Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. no to czekamy na wiesci. oby bylo tylko lepiej.
  2. a ja mam juz 10zl na hotelik dla trisa za nowy miesiac :) (dzieki nikki)
  3. a wlazl jakos, tak jak na samym poczatku mieszkania u nas wskoczyl na gore maneli na fotelu :) (zdolniacha z niego)
  4. ciag dalszy jak zjem kolacje, czyli za jakies 30 minut :)
  5. mialam wam pokazac co tobik lubi robic najbardziej, wlasnie sie zreflektowalam i zabralam do roboty.
  6. nie no, tego drugiego nie ruszamy. bedzie mial zaszywane to ktorego nie ma ;)
  7. no niestety 1 piesek i 3 koty nam starcza (na dniach biore czwartego na dt ze schronu). szkoda ze kamunia nie moze domku znalezc, tylko przez ta durna lapke. czyli nie dalo jej sie dobrze ustawic, zeby sie prosto zrosla?
  8. dzieki. kochany i uroczy. niedlugo bedzie mial operacje oka.
  9. tutaj podpatrzylam temat i kupilam batony do przytuliska pani wandzie i jej psom.1 trafil do miski mojego psiaka. o dziwo je, bo na ogol wybrzydza. teraz to juz nie pamietam co podalam, mam do wyslania sporo jedzenia. ale jak widac tego nigdy za wiele. kupcie puszki (ryby, pasztety sojowe, i takie tam) jakies sojowe flaki. no nie wiem co jeszcze. ja poslalam mase kisieli, budyniow. ale glownie ciuchy.
  10. caly watek przeczytalam. mamusia sliczna, przepiekna. wypierdki rowniez. luna jest bardzo grubasinska. to ostatnie zdjecie jak biegnie przecudne. nie rozumiem tutaj jakichs dziwnych wypowiedzi arki, niufka i osiolka. po co one tak podjudzaja? i co to znaczy agato, ze dzialasz pod emirem? siedzi na tobie jakis facet non stop ;)?
  11. juz ci podaje nr konta. brakuje bardzo duzo pieniedzy. spanielek juz w dobrych rekach, akcja sie udala, ale ja mam pustki w portfelu. ok, niech ci wplacaja na niego co miesiac na hotel. prosilabym tylko o przelanie pieniadzy za ten miesiac hotelu. za kolejne juz sama zbieraj. nie wiem gdzie sie podzialy osoby, ktore deklarowaly wsparcie pieniezne. ale poczekam.
  12. moze to nie sunka wyjada, a inne zwierze. tylko gdzie terenia zniknela.
  13. no wlasnie? jak wyglada sprawa. wszystko ucichlo?
  14. a co u majkela. ciachniety na dwa sposoby. widziec go nie widzialam, w przyszlym miesiacu go obfoce jak sie uda. wykastrowany i obciety podobno, bo byl niemozliwie skoltuniony, ma teraz sierscke taka na 10cm.
  15. sama sie podziwiam, jechalam od 17ej do 6ej rano z malymi przerwami na siu siu zenka. od rawicza zasypialam juz za kierownica. koszmar. myslalam tylko o lozku, kiedy pewnie zenek cala noc harcowal z sunka. (zdjecia wkrotce). jesli chodzi o finanse to prosze o doplacenie tych 100zl. zamiast 360km zrobilam 560, a to dosc spora roznica. (nie wspominajac o tym, ze gdzies jeszcze po drodze zbladzilam, ale to juz z mojej winy, bo noc, zle oznaczenia itd). kontynuujac jesli chodzi o finanse to jest bez zmian. bede uaktualniac w poscie nr 95 jak wyglada sprawa. narazie sa tylko 2 wplaty... a ja bez grosza...
  16. on u pani wandy bedzie mial super. tak jak w domu. nie bedzie na boksach tylko w pokoiku spanko przy kaloryferze na super grubym kocu od pokera. sikac nie sikal tak w domu czy cos. trzeba z nim tylko wychodzic co 3-4 godziny, ale topani wanda jeszcze sprawdzi. ma malego guzka na karku, ale jeszcze nie wiadomo co to. podalam mu tabletke na robale, pani wanda na dzien dobry mi ja wetkenela w reke. nazwalysmy go zenek. czy jestescie potrzebne do pomocy pani wandzie? nie rozumiem czemu w innych takich przypadkach ludzie sami sie pala do pomocy,a tu nawet moje prosby nie pomagaja. przeciez ona juz przygarnela drugiego naszego psiaka, ktory mial byc uspiony!!! (przekazalam 150zl za hotel)
  17. myslimy myslimy, dzis wrocilam od spaniela o 6ej rano wiec opoznia sie troche to myslenie. musze tza spytac, w jakim wieku sa itd?
