widzę Aniu, że byłaś z wizytą u Morii i maluchów :)
ja myślę, że ona się szybko oswaja, bo kiedyś miała swoich ludzi, może nawet ją dobrze traktowali,
i myślę, że dobrze na nią wpływa towarzystwo ludzi - tam właściwie cały czas ktoś jest, albo my jeździmy, albo siedzą przy niej tymczasowi opiekunowie, jedzenie i picie też podają jej różni ludzie, dzięki temu może się przekonuje, że człowiek nie musi być zły