Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. My mieliśmy kiedyś adresówkę z tekstem o nagrodzie ale wymieniłam po tym, jak jakiś żulik mi się na spacerze z psem zaprzyjaźniał i oglądał przywieszkę. Doszłam do wniosku, że jest ryzyko, że ktoś może psa celowo ukraść.
  2. [quote name='rosa']Widzisz niektórzy mają zakodowane że u nas jest ruch prawostronny i bezwzględnie się tego trzymają, bo bezpieczeństwo swoje nie jest tak ważne jak przestrzeganie prawa . ;)[/QUOTE] Zdecydowanie tak właśnie jest :) To jest odruch podobny do tego, że na przywitanie wyciąga się prawą rękę :) U nas po alejkach jeżdżą także rowerzyści, rolkarze, więc ruch prawostronny obowiązuje jak najbardziej realnie a nie tylko w głowach przechodniów ;)
  3. filodendron

    Barf

    [B]Sebo200[/B]0, zajrzyj sobie też tutaj: [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html"]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html[/URL]
  4. filodendron

    Brokuł?

    Brokuł można podawać - to dobre źródło wapnia. Ja daję regularnie - teraz przy barfie surowy, a jak gotowałam to taki na parze. To warzywo kapustne, więc wiadomo, że nie wszystkim służy, więc trzeba podejść do tego indywidualnie. Mój pies nie ma żadnych problemów po brokule. Dostaje też czasem kalafior i kapustę pekińską. Z tym że w diecie ludzi chorujących na niedoczynność tarczycy w ogóle nie powinno być warzyw kapustnych, nie wiem jak jest z psami.
  5. A mój ma tylko imię i telefony - stacjonarny i komórkowy. Myślicie, że dodanie takiej prośby do znalazcy zwiększyłoby skuteczność? (odpukać, odpukać, odpukać)
  6. Szanuję Sumińską, lubię ją czytać, ale to nie znaczy, że ma receptę na wszystko, jedną i taką samą dla każdego, także dla malutkiego yorczka. Spróbuj rozczesać długo nie kąpanego pudla, to pogadamy. A rozczesać trzeba, bo w przeciwnym razie zrobi się filc, pod którym rozwiną się różne fajne choróbska skóry. Albo spróbuj ostrzyc niewykąpanego i nierozczesanego pudla. Albo spróbuj nie strzyc go wcale, niech sobie będzie "naturalny" - zobaczymy na czym lepiej wyjdzie. Na Animal Planet (jeśli Twoja corka ogląda) można czasem zobaczyć, jak wygląda strzyżenie zaniedbanego pudla - taki koszmarek, który pokazują ku przestrodze.
  7. [quote name='cocker']Elocom. Na mnie działa. Nie wiem czy akurat tak to się pisze :)[/QUOTE] To steryd. Nie za fajne wyjście na dłuższą metę. To już lepiej niech Agnieszka :) kąpie psa co dwa tygodnie. *** Głupie takie diagnozowanie przez internet. Isabelle nie chce kąpać psa, a Agnieszka chce. Ktoś ma alergię ale nie chce mu się kąpać psa albo to nie pomaga, a ktoś inny nie ma alergii a jednak chce mu się kapać psa, bo tak lubi. No i co z tego? Mamy psy kąpane rzadko, często, jeszcze częściej. Dzięki Bogu nikt nie chce wyrzucić psa z domu. Kąpiel psa co dwa tygodnie to doprawdy nie jest powód, żeby skazywać go na zmianę domu.
  8. Esotiq, ja się nie znam, jestem początkująca w barfie i w dodatku kiepska z matmy. Ale zapytałam córki ;) - ona mówi, że 3% z 1,5 kilograma to 45 gram. To może faktycznie policz to raz jeszcze :)
  9. Śliczne dziewczynki :) Na tych adresówkach są imiona? Jedno to samo dla wszystkich dla zmyłki, czy prawdziwe? ;)
  10. Ale poczekaj, bo ja coś chyba źle liczę. To są szczeniorki? Matma to nie jest moja najmocniejsza strona ale 200 g z 2 kilogramów to jest chyba 10%? Dorosłe psy mają jeść 2-3% masy ciała. Tak mi się wydawało :roll:
  11. [B]Julisz(ka)[/B], wiadomo, że zdarzają się przeróżne sytuacje, niektóre rzeczywiście kompletnie nieprzewidywalne i nie ma na to siły. Nigdy się ich całkiem nie wyeliminuje. Właśnie bardzo dużo zależy od reakcji właściciela psa - gdy mi się na plecy wpakuje ubłocone zwierzę i widzę, że ktoś biegnie, przeprasza, mówi - nie zauważyłem, zagapiłem się, karabińczyk się odpiął - to i ja mówię - ok, nie ma sprawy. Ale to rzadkość. Na ogół jest tak, że pakuje się na mnie/na moje dziecko/psa cudzy pies a ze strony właściciela zero reakcji albo to sakramentalne "on nic nie zrobi". I wtedy się w ludziach gotuje. A że ludzie są różni, to wiemy - są rózni po obu stronach barykady. Rozmowa dotyczy pewnych reguł i wyjątków od nich. I nie oszukujmy się - choć kij ma dwa końce, to koniec "na psiarzy" jest dłuższy. Wydaje mi się, że dziecko walące psa po głowie to jest wyjątek od reguły. Niestety tak samo wyjątkiem jest pies w pełni kontrolowany i odwoływalny przez właściciela. I jest tak, bo ludzie są leniwi. Gdyby kary były wysokie, częste i egzekwowalne, to być może więcej osób zdecydowałoby się na ciężką pracę z psem. A jak się wszystko rozchodzi po kościach, to po co? Ilu jest idealistów?
  12. [quote name='isabelle30']Nie, ja tylko napisalam ze osoba majaca uczulenie na psa nie powinna sobie go sprawiac I wiesz co? Gdyby teraz sie okazalo ze moja corka ma uczulenie na psa, to niestety przy calej mojej i jej milosci do Brutusa, musialby zmienic dom i to w tempie ekspresowym.Sa rzeczy wazne i wazniejsze. Zdrowie nalezy do tych wazniejszych[/QUOTE] A gdyby u Twojej córki nie występowały objawy uczulenia jeślibyś kąpała psa raz na dwa tygodnie? Nie przesadzajmy - są różne alergie, nad niektórymi objawami można zapanować i jeśli można to zrobić za pomocą kąpieli, to jest to całkiem łagodne wyjście z sytuacji. Niektóre psy wystawowe są kąpane co dwa tygodnie i żyją. Psy Agnieszki też przeżyją i nie będą musiały zmieniać właściciela
  13. [quote name='Greven'][B]Kilka miesięcy temu dostałam uczulenia na własne psy. [/B]One nie mają podszerstka, to pitbulle. Mam swędzące uczulenie i wysypuje mnie, gdy dotykną się do gołej skóry, szczególnie rano, jak się budzimy i przytulamy. Uczulenie znika po kilkunastu minutach. Spotkaliście się z czymś takim? [/QUOTE] A może wykąpałaś psy w jakimś nowym kosmetyku? Ja prawie rok żyłam w przekonaniu, że jestem uczulona na psa - przy każdej kąpieli, czesaniu, strzyżeniu dostawałam koszmarnego kataru, swędziała twarz i ręce. Jak skończył się szampon kupiłam zupełnie inny - i mi uczulenie przeszło :)
  14. [quote name='isabelle30']GP - moje dziecko ma uczulenie na mleko i krowe wogole, a bardzo lubi mleko i przetwory mleczne. I co? Nie jada ich bo ma uczulenie. Sa ludzie ktorzy maja uczulenia na inne zwierzaki i ich po prostu nie maja... I zyja. To taka choroba - masz uczulenie to eliminujesz alergen z otoczenia zamiast sie nim otaczac. I czekc na calkowita ruine wlasnego zdrowia Tyle komentarza zdowotnego[/QUOTE] Oj, Agnieszko K., musisz psa się pozbyć, bo go te kąpiele zabiją. Juści lepiej mu będzie w schronie, u Ciebie się rozpuści. Koniec świata, że takie rzeczy na dogo czytam :) Myślałam, że to niemożliwe :) *** Ja kąpię co 4-6 tygodni. Z wrażenia aż poszłam psa powąchać. Nie śmierdzi :)
  15. filodendron

