Jump to content
Dogomania

PapryczkaChili

Members
  • Posts

    1398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PapryczkaChili

  1. [quote name='malagos']Kochane, miałam poprosić, by poczekać do poniedziałku z ogłoszeniami! Bo jak zaczyna sie cieczka, musimy przeczakać i zrobic sterylizację po. A na razie nie wiem, czy sie zaczyna, z umawianiem sie w lecznicy tez poczekam. To minie jak nic z 5 - 6 tygodni. Dzis miseczka ryzu i mięska wylizana do czysta. A jak jak chodziłyśmy po ogrodzie, zobaczyła naszą Sońkę na spacerze za płotem, rozszczekała się :lol: Zaraz dodam zdjecia do pierwszych postów. [B]Elizka,[/B] dzięki za allegro![/QUOTE] malagos, to na razie ją wycofać? ona ma gdzie mieszkać? takie maleństwo, a zimno jak cholera.... dla mnie nie ma problemu, dam inną biedę, a ją ogłoszę jak przyjdzie czas :) tylko chcę mieć pewność, że jest bezpieczna :)
  2. nie wiem, czy pisałam, ale śledzę wątek. zrobię maluchom ogłoszenie w Metrze - bardzo tego potrzebują, bo zimno jak cholera. Czy udałoby się zrobic jakieś fajne zdjęcie z maskotką (taki PR.... :eviltong:) albo poprostu ładne zdjęcie jednego - ale napiszę, że jest 6 do adopcji... nie wiem tylko, czy pokazywac białego - jak się ludzie napalą na takiego, to będą wybrzydzać (bo biały jest naprawdę bardzo ładny). Nie zrozumcie mnie źle, ale chciałabym za jednym ogłoszeniem przyadoptować kilka maluchów, a wiem z doświadczenia, że ludzie jednak wybierają oczami...
  3. ogłoszenie: Dwie siostrzyczki Są w schronisku od szczeniaka, a mają już po 3 lata. Suczki są nieduże, spokojne, trochę nieśmiałe, ale bardzo ciekawe świata. Lubią inne psy, ale szczególnie domagają się uwagi człowieka. W schronisku mają bardzo małe szanse na adopcję, a zasługują na najlepszy dom. Najchętniej do adopcji razem, ponieważ są bardzo ze sobą związane. 600 401 564 [email][email protected][/email] czy nie ma lepszego zdjęcia??? :(
  4. Bardzo Was proszę o zdjęcie i dane do ogłoszenia - do kogo kontakt!!!! to może byc dla niej wielka szansa, a jest tyle potrzebujących psiaków, że zaraz mi ona umknie.... dajcie szybko znac. Chciałabym, żeby miała ogłoszenie w przyszłym tygodniu.
  5. Zrobiłam Cyganowi ogłoszenie w Metrze - powinno ukazać się w przyszłym tygodniu. Przepiękny pies :loveu: oby ludzie się o niego bili!!!! 2. Cygan Został porzucony na ulicy. Bardzo spokojny, delikatny, nieco nieśmiały nieduży piesek,który jest wdzięczny za każdy spacer. Jest łagodny i bardzo przytulasty. Ma około 9 lat, jest średniej wielkości. Czeka niecierpliwie na kochający dom, bardzo źle znosi azylowe warunki. 501 258 303 [email][email protected][/email]
  6. ja zrobię :) prześlijcie mi na pv tylko przyznam szczerze, że pewnie dopiero w przyszłym tygodniu, bo mam już taaaaką kolejkę biedactw i to takich w fatalnych warunkach :(
  7. koszmar... czytałam wątek i tak sobie pomyślałam, czy nie dobrze byłoby wystosować jakąś informację do mieszkańców - porozwieszać to w sklepach, na słupach itd - może oni mogliby pomóc w tej akcji - teraz i na przyszłość? nie wierzę w takie tłumaczenia, że jest biednie to jest znieczulica... jest mnóstwo osób, które żyją ubogo, ale tym, co mają, podzielą się i z sąsiadami i ze zwierzętami... to nie zasobność portfela przecież wyznacza poziom wrażliwości - ale Wy to wiecie. Ja się porpostu cieszę, ze nie mieszkam w tej mieścinie, ani w jej podobnych - zwł. po niektórych wpisach i cieszę się, że jednak tam dotarliście i coś się dzieje. Koniecznie trzeba tam ściągnąć media - nie wiem, na jakim to jest etapie. Bardzo świeża jest akcja z pobitym szczeniaczkiem - pisały o tym gazety, była tv...
