Najważniejsze, że rewolucje w pieluszce się skończyły :)
Oj dostarcza Aleś wrażeń, toż to można zawału dostać.... też mi kiedyś yorasek odpłynął w nocy, dobrze, że wrócił, coś strasznego.
Niech tam sobie Aleś tupcia po swojemu i awanturuje się jak najdłużej, bez cierpienia.