-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']usypia sie chyba tylko psy,ktore napadly na czlowieka,i to tez nie zawsze. ciekawa jestem ile taka grzywna wynosi,i czy ktos potem kontroluje czy pies jest odpowiednio zabezpieczony(kaganiec,smycz) czy ktos wie jak to wyglada?[/QUOTE] ach, masz rację. o ile takie wydarzenie zmuszałoby właściciela do jakiś konkretnych działań: szkolenie, pies w kagańcu itd. to byłoby to dobre rozwiązanie, ale to raczej utopia. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']Tiaa..... Ten pies pewnie też był z ttb: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1059/pies-pogryzl-dziesiecioletnia-dziewczynke-140617/[/URL] Bo przecież tylko ttb gryzą :roll: Radziłabym wyjść na świeże powietrze, przynajmniej na chwilę.[/QUOTE] a czy ja tak napisałam, ze tylko ttb gryzą?? chyba mówię o konkretnym przypadku. ależ ja jestem na świeżym powietrzu :cool3: cały czas, mam wifi :cool3: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']Co grozi wlascicielom astki?jaka jest kara za niedoplinowanie psa ktory zjadl drugiego?ktos wie? Chyba nie uspienie?[/QUOTE] też jestem ciekawa. wydaje mi się, że uśpienie jak najbardziej, ale najpierw jest obserwacja, chyba 15 dni - nie jestem pewna. ale czy coś komuś grozi czy tylko jakaś symboliczna kara... sama jestem ciekawa. smutne, że tak to się może skończyć, zwł. że osobiście jestem zwolenniczką teorii, że to wina ludzi jakiego 'stworzą' psiaka, ale o ile z agresywnym yorkiem można sobie jakoś poradzić, o tyle z dużym psiakiem to już zupełnie inna sprawa, ale to chyba nie jest niemożliwe. z tym, że skoro większość właścicieli ma psa takiej rasy trochę z przypadku, na żadne szkolenia z psem za młodu nie chodziła, to i po takim incydencie łatwiej jest uśpić. osobiście znam dwa takie przypadki: pies nagle zaatakował właścicieli i nikt nie chciał z nim później pracować, tylko uśpili i kupili sobie labradora :( -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
fakt, te 3,5 tony to się teraz będzie przewijać przez jakiś jeszcze czas... :razz: [SIZE="1"]tak mi też przyszło do głowy, że są kraje, gdzie wogóle hodowle astów są zakazane, gdzie psy z ras agresywny muszą przejść badania pod kątem agresywności. ja nie wiem, ile jeszcze argumentów trzeba, żeby zrozumieć, że te psy nie powinny trafiać w każde ręce, bo inaczej takie tragedie to tylko kwestia czasu i że nie ma żadnego usprawiedliwienia czy wytłumaczenia dla takich ataków :angryy: bo faktycznie tutaj się czyta, że to potężne psy, że potrzebują fachowej ręki, a to wydarzenie to wina maltańczyków... Psy tej rasy są cenione za siłę, waleczność i odporność na ból, ale nic tam - to miłe pieski, nie ich wina że zagryzły, maltańczyk sam się prosił. [/SIZE] -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='eagle']100% racji. Dla ttb czy innego czlowiek to partner dla onka przewodnik to Bog. Wynika to z konstrukcji psychicznej tej rasy, ktora miala byc na kwiniecie czlowieka. Bez kontaktu i pracy z czlowiekiem glupieja czego objawem jest strach i pilnowanie wszystkiego. Smiesza mnie ludzie ktorzy przedstawiaja super raj dla onka w postaci nic nie robiacego z psem pana i ogrodu ktory to ten ogrod ma za zadanie chowanie i samoszkolenie sie psa w cudowny sposob. Podobnie z ttb, ta rase musi miec swiadomy czlowiek z pewnej hodowli. TTB to wspanialem psy. Ja potrafie sie wytlumaczyc czemu mam onka a nie ttb. Problem ze dla kowalskiego z astem pies to pies. Dzieli sie na rodzaj siersci i wielkosc oraz glupote miejsza lub wieksza pana. Rozmowa o roznicach w psychice i prowadzeniu konkretnej rasy to rozmowa o innej czesci glaktyki. Biedne onki, rotki i asty ktore trafily w rece nie tych co trzeba. Gonmy ludzi a nie psy ktore tylko cierpia.