  18. a wiec tak, spanielka zabralam o 16ej. posiedzial u nas chwile na balkonie bo babska w schronie nastraszyly mnie, ze caly czas mu z fujarki kapie. a to guzik prawda. pozniej wpuscilismy go do domu, zjadl awiomarin, 3 parowki, a ja w tym czasie sie wykapalam i przygotowalam do podrozy. przepakowalam 90kg karmy i reszte rzeczy (bylo tego cale auto, nawet na stopa, bym nikogo wziac nie mogla, bo jeszcze 20kg karmy i puchy siedzialy kolo mnie). przygotowane w bagazniku miejsce bardzo sie spanielowi spodobalo. wiec ruszylismy w drode. w podrozy grzeczniutki. kilka razy zatrzymalismy sie na siusiu, raz nawet zasygnalizowal, ze chce kupke, no to zjechalam i poszlismy na spacer. popila sobie wody i dalej w droge. zajechalam do przyborowka z malym opoznieniem, bo o 22ej, ale pani wandy i tak tam nie bylo... co sie okazalo, popsulo jej sie auto (o czym dowiedzialam sie dzieki pokerowi, ktory w srodku nocy wydzwanial). bo podkreslam byla noc. przeszlam sie na spacer z zenkiem kolo przytuliska w przyborowku. a potem ruszylismy w dluga droge do ruśca. pokonalismy kolejne 100km i bylismy u celu. pani wanda czekala na nas wytrwale. pewien pan pomogl wyniesc dary z auta. mocowal sie z tym z pol godziny. pani wanda sie bardzo ucieszyla. zenek bardzo jej sie spodobal. dalam mu przed wyjazdem sliczna nowa smyczke z obrozka niebieska. wiec ma swoja wlasna. zjadl troche, sporo popil, od razu polubil sie z sunka dwa razy wieksza od siebie, zaczal ja atakowac. pani wanda stwierdzila, ze beda spac razem w drugim pokoju, a ona w pierwszym z innym psiakiem, ktory troche poburkiwal na zenka. zenek z sunka sie bawily, a mu zesmy obgadaly wszystkie tematy przy kawie. wiem czego pani wanda potrzebuje wiec bede zbierac dalej (jesli ktos bedzie chetny do pomocy, bo podkreslam ja sama nie dam rady, to bede wdzieczna!!! a wypadaloby pomoc tej cudownej kobiecie). porobilam zdjecia i psiakom i pani wandzie. z oczywistych powodow nie porobilam zdjec przytulisku bo byla 3 w nocy ciemno i glucho, bo swiatel tak jak w przyborowku tam nie ma. licze, ze pomozecie ze mna pani wandzie. wyjechalam chwile po 3ej. po 6ej bylam w domu. od razu poszlam spac. i oto jestem. taka prosba, poniewaz zrobilam o 200km wiecej niz powinnam pytam sie czy uzbiera sie 100zl wiecej. niestety nie moge zalozyc za benzyne. 500zl jak nie wiecej (ze swoich prywatnych pieniedzy) wydalam na dary dla pani wandy i jej psow...
  19. myslicie, ze znajda domy? nie zal wam ich zawozic od pani romy (z domowych warunkow) do schronu. czy w schronie beda mialy lepiej? jak tam mozart sie ma ze schroniska kundelek? czy pomylilam schrony?
  20. ok, ok, nerwy mi juz puscily. bo ludzie z tamtego forum bardziej ufaja asi. ale to w koncu ja zakladam 300zl itd. prawda, ja go bede wyciagala, wiozla itd. wiadomo, ze nie wyjade za te pieniadze do egiptu na last minute na nurkowanie!!!
  21. tak by sie chcialo napisac, to niech i ona go tam zawiezie. co z tego, ze ufaja jej bardziej. ja go bede wiozla i ja zaloze za jego hotel, a nie asia. mam gdzies taka robote. decydujcie sie!? mam wiezc go jutro czy nie!? ja sie nie bede dogadywac z nikim, podane jest moje konto i na nie maja wplynac pieniadze. a jesli ktos ma z tym problem to niech sam go zawiezie. nie dosc, ze mam zalatwiania od groma, wydalam na mate itd, to jeszcze sie o kase musze prosic, bo ktos tam gdzies kogos lepiej zna! nie mowiac juz, ze oprocz paliwa, powinno sie pobierac oplate takze na zuzycie auta!!! ja policzylam tylko za paliwo, mimo ze auto sie zuzywa podczas takiej trasy (klocki hamulcowe, itd.). mam juz dosc. o nic sie nie bede prosic. konto podalam, wiec dla mnie wszystko jest jasne.
  22. mam nadzieje, ze trafia te pieniadze na wlasciwe konto. asia podala swoje tak bez przemyslenia. ani transportu nie ma jak zalatwic, ani z pania wanda nie ma stycznosci. jakies to takie nieprzemyslane. podala konto i zniknela. a ja za co mam niby zalac...!? prosilabym jendak, zeby podac chetnym do pomocy na tym drugim forum moje konto, bo bardzo to wszystko skomplikowane...
×
×
  • Create New...