miejmy nadzieję, że więcej takich przygód nie będzie już miała... nie miej do siebie pretensji, przecież celowo tego nie zrobiłaś, dbasz o nią, że miło patrzeć na to z boku. Trzymam mocno kciuki, żeby sie wszystko dobrze poukładało.
  17. Dziękujemy :) również życzymy wszystkiego najlepszego :) ja ostatnio rozmawiałam z psią fryzjerką, która bardzo poleciła mi kosmetyki Espree z serii Silky dla psów długowłosych. Kupiłam co prawda źle, bo jakiś uniwersalny Espree o zapachu truskawkowym ;) ale jest fajny, więc myślę, że ten z serii Espree będzie naprawdę fajny - kupię to powiem jakie efekty ;) i cenowo wychodzi lepiej niż podobnej klasy kosmetyki. ale tez mi powiedziała, żebym nie przesadzała z lanoliną i jedwab mogę ten ludzki spokojnie dawać, lepiej nałożyć dobrą odżywkę. moja koleżanka tak robiła z tą lanoliną i olejem, ale powiedziała, ze lepsze efekty jednak dawała ta psia lanolina. ona też hoduje maltańczyki właśnie, więc podpytam się jej co i jak, to pewnie ona będzie mogła coś pod maltańczyki doradzić ;) a ma przepiękne psy :) a Perełka wygląda wspaniale, ma fajne posłanie i widać, że jej mieszkanie pod Twoim dachem bardzo służy :) naprawdę cieszę się, ze ta historia ma taki szczęśliwy koniec :loveu: ja nie pasztetem to możesz miodem też posmarować ;) jeszcze tak będzie, ze i koty będą piły z poidełka ;) a u mnie jest i to mniejsze poidełko i takie duże i obie piją z obu poidełek, nawet mam wrażenie, że duża Mimi bardziej woli to małe - nie wiem dlaczego ;):roll: aha, ja jeszcze do jedzenia daję gotowane siemię lniane. odkąd je podaję to moje psiaki nie mają żadnych problemów brzuszkowych, a ono dobrze też na włosy robi. nie wiem, czy już o tym pisałam ;) [SIZE="1"]ja o psach to mogę pisać i pisać... :roll:[/SIZE] teraz, jak się wiosna budzi to musi tam u Ciebie być bajkowo :)
  18. [quote name='Chefrenek']Mój shih ma strasznie suche włosy, waciate, z tendencją do kołtunienia. Po szamponie gottlieb z olejkiem norkowym skołtunił się tak, że nie da się szczotki włożyć. Probowałam to złagodzić jedwabiem farrouk'a ale to nic nie dało. Do tego niesamowicie łapie brud. Jest jeszcze bardziej brudny niż przed kąpielą.:crazyeye: Oczywiście jesteśmy umówieni do fryca :shake: ale chciałabym się już zaopatrzyć w jakieś dobre produkty.:roll: ps. czy shihy mają takie waciate włosy czy tylko mój to jakiś wybryk? Znajomi hodowali parę lat temu i mimo że jakoś szczególnie się z nimi nie cackali to psy miały włosy, jak ludzkie.[/QUOTE] z jednej strony pies psu nie różny - jakoś włosa to też geny. osobiście uważam, ze gotlieb to słaba marka... ja wcale nie byłam zadowolona z tego szamponu, raz kupiłam i jeszcze u mnie stoi. w zasadzie dziewczyny wcześniej napisały, co jest dobre, ja też kręcę się wokół kosmetyków biogroom, laser lites, espree, all systems... do kąpieli szampon, po kapieli bezwzględnie odżywka (o ile nie mówimy o szczeniaczku). zmień szampon a ten sobie zostaw do mycia łapek między kąpielami. a brud dlatego tak łapie, że łuski włosów nie są zamknięte, nieodżywiony suchy włos zdecydowanie szybciej się brudzi. Ktoś wczesniej polecał kurację z biogrooma CREAM SILK czy jakoś tak - odżywkę rozpuszcza się najpierw w ciepłej wodzie, póxniej polewa się roztworem z 2 łyżej tej odżywki - to bardzo natłuszcza włosy, choć jest to kosmetyk z tego wyższej półki cenowej, to warto, ja jestem z niego bardzo zadowolona. i niestety tanie kosmetyki raczej się nei sprawdzają przy psach długowłosych tj. shih tzu. mam nadzieje, że pomogłam ;)
  19. jeśli chodzi o reanimację, to ja w takich sytuacjach lekko klepałam, uderzałam w okolice płuc - po obu stronach. bo moja sunia normalnie miała oczy na wierzchu, łapczywie usiłowała złapać powietrze i tuliła się ze strasznym smutkiem w oczach - stąd poidełko, może nie wygląda to wygodnie, ale moje psiaki normalnie z tego piją (tylko na spacerach w drodze wyjątku mają miski), no i nie miałam od czasu wprowadzenia poidełek żadnego akcji z duszeniem się wodą. a psa topiącego się podobno trzeba za tylne łapy złapać i do góry... ale tego na szczęście nie praktykowałam.... no kosmetyki są niestety drogie :( tyle, że często to koncentraty więc wydatek jest raz na dłuższy czas. ja dzisiaj się jednak po tą lanolinę wybieram, to powiem co i jak ;) wiem, że w aptece można taniej kupić, ale trzeba ją rozrabiać z czymś tam - jak będzie potrzebne, to znajdę info jak to robić ;) Fajnie, że Perełka może sobie swobodnie biegać :) widać, ze jej tam dobrze :) teraz wiosna idzie, lato - to będzie jej super w ogrodzie :) a że pije - to się nei przejmuj, teraz ciepło jest. gorzej, jakby nie piła :)
  20. [quote name='dorcia44']dawno nie zaglądałam ,ganiam do tż. do szpitala ,humorek też taki sobie ..ale bardzo się cieszę Gosiu że u ciebie super :p a gdzie fotki wiosny ,takie specjalne ,tylko dla mnie i żeby nikt ich nie oglądał :cool3: jaka lanolina ? może dla moich dziewczynek była by dobra?[/QUOTE] Najlepsza jest lanolina taka dla psów - mozna też dostać w aptece, jest tańsza, ale trzeba ją rozrabiać z olejkiem. Np. All systems ma lanolinę w swojej ofercie. Ona nawilża i odżywia włos, robi się taki cięższy i lśniący. Olejek do włosów jest podobno dobry dr. Lucy - nie wiem, czy to już pisałam, jest w dobrej cenie. Ale masz racje, jak się w taki sposób natłuszcza włosy, to niestety wszystko się do nich przyczepia :( ja często robię tak, że stosuję odżywki do włosów dla psiaków i prawie ich nie spłukuję. A moja koleżanka poradziła mi jeszcze taką płukankę: po każdej kąpieli na koniec po odżywce rozdrabnia w wodzie odżywkę i do tego olejek np. palmowy (do kupienia np. w Świecie Kuchni, bo to taki olejek spożywczo-kosmetyczny), proporcje trzeba wypróbować, bo to zależy od psiaka ;) Spróbuję tego i dam znać. Napewno jedwab jest super (usłyszałam, ze niestety ludzki jedwab na dłuższą metę wysusza psie włosy, ale znów inna psia fryzjerka mówiła, że spokojnie moge go używać, więc chyba trzeba to spróbować doświadczalnie ;) ), ale taki psi jest tylko dwóch firm (jednej nie pamietam a druga to Laser Lites) i niestety nie jest tani, bo taka butelka 250ml kosztuje 100zł. Z tymi kosmetykami to jest tak, ze faktycznie tych lepszych firm dają lepsze efekty, poza tym to często są koncentraty wiec ogólnie wychodzą ekonomiczniej, ale trzeba też na konkretnym psiaku próbować i dobrać metodą prób i błędów, co komu pasuje. Rzepy, to moja zmora. W tym roku ostatni raz się męczyłam bez ubranek, bo to szkoda później czasu na rozczesywanie i nerwów. Dobrym rozwiazaniem jest też taki kombinezon siatkowy. Jak nie wiesz, co mam na myśli, to wyślę Ci zdjęcie ;) Przy długich włosach trzeba sobie trochę ułatwiać życie, bo ja ostatnio z jednego psa z grubsza 2 godziny wyczesywałam rzepy, a w sumie to przez dwa dni wyciagałam z włosów jakies pojedyncze części rzepa - naprawdę pies się męczy i szkoda czasu na czesanie. No i na kleszcze trzeba uważać, bo w takim gąszczu kłaczków to często ciężko zobaczyć, ze się coś przyczepiło. Dorotko, trzymam kciuki, żeby było dobrze.... Trzymaj się dzielnie.