[/QUOTE] tylko skoro ludzie nie mają żadnych kar za niedopilnowanie psiaka, to dlatego puszczają wolno czy wogóle nie pracują z psami. ja przepraszam, ale mam dwie małe maskotki, wychowywane na zupełnie nie 'narączkowe' i jeśli codziennie nie wyjdę z nimi na co najmniej jeden 2-godzinny spacer, to zwyczajnie świrują i energia je rozsadza. a to są małe pieski (choć nie żadne miniaturki), a na spacerach nie chodzą na smyczy tylko latają z innymi onkami, huskimi czy labradorami. więc jak widzę te wielkie psiaki, które na smyczy robią rundkę wkoło bloku, to naprawdę nie chce myśleć, jakie to są bomby zegarowe - żadnej socjalizacji z innymi psami i pokłady niewykorzystanej energii. i to jest wina człowieka. tylko są kraje, gdzie ludzie nie pozwalają psom szczekać, bo za to dostają mandaty (choć nie lubię skrajności - psy szczekając komunikują się), gdzie mają świadomość, że muszą być odpowiedzialni za zwierzęta bo żyją wśród innych ludzi, którzy wcale nie muszą kochać ich zwierzaka, a później słyszę po takim wypadku, że nic się nie stało bo maltańczyki były/nie były na smyczy a dziewczynka to chyba powinna była zapytać, czy może przejść - to ręce mi opadają. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']nie, nie ma żadnej nagonki, przecież chodzi tylko o ta jedną sukę...:roll: Saite nie chce mi się ci już nic tłumaczyć, bo to jak rzucanie grochem o ścianę... jestem taka agresywna, narwana i głupia jak mój pies, wiec chyba nie ma co ze mną dyskutować:diabloti: a najlepiej uśpijcie mnie bo może kiedyś kogoś zabiję przez to mój pies ma 3,5 tony uścisku w szczękach a ja mam tyle w ręku:cool3: przecież tylko ty i autorka wątku macie monopol na prawdę i wiecie dokładnie jak było.[/QUOTE] ot, i tak właśnie kończy się dyskusja, gdy już jest wszystko napisane czarno na białym i nie ma się już żadnych racjonalnych argumentów. za dużo jest takich wypadków z udziałem psów agresywnych, żeby udawać, że nic się nie dzieje, ze to pojedynczy wypadek. normalnie psy walczą ze sobą w określonych sytuacjach: o jedzenie, o sukę, o terytorium - bo to daje psom szansę na przetrwanie i przekazanie genów (w ogromnym skrócie) bądź ją odbiera. normalnie psy ślepo nie rzucają się na siebie czy innych. i tu nie potrzebny jest Twój cynizm, bo bez względu na to, jak kolejno było, to niedopilnowany psiak zagryzł innego psiaka i jest niepotrzebna tragedia. pamiętam opis podobnego wypadku, w którym dwa agresywne psiaki wyszły sobie z niezamkniętego gospodarstwa i zaatakowały dwoje dzieci - dzieci poranione i tylko dlatego tylko na tym się skończyło, bo w ich obronie staną ich burek. burek zagryziony, dzieci w szpitalu, w szoku, bo na ich oczach te dwa psy rozszarpały ich ukochanego psa, a te psy nadal ganiają wolno... dlaczego, czy tak powinno być?? dobrze wiemy, że jeśli dojdzie do ataku to tragedia jest bardzo blisko, bo zwyczajnie mamy małe szanse. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Alicja'][FONT=Arial]rozumiem że byłaś TAM i widziałaś to na własne oczy :razz::razz:[/FONT][/QUOTE] przeczytaj jeszcze raz mój post, to znajdziesz konkretną odpowiedź na to pytanie :razz: skupił się, bo go zagryzł. Saite, tak właśnie też myślę. nie można tłumaczyć takiego zachowania ani tym, ze inne psy miały smycz, nie miały jej, szczeknęły, nie szczeknęły, skoczył na dziewczynkę, nie skoczył bo ją za mało zranił - poprostu to nie jest normalne u psów, że się zagryzają. każdy ma prawo chodzić po klatce czy innych wspólnych terenach bez narażania się. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']fakt, było napisane, ze skoczyła i [B]zaatakowała[/B] dziecko -jakos nie chce mi się w to wierzyć... -tylko powiedz teraz sama, czy to [B]możliwe[/B] aby dziecko nie miało nawet jednego sińca/zadrapania?? jesteś taka bystra papryczko więc powinnaś sobie wydedukować przecież, że ast który drzewa przenosi i ma 3,5 tony uścisku:evil_lol: co najmniej by poturbował tą dziewczynkę, nawet jakby miała wymiary pudziana mój bullek chociaż wielkosci staffika jakby na ciebie skoczył wierz mi, ze byś poczuła i miała potem pamiątkę...