-
Posts
14956 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mala_czarna
-
I dobrze. Zawsze to lepiej być takim szajbusem niż nudnym "normalniakiem";)
-
Gdzie tam. Po tygodniu zacząłby szczekać :evil_lol:
-
Czy pisałam już o całowaniu w brzucho? :evil_lol:
-
[quote name='furciaczek'] pozniej cierpia jak ich pies zachoruje albo wyrzucaja takiego psa bo nie bedzie przypominal danej rasy. [/quote] No ale nie można uogólniać. Te z hodowli i z papierami też chorują. Ja akurat bardzo źle trafiłam. Nie znałam się na hodowlach, na rodowodach. Kupiłam psa z pseudohowli, najgorszej z możliwych. Myślałam, że jedyne co się złego mojej suczce przytrafi to wypadanie rzepki, a skończyło się na prawie 3-letnim leczeniu onkologicznym na chłoniaka. Teraz wiem, że żeby zmniejszyć ryzyko choroby nie kupię już nigdy więcej psa po nieznanych rodzicach. Btw. Nie wiem czy tu mozna o to pytać, jeśli nie to mod może skasować. Poszukuję miniaturkę pieprzaka. Chciałabym kupić na przełomie sierpnia/września. Możecie jakąś dobrą hodowlę polecić?
-
Musze Cię zmartwić Gusiu :eviltong: Mojej maliźnie też śmierdziały te łapinki. Normalnie jakbym faceta w przepoconych skarpetach wąchała :evil_lol: Za to sierść zawsze jej cudnie pachniała. Do dzisiaj pamiętam. Ponad 7 lat miała jak jej się zmarło, a dla mnie zawsze pachniała szczeniakiem. I pewnie stuknięta jestem, ale strasznie lubiłam wąchać jej uszka. :oops:
-
[quote name='furciaczek']Jesli te rodowody nie maja wiekszego znaczenia to dlaczego niektorzy posiadacze psow w typie z uporem osla staraja sie na kazdym kroku dowiesc ze ich pies jest rasowy?? [/quote] No ale niech mówią. Komu to właściwie szkodzi? ;)
-
Moje podejście do rodowodu jest takie: zwisa mi i powiewa, czy ma papiery czy nie. Najważniejsze żeby piesek był zdrowy, szczęśliwy i długo żył.
-
[quote name='Czarne Gwiazdy'] Mało wiedzy (praktycznej zero), dużo do powiedzenia... Zdrówko![/quote] A po co ta głupia złośliwość? Ja np. zadałam pytanie, ale jakoś rozsądnej odpowiedzi nie otrzymałam. I powiem raz jeszcze; jeśli chodzi o hodowlę to jestem zielona, nie znam się, a spytałam z czystej ciekawości.:roll:
-
Na gazy to można espumisan dać. Na rozwolnienie to dawałam nifuroksazyd, ale to jest na receptę, i nie mam też pojęcia czy Twój psiak nie jest na to za młody. A może węgiel? Edit: cholera, przeoczyłam, że nifuroksazyd dawałaś :mad: Sorki.
-
[quote name='sodalis']Skąd wiesz, że idzie produkcja pełną para.[/quote] No jeśli nie pełna parą to po kiego grzyba mieć w hodowli np. 10 ras? Też pytam, bom zielona. Dla przyjemności się trzyma, czy dla kasy?
-
[quote name='Decameron'] A co do tego trudu to raczej chodzi mi o brak dostępności do leczenia bo podejrzewam ,że wiele osób zapłaciłoby za możliwość zrobienia TK ,czy leczenia przeciwnowotworowego. Z doświadczenia wiem ,że weterynarze olewają sprawę bo TVN 24 na karku im nie siedzi. Tylko jeden młody wet podjął się wyleczenie mojego kanarka ,który chorował na zapalenie dróg oddechowych a dopiero leczenie nowotworów. Właściciele może za mało walczą o swoje prawa, nie wiem.[/quote] Nie w tym rzecz. Specjalistów w dziedzinie onkologii można w Polsce policzyć na palcach jednej ręki. Nazwiskami nie będę tutaj operować, bo Ci co mają wiedzieć i tak wiedzą do kogo się zwrócić. Poza tym, leczenie onkologiczne jest kosztowne, i naprawdę nie każdego na to stać. Mówię teraz o chemioterapii, bo jeśli można leczyć sterydami to jest to o wiele tańsze. Weterynarze nie olewają wcale sprawy. Jesli ktoś nie podejmie się leczenia onkologicznego bo się na tym nie zna to tym lepiej; zrobi mniej szkody dla zwierzątka. Nie wiem czy wiesz, ale jeśli chodzi o TK to też jest ciężka sprawa. U nas, kiedy było podejrzenie przerzutu chłoniaka na rdzeń kręgowy, zaproponowano właśnie TK na SGGW, ale, że trafiłam na onkologa, który mało tego, że jest najlepszym specjalistą w Polsce to jest jeszcze człowiekiem, który nie kręci, nie ściemnia, nie wyciąga bez sensu pieniędzy, to powiedział nam szczerze: badanie będzie kosztowało około 800 zeta, ale przy minimalnym nacieku na rdzeń TK może tego nie wykazać.
-
Ma zwrócić pieska bo nie ma metryki? Ludzie to mnie jednak nieustannie zadziwiają :roll:
-
[quote name='Decameron'] A co do pieska to widzę ,że sprawa nowotworów u zwierząt jest trudna. Gdyby to był człowiek ,który też jest zwierzęciem zrobilibyśmy nie tyle USG co Tomografię Komputerową, biopsję guza i badanie węzłów chłonnych, cały panel badań łącznie z markerami. Co do operacji to chyba lepiej ustalić czy jest to guz złośliwy i ewentualny stopień złośliwości. Operacja nie przyspiesza eutanazji chyba ,że zwierze jest w takim stanie ,że nie ma sensu narażać go na zabieg ,które nie przeżyje lub jakoś jego życia będzie obniżona. Poza tym guz nie musi być rakiem czy mięsakiem. Radzę zmienić weterynarza no chyba ,że onkologia zwierząt polega tylko na palpacyjnym określeniu guza i to wszystko. Weterynarzem nie jestem ale człowiek to też zwierze ;) życzę powodzenia[/quote] A o co Ci właściwie chodzi?? Od samego początku pisałam, że trzeba by zrobić konkretne badania, bo sama "macanie" pieska to nie badanie.:evil_lol: Widzę, że Ty za to jesteś znawcą nowotworów, ale tych u ludzi. Moja suczka też miała robioną biopsję cienkoigłową. I nigdzie, ABSOLUTNIE nigdzie nie pisałam, że znam się na nowotworach! Napisałam, że lekarz to zwykły konował skoro stwierdził po badaniu palpacyjnym, że to guz, którego nie wolno operować. I owszem, sprawa nowotworów u zwierząt jest cholernie trudna. I to akurat wiem, bo na nowotwór własnie zmarła moja sunia.
-
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, doszły te puszki? Pytam, bo mam złe doświadczenia z Pocztą Polską :mad: -
[quote name='agitka16'] wczoraj bylam u nekrologa [/quote] A kto to jest nekrolog?? :evil_lol: Serio pytam, bo mnie się to z zupełnie czym innym kojarzy.
-
[quote name='mArGoSiA'] A czy jak dziecko zachowałoby się w stosunku do Ciebie agresywnie oddałabyś je do domu dziecka? podejrzewam,że nie. Pies jest jak Twoje dziecko i jeżeli wykazuje zachowania agresywne to na sam się ich nie nauczył,musieliście źle go wychować. Proponuje iść z psem na porządne szkolenie,a nie go oddawać.[/quote] A może zamiast napadać na kogoś i ganić to lepiej by się było zastanowić przed napisaniem? śmiem zauwazyc, że przy obowiązkach związanych z wychowaniem dzieci to raczej mało czasu zostaje na szkolenie i układanie psa. Najłatwiej to dobre rady dawać, prawda?:shake: Dziewczyna w dobrej wierze tutaj się odezwała, przecież nie chce oddać pieska do schroniska.
