-
Posts
14956 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mala_czarna
-
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Halo, jak ma się dzisiaj nasz dzielny rekonwalescent? Wstawaj chłopaku! :) -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']Orzechowce pod Przemyślem.[/quote] Chciałabym ją zobaczyć, ale możliwości transportu mam zerowe. Znaczy mam na myśli swój własny samochód, a znajomi też nie wchodzą w grę :shake: -
[quote name='zuza:D']Sama nie zrobiłabym tego psu i nikomu tego nie polecam.:shake: Pies jest piękny taki jakiego go mamy:Dog_run:[/quote] Też mam takie zdanie, ale niektórzy widać potrzebują z psa zrobić farbowaną małpę. Ciekawe, czy gdyby taką paniusię zaciągnąć do fryzjera, obsmyczyć ją i trzasnąć na głowie jakiś walący w oczy róż, albo seledyn, to czy bardzo by się sobie podobała? :roll: I co oni z tych biednych sznupków zrobili?? :mad:
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']FROTKA przebywa w schronisku/.[/quote] To wiem ;) Miejscowość mnie interesuje. -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Gdzie obecnie przebywa Frotka? Ile ma lat? -
Jak się czuje bokserka? Coś w końcu ustaliliście?
-
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Zapytaj jutro weta czy Bonuś może dostawać taką specjalna karmę dla piesków po zabiegach pooperacyjnych - [B][FONT=Arial][SIZE=3]Royal Canin VD Convalescence Support[/SIZE][/FONT][/B] Jak będzie mógł to chętnie kupię w lecznicy gdzie moją Wiki kiedyś leczyłam. -
[quote name='tina i irish']z tym sercem to mnie zmartwiło ponieważ Addison który ma Irish powoduje u niej nieprawidłową pracę serca, a lekarstwo które ma pomóc też może źle działać na serce. przed braniem leku była też osłabiona - to miało się zmienić - a teraz jeszcze bardziej jest osłabiona[/quote] No ale pewnie dawka dostosowana jest do wagi pieska? Poza tym, serducho osłabia się przy długofalowym podawaniu, więc nie powinnas martwić się na zapas. Ja robiłam ekg chyba dwukrotnie, ale serce moja mała miała jak dzwon. Moja sznupka dostawała encorton. Encortolon piatka jest troszkę silniejszy, ale moja sznaucerka ważyła jakies 6 kilo i encortolon 5 byłby za silny. . Warto też przy sterydach nie przekarmiać psiaka, bo mają wtedy wilczy apetyt. Edit: przy nowotworze moja piesa dostawała 2 tabletki 3 razy dziennie przez okres około 1,5 miesięca, a później te dawki były stopniowo zmniejszane.
-
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']toska robi bazarek dla Bonusia wiec napisz do niej na pw . dzieki za kazda pomoc.:lol:[/quote] Juz napisałam, czekam na odpowiedź ;) -
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Rewelacja! :) Dziewczyny, a ja jeszcze takie pytanie mam, bom zielona :( Czy Bonuś ma jakiś bazarek, albo co? Miałabym kilka niezłych filmów na dvd do przekazania, znalazłoby się też kilka książek, tylko musicie mi krok po kroku wytłumaczyć jak mam to na Bonusia dać :) -
[quote name='tina i irish']Czy ktoś ma doświadczenie z podawaniem psu Encorton 5mg? czekamy teraz na badania żeby sprawdzić czy zadziałał, ale Irish stała się jeszcze bardziej spokojna, jakby smutna, jeszcze szybciej się męczy (a działanie leku miało być odwrotne) i bardzo dużo pije przez co bardzo często musi wychodzić załatwić potrzeby, budzi nas też w nocy a czasami nie wytrzyma i robi w domu. Gdy ludzie dostają hormony też na początku gorzej się czasami czują, ale czy to minie? czekamy na te badania...[/quote] Moja sznaucerka dostawała encortolon, ale to też lek sterydowy tak jak encorton. Picie większej ilości wody jest normalne, takie działanie ma steryd. Też się troszkę bardziej męczyła, a poza tym, przy podawaniu sterydów osłabia się troszkę serduszko. Przy wysokich temperaturach (tak jak obecnie), piesek ma prawo się gorzej czuc.