[/QUOTE] no dobrze, jeszcze odpiszę, choć dla mnie to wałkowanie hipotetycznych scenariuszy wydarzeń - mnie tam nie było. nie raz skoczył na mnie pies i mnie [U]nie [/U]podrapał. a ten pies atakował i skupił się na psiaku - który został zagryziony. dla mnie to koniec tematu. normalnie psy nie zagryzają się nawzajem!!! nawet jeśli mają coś do siebie to szczekają, warczą, a nie ślepo atakują. a jak mają skłonności do takich zachowań to niestety ale trzeba radykalnie reagować. ja rozumiem, ze na małym terenie jest wiele psów i suk, że działają hormony, złe ułożenie psa, ale tak się nie może dziać, że mieszkamy z takimi bombami zegarowymi, które niespodziewanie atakują. osobiście, gdybym była właścicielką maltańczyka postawiłabym wszystko na głowie, żeby się sprawiedliwości stało za dość, bo to było całkowicie niepotrzebne zdarzenie. moje psy są członkami rodziny,jestem z nimi bardzo zżyta i jak wyobrażam sobie, że takie właśnie ukochane psy niepotrzebnie giną, to nie mam wytłumaczenia ani łagodzących usprawiedliwień. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']jakoś nie zauważyłam, aby w pierwszym poście było napisane, ze pies skakał po dziecku... a wersja, ze maltańczyki biegły luzem ze smyczkami, których koniec wlókł się za nimi zamiast być w reku napisała oskarżona papryko a co to ma do rzeczy, ze jedne psy lubią zabawki cięższego kalibru? każdy pisze co se chce i w to wierzy... ten wątek jest jednym z najgłupszych chyba na całym dogo...[/QUOTE] bo nie jest na rękę niektórym... :razz: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']Droga Papryczko :cool3: Z drapieżników hieny mają podobno największy uścisk i jest to granica 0,5t. Można też wierzyć w duchy i czarownice :roll: Mój pies do ttb nie należy, a szczęk otworzyć mu nie mogłam jak ściął się z innym psem. Owczarki np. wiszą na rękawach i też mają tyle ton? :p Psa z takim uściskiem dałabym z miejsca do rozbiórki budynków. Nie rozsiewajmy dalej mitów, bo podobno miał to być temat o zagryzieniu małego psa przez dużego, a nie ttb.[/QUOTE] masz rację, każdy ma swoje zdanie, nie wymyśliłam sobie takiej teorii, osobiście specjalizuję się w shih tzu ;) jednak specjalnie zgooglowałam temat i faktycznie - zdania są różne co do uścisku, nie wnikam. ja już kończę ten temat, ponieważ nie chce odchodzić od wątku. nie chcę też wałkować wersji zdarzeń , bo nie o to chodzi. dla mnie atakujący pies każdej rasy to za duże zagrożenie i w rękach właściciela, który bagatelizuje takie zachowania i szuka winy w otoczeniu - zbyt niebezpieczne narzędzie... ja już wszystko powiedziałam, będę czekała czy sprawa będzie miała odpowiednie zakończenie - bo z tego, co się zorientowałam jak dotąd wygląda 'jakby nic się nie stało' i niedobre osoby próbują zrobic kuku kochanemu {edit:] psiakowi, który nie jest agresywny. nie chodziło mi o konkretną rasę. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
PapryczkaChili replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
mam ogromną prośbę do osoby, która prowadzi wątek. czy mogłabym (ponieważ ze wstydem się przyznam, że nie mam czasu przeczytac co i jak aktualnie się dzieje, choc wątek Hopa już dawno temu czytałam i dziwie się CO ON JESZCZE ROBI NIE W SWOIM DOMKU!!!!????!!!!), czy mogłaby mi przesłac info osoby do kontaktu i może krótki opis psiaka - postaram się go umieścic w Metrze - chyba, jeszcze nie miał tam ogłoszeń!!!! Pies cudo :loveu: zupełnie nie sądziłam, że jeszcze ma tutaj wątek!!!!! -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='*Daria*']Może zmieńmy tytuł wątku, na "prasa hydrauliczna rzuciła się na maltańczyka" ? :cool3: :lol: Jak by takie 3,5t ugryzło małego psiaka, to rozpadłby się na pół. Ludzie, myślcie następnym razem co piszecie, bo zaczynam wątpić w sprawność intelektualną co poniektórych :lol:[/QUOTE] Przepraszam Dario, czy ja Ciebie obrażam???? powstrzymaj trochę swoje wypowiedzi, bo już rzadko który wątek na dogomanii jest pozbawiony różnego rodzaju obelg w stosunku do innych osób odmiennego zdania. i tak, jestem osobą myślącą - rozwiewam Twoje wątpliwości. Niech ludzie myślą, jak sobie sprawiają i mają takiego psiaka. i czego nie rozumiesz - ja widziałam, jak taki pies dynda na gałęzi, jak nosi konary drzew jak patyki. jak złapał 'nam' jamnika, to 3 dorosłe osoby podważając astowi zęby nie było w stanie otworzyć mu paszczy, w którą chwycił jamnika i wcale go nie przepołowił, co więcej jamnik mocno poharatany przeżył!!! znawczynią tej rasy nie jestem, ale wiem, że jak się dwa psy dobrze złapią, to na śmierć i życie i że mają tak potężny zaciskający uścisk. co nie znaczy, że zawsze używają 100% swojej mocy. zresztą napisałam to w kontekście obaw, przed tym, jak groźne potrafią być to psy, bo to psy przytulanki z kokardkami nie są. a jeśli pies rzuca się na inne psy/ludzi, to dla mnie to nie jest pies, który nadaje się do obcowania z innymi - chyba, że pod mega specjalnym nadzorem. i uważam, że prawdziwi miłośnicy tej rasy nie mają takich problemów ze swoimi psami. niestety ja już się tyle nasłuchałam w swoim otoczeniu o pogryzieniach przez te rasy, bo ludzie sobie kupili psa do bloku, że ręce opadają i jak widzę takiego psa to od razu spodziewam się problemów. -
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
on jeszcze nie miał ogłoszenia w Metrze, może jutro się uda :multi: [I]To wspaniały przyjazny kudłaty psiak, bez cienia agresji, radosny i towarzyski. Uwielbia spacery i jest spragniony kontaktu z ludźmi. Wyrzucony brutalnie z domu, po zimie przeżytej dzięki łasce dobrych ludzi, trafił do schroniska. Teraz czeka na prawdziwy dom. Tel. 693960672 lub 602347426, mail: [email][email protected][/email] lub [email][email protected][/email].[/I] tylko zdjęcia takie niewyraźne, ale wybiorę z tych z allegro jakies. kurcze, sama bym takiego chciała :loveu: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']To było w formie żartu? Proszę, powiedz, że tak :lol: :laugh2_2: ubaw po pachy.[/QUOTE] to się śmiej. jeszcze dodam, ze miłośniczką takich ras psów nie jestem ze względu na szerokie grono ich nieodpowiedzialnych właścicieli. widziałam, jak 'mój' mały jak na asta psiak potrafi podnieść konar drzewa, z którym ja mam problem, a ona paraduje z nim zadowolona w pysku, jak złapała jamnika (z którym się wychowywała od małego - ona była przyniesionym do domu szczeniakiem) to 3 dorosłych facetów rozdzielało psiaki i nie mogło... a na spacerach spotykam właścicieli, którzy nigdy (bo uważam, że jest to 99% przypadków) nie mają kagańca, mimo, że to niezgodne z prawem - przynajmniej w Warszawie i albo każą się odsunąć albo przechodzą z psami kółkiem mijając innych (bo to takie groźne psy) - ale kagańca nie założą, bo po co - lepiej ryzykować, ze może się nic nie stanie. i na koniec dostają 250zł mandatu i po sprawie. i nic się nie zmienia. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
a jakie niby znaczenie ma czas ataku??? 3,5 tony uścisku w szczękach to wystarczy jeden atak. a poza tym zanim pies rzucił się na psiaka skoczył do dziecka, choć to tak naprawdę wtórne czy to było dziecko czy dorosły człowiek. ale już patrząc na to zupełnie ogólnie: pies wyskakujący z domu bez nadzoru, dodajmy agresywny pies, [SIZE="1"]uważam, ze agresywny, bo moje psy nawet jeśli wyskakują do gości to po to, żeby się przywitać i nikogo nie chcą zagryźć nawet jak na korytarzu znajduje się inny psiak.[/SIZE] a wersja jest chyba jednak, tylko stara się wmówić że wielgachny pies wybiegający z domu miał prawo sobie coś/kogoś atakować, bo.... i tutaj są różne dziwne powody. choć faktycznie, mnie również bardziej interesowałby jeden konkretny wpis kończący ten temat, gdzie widać jak sprawa została załatwiona. podkreślę - wpis z pozytywnym zakończeniem. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']chyba sama nie wiesz co piszesz... jakby pies wielkości i masy asta skoczył na 12 latkę to by szybciutko znalazła się na ziemi...[/QUOTE] a kto napisał, ze tak się nie stało??? wogóle co to za dyskusja czy dziewczynka upadła wypuszczając maltańczyki czy jeszcze chwilkę stała i tylko wypuściła maltańczyki!!??!! pies zagryzł psa, wyleciał z domu bez nadzoru, wokoło było kilka dorosłych osób i żadna nie zapobiegła tragedii - ze strachu?????!!!! wiem, jak wygląda atakujący ast i śmiem przypuszczać, że te dorosłe osoby zwyczajnie się bały. a pies atakował dziecko!!!! chyba to jest tematem tego wątku !!!!! -