-
SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!
mala_czarna replied to weszka's topic in Galeria
[quote name='Doginka'] A tu Vesper jest boska:loveu::loveu::loveu: [URL]http://i728.photobucket.com/albums/ww290/meresh_bucket/IMG_7458.jpg[/URL][/quote] O rany. Normalnie jakbym swoją Wikosławę widziała :-(:-( -
[quote name='pepesza'] to co to dopiero bedzie przy szelkach :placz::placz::placz:[/quote] [quote name='pepesza'] Uśmiecham się jak to czytam ;) U nas było dokładnie odwrotnie. Obróżkę miałam taką jak ta Twoja, tylko zieloną. Próbowałam codziennie, systematycznie przyzwyczają moją Wiki do jej noszenia i po prostu masakra była :shake: Znaczy nosić to nosiła, ale przy próbie dołączenia do tego smyczy młoda się zapierała jak osioł, stawała dęba, parskała, dusiła się i d*** blada :evil_lol: W końcu się wkurzyłam, zaryzykowałam i kupiłam szelki. No i po prostu jak ręka odjął! Chodziła ślicznie! :)
-
[quote name='BM.']Dzisiaj mój piesek odszedł :placz:[/quote] Przykro mi bardzo. Śliczny piesek był, zaglądałam do galerii :sad:
-
[quote name='xxxx52'] Niestety od razu po paru minutach wiem ktora psia fryzjerka kocha je, ktora nie,a poza tym nigdy nie opuszczam psa podczas obcinaniu wlosow ,pazurkow,czyszczeniu zabkow , czyszczeniu groczolu odbytu.[/quote] E tam. Myslę, że troszkę przesadzasz ;) Miałam sznaucerkę miniaturową. Też chodziłyśmy do fryzjera. Kobita nie wydawała się kochać swojego zawodu, ale strzygła rewelacyjnie. Po za tym, nie wiem jak u Ciebie, ale ja nigdy nie byłam przy obcinaniu bo pani sobie tego nie życzyła, to raz, a dwa, moja sznupka podwójnie się wtedy denerwowała, szarpała i wyła. Psi fryzjer to zawód jak każdy inny; obliczony na zysk, bo to chyba normalnie, że otwierając swoja działalność gospodarczą nastawiamy się na zysk, a nie stratę.
-
Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie
mala_czarna replied to florida_blue's topic in Okrucieństwo
Chyba się rozpędziłaś, albo zapomniałaś dopisać "na balkonie" :cool3: -
[quote name='xxxx52']zeby byc dobrym psim fryzierem ,nalezy sie znac na psach jak je kochac [/quote] Jasne. Idąc Twoim tokiem myślenia, żeby być fryzjerem ludzkim trzeba kochać ludzi. O matko...
-
Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie
mala_czarna replied to florida_blue's topic in Okrucieństwo
[quote name='Martens']Tak pisze birma74 w swoim poście o tym husky. . Wiem, ale ja odniosłam się do tego cytatu: "Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni :mad: Taki pies potrzebuje ruchu ,biegu,kontaktu z innymi psami.To nie jest zwierzecie do betonowych mieszkacn:shake:" Co do trzymania pieska na balkonie, chociażby malutkiego ratlerka, to nawet nie chce mi się pisać, że to łajzostwo, bo to wie dzieciak z przedszkola. O to mi chodziło;) -
Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie
mala_czarna replied to florida_blue's topic in Okrucieństwo
[quote name='Martens']Nie wiem, czy doczytałaś, ale husky którego dotyczyły te nawiedzone Twoim zdaniem okrzyki, jest trzymany na balkonie w tymże ciasnym kagańcu. Skąd wiesz? Ja odniosłam się do tego: Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni. -
Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie
mala_czarna replied to florida_blue's topic in Okrucieństwo
O rany :) Miałam wczoraj napisać to samo, ale mi głupio było. Na moim osiedlu znam ludzi, którzy mają te pieski. Świetnie sobie dają radę! Są regularnie wyprowadzane na długie spacery, świetnie "dogadują" się z innymi psiakami, widać, że psy są zdrowe, zadowolone, mają piękną, błyszczącą sierść (wiem, bo dotykałam :evil_lol:). Psy dostosowują się do warunków, w których żyją. Gdyby było inaczej to takie np. sznaucery olbrzymy, dogi, ruskie czarne teriery i wszystkie inne psy sporych gabarytów, musiałyby być chowane tylko w domkach z ogródkiem. Edit. Nawoływania typu "proszę to zgłosić do organizacji prozwierzęcej" są dla mnie głosami naprawdę ludzi nawiedzonych i z deczka stukniętych. Kocham wszystkie psy, bez względu na rasę, rodowód (bądź jego brak), ale nie cierpię oszołomstwa :mad: