-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
to nawet nie jest kwestia czy ona daje pieniądze czy nie, ale takie branie na litość to świetny tani chwyt marketingowy.... ta pani z glośnym hukiem wyleciała z ZK za przekręty, nadal rozmnaża psiaki bez rodowodu (mimo, że przecież miała zarejstrowaną hodowlę), a jesli ktoś będzie szukał psiaka i trafi (czy to z niewiedzy czy z chęci oszczędzenia na szczeniaku) na takie ogłoszenie, to jeszcze będzie miał przeświadczenie, że komuś pomaga... to takie nieczyste zagranie. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
to przede wszystkim, chociaż uważam, ze takich nielegalnych hodowli wogóle nie powinno być - ktoś chce hodowlę, musi ją zarejestrować. w tej sposób i sprawa z podatkami i z opieką i wglądem w takie hodowle byłaby rozwiązana w pewnym stopniu. tylko problem byłby po co tworzyć jakieś oddzielne instytucje - w jednej zarejestrowane psy rodowodowe, a w drugiej wszystkie inne... a takie pseudo będą dopóki będzie popyt na takie psiaki. ja jestem naiwną idealistką, więc wierzę, że coś się da z tym zrobić. tylko kiedy??? np. ta 'hodowla' [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/691087_shih_tzu_mini_shih_tzu_york_rodzice.html]Shih tzu mini Shih-tzu York rodzice rodowodowi[/url] to kiedyś była rodowodowa, ale pani rozmnażała psiaki na prawo i lewo, podmieniała metryczki, w efekcie wciskała ludziom, że taniej będzie bez metryczki, a na te niewykorzystane metryczki sprzedawała inne psiaki... skomplikowane, w każdym bądź razie została wykluczona z ZK, więc teraz sprzedaje psiak po (sic!) po rodowodowych rodzicach, a ostatnio dodała adnotację na litość - jak w tym ogłoszeniu... a to zwykła krętaczka. -
*FPR-ZwP*- Ciapulka zostaje na stałe w DT
PapryczkaChili replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
to ja jeszcze coś wyślę, chociaż 30zł na razie. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='Yoda i Tos']Kolejna hodowla francuzów?! Jezu Nazareński!!! Nie nadążymy za nimi... :angryy:[/QUOTE] i shih tzu :( faktycznie, nie ma jak tego wytrzebić... -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
tam za fatalne warunki, ale w Halinowie (chyba) dodatkowo mieli postawione zarzuty z powodu podrabiania książeczek zdrowia psiaków. też był wątek na dogo. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
psy mogą zabrać, jak w przypadku tych nieszczęsnych pekinczyków... ale to długa droga do takiego rozwiazania, przynajmniej takie mam wrażenie, zwł. po moich interwencjach w tej sprawie z tego wątku... nie tak łatwo dobrać się do takiego handlarza :( :angryy: a książeczki można sprawdzić, ale faktycznie to trudne, bo raczej w grę wchodzą układy i układziki... chyba inaczej lekarz nie miałby interesu wystawiać podrobionych książeczek, chyba, że sam pseudo podrabia... -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='Monka-stw']Czy może ktoś jakoś zbiorczo podsumować jakie "wymogi" musi spełniać pseudo by móc ją zlikwidować?? Co trzeba na ludzi mieć żeby móc interweniować?? Pytam, bo mamy niedaleko rozmnażalnie kilku ras i trzeba by się było tym zająć :mad:[/QUOTE] podjęcie hodowli w celach zarobkowych nie jest nielegalne. tak samo sprzedaż/kupno całych miotów - taką odpowiedź dostałam z TOZu. jedyne, czego można się czepić, to odwiedzenie takich hodowli i przekonanie sie, że zwierzętom dzieje/nie dzieje się krzywda. jak dzieje to można wystąpić z tytułu znęcania się nad zwierzętami czy też okrucieństwa wobec zwierząt. jak wiadomo podrabianie książeczek zdrowia itp. są również powodem do interwencji. piszę to jako laik i na tyle, ile orientowałam się w temacie. -
*FPR-ZwP*- Ciapulka zostaje na stałe w DT
PapryczkaChili replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