    BARF i KONG

    Zaglądam tu, bo myślałam, że ktoś napisze coś ciekawego, ale cisza... ;) Też mam ten problem. W sumie jeśli ma się w domu łatwo zmywalne powierzchnie to na pewno można napakować kong mielonym mięsem. My oprócz konga mamy tzw. "kulę smakulę" - na małe, twarde smakołyki. Wsypuję do niej pokruszone suszone mięso.
  16. [quote name='Grey']Zgadzam się w 100% z Isabelle30 a Agnieszka K. pies to nie ręcznik.[/QUOTE] No pewnie. To niech Agnieszka K. w imię idei, że pies to nie ręcznik, odda psa do schronu. I wtedy dopiero zacznie się fajna dogomaniacka dyskusja na stary ale jary temat "oddała psa, bo miała alergię". Eh
  17. [quote name='Saite']Ja w tym wszystkim widzę sprzeczność, agresywny pies jest bee, ale zdecydowana większość ludzi podnieca się psią agresją, a rasy z wrodzonymi predyspozycjami do agresywności wobec ludzi są niezmiennie popularne.[/QUOTE] Racja. I dlatego karanie i egzekwowanie wysokich kar za agresywne zachowania psów wobec ludzi (przymusowe szkolenie, ale nie za podatki tylko za własną kasę?) nieco ukróciłoby zamiłowanie Polaków do posiadania bodyguardów.
  18. [quote name='isabelle30']I jeszcze do wypowiedzi Filodendron. Tez mam troche po trzydziestce, i uwazam ze troche za duzo:evil_lol:. I tez moje dziecko zostaje czasem przewrocone przez psa a ja obskakana i pobrudzona. [B]Ale coz, skoro ide z psem i dzieckiem na spacer i znamy w parku wiele psow[/B] [B]ktore musza sie z nami przywitac[/B] (my tez musimy sie przywitac z tymi psami;)) to przeciez nie bede prezentowac postawy roszczeniowej. Czesciowo z poczucia wspolodpowiedzialnosci za to co sie stalo, a czesciowo z poczucia ze takie postawy czesto lubia sie mscic....i wracac w formie odwrotnej[/QUOTE] Nie, nie muszą się przywitać, jeśli sobie tego nie życzysz albo Twoje dziecko sobie tego nie życzy. Ja sobie tego nie życzę, moje dziecko tym bardziej. Zacytowany tu artykuł Z. Mrzewińskiej był o odpowiedzialności za psa - ona rozciąga się na wszelkie zachowania prezentowane wobec obcych, przypadkowo napotkanych osób - takie, które naruszają czyjeś dobra. Nie powinno być takiej opcji, że ktoś zostaje przewrócony, pobrudzony, wystraszony jeśli jest tylko przypadkowym przechodniem i nie miał najmniejszego zamiaru uczestniczyć w czyjejś "zabawie". To że idę z psem nie oznacza, że mam zamiar tytłać się w błocie - doprawdy nie rozumiem, dlaczego nasza obecność w parku miałaby oznaczać zgodę na brudzenie, przewracanie i obskakanie. A jak ktoś lubi się potarmosić z cudzymi psami, to proszę bardzo - zawsze można się z kimś umówić. Ale nie wyławiajmy ofiar z tłumu, bo niby jaka jest moja współodpowiedzialność za niewychowanego, niekontrolowanego i nadpobudliwego psa przysłowiowego sąsiada?
  19. [quote name='Grey']Filodendron, pies na smyczy i też może być różnie, zależy jaki pies i jaka dlugość smyczy.[/QUOTE] Synekdocha, Grey - pars pro toto :evil_lol: Zrozumiałe, że mówimy tu o odpowiedzialności.