  8. [quote name='Glutofia']Nieszczęścia pełno wokół szkoda ze za serce chwyta tylko Lili którą w telewizji pokazano... gdyby każda z tych dzwoniących osób pomaszerowała do schroniska miałaby okazję zobaczyć ogrom nieszczęścia i jak każda z nich wzięłaby psa- bo najwyraźniej ma taki zamiar i mozliwości- to byłoby tego nieszczęścia mniej przynajmniej o kilka psów.. Nie wiem jakoś dziwnie wybiórcza ta wrażliwość...[/QUOTE] zgadzam się z Tobą. Tylko jak ktoś wejdzie na dogo i poczyta, to widzi, że każdy pies tutaj szuka swojego bohatera, który go uratuje, nie tylko Lili. a przez telefon to ciężko opowiedzieć do wyboru od razu 10 historii chwytających za serce. a poza tym wiesz, nie można wykluczyć, że są osoby, dla których posiadanie takiego psiaka będzie powodem do dumy i to niekoniecznie w tym pozytywnym skromnym znaczeniu...
  9. [quote name='Glutofia']Nie wiem co o tym myśleć...codziennie odbieram telefony każdy chce adoptować Lili. Proponuję inną biedę o podobnych gabarytach i wieku nie mniej pokrzywdzoną przez los to tracą zainteresowanie adopcją, nie rozumiem tego....[/QUOTE] Glutofia bo taka historia chwyta za serce, bo pojawiają się emocje... ale wiesz, one są bardzo złym doradcą w przypadku takiego decydowania się na psa - opadną, a zwierzę staje się problemem... dlatego fajnie, że sprawa zrobiła zamieszanie, ale takie domki to nie są te, których się tutaj szuka dla psiaków.
  10. [quote name='Asior']holly Tobie się wydaje, ze to takie proste?? Przecież mogli by ich za dupę złapać że bezprawnie odebrali psa!!!!![/QUOTE] nie chcę siać fermentu, ale tak naprawdę kto jest jego właścicielem? bo w sumie mamy jakieś domysły, najpierw było, że kto inny, teraz, że kto inny... jest zimno, za zimno dla takiego psiaka i zwł. szczeniaków, istnieje ryzyko zagrożenia dla nich zycia. od matki na razie lepiej ich nie oddzielać - więc może taka argumentacja byłaby jakimś wytłumaczeniem? rozumiem, że są przepisy, ale w sumie racja jest po 'naszej' stronie.
  11. ale masz fajnie ;) bo moje wiem, że są przywiązane do siebie, ale starsza kwoka to taka temperamentna baba, przegoni na spacerze, podgryzie, naszczeka na młodszą ;) biedna Lusia, dobrze, że sterylka poszła dobrze (u nas Mimi stanęło serducho i była reanimowana, mimo że badania przed sterylką wyszły super....) krążków poszukam ;) a co do zamknięcia w szafie - no to ładnie i że ona tak grzecznie poszła spać :crazyeye::eviltong: i naprawdę nie wiem, o czym mówicie, że Wam psiaki nie chcą wychodzić... u mnie może śnieg, śnieżyca, żabami z nieba walić - spacerek jest suuuuper :) i od rana w najgorszy mróz godzinę się szwendam ;)
  12. bardzo poproszę dane do ogłoszenia - tak jak powiedziałam zrobię jej ogłoszenie w Metrze. Zdjęcia wezmę z 1szej strony, tylko do kogo kontakt i co napisać :)
  13. o mamusiu, jakie piękne skarby!!!!!!!! ja na nie patrzę i zastanawiam się tylko, dlaczego mój dom nie jest z gumy... :cool1: wzięłabym wszystkie i kochała :)
  14. super, kamień z serca bo myślałam o niej - u nas bez śniegu, ale potwornie zimno było wczoraj. na tej kupce liści to faktycznie jakbym zobaczyła to serce w kawałkach.... straszne to musi być dla psiaka - z domu na ulicę... ja się ze swoimi psiakami przeprowadziłam, to starsza mimo że już kilka dni minęło jest bardzo pilnująca (się i mnie) i widać, że to dla niej było stresujące... małe biedactwo, tak się cieszę, ze już jest u Ciebie. dziewczyny, mam propozycję. tak jak powiedziałam od razu zrobię jej ogłoszenie w drukowanym Metrze. one mają zazwyczaj dużą skuteczność więc może poczekajcie z tym allegro - w razie czego będą pieniążki na inne ogłoszenie. jak się odpukać z Metrem nie uda to wtedy się zrobi allegro. i też czekam na zdjęcia, jakby się udało jakieś z bliska mordki z jakąs maskotką :eviltong::diabloti: zrobić to byłoby super - ostatnio Pralinka miała takie zdjęcie, też młodziutka sunieczka i w jeden dzień znalazła domek. zdjęcia w Metrze są nieduże, więc dobrze zrobić z bliska zdjęcie psiakowi :)
  15. jeśli ktoś ją weźmie na dt to ja jej od razu w pierwszej kolejności robię ogłoszenie w Metrze. tam powinna szybko znaleźć domek, jest bardzo ładna!!!! cholera jasna tak zimno teraz :placz: proszę bardzo o ten dt. ona mała jest, mało miejsca zajmuje. sama bym ją wzięła, ale przy mojej temperamentnej suczce boję się, a mnie całe dnie nie ma bo pracuję... nie mogłabym ich mieć na oku.
  16. dziewczyny, zrobię ogłoszenie w Metrze. One zazwyczaj mają dużą skutecznośc, więc pokazując jednego szczeniaka może dla kilku by się znalazły domki.... tylko nie czytałam całego wątku i byłabym wdzięczna za jakiś link do ogłoszenia (o ile takie jest), albo zdjęcie + info psiaka - psiaków, bo może jakieś grupowe :roll:
  17. nie ma co gdybać, trzeba pamiętać na przyszłość... no nie mogę w to uwierzyć, cholerny jeden dzień... trzeba mieć tam oko w takim razie, pewnie wszędzie są takie przypadki...nie wiem, ale tak się nie powinno dziać, nie jak już jest prawie dobrze...
  18. nie mogę się z tym pogodzić, normalnie ryczeć się chce... cholera jasna!!!!!!!!!!!!!!!!! jeden dzień.....
  19. [quote name='Soema']Niestety, akcja przełożona, zbierane są dowody, obciążające dowody...[/QUOTE] rozumiem. takie miejsca chyba nigdy się nie skończą...
  20. o matko..... niemożliwe..... :-(
  21. [quote name='Soema']Słuchajcie, dowiedziałam się że będzie kolejny nalot na inną pseudo.. Rotacja psów tam ogromna.. (o yorkach tam nie słyszałam, shih tzu były) jest ktoś, kto byłby gotów pomóc w postaci DT? To mogą byc większe psy jak ONKi, mogą byc i mniejsze... Nie wiemy jeszcze :-( Jak będę znała więcej szczegółów założę wątek. Może tu się uda coś zrobić....[/QUOTE] czy można więcej informacji??? shih tzu... :-( przepraszam, ale strasznie mi ta rasa leży na sercu, mam dwie sunie...
  22. jejku jaka ślicznośc :loveu: eh, no niby na 3go psiaka jeszcze by się znalazło miejsce ;) i że takie cud i to szczeniaczki są w schroniskach - szok :crazyeye:
  23. i ja poproszę numer konta :)
  24. cały czas czekam na jego ogłoszenie w Metrze!!! pilnuję tego, mam nadzieję, że na dniach będzie!
  25. [quote name='Doda_']ciekawe historie... ja mialabym mnostwo do opowiadania... w nocy nie mam spokoju, juz od dziecinstwa. Ostatnio tak strasznie bylo, ze przenioslam sie i spie w duzym pokoju z rodzicami. W moim pokoju nie da sie spokojnie spac :shake: Albo mnie budzą (a poniewaz nie slysze, to normalnie reką wolaja) raz nawet jak sie obudzilam (godzina 3.00 w nocy to moja regularna pobudka) to widzialam jak moja koldre 'cos' zabiera na dol, wyciagnelam ja i znowu pociagnelo. Szczerze, czasem prosze zeby to wszystko sie skonczylo. Mam tego wszystkiego dosyc. Ale u mnie to rodzinne, prababcia miala o wiele gorzej, pozniej babcia, teraz ja, bo mama miewa tylko straszne sny. Juz sie z tym przyzwyczailam ale czasem nie da sie wytrzymac... Budze sie w srodku nocy i nie raz widze postac w pokoju, jak bylam mala to byla prababcia i usmiechnieta zniknela, czesto pojawiaja sie nieznane osoby, ale to dziwne ze moje psy w ogole nie reaguja. Ostatnio niczego nie widzialam, a moj pies chcial zaatakowac szafe :shake: widzial cos, ja nie. Pare mcy temu w nocy sie meczylam, czulam jakies bole, a rano obudzilam sie i moje rece byly mocno podrapane.. mama sie przerazila ale ja nie.. wiem ze moga mi cos takiego robic.. z ta mysla juz sie przyzwyczailam:-( moja babcia w te wakacje lezala w szpitalu, przed śmiercia mowila ze nie ma spokoju w nocy i dlaczego przyszłam do niej razem z czarną kobieta.. ja sie zdziwilam bo nikogo poza mna i mojej babci nie bylo ale babcia byla pod wplywem silnych lekow i widziala tą kobiete.. chodzila bez przerwy za mną. Wrocilam do domu, kazalam zeby dali spokoj mojej babci, nie maja prawa ją straszyc, nastepnego dnia zmarla babcia.. A przed pojsciem do szpitala(babcia) mialam sen, snila mi sie zmarła dziewczyna i mowila ze zabierze babcie, ale nie wierzylam w to, 1,5 mcy pozniej babcia odeszła. Często w nocy czuje ból klatki piersiowej, jakby jakis cięzar na mnie byl i nie moge sie uwolnic.. Moja prababcia tez tak miala, duchow sie wcale nie bala.. a ja serce mam w gardle :shake: Probowalismy nawet sie dowiedziec czy w tej ziemi gdzie jest moj blok - sprzed lat ktos zostal pochowany.. ale nikt nie wie. Pare lat temu jak wychodzilam do szkoly bylam wtedy sama w domu, bo rodzice pracowali. Zamknelam mieszkanie, wychodzilam z mojego korytarza i widzialam jak za mna czarna postac idzie (dam sobie uciac reke, ze to byla kobieta), wpadlam w panike i biegiem ucieklam po schodach, uspokoilam sie dopiero na dworze.. Jeszcze wiele mialabym do opowiadania, ich jest tak bardzo duzo, ze teraz nie wiem co opowiedziec:diabloti:, takze sprzed laty - historie moich pradziadków /opowiem jedną i spadam, mam cos do zrobienia. Znajomy moich pradziadkow, w nocy naprawial cos na strychu, byla godz po 24 i na oknie byl kot caly czarny, znajomy otworzyl okno i uderzyl kota tak mocno jakims narzedziem (zabil kota), spadl a nastepnego dnia rano przyjechala policja, pogotowie, na ziemi lezala niezywa kobieta. Mi ciarki po plecach przechodzily jak babcia mi opowiedziala o tym wszystkim. To bylo bardzo dawno, jak pradziakowie byli mlodzi. Mojej babci jeszcze nie bylo./[/QUOTE] Doda, ja bym Ci radziła porozmawiać z egzorcystą. to nie jest dobre... i nie chodzi o zdolności... dobre duchy są w niebie, a te, które męczą ludzi to.... raczej do dobrych nie należą... i takie żeby nie muszą się wiązać z miejscem, ale z osobą, z jakimś przekleństwem, z bawieniem się np. we wróżby... czasem ktoś zrobi jakąś rzecz dla zabawy typu wywoływanie duchów na kolonii, a później ściąga na siebie i bliskich różne rzeczy. i te Twoje historie to wcale nie są z tych 'śmiesznych' strasznych historii, które można sobie beztrosko opowiadać :( i nie obraź się, ale czosnek to jest skuteczny w filmach o draculi albo w ludowych tradycjach i zdecydowanie lepiej z nim smakuje jedzenie... ;) ja bym wolała nic takiego nie przeżyć, duchów nie widzieć - zwł. że mam takie zdolności, więc się modlę, żeby mnie to nie spotkało! :) staram się nie myśleć o takich rzeczach i ich nie wywoływać myślami, nie przyciągać.
×
×
  • Create New...