Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Ciotki, chodzi o to żeby nie zbierać kasy na konto prywatne, bo ktoś zrobi wiecie, donos do Us i nie będzie ciekawie. Dlatego wpłaty muszą mieć charakter darowizn, na konto Fundacji. Tak będzie bezpieczniej. A Toz opiekujący się schroniskiem chyba ma konto?
  2. [quote name='malawaszka']e tam... nie taki ciężki - nie oddaje się psa, żeby się potem o niego zamartwiać - pies ma mieć lepiej niż ma w danej chwili, a tam raczej nie będzie miał lepiej... :shake:[/quote] Też tak myślę :roll:
  3. Jestem. Jak można pomóc? Ogłoszenia?
  4. Ale allegro cegiełkowe radzę robić na Fundację, a tu nie ma narazie żadnej Fundacji, która przejęła by psiaka pod opiekę.
  5. Ciotki, dlaczego zdecydowałyście się na taki drogi tymczas? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  6. [quote name='JOMA']Neo - jak już wszystko "załatwisz" u wikuwiku to napisz na wątku lub do mnie na PW jaka pomoc w czasie akcji ci pasuje a ja wpiszę cię do grafiku. Podstawowy podział: osoby do 17 roku życia opiekują się psami a starsze kwestują. Grafik znajduje się na pierwszej stronie watku. WITAMY :multi: Właśnie JOMO, mam małe zastrzeżenie, że ten podział się nie sprawdza raczej na akcjach :cool3: np. ostatnio córka leny-zet kwestowała z Olą, a inne starsze osoby siedziały w ogródku :cool3:
  7. [quote name='malawaszka']dzięki Lara... faktycznie średnio to wygląda :shake:[/quote] No właśnie :roll: po prostu nie wiem, ciężki orzech do zgryzienia.
  8. Ciotki, ja też coś dorzucę. Zbierze się, zobaczycie!! Na czyje konto zbieramy???
  9. Oj wiem, ale ja już jak dziecko się cieszę :oops:
  10. Utuczona, malawaszka, strasznie utuczona :shake: Wątek podeślę na Pw.
  11. Dzięki kochana ciotko Negri :loveu::loveu::loveu:
  12. Zuzieńko, jak Ty pięknie wyglądasz :loveu::loveu::loveu: do domu zmykaj pięknoto!!!
  13. agata51, z tego co wiem to można je adoptować.
  14. Podnoszę Molly!!! dziękujemy za wpłaty!!! :loveu:
  15. Nie mówcie, ale cudownie :loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. [quote name='maciaszek']_Laro, dzięki wielkie. Ależ maciaszku, nie dziękuj ;) Pani fajna się wydaje, zadzwoniła z ogłoszenia Vertera z telegazety, ale chce mniejszego psa. Chciała yorka, ale uwaga, moje słowa i perswazja ją przekonały, że lepiej psa ze schronu :multi:
  17. [quote name='Moria']Mozna jeszcze dodac że jest zaczipowana i wysterylizowana no i że naprawde rozmawia z czlowieka, autentycznie.[/quote] Rozmawia :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  18. Robię dziś Maksowi ogłoszenia. Edit: jednak zrobię jutro/ tzn. dzisiaj (piątek), bo już padam.
  19. Więc jednak!:lol:
  20. [quote name='sonikowa']Jest już założony wątek, ale szczerze mówiąc - straszna tam pyskówka, a o psach właściwie nic.. Nawet się nie wpisałam. Biafra, a ja mam pytanko - czy Siwa i Dakota mają kontakt z chlopakami z Boguszyc? Jak one sie do siebie nawzajem odnoszą? Przyszła Pianka i koniec pyskówki :cool1: Te psy są u mosii: uka ok 4 lata chora gorączka, gruczoły mlekowe powiekszone, laktacja, oczy leczona bardzo przyjazna i sympatyczna pies ok 3 lata wzglednie w dobrym stanie z wyjątkiem oczu bardzo miły
  21. Ciotki, trzeba się wziąć w garść, może jakoś uda się uzbierać te 2000zł??? zapraszajmy tu więcej ciotek!!!
  22. Byłam. Musicie podjąć decyzję. Ja napiszę jak było. Pani mieszka w kamienicy w centrum Katowic. To Ślązaczka, mówi po Śląsku. Ma troje dzieci, w przedziale wiekowym 18-11 lat. Nie wiem, może tak tacy ludzie mają, ale jak przyszliśmy (byłam z TZ) to tak trochę niewyraźna Pani była, niby nam drzwi otworzyła, ale się tak jakoś nieswojo zrobiło. Dobra. Weszliśmy. Moją uwagę przykuł panujący bałagan na przedpokoju i nie za ładny zapach w mieszkaniu. Weszliśmy do kuchni. Tam też bałagan, brudno. Siedliśmy przy małym stoliku obłożonym lepiącą się ceratą. Zaczęła się rozmowa. Pani na pytania odpowiadała pozytywnie. Mają kota, który został wzięty z ulicy. Ładny, rudo-biały kociak, spał sobie na wersalce, już starszy, 14 lat. Lubi psy. Mieli wcześniej szczury i psa - szczury "Zdechły", a pies umarł przy porodzie, udusił się. Tak mi powiedziała Pani. Pani powiedziała, że nigdzie nie wyjeżdża, cały czas jest w domu. Jest gotowa na leczenie psa, na jego wybryki typu początkowe sikanie, niszczenie rzeczy. Zgoda na podpisanie umowy. Zgoda na moją późniejszą wizytę poadopcyjną. Pani chce karmić psa puszkami, suchą karmą, jedzeniem gotowanym typu makaron/ kasza/ ryż. Aha, jeszcze mi Pani mówiła, że niedawno znalazła kotka na ulicy, odwiozła go do schroniska. Więc +. Na koniec dostaliśmy makaron dla psów ze schroniska. Ale... potem się okazało, że to makaron z pomocy społecznej, wydany przez Caritas, UE, MOPS. Nie wiem co z tym zrobić i nie mam pojęcia skąd oni to mają. Bo jeśli im się dobrze powodzi to skąd by to mieli? A jeśli źle to po co by rozdawali? nie wiem. Na pytanie czy psa będą leczyć w razie choroby, padła odpowiedź "że trzeba pójść wtedy do weterynarza". Zdecydujcie sami. Ja nie wiem jak to ocenić, mam naprawdę problem.
  23. Nareszcie spokój. Bravo. Wciąż czekamy na więcej wieści o stanie zdrowia psiaków. Ciekawi mnie ile jeszcze zostało u tych ludzi, gdzie one pojadą.
  24. Ehh, ale ich nie idzie powstrzymać, piszę i piszę i nic :shake:
×
×
  • Create New...