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Kurczaki, a Czarny nadal w schronisku :( jak to zmienic?? -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Saite'][B]maczech[/B], nie czytałeś całości i pewnie to dobrze, bo nawet pierwszy post przerósł Twoje możliwości przyswojenia tekstu, powiem więcej, pierwsze zdania z tej wypowiedzi, do których zresztą się odnosisz, Ci umknęły, a w nich to napisane jest wyraźnie, że [B]pies skoczył na dziewczynkę trzymającą na rękach maltańczyki.[/B] Dziewczynka upuściła psy, by się zasłonić przed skaczącym po niej psem. Podjęła też próby ratowania swojego pieska, przez co weszła w bezpośredni kontakt z agresywnym psem sąsiadów ( [B]odganiać[/B]-jak to nazwałeś w swojej wypowiedzi, to można muchę). To, że pies nie kieruje swojej agresji bezpośrednio przeciw człowiekowi, ale jego celem są psy, nie znaczy jeszcze, że nie zrobi temuż człowiekowi krzywdy, choćby przypadkiem. Ryzyko uszkodzenia dziewczynki przez psa było? Było! Tak więc takie tłumaczenia jak te Twoje, to produkować może tylko ktoś, kto albo nie ma pojęcia jak wyglądają tego typu zajścia, albo totalny ignorant. Co ma do tej sytuacji fakt, że amstaffy selekcjonowano pod kątem agresji do innych zwierząt? Moim zdaniem chyba tylko to, że miłośnicy i posiadacze ttb muszą tym bardziej szanować otoczenie i kontrolować swoje psy właśnie z uwagi na to, że ich zwierzęta nie muszą tolerować i często nie tolerują innych psów. Psy mają do tego prawo, a właściciele obowiązek przewidywania tego. A wg. Ciebie rozumiem jest to usprawiedliwienie ataku? Ciekawe czy pisałbyś tak samo, gdyby to Ciebie, Twoje dziecko, młodsze rodzeństwo wychodzące z psem etc. zaatakował inny pies? Też posługiwałbyś się wtedy argumentami o pochodzeniu, przeznaczeniu, genach, wpływie człowieka etc. na tegoż psa? I usprawiedliwiałbyś zajście w ten sposób? I bagatelizował sprawę, bo przecież pies zagryzł tylko psa, za ludzi się nie wziął? Osób z takim podejściem jak Twoje, należy się obawiać, szczególnie jeśli mają psa.[/QUOTE] zgadzam się z Tobą. żyjemy w społeczeństwie, na małej przestrzeni musi przebywac ze sobą wiele osób/zwierząt i nie może tak byc, że jakaś jednostka terroryzuje resztę. jesli mamy agresywnego sąsiada - czy usprawiedliwiamy go tysiącem argumentów za agresię jaką wyładowuje na otoczeniu? nie ma złych psów, są tylko źli właściciele tych psów, którzy nie umieli odpowiednio socjalizowac psiaków. to niesprawiedliwe, że karę za to ponoszą psiaki, ale niestety nie może tak byc, że ktoś kupuje sobie na bazarku małego psiaka, nie zna się na rasie, na jej ułożeniu, a później wszyscy na około muszą się bac, bo ktoś trzyma sobie w domu taką bombę zegarową!!! jak dla mnie nawet biegające bez smyczy po klatce maltańczyki to zagrożenie zerowe, natomiast wypadający z domu ast - to bardzo niebezpieczne!!! i ktoś napisał, że dopóki kary będą nieegzekwowane i na tak niskim poziomie to jeden z drugim właścicielem się nie nauczą, że mają byc odpowiedzialni za swoje psy!!!! ktoś, kto rozdzielał przykładowo dwa asty ten wie, jaka to siła i determinacja u tych psów, to nie są żarty, żeby sobie tak ryzykowac. a jak słyszę, że ten właśnie ast chodzi sobie nadal bez kagańca jakby się nic nie stało, to mnie krew zalewa. naprawdę, zgłaszałabym to gdzie się da, obkleiła całe miasto plakatami, bo jesli nasze prawo w praktyce nic nie daje i nadal trzeba się bac 'silniejszych' to albo sprawimy sobie jeszcze groźniejszego psa, albo weźmiemy sprawy w swoje ręce i właśnie poprzez media, prasę, plakaty będziemy walczyc o swoje prawa. ja nie mam nic przeciwko żadnym rasom psów, ale mam wiele przeciwko ich głupim właścicielom - a takich często się spotyka. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='*Daria*']Jeżeli te twoje pieski bez smyczy podejdą do innego pieska na smyczy i będą się nieodpowiednio zachowywać to jak najbardziej ;) Ja nie mam nic przeciwko psom prowadzanym bez smyczy, które nie podchodzą do mojego, bądź jak podejdą to przyjaźnie się przez chwilkę przywitają i spokojnie odejdą. Ale niestety takich to na palcach jednej ręki mogę policzyć. [B]Psy się wyprowadza tak, by nie stanowiły niebezpieczeństwa ani dla innych ani dla siebie![/B][/QUOTE] o to mi właśnie chodzi. wiadomo, że jeśli: Jeżeli te twoje pieski bez smyczy podejdą do innego pieska na smyczy i będą się nieodpowiednio zachowywać, to moje zadanie nie dopuścić do takiej sytuacji, ale sama obecność piesków bez smyczy na klatce schodowej nie jest żadnym wytłumaczeniem, że pies mógł zaatakować. tak sobie myślę, że ogólnie często ludzie nie mają takiego poczucia karności, jak np. wczoraj ten Pan, którego pies na mnie wskakiwał, całą mnie pobrudził - dla mnie jest to niedopomyślenia. ale większoś ludzi myśli, ze przecież nic się nie stało. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']właścicielka astki twierdzi, ze maltańczyki biegły same, miały przypięte smycze ale te smycze sobie ciągnęły za sobą bo nikt ich nie trzymał... (były puszczone samopas ze smyczkami) czyli tez nie był upilnowane... a jakby astka nie wybiegła, ktos otworzyłby drzwii od klatki i psiaki wybiegły by na ulice, gdzie przejechał by samochód to co wtedy? trzeba byc przewidującym i działa to w dwie strony a nie tylko jedną...:roll:[/QUOTE] to wtedy byłaby to bezmyślność właściciela. poza tym może dlatego biegły tak, bo przed klatką nie ma ulicy. poprostu czy na smyczy czy nie tak samo by się to mogło skończyć, maltańczyki nie miały żadnych szans. i powtarzam: ja wyprowadzam moje psy bez smyczy, bo na komendę stój stoją, mamy stałe trasy i w wyznaczonych miejscach są nauczone zatrzymywania się. czy to znaczy, ze inny pies ma prawo im coś zrobić bo nie są na smyczy?? jak one bez smyczy chodzą lepiej niż niejeden ciągnięty na siłe i duszący się pies na smyczy. bez smyczy nie znaczy nieupilnowane!! -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='*Daria*']Jakie ? A takie, że małe rozbawione maltańczyki mogły się same wpakować pod próg mieszkania. Ludzie, zamieszanie, który pies by się nie zainteresował ? :roll: Mało to razy widziałam jak na korytarzu te luźno biegające pieski "zahaczały" po drodze o otwarte drzwi sąsiada ? Można tylko przypuszczać co i jak się stało, ale nie zmienia to faktu, że żaden z psów nie był odpowiednio pilnowany. Suka miała nie wybiegać na korytarz, małe miało się nie plątać samopas. Czyli wg Ciebie nadzoru wymaga.... 90% populacji psów ? Te duże częściej olewają wyskakujące niemalże ze skóry szczekacze, ale jak trafią na siebie dwa pieskie podobnej wielkości (szczególnie takie do łydki) to jest walka którą słychać na całe osiedle. Parę miesięcy temu widziałam jak się gryzł jamnik z czymś puchatym a'la pudel. Właścicielki biły swoje psy torebkami, szarpały za skórę, a przez dobre 5 min nie mogły odciągnąć tych swoich niewiniątek ;) Białe futerko puchatego troszkę się zaróżowiło, a jamnik odszedł kulejąc na nogę ;) Ja podobne teksty słyszę niemalże codziennie. Coś małego leci do mojego, zatrzymuje się metr od niego, obszczekuje, właściciel jakieś 20m dalej i woła pieska "chodź, chodź, bo jak Cię taka bestia ugryzie to...." itd. ;) A bestia stoi na smyczy, gapi się i nie czai o co chodzi temu ujadającemu ;) Albo brak jakichkolwiek komentarzy, olewka zachowania swojego psa. Podbiega coś niedużego, wskakuje na zad mojego, zaczyna sobie kopulować, a właściciel idzie w oddali, patrzy i co najwyżej powie, że "on tylko tak się bawi" :angryy: Niektórzy to aż się proszą o tragedię. Obojętnie jaki duży pies jest w stanie zabić takie maleństwo jednym szarpnięciem. A później na kogo była by nagonka ? Oczywiście na tego dużego psa, bo on taki zły, agresywny, bez kagańca i ogólnie fe i niedobry. A to małe co podleciało, gryzło, kopulowało i bóg wie jeszcze co robiło jest święte, bo prowadziła je dziewczynka w blond kucykach z różową kokardką ;)[/QUOTE] nie umiem tak ładnie zacytowac jak Ty ;) więc odpowiem kolejno: ast dorwał maltańczyka na korytarzu - a właściwie dziecko, które trzymało psiaki na rękach - czy byłby na smyczy czy nie, tak samo łatwo ast by się z nimi rozprawił. dlatego moim zdaniem smycz czy jej brak nie ma żadnego znaczenia. jamniki to omijam szerokim łukiem jak asty ;) prawdopodobieństwo, że jamnik zaatakuje jest na poziomie 99% - nawet jak witający się z nim pies merda wesoło ogonem. przynajmniej takie są moje doświadczenia. a że często takie małe prowadzane na smyczy psy nie są wcale socjalizowane i dusząc się na smyczy rwą się do każdego mijanego psa - to tragedia prawie gotowa. i dlatego uważam, że 90% psiego społeczeństwa wymaga nadzoru z winy swoich właścicieli. jak