Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Kochana suczko, chowaj się tam jak najlepiej :loveu:
  2. To Marsio się znalazł :loveu:
  3. Nie no, przepiękne zdjęcia :loveu::loveu::loveu: i rzeczywiście, królewna w pełnym wydaniu, ale ma urządzonko do opalania, jestem pod wrażeniem :crazyeye::loveu: Renatko, a reakcje ludzi jak zwykle, bez komentarza :diabloti:
  4. I co będzie dalej z psiakiem? jest jakiś pomysł?
  5. [quote name='Renata5']Dziewczynki już wróciłam:) U Antosia wszystko dobrze,teściowa dogadzała mu jak mogła,zresztą wszystkimi moimi zwierzakami bardzo dobrze się zaopiekowała.Nawet kameleonowi teściowa z teściem łapali muchy i pająki:cool3:,bo wyjadł już jedzenie,które mu zostawiliśmy. Na dniach wkleję zdjęcia Antoniuszka.Jeszcze troszkę cierpliwości,pliiis:modla: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: pęknę ze śmiechu :diabloti: fajnie to musiało wyglądać :razz: swoją drogą, superowych masz teściów Renatko :loveu:
  6. [quote name='mariolka']i jak tam maluchy?[/quote] Właśnie, podniosę pytanko :razz:
  7. Teacherko, a ja protestuję, że Tinka ma za długie łapki, to 100% dorodny jamnik! :) mój też ważył zawsze ok. 12kg, był pierwszy z miotu i bardzo postawny, więc ważył więcej. Ale Tince rzeczywiście potrzebne jest odchudzanie. Teacherko, dla jej dobra musisz przecierpieć tą dietę, jak Tinka nie będzie chciała jeść to trudno, trochę się pogłodzi, ale w końcu zje. Nie wiem czy to jamniki tak mają, że uwielbiają mokrą karmę? mój też taką lubił, potem nie umiał się przestawić na Royala przy diecie wątrobowej.
  8. ALe cisza :shake: ja przepraszam, że jeszcze nie zrobiłam tych ogłoszeń, ale wstyd :shake:
  9. Podnoszę, bo nikt nie zagląda! :mad:
  10. [quote name='Gosiapk']Norcio nadal czeka na dom[/quote] Strasznie długo to już trwa :(:shake:
  11. Mam nadzieję, że u Cyklusia wszystko gra :cool1:
  12. I dalej nie widać Kudłatego :-(:shake:
  13. Z wrażenia nie wiem co napisać :crazyeye::crazyeye::crazyeye: po prostu nie wiem... szok totalny... za każdym razem jak wracałam z urlopu to Arielek był w kojcu, a teraz już go nie ma :crazyeye: Szczęśliwe zakończenie, nareszcie!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:
  14. Ruby, dziękuję za smsa :loveu::loveu::loveu: Foxy, śliczne imię :loveu: Janeczko, tak się cieszę, wreszcie się udało, po tylu miesiącach :loveu: teraz dopiero w pełni czuję sukces udanej adopcji, Janka w nowym domku wreszcie!!! :multi::multi::multi:
  15. [quote name='Astaroth'][COLOR=black][FONT=Verdana]Przepraszam urwanie głowy mamy, wreszcie dojechały materiały na boksy i trochę mebli. Jamnior czuje się dobrze, trochę popiskuje ale wystarczy wygłaskać i przestaje. W poniedziałek mnie zdziwił bo w niedziele zdjęłam mu szeleczki, no bo po co mu jak na smyczy nie chodzi, a on w poniedziałek ściągną je z półki i zaczął z nimi chodzić i piszczeć, musiałam mu je założyć z powrotem. Jutro postaram się o jakieś fotki :)[/FONT][/COLOR][/quote] [B] Jamniki nie mogą chodzić w szelkach, gdyż szelki powodują deformację przedniej części kręgosłupa.Przeczytałam ostatnio w porządnej pozycji o jamnikach. [/B]
  16. Misza, ale z Ciebie dostojny pies :cool1: respekt :cool1:
  17. Jestem :p Jaszo, ciotko, olewaj takich ludzi. Ja też jestem wrażliwa, ale nie dam sobie wmówić jak mi ktoś coś zaczyna fansolić. Ja niestety też mam w najbliższej rodzinie czasami utarczki, ale też odszczekuje - jak zawodowy pies :evil_lol: - zaraz się pytam, a co Ty robisz dla biednych i chorych dzieci? i wtedy najczęściej to wyprowadza rozmowcę z równowagi, bo nic nie robi, taka prawda. Jaszo, chcesz numer do ludzi, ktorzy wzięli Zuzię? musiałabym go odkopać w notatkach :cool1:
  18. Jakie piękne zdjęcia :loveu::loveu::loveu::multi: Dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc Franeczce, w szczególności Wiewiórce i Jaszy :loveu: dziękuję Wam kochane ciotki :loveu: dałyśmy szansę Frani i udało się :loveu::loveu::loveu: Zaraz zmieniam tytuł wątku :loveu::multi:
  19. Ciotki, jestem już. Jeszcze dziś postaram się zaktualizować wpłaty dla Vertera, najpóźniej jutro. Co do ogłoszeń to też zaraz wszystko napiszę, muszę wszystko ogarnąć :cool1: ja miałam kilka telefonów w sprawie Vertera jak byłam na urlopie, ale tam zasięgu nie było, więc wszystkie telefony przekierowywałam na ciotkę Jaszę, a do niej już nikt nie dzwonił :shake: jeszcze przed wyjazdem rozmawiałam z jednym Panem, z rozmowy dobrze wyglądało, ale Verter miałby mieszkać na podwórku, w kojcu, w zimę w oborze... więc na takie coś się nie zdecyduję.
  20. Ciotki, gratulacje dla Was za udaną adopcję, powodzenia dla Nadinki na nowej drodze :loveu::multi:
  21. No proszę, to DJ już pewnie szykuje się do drogi :loveu::multi:
×
×
  • Create New...