Jakoś nieszczególnie podoba mi się ten zakaz, chociaż oczywiście swoje plusy ma. Pełnoletnia nie jestem, ale nie wyobrażam sobie mojego potwora nie będącego na chociaż jednym długim spacerze dziennie, a wiadomo rodzice zapracowani, brat studiuje. Z kolei kilkuletniego dziecka czy nawet nastolatka niepanującego nad wielkim molosem także na spacerach nieszczególnie widzę, ale tu już wchodzi kwestia odpowiedzialności opiekunów. Bo chyba nikt nie puściłby na spacer dziecka z psem ważącym więcej od niego. ;)