  20. [quote name='Juliusz(ka)'][b]filodendron[/b] - już piszę co było inaczej!:) Dobijam do 30stki, więc '20lat temu' to moje szczęśliwe dzieciństwo.:evil_lol:. Ludzie mieli mniej roszczeniowe podejście do wszystkiego i wszystkich. Ponad 20lat temu mój ojciec otwarcie mnie uprzedził, że jeżeli będę leciała z łapami do obcego psa, bez pytania, czy wolno, i taki pies mnie ugryzie, to jeszcze w tyłek dostanę. Uwierzyłam mu. Facet wiedział, co mówi i wiem, że zrobiłby, co obiecał. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Bezstresowe wychowanie jest do du...szy:mad:.[/QUOTE] Ja to mam dużo po 30-tce, dużo za dużo ;) i wiesz co - przez całe swoje dzieciństwo nie widziałam tylu psów, co przez ostatnie trzy lata, w których towarzyszy mi własny pies (czyli muszę z nim chodzić w specyficzne miejsca). Wtedy trzeba było poszukać tego obcego psa, do którego można by lecieć z łapami. Teraz trudno zaliczyć jeden spacer, żeby obcy pies nie leciał z łapami do mnie. Sama zostałam wielokrotnie staranowana, moje dziecko przewrócone, stratowane, wystraszone (o psie to już szkoda gadać). Widziałam też pogryzienia, nie jedno i nie w mediach, i osobiście uważam, że roszczeniowa postawa to jedyna nadzieja - sięgać do kieszeni i to głęboko, może ludzie się w końcu nauczą, do czego służy smycz.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='Ewcia38']Ile badanie psiej kupy kosztuje??Bo też się przymierzam do tego....ale na razie w teori....ale w marcu musze podjąc decyzję czy pakuję w psy tabsy czy idę z kupami na badania.[/QUOTE] Zapłaciłam 15 zł.
  22. [quote name='hecia13']Czasem trzeba... Na przykład mój pies jest niewidomy i ma uszkodzony móżdżek, chodzi jak pijany i często obija się o meble. Czasem trzeba mu pomóc, zaprowadzić w jakieś miejsce... Bez obroży ani rusz :)[/QUOTE] Nie no, jasne, że w takiej sytuacji to trzeba. Tak ogólnie się zastanowiłam dlaczego niektóre psy chodzą non-stop w obroży, jeśli nie ma ku temu konkretnych wskazań. Kiedy się "upsiłam" i pytałam znajomego fachowca o tę obrożę w domu, to mi powiedziano, że obroża jak buty - wchodzisz do domu to zdejmujesz. Oczywiście mowa była o zdrowym psie.
  23. [quote name='mch']a czy wy mysliscie ze ja bym nie wolala zeby moje psy mogly sobie reagowac jak im sie zywnie podoba na wszystko ??? ale takie jest zycie ,taki swiat, to co wolno bylo psu 20 lat temu teraz juz nie . i nie zawalczymy . musimy sie dostosowac .[/QUOTE] Ja też tak bym wolała :), no ale tak szczerze mówiąc, to co takiego wolno było psu 20 lat temu poza tym, że inercja prawna była głębsza niż obecnie? Że się teraz ludzie nauczyli walczyć o swoje, to chyba dobrze, prawda? Dotyczy to obu stron ewentualnego konfliktu.
  24. filodendron

    Barf

    A to się powtórzy parę razy. Odkryłam gabinet tuż obok naszej "ścieżki spacerowej" - przyjemne z pożytecznym, wychodzi się z psem, po drodze koopke do pojemniczka i następnego dnia na spacerze można odebrać wyniki :)
  25. filodendron

    Barf

    No dobra, będzie na rok :) Data ważności opiewa na rok 2011 ;) *** [B]Martens[/B], dzięki za radę, żeby nie odrobaczać psa w ciemno. Byliśmy dziś u weta zapytać, jak tam wczorajsze badanie koopki i nie ma żadnego życia wewnętrznego :)
×
×
  • Create New...