super :) to bardzo dobre wieści, więc trzymamy kciuki, zeby wyniki były równie dobre, a nawet dużo lepsze :):loveu: -
zdjęcia piękne, fajnie móc sobie oczy takimi widokami nacieszyć :) a widzę, ze masz ochotę obciąć Perełkę - a nie chcesz sama?? ja chodziłam do fryzjerów, ale wolę sama - po kilku próbach ma się już wprawę. Teraz co prawda zapuszczam włosy moim psiakom, ale jakby co to maszynka w ruch i działamy. Na razie mam też taką zwykłą ludzką maszynkę, ale nożyczkami nie ma sensu obcinać - efekt jest wtedy fatalny. I szczerze mówiąc długowłose psiaki lepiej wyglądają w dłuższych włosach, ścięte krótko tracą dużo uroku. I pewnie dlatego nikt jej nie rozpoznaje, chociaż widać, że to 100% maltańczyka, bo zazwyczaj właściciele nie mają czasu/ochoty na dbanie o długą szatę psiaka i wolą obciąć, a Twoja długowłosa piękność to rzadki widok ;) ale to z pewnością piękna maltanka :D a co do komend, to ćwicz z nią krótko, w ciągu dnia kilka razy po parę minut komendy, nagradzając ciasteczkami. przesyłam Ci link do opisu jak szkolić [url=http://members.westnet.com.au/b-m/index.html]Szkolenie klikerem[/url] w razie pytań - pytaj, bo ja oba psiaki nauczyłam tych komend i one się naprawdę bardzo szybko uczą. Zarówno Mimi jak i Fanaberia załapały po 5 minutach o co chodzi z siadem, później już tylko było utrwalanie komendy. Najłatwiej byłoby to pokazać ;) siad: biorę ciasteczko, przytykam trzymając palcami do nosa, wydaję komendę 'siad' i powoli przesuwam ciasteczko do tyłu, tak aby pies odchylał głowę i sadzał pupkę na podłodze. zobaczysz, że nie trzeba nic dociszkać na siłę - takie kierowanie ciasteczka ją naprowadzi. jak dobrze zrobi to nagradzaj i chwal :) 'zostań': każesz suni siedzieć ale niekoniecznie i mowisz 'zostań' po czym odchodzisz najpierw krok czekasz chwilkę i wołasz ją 'do mnie'. na ten sygnał ma podejść do Ciebie i wtedy ją nagradzasz. stopniowo zwiększasz dystans: dwa kroki, trzy itd, ale tylko wtedy, gdy już opanuje poprzedni etap. i nagradzasz tylko, jak podejdzie na Twoją komendę, jak będzie się wcześniej wyrywać, to mówisz 'nie' labo 'źle' i robisz to od nowa. 'zostaw' ( u mnie to też komenda 'nie wolno', ale zostaw używam tylko wtedy, gdy już ma coś wypluć z pyska ;), a niewolno na wszystko, czego nie wolno ;) ): zacznij ćwiczyć od tego, ze kładziesz na podłodze ciasteczko (czyli poprostu smakowitą nagrodę) i pies chce to zjeść, ale mówisz zostaw i jeśli pies nadal się do tego dobiera, to lekko packasz go palcem w nos (może być coś innego, chodzi o to, zeby psiak zrozumiał, że ;zostaw' oznacza, że nie może tego zjeść). na początku trwa to najdłużej, ale jak zrozumie, że nie dostanie tego ciasteczka, to nie będzie próbował, mówisz zostaw i jak pies już nie wykazuje zainteresowania tym to dajesz ten właśnie kąsek w nagrodę i chwalisz :D tak uczono mnie na szkoleniu z psiego przedszkola, dodatkowo trochę poczytałam - moje psiaki świetnie reagują na te komendy, chociaż zdarza się, że muszę coś palcem wyciągać im z buzi. Duża super pilnuje komendy zostań, a z małą mało ją ćwiczę, więc jeszcze nie za bardzo :roll: jakbyś miała jakieś pytania, to pytaj, mam nadzieję, ze pomogłam :)
-
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='michal_sm']W hodowlach psów z rodowodem niektóre rasy są trzymane w kojcach i raczej im nic nie dolega ale shih-tzu to raczej nie psy kojcowe ,a pałacowe .[/QUOTE] wiesz co, w hodowlach, nawet rodowodowych rózne niedobre rzeczy się niestety też dzieją :( jednak uważam, że żaden pies nie powinien siedzieć w kojcu :( naprawdę nawet wystawowe psy mogą żyć normalnie, nie trzeba ich trzymać w odosobnieniu. shih to wesoła kochana rasa, to takie psy wiernie wpatrzone we właściciela i ja wiem, ze każdy pies ma takie cechy, ale ten,kto zna shih dopiero widzi, ze dla tej rasy człowiek jest najwazniejszy - takie bezgraniczne zaufanie i ogromna radość. nie wyobrażam sobie tej wesołej, tryskajacej energią rasy w kojcu :( nie wiem, co można zrobić... :-( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='michal_sm']On skupuje szczeniaki sprzedaje kucyki.Takie ogłoszenia są na gratce.Kucyki raczej zadbane jeśli i psy są zadbane to nic nie da się zrobić.[/QUOTE] shih to moja ukochana rasa :( ja również jestem bardzo daleko :( i też widziałam te inne ogłoszenia. nie wiem, czy ktoś kto trzyma psy w kojcach może mieć zadbane psy...?? wcześniej były zdjęcia w tym ogłoszeniu, to nie wyglądały dobrze :( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
z tym nie mam problemu ;) mam kilka numerów jakby co, tylko co dalej??? zadzwonie, żeby się dowiedzieć, ze psiaki są ale nic nie będę i tak mogła zrobić :( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='michal_sm']Spróbuj zadzwonić i jak najwięcej się dowiedzieć.Ewentualnie popytaj czy ma inne rasy bo maltańczyk Ci się podoba ale buldogi i wymień kilka innych ras również.Udawaj klienta dowiedz się gdzie ma te psy Być może te są już stracone ale warto mieć faceta na uwadze bo ani maltańczyk ani buldog do kojca się nie nadają no może trochę mogą w nim być przez okres lata ale na pewno nie zimą.[/QUOTE] dla mnie nie ma problemu, mogę tam zadzownić, chociaż wolałabym nie robić dodatkowego zamieszania. tylko co dalej??? :( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='PapryczkaChili']słuchajcie, nie wiem, co robić. normalnie mam wrażenie, ze grochem o ścianę. powiadomiłam TOZ i Emira... i cisza. zupełnie nie mam doświadczenia odnośnie takich sytuacji, mogę zadzownić i zapytać o suczki, ale co dalej?? :shake::angryy:[/QUOTE] powiem tak: wolałabym nie robić dodatkowego zamieszania wokół tej sprawy, zeby nie spłoszyć tego człowieka. zaangażowałam sie już w tą sprawę i jeśli ktoś ma jakieś pomysły, to proszę na priv. będę wdzięczna bardzo. a juz to co napisałaś o tych 'kojach' to.... :-( :mad::mad::mad: -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
słuchajcie, nie wiem, co robić. normalnie mam wrażenie, ze grochem o ścianę. powiadomiłam TOZ i Emira... i cisza. zupełnie nie mam doświadczenia odnośnie takich sytuacji, mogę zadzownić i zapytać o suczki, ale co dalej?? :shake::angryy: -
[quote name='Czekunia']Polecam Preventic. Mój pies ma tą obrożę od kilku dni, ale widzę, że jest skuteczna. Zanim ją nabyłam, po każdym codziennym spacerze po lesie zbierałam z niego po 4-5 kleszczy, a odkąd ją nosi (fakt - kilka dni), nie ma narazie ani jednego. Obroża warta wyłożenia tej ceny za nią.[/QUOTE] na opakowaniu jest napisane, ze obróżkę trzeba nosić cały czas, a na początku ma trudny (dla mnie) do zniesienia zapach. poza tym przy większej ilości psiaków uwielbiających łapanie sie za szyje - ten sposób zabezpieczania odpada :( no i w przypadku długowłosych strasznie kołtuni włosy - miałam rozczesywanie kołtunów. dlatego na razie jest Fiprex.
-
ja również pierwszy raz przerzuciłam sie na Fiprex, wcześniej używałam Frontline, ale odkąd pojawił się drugi psiak, to wydatki miesięczne rzędu 60zł (mam małe psiaki) na kropelki kupowane u weta zaczęły być dużym wydatkiem (a mam inne przecież też ;) . Więc zamówiłam Fiprex przez internet. I tak sobie myślę, że to nie chodzi o to, zeby utrudniać dostępność do takich środków. Odpowiedzialny właściciel przeczyta ulotkę, internet, dowie się od lekarza, czy moze użyć odpowiedniego preparatu i akurat panie czy panowie w zoologicznym to przeważnie (choć są wyjątki) kiepskie źródło wiedzy, niestety. więc to raczej o wyobraźnię i odpowiedzialność właściciela chodzi, a nie o ograniczanie dostępności. jak kupuję u weta 'na recepcji' to też sie mnie nie pytają dla jakiego pieska itd... dokładnie tak samo jak w necie czy zoologicznym, więc moim zdaniem to naprawdę nie tędy droga...
-
Ja również mam szczeniaczka na Orijenie (wcześniej karmiłam Acaną,podobnie jak moją 1,8 roczną sunię). Też mam takie spostrzeżenie, że moje sunie (żarłoki potworne) nie są grubiutkie, ale zbite, fajnie widać, a raczej czuć mięśnie. To długowłosa rasa, więc potrzebują też sporo wartości odżywczych do budowy włosa - ja jestem bardzo zadowolona. Mała robi normalnie 2 kupki dziennie, duża 1-2 kupki ;) Faktycznie są dość intensywne w zapachu, ale karmię też gotowanym jedzonkiem. Po dużej suni widzę, że odkąd jesteśmy na Acanie, a teraz również na Orijenie, to przestała być taka tłuściutka, a jest bardziej umięśniona - chociaż waga nawet nieznacznie się podniosła o jakieś 0,3 kg... Nie trzymam się sztywno miarki, w zasadzie karma nasypana wieczorem jest sobie w miskach, a tą którą zostawiam rano (a czasem ta jeszcze z wieczoru) przed wyjściem do pracy jest przeważnie wylizana z misek. Ogólnie psiakom bardzo smakuje, a z innymi karmami miałam problem :)
-
*FPR-ZwP*- Ciapulka zostaje na stałe w DT
PapryczkaChili replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
ja na razie najmniej z wszystkich wpłaciłam, ale będę jeszcze wpłacać, cały czas śledzę wątek. oczywiście, ze szkoda, ze taka kwota nie idzie na bardziej przyjemne rzeczy dla psiaków, ale zastanawianie się nad celowością takich działań jest bez sensu - życia nie da się wycenić, tylko trzeba dobrze robić. a moim zdaniem nie ma wątpliwości, ze ratowanie życia w tym przypadku jest dobre. gdybyśmy się zaczęli zastanawiać w ten sposób, komu lepiej w pierwszej kolejności pomagać, to nie wiem do jakich wniosków doszlibyśmy... :shake: ten post z przypowieścią był piękny, tak to właśnie widzę... -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
no i tak właśnie powinno być... karać i jeszcze raz karać, bo to są żywe istoty, tylko cierpią po cichu... niestety nadal nic nie wiem w sprawie tego wątku :( -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
Zobaczymy jak będzie z tą interwencją, mam nadzieję, że wszystko się dobrze zakończy... nie wiem, jak jest we Francji, wiem, że np. w USA psy modnych ras np. moje kochane shih tzu chodziły bezpańsko całe skołtunione po ulicy... ale tam jest i prawo i schroniska z nieporównywalnie lepszymi warunkami niż u nas... -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
lepsze prawo jest potrzebne i tego mam nadzieję doczekam. ale faktycznie, zanim ludzie zrozumieją, ze pewne rzeczy nie sa dobre, to trzeba jeszcze dużo gadania. wolę wierzyć w utopię niż milczeć, bo nic się nie da zrobić. chociaż na dogomanii jest całe mnóstwo osób, które tak wiele dobrego robią dla zwierząt, ze to daje nadzieję na lepsze. mam nadzieję, że uda się coś zrobić w tej sprawie, od której się ten wątek zaczął. napisałam i poruszyłam co mogłam - jedne służby umywają ręce, inne deklarują pomoc, zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie, bo nie mam doświadczenia w tego typu sytuacjach. nie chcę pisać publicznie co się dzieje, bo z doświadczenia innych akcji na dogo wiem, że to niewskazane. jakby ktoś miał jeszcze jakiś pomysł na tą sytuację, będę bardzo wdzięczna za pomoc. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
'na oko' to wiesz... w hodowli chodzi o genetykę, a tej na oko nie da się określić. po to te papiery miotów, kryć itd... i uwierz mi, nawet na oko widać pewne rzeczy, ale trzeba się znać na rasie, mieć wiedzę, żeby umieć ocenić. a pytanie dlaczego tego nie robią??? to dobre pytanie. myślę, że po części jest to kłopot, przygotowanie psa do wystawy a także koszt udziału w wystawach to nie raz spore koszty. chyba ludziom się nie chce w to bawić. a część pewnie nawet nie wie, ze powinna mieć zrobioną hodowlankę, żeby móc prawidłowo rozmnażać. po co się wysilać, skoro za psiaka porodowodowego też wyjdą na swoje... znam takiego pana, który ma buldożka francuskiego, jedna pani zaproponowała mu krycie, bo akurat był pod ręką - pan się nawet nie zastanawiał nad hodowlanką... i to chyba tak działa, od przypadku do bardziej celowego działania. ja ogólnie nie rozumiem, po co ludzie biorą się za rozmnażanie, skoro się na tym nie znają, więc szczerze mówiąc to dla mnie trudne pytanie. gdybym chciała rozmnażać psiaki, założyłabym hodowlę, bawiłabym sie w wystawy, a jesli ktoś tego nie robi, to myślę, że może ma ochotę na szczeniaki, bo takie słodkie i może się zwrócić koszt zakupu psa. często chyba zaczyna sie od myślenia o słodkich szczeniaczkach, a później takie rozmnażanie wciąga - to łatwy pieniądz. w typowych pseudohodowlach to celowe działanie, cena za psiaki porodowodowe jest wyższa, więc to taki dobry pijar do sprzedaży, ładnie wygląda w ogłoszeniu. często hodowcy sami pomagają przyszłym właścicielom w kryciu, zajmują się szczeniakami, szukają przyszłych właścicieli dla nich (jest przecież coś takiego, jak zakup psa na warunkach hodowlanych). według mnie chodzi o to, ze zanim się ktoś zabierze za rozmnażanie, niech sobie bardzo dobrze odpowie na pytanie: PO CO?? bo jeśli dla własnej przyjemności, dla słodkich szczeniaczków, bo suka powinna mieć raz szczenięta - to ja jestem przeciwna takim bezsensownym kryciom. i to sprowadza się do twierdzenia, że aby się brać za rozmnażanie, trzeba się na tym znać, jak się znam zakładam hodowlę, bo mamy ogromną nadprodukcję psów, nawet nie chcę wiedzieć, ile dziennie jest zagryzanych czy usypianych psów w schroniskach i oczekuję pilnych regulacji prawnych w tym zakresie. bo żeby walczyć z nadprodukcją, z takimi rozmnażalniami, trzeba mieć do tego narzędzia prawne, a nie tylko sumienie, wartości moralno - etyczne i wrażliwość, bo tych wielu osobom brakuje. Chcemy poprawy sytuacji zwierząt w schroniskach i poza nimi, trzeba działać i nie zgadzać się milcząc czy udając, że nie ma problemu, na pewne rzeczy typu pseudohodowle, handel miotami, hodowle robiące lewe szczeniaki czy bezsensowne rozmnażanie kundelków. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
[quote name='michal_sm']Posty przeskakują Psy z hodowli rodowodowych bardzo często zasilają pseudo.Ja też uświadamiam .W liczbie mnogiej pisałem bo miałem dwie znajdy jednego chyba ktoś wyrzucił z autobusu i po kilku miesiącach przez niedomkniętom furtkę wybiegł i wsiadł do autobusu,drugi był ze wsi taka powsinoga i niestety też się zagubił.Suczka ze schroniska(szczeniak )odeszła 15 tego miesiąca.Więc ciężko mi takiego psa polecać .Tak samo nie poleciłbym psa z giełdy bo może być to samo.I naprawdę czytajcie wszystko bo mnie krew zalewa jak usiłujecie mi wmówić coś czego nie powiedziałem.[/QUOTE] niech Cię krew nie zalewa, nie potrzebujemy dodatkowych tragedii ;) zgadza się, ze psy rodowodowe czesto sa podstawą pseudo - to tzw. psy porodowodowych rodzicach... ale niestety nie wszystkie hodowle zrzeszone w ZK są dobre, tam też jest sporo nieprawidłowości, ale milczenie jest zgodą na taką sytuację. Nie raz spotykam właścicieli psów z rodowodem, którzy kryją/rozmnażają swoje psiaki, nawet nie wiedzą, że pies aby mieć hodowlankę powinien mieć 3 wystawy z oceną min. bdb... ale tak to jest, jak ludzie się biorą za coś, o czym nie mają pojęcia... a gdzie tu mówić o odpowiedniej socjalizacji szczeniaka, co przecież ma odzwierciedlenie w całym życiu psa... ale mówieniem i działaniem, na miarę możliwości, można pomału zmieniać pewne rzeczy. ostatnio zostało rozbitych kilka pseudohodowli - pamiętne pekinczyki, które rozmnażane na potęgę w fatalnych warunkach miały swojego odbiorcę za granicą... takie rzeczy nie powinny się dziać, tylko ludzie nie wiedzą i myślą, ze wszystko jest ok. mówi się, ze miarą postępu cywilizacyjnego społeczeństwa jest jego stosunek do ludzi starszych, dzieci i zwierząt - wiec ja czasem mam wrażenie, że jesteśmy daleko w czasach średniowiecznego mroku... i powiem szczerze, ze niemalże regułą jest, że idąc na spacer z moimi psiakami otrzymuję pytanie, czy JUŻ rozmnażałam, czy to mama i córka (a gdy odpowiadam, ze nie, bo nie jestem hodowcą to widzę przeważnie niezrozumienie w oczach rozmówcy, bo przecież żeby hodować nie trzeba być hodowcą, to tylko rozmnażanie i ma się przecież śliczne malutkie szczeniaczki...:angryy:), a jak już wspominam, ze suczki będą sterylizowane, to słyszę, że suka musi mieć co najmniej raz szczeniaki (że niby musi się spełnić macierzyńsko), że szkoda, bo to piękne psiaki i by śliczne maluszki były z tego - TYLKO PO CO??? a ja sobie gadam, ze sterylizacja to nie jest wbrew naturze, zwł. jak widzę, jak moja starsza suczka źle znosi cieczki, że szczeniaki to nie tylko małe kulki, ale ogromne koszty opieki i odpowiedniej socjalizacji. naprawdę, ludzie mają bardzo niską świadomość pewnych rzeczy, dlatego nie można milczeć i zgadzać się, tylko tłumaczyć, bo w taki sposób z czasem dokonają się zmiany. -
likwidacja pseudohodowli - da się coś z tym zrobić???
PapryczkaChili replied to PapryczkaChili's topic in Maltańczyk
DOBRY hodowca wie, gdzie idą jego psiaki - ma kontakt z przyszłym właścicielem, służy radą, często wspólnie wystawiają psiaki, zły hodowca i pseudohodowca powinien być tępiony. i uwierz mi, ze w dobrych hodowlach po szczeniaki są kolejki. a na allegro sprzedaje się byle sprzedać i nieważne do kogo trafi psiak. kupując psa z rodowodem moze się zdarzyć, że będzie chory, pies ze schroniska, może być chory, tak samo kupiony od pseudo, jednak prawdopodobieństwo, zę ten z dobrej hodowli będzie zdrowy jest zdecydowanie większe. bo tam właściciel dba o to co rozmnaża, a chore osobniki przekazujące złe geny wyłacza z hodowli. pseudo nawet nie wie, co to znaczy, bo takie praktyki podrażają hodowle, a przecież tu chodzi o zysk. poza tym mówienie, że ten nierasowy jest taki sam jak rasowy to kpina... naprawdę. akurat tak się składa, że mam dwa shih tzu, jeden z rodowodem, drugi bez - na tych psach bardzo dobrze można zaprezentować różnice. nie tylko w charakterze, ale choćby w jakości włosa. spotkałam jednego shih w typie rasy, który miał naprawdę dobrej jakości włosy. większość to coś pomiedzy włosami a sierścią - niestety dobre hodowle wiele lat hodują osobniki w kierunku dobrej jakości włosa. pseudo nie mają o tym żadnego pojęcia. nie mówiąc już o problemach z oddychaniem ze względu na złą budowę mordki (shih mają płaskie mordki). bo jak się nie zna i rozmnaża co popadnie, to póxniej sa takie konsekwencje. to temat rzeka, dyskusja moim zdaniem potrzebna, ale chyba Ty zwyczajnie nie chcesz pewnych rzeczy zrozumieć. wolisz tworzyć własną sprawiedliwość i dorabiać teorię do rzeczywistości, ale tej nie zmienisz, bez względu na to, jak pokrętnie będziesz chciał to argumentować. aha i jeszcze jedno: mając psa trzeba sie liczyć z tym, ze nawet super zdrowy pies może się rozchorować albo uledz wypadkowi i wyda się mnóstwo kasy. takie jest życie. mozesz chcieć mieć dziecko a ono może się urodzić chore czy dlatego nie warto mieć dzieci??? chcąc pomóc psiakowi ze schroniska O KTÓRYM NIC NIE WIADOMO PODOBNIE JAK O PSACH KUPOWANYCH OD PSEUDO, trzeba się liczyć z tym, że może być różnie... to jest tzw. odpowiedzialność.