-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marako
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
U suczki żaden problem, bo jak sika, to konkretnie, można nawet nabrać środkowy strumień. Oczywiście jak suczka jest oswojona i nie boi się tego, że ja się zbliżam z łyżką wazową. Oti sika parę kropelek. Zawiążę jakoś na nim reklamówkę (ale chyba do całego ciała, a nie do siusiaka?). Na smyczy chodzi, nie problem, ale jest strachliwy i jak mam coś w ręce, a miałabym to mu chcieć podstawiać, to od razu już przestaje mieć zamiar sikać. On byle gdzie zresztą nie sika, musi mu krzaczorek się spodobać, jak widzę, że się spodoba, to czaję się, a on wtedy od razu rezygnuje z sikania. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Tabletki do podawania psom, czy dotrawowo? -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Moja banda tez tak wariuje, jak wychodzimy (tzn. Honda i Oti, ale dołączyła się ostatnio Joga). Tylko Grace i Tajga leżą spokojnie, ale ja muszę najpierw założyć bucik Grace. Grace też się nie podoba, że one tak przeszkadzają, warczy, ale one na to nic, jak głuche. Honda mnie liże jak opętana, albo wali ogonem po twarzy, jak klęczę i zakładam but Grace. A Oti próbuje mi ten but wyrwać i zwiać, jak najpierw wkładam woreczek foliowy. Nie lubię wypuszczać samych, bo sikają na trawkę, jak moje wyjście się przeciąga, a wolę, żeby lały w lesie, żeby nie było kół na trawie. -
Poczytałam sobie o kichaniu wstecznym, obejrzałam filmik. Nawet podobne, choć u Jogi to trwa dłużej, ale jednak odnoszę wrażenie, że ona jednak WYDYCHA powietrze w ten sposób, a nie WDYCHA. A w tym kichaniu wstecznym chodzi o wdychanie. Ona jest tak płochliwa, że musiałabym chodzić z aparatem przez cały czas i nagrać wtedy, gdy to się dzieje (najczęściej w nocy). Lepszy byłby chyba zwykły dyktafon, bo w nocy ciemno i niewiele byłoby widać, a ona uciekłaby na pewno, gdybym poszła włączyć światło, czy po aparat.
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Dobry sposób na wydalenie kamyczków ale małych.Wypić butelkę piwa,pobiegać intensywnie i wskoczyć do wanny z gorącą wodą.Powinno się urodzić kamyczka albo kamyczki.A maluchowi aby złapać mocz zawiąż zrywkę(reklamówkę).[/QUOTE] Dzięki za radę, niezła, no może to bieganie nie całkiem... A reklamówka przecież mało sterylna jest, może tak być? (co prawda dostałam pipetę, żeby zbierać z podłogi, jak nasika, a podłoga też mało sterylna...) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Jak nie są złączone, to jest ich jakby więcej, bo dostęp łatwiejszy do każdej.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Hah, myślałam, że gonić to 1, gryźć 2, dokuczać kotom 3 i że znudziło się Waszce wymieniać warunki 4-7. O ja nierozumna.
-
Jak dadzą upust jej energii w zabawach na zewnątrz, to w domu nie będzie szukała przygód z kotami. A ile tych kociombrów?
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Częstotliwość sikania jest niewielka, na szczęście, ale to dlatego, że wyłażę z nimi b. często. I dlatego nie mogę wyleczyć się, bo powinnam się ogrzewać przez cały czas, najlepiej leżeć w wannie i pić, tak zaleciła mi dziś pani doktor. A ja w kółko: bucik Grace, wyjście z bandą, powrót, bucik. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania0112']a Ci twoi znajomi co byli zainteresowani dalej są? wspominałaś im o Otim?[/QUOTE] Najpierw koleżanka była na L-4, później jakoś 3 dni już nie, a teraz ja jestem na zwolnieniu. Dopóki Oti sika, nawet nie mam zamiaru się zająknąć o nim komukolwiek. Oni chcieli coś szarego, tj. pis lub cz-sr, ale jak pokażę, to mogą się zakochać w czarnym. (albo w Jogusi) Pokażę go po kastracji ludziom, może ciutkę odrosną mu włoski, bo taki łysy, to nie jak sznaucer. Jest uroczy, ale z włoskami mocno zyska na urodzie. Wczoraj i dziś poprałam legowiska, choć to kołdry starej daty, waciane, ciężkie. Na szczęście na piecyku olejowym schną w miarę szybko. No i jak pierwsze położyłam, to za godzinę była już na nim kałuża. Na szczęście położyłam to najlżejsze, z kołdry dziecięcej, więc akurat z praniem go nie ma problemów, ale już wiem, że innych nie będę im dawała. Trudno, muszą im wystarczyć kocyki dopóki Oti nie przestanie oblewać. Sików nie dałam rady zebrać od tego tchórzyka - jak widział mnie ze słoiczkiem, nie sikał. Jak nie widział słoiczka, to zanim zdążyłam podstawić, już też koniec sikania, bo on oblewa tylko przez sekundę każde miejsce. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Chciałam skorzystać z akcji marcowej, bo w pobliżu znalazłam lecznicę, która jest w tym programie. Miał być ciachany w poniedziałek, ale przełożyli na czwartek. Kastracja tanio, a za inne rzeczy sobie odbijają, np. za tzw. "badanie kliniczne", które polega na osłuchaniu słuchawką, puknięciu w tchawicę i zmierzeniu temperatury - 60 zł. A że byłam też z Tajgą wycisnąć gruczoły (20 zł), to drugie 60 zł dałam za "badanie kliniczne" Tajgi. Robiłam też badania krwi, ale to już na własne życzenie, więc OK, nie liczę strat. U mojego weta, co prawda o 20 km dalej, za badanie nie płacę nic, tylko za leczenie, zabiegi, kupione leki, więc jeśli nawet ceny ciut wyższe za zabiegi, to i tak wychodzi taniej. Tyle, że z Tajgą nie mogę daleko, bo wymiotuje, a Otiego chciałam na program marcowy załapać. Dziś jeździłam ze sobą do lekarza, bo w nocy albo próbował się przebić drugi kamień, albo tamten jeszcze nie skończył, w każdym razie jestem dętka teraz. -
Wysłałam nr konta na pw. Joga ma dziwne objawy - takie jakby głośnym wydychaniu powietrza, bo kaszlem tego chyba nie można nazwać. Wetowi zgłaszałam jakiś tydzień temu (ale będąc z Grace), kazał obserwować, a jak się będzie powtarzać, to wtedy przyjechać. Widzę teraz, jak jestem na L-4, że ona ma te "ataki" codziennie i martwi mnie ten objaw, choć Joga przechodzi to jakby lekko. Muszę chyba to nagrać, bo sam opis może być niejasny. Do poniedziałku (bo rano się wybieram z Jogą) na pewno będę miała okazję nagrać. Na wątku o tym wcześniej nie wspominałam, bo na początku myślałam, że strachulec ma jakieś złe sny i tak dyszy wystraszona czymś - pierwszy raz i kolejne zdarzało mi się słyszeć w nocy. Ale przechodziło i żadne inne symptomy nie wskazywały, że to jakaś przypadłość. Jednak teraz nabrałam pewności, że ten objaw może i jest związany z emocjami, ale jest konkretny i namacalny na jawie. Dziś wieczorem bawiła się pięknie z Otim (pierwszy raz, bardzo zaangażowana w zabawę) i wtedy też się zaczęło to oddychanie. A propos tej zabawy z Otim, to trwała bardzo długo, chyba z kwadrans. Byłam zaskoczona, bo przez te 6 dni Joga warczała na Otiego i nie pozwalała mu się zbliżyć. Myślałam, że to jakaś fatamorgana, bo byłam po środkach p/bólowych , które zaczęły działać, więc przysnęłam, a po obudzeniu widzę, że Oti obchodzi Jogę w kółko, ona merda ogonkiem, podskakuje, przysiada, on też i tak krążą. Jogusia od czasu do czasu po prostu siadała bez ruchu, jakby miała dość zabawy, ale zaraz znowu uruchamiała ogonek i podskakiwała. Cudowny widok! Oczywiście Honda musiała się po chwili włączyć, bo też chciała się z nimi pobawić, ale ona taka wielka i niezgrabna przy nich, maluszkach, że chwilę tylko poprzykucała i chyba zreflektowała się, że jakoś tam nie pasuje i wróciła do mnie.
-
Kaju, Shila kilka razy sama podejmowała zabawę przeciągania węzła z Hondą. Spróbuj tego. Ja od tego zaczęłam trenować Hondę, bo na szkoleniu pt nie była zupełnie zainteresowana aportami, zabawkami. Oblałyśmy egzamin pt z tego powodu, że 0 punktów za aport zaważyło. Teraz Honda wspaniale aportuje i jak ktoś na treningach IPO mówi, że jego pies nie rozumie sensu aportowania, nasz trener pokazuje Hondę jako przykład, że to może się dć zmienić. A akurat chodzi z nami na IPO pies, który też chodził na pt i właścicielka nie może się nadziwić tej zmianie nastawienia Hondzi. Tajga, schroniskowiec uwielbia węszyć i biegać za zwierzyną od początku u nas. Ale przez pierwsze 2 lata spędzone u nas u nas nie umiała się w ogóle bawić. Nie reagowała na zabawki, patyki, zaproszenie innych psów. 2 lata temu zaczęła powoli się rozkręcać i teraz uwielbia zabawę ten jak czasem mówimy na nią "człowiek pierwotny" (głównie bawi się z nami, co prawda, ale też zaczyna ostatnio zabawy z psami. Dopiero zaczyna, ale wierzę, że i w tym zajdzie daleko). Wszystko wymaga czasu. Shila długo siedziała "w kiciu", a tam głównie chodziło o przetrwanie, nikomu nie było tam wesoło, zabawek psy tam nie znały, a człowiek sprzątał tylko celę i rzucał jedzenie.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[quote name='wilczy zew']to dlatego Kurdupel u nas mieszkał,tylko ona była nieszczęśliwa...[/QUOTE] Ja też przez długi czas biłam się z myślami, czy moje panny nie cierpią z powodu tymczasów, bo przecież gołym okiem widzą, jak ich czas muszę oddać tamtym, a czasu jest niewiele, bo pracuję. Owszem, nie jest to dla nich sytuacja komfortowa, ale takie jest życie, że trzeba je przyjmować z tym, co przynosi, a nawet dostrzegać plusy danej sytuacji. Mają urozmaicenie, nie ma nudy. Po którymś z kolei nowym widzą, że one są zawsze, a tamte są na jakiś czas i to też jest nauka, którą wyciągają. Mogą poćwiczyć rolę wychowawcy, szefa. Zawsze pochwalam ich fajne zachowania wobec nowych, mają okazję do pochwał za coś konkretnego, a nie wyłącznie za przynoszenie piłeczki. To też jest wartość wyciągana z tymczasowania bied. Dlatego jednak będę im to robić, przynajmniej dopóki są zdrowe i silne i obcy ich nie mają szans zdominować. Ale ja mam olbrzymy, więc teoretycznie nie zagraża ich pozycji nikt obcy. Mogą go traktować z pobłażaniem, nie brać serio jego zapędów do rządzenia. Gorzej, jak rezydent jest mały (chyba gorzej). Malawaszka ma małe, a gości czasem u siebie duże i jakoś żyją. -
Jeśli sznaucerowatego, a nie w typie PON-a, to w Krk jest Bruner, będzie piękny, jest młody, średniej wielkości. Ten, którego chciała adoptować Kajka, ale nie wydali, bo bali się o jego energię i nieopanowanie, a ona ma malutkie dzieci. Podesłałam linka ze strony adopcyjnej sznaucerów na wątek, na którym pytała. No i Korka podesłałam i Anula też Korka m.in.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
W aluminiową, bo taką mam pod ręką. A zawijam, żeby nie zgubić, bo 1/8 takiej tableteczki to okruszek. Oczywiście odwijam co rano jedną folijkę i zażywam zawartość, bez folii. -
Ale suczka sika konkretną ilością i zawsze można chochlę podstawić wyparzoną i jest OK, bo widać, jak przysiada. A Oti nogę zadrze i już po wszystkim - wystrzela przez sekundę kilka kropelek w niewiadomym kierunku. Na następnym krzaczku to samo, też 3 krople. Tak mam chodzić godzinę i łapać po kropelce? A gdzie środkowy strumień, jak jest zalecane? Jutro mają czynne i mają aparat do analizy, tu blisko, 10 km stąd. W p0niedzialek będzie miał kastrację, jak wszystko OK z moczem będzie, jak nie będzie jakiegoś stanu zapalnego.
-
Ja jutro muszę złapać mocz Otiego. Ciekawe jak to zrobić, jak on sika po 3 kropelki, przez sekundę jest już po wszystkim.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa']Matko masakra z tym dziabaniem tabletek [/QUOTE] Nie martw się, mi się nie chce pójść do lekarza po receptę na euthyrox po 25 mg, więc kroję sobie tabletki Grace, które mają 200 mg i średnicę chyba też ze 4 mm. Zawijam każdy okruszek w folię i tak wsuwam przez tydzień obiecując sobie, że to była ostatnia krojona, że w końcu pójdę do lekarza (i tak już od kilku miesięcy kroję). -
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
marako replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Klon Bajki, normalnie. Po obcięciu na sznaucerkę będzie to widać jeszcze wyraźniej. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
To ten z zakręconym ogonkiem (brodę musiałam wyciachać, bo się nie nadawała do rozczesania, same dredy pofilcowane). Jest na każdym zdjęciu. -
[IMG]http://img46.imageshack.us/img46/4615/piatek8.jpg[/IMG] Banda czeka pod furtką, aż otworzę (Oti za mną, maminsynek) [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2120/piatek10.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/297/piatek11.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/3954/piatek12.jpg[/IMG]