  21. :) tak, taka szczotka jest dobra. ja takiej z włosia nie mam, bo nie potrzebowałam jakoś do tej pory, ale hodowcy takich używają. pudlówka musi mieć takie zakrzywione ząbki i te kulki jeśli są, muszą być malutkie :) ja mam coś takiego (większą czeszę grzbiet,a mniejszą łapki) [IMG]http://http://img27.imageshack.us/img27/1842/pudlwka.jpg[/IMG] a to, co się tak bardzo kołtuni, a tego nie widać - to wycinam :cool3: mojej Dużej pod paszkami się potwornie włosy kołtunią, więc jej tam golę, a na zewnątrz i tak nie widać ;) a jak się tak bardzo plącze, to próbuj jednak z odżywkami. moja duża jest niestety bez rodowodu, to mój pierwszy pies, i ma ciężkie w pielęgnacji włosy i widzę, że odżywki bardzo pomagają - kiedyś musiałam ją codziennie czesać, a teraz spokojnie mogę raz na tydzień. może ma przesuszone włosy? można olejek jej nałożyć (tylko po takiej kuracji wszystko się do włosów przykleja i wyglądają, jakby były tłuste, ale hodowcy tak robią) np. dr. Lucy słyszałam, ze jest dobry. sama nie próbowałam jeszcze z olejkami. Ale wogóle to Ty wszystko już wiesz :multi::cool3:
  22. [quote name='goska i zwierzyniec']podsumowując: kapiemy się i po kąpieli nakładamy odżywkę ( do spłukiwania) przed czesaniem robimy roztwór z odżywki i potem czeszemy? - a Perła jest czesana codziennie, to nie przesadzę? włosy z uszu wyciągać palcami .... no nic, potrenujemy. Z czasem nabiorę wprawy. Najgorzej jest zawsze z pierwszym dzieckiem, potem już leci ;) Papryczko, Twoje psy wyglądają bosko i nie mogę wyjść z podziwu ze Twoje podłogi też wyglądaja bosko ( czy te psy w kapciach chodzą czy jak?) u mnie jakoś ciągle pełno piachu. Ale wszyscy na to pracują. Nie kupujesz sobie drogich kosmetyków czy dla piesków :) Ja sobie tez nie kupuje, ale perle wybrałam najlepszą z możliwych dostępnych w naszych sklepach zoologicznych- objechałam cale miasto, dobrze ze jest niewielkie. No i nie wiem czy ludzkie kosmetyki sprawdzaj się dla zwierząt. [/QUOTE] z ludzkich kosmetyków stosuję dla moich psów jedwab z biosilku (to w rossmanie kupuję ;) ). do rozczesywania można też taki spray z jedwabiem - nie pamiętam firmy, ale też dla ludzi jest. ja również rozpuszczam w wodzie odżywkę (kupuję koncentraty, ale w małych pojemnikach), bo jestem zdania, że te psie specyfiki są dla nich lepsze niż ludzkie :) a kosmetyki moje psy mają wypasione, sobie tak nie dogadzam ;) i tak jak dziewczyny mówią - włosy z uszu najlepiej palcami wyrywać, ja taką kosmetykę robię co tydzień - uszy, oczy, i kąpanie :) łapiesz i wyrywasz,nic na siłę. ja jeszcze zawsze podczas tego zabiegu miziam i drapię uszka, więc moje psiaki to lubią :) dobrze robisz, ze najpierw szampon, później odżywka. jak widzę, że włosy są przesuszone, to prawie nie spłukuję tej odżywki. dobra jest też oliwka na włosy - taka psia :) ale to już jak się chcesz bawić w lśniące i błyszczące włosy ;) kąpię co tydzień, czasem z kąpielą przeciągam do 2 tygodni, ale to rzadko, bo już czuć, że i włos się ciężko czesze i ten zapaszek :) ważne, żeby rozczesywać zwilżone włosy, bo suche się niszczy. i nie musisz czesać codziennie - bo zbyt częste nie służy włosom :) brudne włosy stają się bardziej łamliwe i trudniejsze w pielęgnacji. ja robię tak, że kąpię co tydzień i nie czeszę praktycznie wcale w międzyczasie, bo zazwyczaj nie ma potrzeby. jesli jest mokro to czeszę łapy, jeśli znajdę kołtun - rozczesuję, ale to tak nie bieżąco. a jeśli mam potrzebę i widzę, że się nieładnie włoski kołtunią to czeszę ;) nie wiem, jakie masz przybory do czesania, najlepsza jest pudlówka i grzebień, najpierw rozczesujesz pudlówką, a później grzebieniem. no i co jeszcze... nie zapominaj o wycinaniu włosków pomiędzy poduszkami. zwłaszcza zimą na tych włoskach robią się od śniegu twarde kulki i mogą ranić poduszeczki, ale wogóle zbiera się przez nie brud i zwierzaki mogą sobie obetrzeć łapki. to chyba wszystko tak po krótce ;) a moje podłogi, łóżka, kanapy i wszystko to jest jedna wielka piaskownica :) jak jest deszczowo to odkurzam i myję podłogę codziennie, a jak nie mam na to sił, to piasek jest wszędzie :) kiedyś pedantycznie sprzątałam, a dzisiaj staram się mieć dystans ;) jestem zdrowa, moje psiaki też, więc nic złego się nie dzieje :) jakimś rozwiązaniem są ubranka - taki ortalionowy kombinezon chroni włosy (nie są mokre po spacerze) i Twoje podłogi. Tylko musi mieć gładkie wnętrze, żeby nie mechacił włosków. A na włosy na głowie, żeby nie spadały najlepsze są albo takie spineczki (jak ta różowa różyczka), albo takie malutkie siliconowe. Moje dwie nawet jak się wytarmoszą za włosy to nic im na oczy nie spada ;) ogólnie duuużo jest zabawy z takimi długowłosymi damami :) najważniejsze jednak to szczęśliwy pies, a ładny wygląd to rzecz drugorzędna ;) jakbyś miała jakieś konkretne pytania - to pytaj. ja jestem zakochana w psiskach i z chęcią pomogę :) A Dorotko - strasznie mi przykro, mam nadzieję, ze będzie lepiej i Twój tż wyzdrowieje. Tego Wam bardzo życzę.
  23. Niestety mam nieaktywne konto pod nickiem Papryczka - kiedyś o to prosiłam, dawno dawno temu i nagle zostało zablokowane, a ja się w międzyczasie rozmyśliłam ;) Jeśli chodzi o psiaki długowłose, to niestety sprawdza się, że dobre kosmetyki oszczędzają nam czas, bo pielęgnacja jest łatwiejsza i rzadsza. a za częste czesanie włosów też je niszczy i nigdy nie wolno czesać suchego włosa, zawsze musi być zwilżony - albo specjalnym preparatem, albo odżywką (taką którą się nakłada po kąpieli) rozcieńczoną w wodzie. ja osobiście nie jestem zwolenniczką używania ludzkich kosmetyków dla psów, a po tych psich są naprawdę dobre efekty - z tym, że niestety nie są to kosmetyki z dolnej półki. Powiem tak: ja sobie takich drogich szamponów i odżywek i innych specyfików nie kupuję :lol:;) ale jeśli się chce mieć rewelacyjne efekty (czyli puszek pod palcami w dotyku) to warto zainwestować i się w to bawić :) Jakbyś miała jakieś pytania - pytaj. A biała dama wygląda cudownie na zdjęciach :loveu:
  24. [quote name='dorcia44']o rany ,ale czy one się nie męczą tak :crazyeye:żeby się napić to muszą ze 150 raz machnąć ozorkiem :cool1: mnie się to nie podoba :shake: niech chleją i się oblewają ,trudno.:cool3: buziaki dla Perełki i dla was też:p[/QUOTE] haha Dorotko, mi się też tak wydawało, ale nie ;) spokojnie sobie dają radę, te lejki są dość duże (takie trzeba wybrać w sklepie) i wychodzi na to samo, co w misce. Zresztą takie profesjonalne są też dla psów, tylko są dużo droższe i u nas w Polsce cieżko je dostać. U mnie dochodziły względy bezpieczeństwa, bo dwa razy ratowałam psa, który się strasznie zakrztusił wodą :( - a nie zawsze jestem przecież w domu i mogę pomóc :( ale wszyscy hodowcy shih tzu (na tej rasie się najlepiej znam), a także moi znajomi, którzy mają takie psy ozdobne stosują tylko te poidełka. myślę, że dla psiaka też to jest lepsze, niż chodzenie z mokrą brodą ;) jesli chodzi więc o machanie jęzorkiem, to się nie musisz martwić, psiaki radzą sobie z tym bez problemu (moja mała sunia nie umie pić wcale z miski ;) tak ją hodowca nauczył od małego i dla niej to jest naturalne :) ), chociaż rozumiem Twoje obawy, bo ja tak samo myślałam i takie sam wątpliwości miałam :)
  25. [quote name='goska i zwierzyniec']Dziekuje bardzo, super pomysł. ( nawet stół mamy taki sam). Już wiem o co chodzi.[/QUOTE] cieszę się, że mogę pomóc :) Moja starsza sunia ma czarną mordkę, więc też na początku piła z miski, bo nie miała przebarwień, ale jak się miała pojawić mała - z białą mordką, to przestawiłam ją na poidło - w ciągu 2 dni zrozumiała o co chodzi :) a od małego piła tylko z miski.
×
×
  • Create New...