cześć dziewczyny!
mam taką sprawę: byłam w niedzielę w Elblągu, w hotelu Młyn na ul. Kościuszki
razem z moim TZ (też dogomaniakiem) zauważyliśmy psa chodzącego i leżącego na ulicy przy hotelu. Następnego dnia pies był w tym samym miejscu.
Zapytałam panią z hotelu - powiedziała, że to suczka, że jest tu już dłuższy czas, dokarmiają ją budowlańcy, kilka miesięcy temu urodziła szczeniaki (albo szczeniaka), który trafił do schroniska, ale dla niej nie było miejsca.
Ja wiem, jaką macie trudną sytuację - czytam wasze wątki, przez długi czas, aż do końca towarzyszyłam wirtualnie Pachyderkowi :( ......... znam Was, lubię i szanuję
ale wiem, że nie macie gdzie pomieścić wszystkich potrzebujących :roll:
dlatego mam takie pytanie:
- jeżeli zbiorę pieniądze na sterylizację - czy możecie zabrać stamtąd tą suczkę, wysterylizować i jak się wygoi to znowu wypuścić w to samo miejsce? Przynajmniej nie będzie już rodziła następnych bezdomnych szczeniaków.........
a ja nie wiem, czy ona czasami znowu nie ma brzucha, bo pani powiedziała, że przylatywały do niej psy, no i nie jest chuda, słabo mi się robi jak pomyślę, że będzie rodzić kolejne szczeniaki
sunia jest bardzo ładna - taka średniej wielkości, rudawa, z dłuższą puszystą sierścią
uda się Wam coś wykombinować? :modla:
ja poszukam pieniędzy na sterylizację