-
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa'] Jeśli przegapiłam jakiś wpis, przepraszam ale dopytam, czy wycinek poszedł do zbadania?[/quote] No właśnie, też mnie to interesuje :) Dziewczyny, wiem, że nie chcecie zapeszać, ale powiedzcie jakie są rokowania? Czy jakaś karma teraz będzie potrzebna specjalistyczna? Podtrzymuję moje słowo na temat przelewu, ale może jeszcze coś Wam potrzeba? Rany, jaki on śliczniutki chłopak jest. I jaki dzielny :multi: No i trzymam bardzo mocno kciuki za pierwszą dobę po operacji. Teraz musi być tylko lepiej. -
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś'] Bardzo dziekuje za kazde wsparcie finansowe bo napeno jeszcze beda potrzebne na dalsze leczenie. [/quote] Numer konta dostałam. Myślę, że przelew zrobię jutro, albo pojutrze (w zalezności od tego kiedy firma zapłaci) ;) Trzymam mocno kciuki, mam nadzieję, że Bonuś powolutku dojdzie do siebie. Napiszcie wieczorkiem coś więcej! -
KRAKÓW- Maleńki szorściak, ZOSTAJE NA STAŁE W DT !!!!!!
mala_czarna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, co u Bonusia?? Jeny, jakoś mnie wyjątkowo ta mała bida za serce chwyciła :( Nie mam jeszcze kasy, ale jutro lub pojutrze spróbuję coś wam przelać, tylko namiary na konto koniecznie mi na PW przeslijcie! -
Da się Gusiu, da. Mnie na nerwy działają wszystkie osiedlowe psy. To trochę głupie, bo jak wychodziłam na spacer z Wiki to wszystkie te pieski głaskałam, rozmawiałam z sąsiadkami, a teraz nie mogę się jakoś przemóc. :shake:
-
[quote name='taks']o to coś nowego:crazyeye: a wet musi brać pod uwagę również decyzję właściciela w tym i jego gotowość/możliwość finansowania leczenia, diagnostyki, konsultacji i związanych z tym np. wyjazdów, urlopów - to taka proza życia o której łatwo zapomnieć:shake:[/quote] Nieładnie tak nie czytać topik od początku :shake: Jak byk jest napisane [B]" nie robił jej zadnych badan, kompletnie nic, chyba to swtierdził po 'wymacaniu"[/B] To gdzie ta diagnostyka? Gdzie możliwość wytłumaczenia właścicielowi, co konkretnie dolega psu? Wyjazdy, urlopy odkłada się na później. To wszystko może poczekać. Ech, Taks. Widać, że nigdy nie miałaś ciężko chorego psa.
-
[quote name='taks'] lawina gotowych diagnoz[/quote] Diagnozy nie postawiłam :)
-
Wiesz co, Taks? Najgorsze jest to, że czytasz tylko między wierszami. Nie wiem, byc może robisz to teraz celowo i złośliwe? Ja po prostu twierdzę, że stawianie diagnozy bez żadnych konkretnych badań jest po prostu głupie. I dalej twierdzę, że lekarz jest w pewnym sensie ignorantem. Jesli chodzi o odniesienie do mojego przykładu to chyba raczej logiczne; opieram się o niego, pomimo, że znam wiele innych, ale mój znam namacalnie. Znam dziesiątki psów leczonych onkologicznie, które wielokrotnie spisywane były na straty, a później okazało się, że przy świetnej diagnozie, gruntownych badaniach, odpowiednim leczeniu można było jeszcze psa leczyć. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której lekarz po pobieżnych oględzinach mówi mi, że mam chyba chorą wątrobę, podczas gdy była to zwykła niestrawność. Wiem, być może to mało szczęśliwe porównanie, ale to tylko celem porównania. Moja suczka miała również przewlekłe zapalenie trzustki, spowodowane chemioterapią. Pewnie nigdy bym się o tym nie dowiedziała gdyby nie usg, badanie biochemiczne, badania krwi.
-
[quote name='puli']Tiaaaa........ Mój pies miał chore serce i operacje na oku. Lece udzielac porad na kardiologii, okulistyce i chirurgii a przy okazji naubliżać innym uzytkownikom...[/quote] Toć ja nie udzielam porad. Nie proponuję protokołu chemii. I nie ja zaczęłam ubliżać. Dla mnie weterynarz, który bez jakichkolwiek badań twierdzi, że "najprawdopodobniej" sa już przerzuty jest nic nie wart. Bez żadnych badań nie można tego stwierdzić. A Twoja rada jest jaka? Dziewczyna ma czekać na zgon psa? Ma patrzeć, jak suczka cierpi, ale tak naprawde nie wiadomo o co chodzi?? Przepraszam, czy wy oceniacie użytkownika pod względem daty zarejestrowania?