powtarzam właścicielom beagla, że trzeba iść z nim na szkolenie, bo nie dają sobie z nim rady a pies się kiedyś chyba udusi na smyczy bo tak ciągnie i ucieka spuszczony, to im się nie chce, a na psa narzekają cały czas... i tak wygląda większość przypadków moim zdaniem. a jak takie małe coś podbiega i właściciel mówi, ze się bawi, to ja bym odpowiedziała, że: to może teraz ja spuszczę swojego i niech się też zabawi... :cool3: ja to naprawdę rozumiem, że właściciele są bezmyślni. Wy jako właściciele dużych psiaków uważacie, że małe to fe, ja w sumie złe sytuacje miałam i z małymi i z dużymi psiakami. u mnie na osiedlu małe nie chodzą bez smyczy, co też uważam, że jest złe - bo pies na smyczy odciągany od innych psów niczego dobrego się nie nauczy. [SIZE="1"]i fakt faktem, że na tych naszych psich spacerach pojawienie się moich małych pluszaków, które nie ujadają, nie gryzą, nie uciekają (mimo, że inne psy są z 10 razy większe), a do tego bawią się z dużymi i tak samo w kółeczku czekają na nagrodę - było dla właścicieli tych dużych ogromnym zaskoczeniem. więc naprawdę rozumiem, jakie są nastroje wśród właścicieli duzych psów[/SIZE] a swoją drogą na 'moją' astkę mogą szczekać tłumy psów dużych i małych i nic jej nie rusza, a czasem jak jej coś odbije to potrafi złapać psiaka, ostatnio malucha, który mieszka z nią za siatką :( pomimo, że jest pod ogromnym nadzorem i wogóle sytuacja, że mogłaby sama wyjść z domu albo wylecieć na korytarz - nie wchodzi w grę bo napewno stałoby się coś złego. zresztą wystarczy chwila nieuwagi, tak jak ostatnio brama zamknięta była, ale nie na klucz i już była akcja :( a przy okazji u mnie na osiedlu byczą astkę, z którą właściciele jak idzie inny psie przechodzą na drugą stronę ulicy bo taka jest ostra, wyprowadza często 15-letnia dziewczynka, oczywiście suka jest bez kagańca na pyski. nie dałaby rady w żadnym stopniu utrzymać takiego psa gdyby się cokolwiek działo. właściciel tego psa, jak na początku gdy się przeprowadziłam i jeszcze jej nie znałam, gdy mój pies chciał się przywitać i zapytałam z pewnej odległości czy może podejść, odpowiedział, ze jeśli chcę, żeby go zjadła to tak... swoją sukę wzięłam, miło mówiąc, że może więc kaganiec i usłyszałam stek bluzgów i że zaraz spuści psa to zobaczę... moja astka NIGDY nie wychodzi bez kagańca, właśnie po to, żeby nie było problemów. dziwię się więc niektórym właścicielom. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='zerduszko']Teraz zacznie się fanatyczna obrona małych psów... nie od wczoraj małe urocze puchatki są utrapieniem dla mieszkańców osiedli... one atakują nie tylko duze psy, ale i ludzi. A już śmiech rozbawionego właściciela i koment. o odwadze takiego psa, który tak naprawdę jest w dużym stresie i dla niego to nie jest nic "zabawnego", to samo dno i metr mułu. Nie pozostaje nic innego jak tępić i ścigac tak samo jak właścicieli psów, które zabijają inne.[/QUOTE] ale to nie ma znaczenia, czy to mały czy duży, mnie wczoraj napadł ogromny pies i wskakiwał na mnie a głupi właściciel stał z boku i pomimo moich krzyków i straszenia policją spokojnie i ze śmiechem mówił, ze piesek sam sobie pójdzie... to nie chodzi o to, czy to mały pies czy beagiel, tylko psy nie mogą być puszczone bez nadzoru i kontroli, a to się niestety dzieje. i wcale nie chodzi o żadną fanatyczną obronę, tylko po co tak upraszczać. mnie wręcz denerwuje, że u mnie - gdzie natężenie psów jest ogromne - właściciele odciągają na smyczy małe psiaki od tych trochę większych - bo po co?? to właśnie nakręca takie sytuacje. zdarza się u mnie, że cane corso - ogromny flegmatyczny, chodzi bez smyczy, że ON chodzi bez smyczy, a z małych to tylko ja puszczam - bo są po szkoleniu i nawet jak są na smyczy to wydaję im normalne komendy, bo one tak są nauczone. myślę, że taka sytuacja jak powyżej przytoczyłaś nie raz miała miejsce, ale to nie jest żaden ogół tylko kolejny utrwalany stereotyp. ale nie chce schodzic z wątku tym tematem. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']a moim zdaniem szczekanie psa na klatce schodowej upowaznia psa do ataku.moze go sprowokowac.pies jest psem.klatka nie jest neutralnym terenem dla psow.wlasciciele astki o tym zapomnieli i poniosa mam nadzieje konsekwencje swojej bezmyslnosci i glupoty. mieszkalam kiedys w bloku,gdzie na kazdym pietrze byl co najmniej jeden pies.czyli psow bylo ogolem kilkanascie.jedynie moje psy nie jazgotaly na klatce na inne.cala reszta bardzo ochoczo szczekala,warczala i sie rzucala.i to nawet nie dlatego,ze sa jakos wyjatkowo agresywne,ale wszystkie niejako byly "u siebie".w takich miejscach trzeba mega uwazac na psa!swojego i kazdego innego. a zagryzc maltanczyka nie jest trudno.wiec wystarczyla chwila i po sprawie. nie robcie z psa potwora,bo on ma tylko nieodpowiedzialnych wlascicieli.tylko albo az...mam nadzieje,ze nie odpowie za to glowa.[/QUOTE] myślę jednak, że szczeknięcie nie jest powodem do ataku i nie każdy pies zareaguje w ten sposób. i nawet więcej - pies, który w taki sposób reaguje jest dla mnie psem, który wymaga wyjątkowego nadzoru. a że faktycznie w mieście na danym terenie przebywa cała masa psów, które znaczą swój teren i często nie są kastrowane/sterylizowane, to niestety trzeba wziąć to pod uwagę - ale ktoś wcześniej napisał, że mało który właściciel jest choć trochę wyedukowany i rozumie zachowania swojego psa. koniec końców również mam nadzieję, że sprawa będzie miała swój odpowiedni koniec i właścicielka poniesie odpowiedzialność, bo gdyby szczekające psy były powodem ataków, to mielibyśmy regularne jatki wokoło. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
PapryczkaChili replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Marzena S']Możliwe, że jak zobaczy drugiego (ocalałego) maltańczyka na klatce schodowej, to się nawet ucieszy. Spróbujemy? :shake: Maltańczyki były w towarzystwie wyprowadzającej je na spacer dziewczynki. Fakt, że ciągnęly za sobą smycze (jak twierdzi właścicielka suki) miałby znaczenie, gdyby astka była na smyczy, a maltańczyk ją zagryzł. A skoro było na odwrót, to :shake: Może kupić drugiego psa, tym razem małej rasy, i jak szczeknie pozwalać dużemu (najpierw) zagryzać, kolejnego tylko pogryźć (ale, żeby przeżył), następnego tylko podduszać, i tak dalej aż do sukcesu... Aż te małe natrętne paskudy nauczą się, że nie wolno szczekać ani podchodzić do dużych psów... Żart, ale po tych niektórych wypowiedziach... :shake: BTW, ja mam dużego psa (50kg wagi). Gdybym wiedziała, że szczeknięcie (albo nawet szczekanie) i podbiegnięcie natarczywego malucha jest sygnałem do ataku, to by bez kagańca za próg nosa nie wystawił. Mój na szczęście nie ma takich inklinacji.[/QUOTE] czytam i nie wierzę - może, gdybym nie miała za sobą wielu godzin spacerów z psami to bym uwierzyła w takie bajki, ale jakoś nie mogę. małe pieski terroryzujące te duże i ich właścicieli... poza tym pojawia się motyw smyczy - a jakie to ma znaczenie?? smycz się tylko astowi przydałaby w tym przypadku. z mojego doświadczenia wynika, że owszem tam, gdzie jest dużo ludzi czy psów smycz jest niezbędna, ale te psy, które [U]umieją [/U]chodzic bez smyczy, są karne i nauczone reagować na komendy. zupełnie nie rozumiem argumentu, ze pies nie był na smyczy to jest to wytłumaczenie tej sytuacji! EDIT: codziennie chodzę na spacery na około 10 psów: moje dwa shih tzu (czyli drobnica) i do tego owczarki, haskie, labki, beagle, mieszańce i co tam się jeszcze nawinie - ale raczej większych gabarytów, chociaż yorki a właściwie york się zdarza. i nic się nie dzieje - nikt na nikogo nie szczeka, nie ujada, nikt się nie gryzie - do smakołyków wszystkie ustawiają się i kolejno dostają po ciasteczku. i nie są to psy, które się jakoś szczególnie długo znają - spacerujemy tak sobie od ok. miesiąca, a często pojawiają się w tej gromadzie nowe psiaki. ale podstawowa rzecz - te psiaki są dobrze socjalizowane, są spuszczone ze smyczy i pod nadzorem właścicieli. dlatego to nie jest tak, ze małe atakuje duże, a duże zagryza małe, to chyba oczywiste. strasznie mnie denerwuje takie upraszczanie. -
*FPR-ZwP*- Ciapulka zostaje na stałe w DT
PapryczkaChili replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, jesteście wielkie i wspaniałe :multi: trzymaj się dzielnie ciapulko :loveu: