Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. tzw. anielski uśmiech :) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-R5qojRJpF04/Tv9BAe3d91I/AAAAAAAADGE/7xzY5lnvtJA/s640/b10.JPG[/url]
  2. [quote name='Pianka']dzieki Ibisowi zostanie 75-100 zł deklaracji miesiecznie:-( a hotel 300 zł+ 150 zł zilexis + 35 zł advocat:shake: edit dokłądnie wyglada to tak, juz po zmianach i wykasowaniu casłkowicie osób, które nigdy nie wpłaciły deklaracji lub wpłacały przez pierwsze pół roku Lista osób deklarujacych miesięczne kwoty [B][COLOR=Green]od lipca 2009.[/COLOR][/B] 10 zł- Brysio- obecnie- 220 zł 10 zł- natalijo- obecnie 390 zł 10 zł- agaga21- obecnie 290 zł[COLOR=Black] 25 zł- [B][COLOR=green]od kwietnia 2010[/COLOR][/B] ( do marca 2011 było 50 zł)- mtf zalesie- obecnie 825 zł[/COLOR] 30 zł [COLOR=green][B]od stycznia 2012[/B][/COLOR] (do grudnia 2011 było 65 zł)- coronaaj- obecnie 1690 zł [COLOR=Green][B]od listopada 2009[/B][/COLOR] 35 zł- Monika z Katowic- Obecnie 1003 zł deklarowana kwota to 120 zł, ale Brysio od jakiegos czasu nie wpłaca, natalijo wpłąciła dawno temu duża nadwyżke i jeszcze ta nadwyzka jeszcze jest. Wiec pomijajac 2 pierwsze osoby zostaje 100 zł. W listopadzie nie było wpłaty mtfzalesie, wiec nie wiem, bo Ania ma wglad w konto, jeśli jeszcze mtfzalesie odpadnie z deklaracji zostanie 75 zł[/QUOTE] ile powinno być wpłat do tej pory? edit: już widze że od lipca 2009 to sobie policzyłam i wyszło mi, że 30. czyli mam 10zł niedopłaty. na dniach zrobię przelew za 3 miesiące
  3. miłej zabawy na imprezie(gdziekolwiek wylądujesz) :) i szczęśliwego 2012!
  4. [URL]http://img857.imageshack.us/img857/6221/dsc0265ww.jpg[/URL] jaka sierotka na tym mrozie! [URL]http://img141.imageshack.us/img141/407/dsc0235s.jpg[/URL] pięknie najlepsze życzenia dla całej ludzko-psio-kociej rodzinki :)
  5. [B]dziękuję i również życzę szczęśliwego nowego roku wszystkim , którzy do nas zaglądają :):)[/B] oby był lepszy niż poprzedni ;)
  6. bianka na 99% też dostanie. współczuję, minimum 2 tygodnie będziesz miała obie gwiazdy na głowie 24/dobę:diabloti: póki nie znikną wszystkie krosty.
  7. [quote name='lula2010']VIVA nie zadzwonila w sprawie buldozi z pseudo,Donvitow na watku napisal ,ze jak zwykle nie wiadomo nic nt psow ,ktore zabral Grzegorz;a dzis doczytalam ,ze VIVA przejela czesc grzywaczy chinskich z hodowli pod Wroclawiem ,rozbitej przez Ekostraz;zal i przykro patrzec jak "czlowiek"potraktowal swoich Braci Mniejszych....[/QUOTE]no tak zwykle bywa z psami które bierze bielawski. ja bym ci proponowała nie czekać aż zadzwonią tylko nadal dzwonić i próbować jeśli akurat na tej psinie ci zależy. [quote name='Pyrdka']Proszę zajrzyjcie.Serce pęka [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220234-Chory-stary-wi%C4%99c-mo%C5%BCna-wyrzuci%C4%87-...-ma%C5%82y-sznaucerek-w-schronisku-nie-prze%C5%BCyje.?p=18294101#post18294101"]http://www.dogomania.pl/threads/2202...1#post18294101[/URL][/QUOTE]ech... :( na każdym kroku nieszczęścia. [quote name='bira'] Mój mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Się doczekać nie mogę, bo myślałam ostatnio o niej.[/QUOTE]wysłane :)
  8. florentynko, moja lekarka mówiła mi, że 3d robi dopiero znacznie później, bo jak robiła za wcześnie to mamy były przerażone wyglądem swoich dzieciaczków, bo takie wczesne wyglądają dość dziwnie ponoć, także nie spiesz się może z tym ;) ja bardzo chciałam zobaczyć moje małe na 3d ale się moja buntowniczka za każdym razem odwracała i nic z tego nie wyszło.
  9. jak tam biedroneczki się miewają?
  10. [url]http://img851.imageshack.us/img851/9531/dscf6629.jpg[/url] świetne zdjęcie! wygląda na nim jakby była już taaaaaka wysoka!
  11. [quote name='agnieszka32']Agatka, ale ona śliniak chwyta rączkami i wkłada do buzi - muszę uważać, bo wkłada głęboko i wciąga do ust wszelkie koce, pieluszki, śliniaki itd... :evil_lol:[/QUOTE] ale jak przywiążesz do szyi to chyba nie połknie:razz::evil_lol: ;)
  12. [quote name='jukutek']ja miałam 3x, ale nie miałam odporności.[/QUOTE] dlatego napisałam, że standardowo ;) bo jak jest potrzeba to widać robi się częściej.
  13. [quote name='jukutek'] dodatkowe badania pod kątem wad genetycznych są robione u osób z obciążeniem rodzinnym takimi wadami albo u matek po 30.[/QUOTE] chyba po 35. ja mam 31 i nie miałam tych badań. na tokso badania standardowo robi się raz w ciąży
  14. florentynka, jestem w szoku że ci powiedzieli by nie robić badań na toxo! zawsze się robi, to bardzo ważne! wczesne wykrycie może uratować życie dziecka!
  15. sybel, wagą się nie martw. nawet dopiero w 6 mies może zacząć rosnąć. co do badań to nie pamiętam ale twój lekarz pewnie by ci dał skierowanie gdyby były teraz potrzebne.
  16. [LEFT]lena też pozdrawia ;):diabloti: [/LEFT] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PmCLZ3u3TcY/TvM0orbl6II/AAAAAAAADU8/ZbmRvXo9A3g/s720/IMG_2823.JPG[/IMG]
  17. czyli zgodzili się? można odetchnąć? :)
  18. [URL="http://szczecinek-schronisko.home.pl/artykul.php?show=142"][QUOTE][/URL] [URL="http://szczecinek-schronisko.home.pl/artykul.php?show=142"]Od[/URL][URL="http://szczecinek-schronisko.home.pl/artykul.php?show=142"]szedł nasz Dolcio (*) (*) (*)[/URL] [IMG]http://szczecinek-schronisko.home.pl/gallery/artykuly/niedziela_035.jpg[/IMG] Dolcio odszedł za Tęczowy Most w Wigilijną Noc...... Kiedy o 5h rano w pierwszy dzień świąt zadzwonił telefon , od razu wiedziałam,że stało się coś złe.Uslyszałam w słuchawce straszny szloch i po chwili dotarło do mnie ,że to nasz Dolcio ... Pamiętam jak do nas trafił, stary , chory.... Leczenie trwało długo ale się udało . Przeżył operację ratującą wzrok. Jak zwykle pomogli dobrzy ludzie. I dobrzy ludzie wzięli Go domu i pokochali mocno a On odpłacił im też wielką miłością. Był w domu tylko trzy miesiące, dla nas to "tylko" ale dla tego psa to były najlepsze chwile w jego życiu . To cała wieczność. Jemu się udało , nie odchodził w zimnie i w samotności. W Wigilię do każdego w domu się łasił , każdego polizał , śmieli się ,że pewnie chce im coś powiedzieć.. A Dolcio dziękował i się żegnał..... [/QUOTE]żegnaj piesku :(:(
  19. [quote name='bira']To moje calkowicie odwrotnie odreagowywały wizyty u weta. Kochały każdego, oby jak najszybciej opuścić to miejsce tortur ;-) A, że Amba była bardzo chorowita, to u weta bywałam minimum raz w tygodniu. Po jej śmierci nie mogłam się ogarnąć z nadmiaru wolnego czasu, którego nie musiałam spędać w lecznicy ;-)[/QUOTE] ale one tak na zwierzęta reagowały, nie na ludzi! podeślij mi swojego maila, to ci wyślę kilka fotek...azuni :)
  20. [quote name='LAZY']Mam nadzieje, ze to niedomknięte się zamknęło. Sama muszę iść z Olkiem i sprawdzic czy dziurki juz nie ma. Kładź Malutką na boczku tak zeby głowa była o 30 stopni wyzej to powinno pomóc jak uleje zeby sie nie zakrztusiła.[/QUOTE] też mam taką nadzieję, to ponoć często się tak zdarza, że się samo domyka(jakiś otwór w przegrodzie) pod łóżeczko podłożyłam książki by było trochę wyżej a gdy kładę ją na łóżku, to z dużej poduszki formuję taką pochyłą powierzchnię i na to ją kładę w taki sposób, że cała jest pod skosem, z główką sporo wyżej niż nóżki. tyle że ona nie chce sypiać na boku tylko na pleckach ale mocno na boki odwraca głowę więc jak się ulewa to wszystko wypływa od razu. bira, pisałyśmy w tym samym czasie ;)
  21. aga, zakładaj jej śliniaczek podgumowany. ja tak robiłam jak kamil się przeraźliwie ślinił przy ząbkowaniu.
  22. [quote name='agnieszka32']Ja Agacie prześlę monitor oddechu, mam nowiutki nieużywany, może się jej przyda ;) Agatka, w poniedziałek pewnie dopiero na pocztę zawitam, bo rano mam zawsze klientów i nie mam jak się wyrwać :oops:[/QUOTE]kochana jesteś:loveu: wiem, że nie masz jak się wyrwać gdziekolwiek, szczególnie na pocztę ;) ale pewnie z takim monitorem byłabym spokojniejsza. [quote name='nefesza'] Agaga - ja tez bym sie przejmowala, bo to raczej normalne nie jest. Nie w takiej czestotliwosci i sytuacjach, jak mowisz. [/QUOTE] [quote name='LAZY']Agaga ja u Olusia nie zaobserowałam takiego bezdechu poza jedzeniem. Wiem, ze gdzieś czytałam, ze takie bezdechy u dzieci się zdarzają i nie sa niczym nadzwyczajnym. Oczywiscie jesli taki bezdech potrwa dłuzej to moze sie zle skonczyc. Dobrze, ze Aga przesle ci ten monitor bedziesz spokojniejsza. A to z wiekiem przejdzie i Malutka juz nie bedzie zapominac o oddychaniu. [/QUOTE] wiecie jak to jest...gdzieś się słyszy, gdzieś się czyta a czarne scenariusze i tak przychodzą do głowy jeśli problem dotyka własnego dziecka. lenka też z tym serduszkiem miała coś tam niedomknięte i jakieś szmery (będziemy kontrolować 10 lutego), do tego te bezdechy, które mnie o dreszcze przyprawiają. i wizje mam takie, że podczas snu jej się np uleje i w tym samym czasie taki bezdech się pojawi, mała się zakrztusi i nieszczęście gotowe:shake: edit: [url]http://img815.imageshack.us/img815/3670/p1050459.jpg[/url] hahaha, co za fryz!
  23. [quote name='bira'] Agaga, właśnie, co powiedziała lekarka?[/QUOTE]powiedziała że mam się nie przejmować. lena nie chciała zasnąć w łóżku więc wzięłam ją do wózka i śpi teraz w salonie, 2 metry ode mnie i właśnie chwilę temu 2 razy słyszałam jak "zapomniała" znowu oddychać. jak ja się mam tym nie przejmować? tyle się słyszy o niebezpiecznym bezdechu niemowlaków. lenka ma 57cm wzrostu i 5,200kg wagi czyli w 7 tygodni przybrała ponad 2 kg i urosła 6cm. to przerażające, że dzieci tak szybko wyrastają ze slodkich dzidziusiów:evil_lol:!
  24. ospa to nic strasznego. kamil miał jakiś rok temu chyba. krostki tylko się smaruje pudrodermem (nie wiem jaki tam u was będzie odpowiednik) i nic więcej. jeśli by była gorączka to syropek. ospa nie ma strasznych objawów poza swędzeniem ale jak sie smaruje to aż tak nie swędzi. ważne by dzieciaka w cieple trzymać, bo ospy nie można przeziębić. nie przestrasz sie jak 2 i 3 dnia krostek będzie przybywało w zastraszającym tempie. to normalne. ospa się wykluwa chyba ok 2 tygodni. aha, nastaw się na to, że obie gwiazdy będą miały ospę. ponoć im szybciej tym lepiej.
  25. [quote name='malawaszka']z moimi to samo - chociaż kiedyś umiały chodzić na smyczach w mieście to szybko zapomniały i zwieśniaczały - a to jest potrzebna jak np jedziemy do weta - robią straszny obciach - ciągną, kaszlą, Luna to się krztusi i wydaje takie dźwięki, że nic tylko się zapaść pod ziemię :D obroże to tylko jako ozdobę mają bo w szelkach mniej tego kaszlania jest :lol:[/QUOTE] u nas to samo! i zazwyczaj (a w zasadzie zawsze) jeżdżę do weta sama, bez pomocy, z minimum 2 psami. po wyjściu z auta każdy chce w swoją stronę...masakra normalnie:shake:. dobrze, że donvitow zawsze przyjedzie podać mi pomocną dłoń:loveu: i któregoś psiaka mi zawsze trzyma. jednak najgorszy duet jeśli chodzi o prowadzenie na smyczy u weta stanowiły lecter razem z etną(gdy lecteruś jeszcze był na siłach). w gabinecie weta były grzeczne ale bardzo zestresowane, za to przy wyjściu, po wizycie, diabły się w nich odzywały. co się poruszyło w poczekalni, chciały zeżreć:oops: nie pogryźć, nie zjeść.....one chciały zeżreć:diabloti: ledwo mogłam je na smyczy utrzymać i nieraz wychodziłam tylnym wejściem:oops::oops::evil_lol: jedno nakręcało drugie. nigdy nie zapomnę miny pani, która miała na kolanach maleńkie białe szczenię a moje psy wyskoczyły z gabinetu do poczekalni i zaczęły z mordem w oczach się rzucać w jej stronę, tzn w stronę jej pieska. oczywiście były oba na smyczach i nic się nigdy nie stało ale obciach straszny:evil_lol: a one tak po prostu odreagowywały stres wizyty. a lecter kiedyś jeździł ze mną długo na szkolenie i kiedyś był taki posłuszny...na wsi mu kompletnie odpuściliśmy. na swoim "podwórku" był bezproblemowy, więc niczego od niego nie wymagaliśmy... miał tylko nie chorować....ech...:-(
×
×
  • Create New...