-
[quote name='taks'] Poważnie chory pies to chyba wystarczająco trudna sprawa. Charakter i zaawansowanie zmiany nowotworowej można ocenić równiez badaniem palpacyjnym na tyle aby określić wstępnie rokowania. I do tego ani morfologia ani magiczne:diabloti: USG nie jest potrzebne.[/quote] Moja droga. Pierwszy wet na jakiego trafiłam skierował mnie do onkologa, ale stwierdził, że przy tak powiększonych węzłach chłonnych (wielkości piłek tenisowych), sa najprawdopodobniej przerzuty na węzły śródpiersia i najlepiej byłoby suczkę uśpić; bez badania usg, bez badania krwi, bez biopsji. Więc przestań mi za przeproszeniem [COLOR=red][B][cenzura-wulgarne słownictwo],[/B][/COLOR] bo jak trafiłam na najlepszego weta w dziedzinie onkologii w Polsce, to po gruntownych badaniach, biopsji, chemioterapii, podarowałam mojemu psu niemal 3 lata życia.
-
[quote name='taks']nie kompromituj się:shake: - Twoje posty świadczą ,że nie masz pojęcia o weterynarii a juz z pewnością o onkologii .[/quote] Ależ z pewnością. Przez prawie 3 lata leczyłam onkologicznie psa na chłoniaka limfoblastycznego. Nic o tym nie wiem :placz: Biopsje cienkoigłową miałam jej proponować? Nie zarzucaj mi, jak nie wiesz na co mój pies zszedł, ok?
-
[quote name='indelicate'] mowiłam im że potrzebne sa badania, ale oni ciagle swoje " ze weterynarz wie lepiej' :shake:[/quote] Ta, jasne. Wie najlepiej i jak debil się ten Twój wet zachowuje :mad: Zadzwoń do jakiejś większej lecznicy, zapytaj czy jest aparat do usg, opisz objawy, powiedz, że konieczne jest zrobienie badania bo suczka cierpi. Kurde, no przeciez nie wierzę, że rodzice nie dadzą się przekonać, zwłaszcza, że sami widza, że ja coś ewidentnie boli. Nie ma na co czekać, sprawa raczej naglaca jest!
-
[quote name='Darek84l'] Dziś już trzeci dzień jak psiak nic nie je ale zauwarzyłem że ma wymioty... Jak Się czegoś napije to zaraz wymiotuje... wydaje mi się że może to być zatrucie pokarmowe...[/quote] O rany. 3 dzień nie je, wymiotuje, a Ty nie idziesz z tym do lekarza? :(
-
[quote name='indelicate'] Znacie jakiegos dobrego weterynarza z okolic Katowic? Błagam :-(.[/quote] Ja z Wawki jestem to nie pomogę. Pierwsze co powinnaś zrobić to badanie usg, bo cholera wie gdzie ten guz jest umiejscowiony. Może to wątroba, może śledziona? Nie wiadomo czy guz nadaje sie do usunięcia, ale tego nie mozna stwierdzić tylko na podstawie badania palpacyjnego. Konieczna jest też morfologia na cito. Jeśli jest jakiś ostry stan zapalny to pewnie leukocyty skoczyły na łeb na szyję. A przy macaniu okolic tego guza pieska to boli? Reaguje na dotyk??
-
[quote name='indelicate']Dzisiaj moja 7 letnia bokserka była u weterynarza (ma guza na brzuchu wielkosci piesci i powiekszoe wezly chlonne) i do piątku mam podjąć decyzje czy poddac ja operacji. Tylko że wterynarz nie zrobił jej zadnych badań. Co byście zrobiły :-(, obawiam sie ze Saba może mieć juz przerzuty. Jakie badania powinny byc zrobione przed ewentualna operacja wyciecia guza?[/quote] Kurde. Żadnego usg nie było robionego? Morfologia? I dlaczego powiększone są węzły chłonne? Czy wet stwierdził gdzie usytuowany jest guz? Sorry, ale chyba na jakiegoś bałwana trafiłas.