Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Moje psy też lubią poleżeć na podwórku, czasem nawet w śniegu. Grubej jest cieplej ale chuda szybciej chce do domu. Szczekają na obcych jeśli podchodzą pod bramkę, jest kawałek od ulicy. Czy to wieśniactwo? Dla mnie to normalne że pilnują ogródka. Lubią posiedzieć w domu i chodzić za nami, wskakiwać na kolana, spać na łóżku(jedna nawet do środka potrafi wejść i spać i nic nie słyszeć) na dywanie czy pufach ale lubią siedzieć na podwórku i balkonie i obserwować. Czasem jak przysną na kołderce pod schodkami to szczególnie jedną trzeba siłą do domu zabierać. Spacery też lubią i mam wrażenie że są szczęśliwsze niż w bloku. Mogą się wygrzewać na trawniku na słonku, biegają sobie razem, bawią się, noszą zabawki, w mieszkaniu w bloku już byłoby co innego. Przede wszystkim nie przygarnęłabym chyba drugiej, nie wyobrażałam sobie spaceru z 2 psami na raz :D
  2. A jakiego psa szukasz? Mi też nie zależy zbytnio na rodowodzie, ale tak naprawdę nie wiadomo jak te psy są trzymane. Na pewno trzeba zobaczyć warunki w jakich żyją.
  3. Moje czasem są deptane przez duże i bardzo tego nie lubią. Poza tym pekiny mają postawę analogiczną do bokserów czy buldożków etc. czyli jakby dominującą, zazwyczaj ogon wysoko uniesiony zakręcony na tułowiu i chód na wykrzywionych przednich nóżkach jak u pakera, dodatkowo jak niektóre charczą przy oddychaniu moga być różnie odebrane przez inne psy. Widziałam atak psa na drugiego, spowodowany dolegliwościami rasy-charczeniem, zakręconym na tułowiu ogonem. Pies podszedł do drugiego w czasie jedzenia i tamten nie chciał go wypuścić jak go złapał bo ten charczał, razem z właścicielką pobiegłyśmy je rozdzielić. Dla tego jedzącego psa to był atak, podchodzi pies i warczy i ma wysoko uniesiony ogon, w dodatku do jego kości czy miski.
  4. zaginiona sara

    Barf

    Ja też to oglądałam kilka odcinków. Dobrze, że moje zjadają tylko rzeczy zjadliwe, chociaż jedna chyba gąbki kawałeczek połknęła ale nie jestem pewna. Nic jej nie było, legowiska gąbkowe po jakimś czasie są rozdrapywane i gąbka wyszarpywana, jeśli leży chusteczka będą strzępy :D. Ale celowo nic nie zjadają poza jedzeniem. Pamiętam poprzedniego psa i książkę brata z biblioteki wypożyczoną, pies nigdy nie niszczył, tylko jak był szczeniakiem kilka maskotek a tu strzępy z książki na podłodze... Może to była wiadomość od psa: książki nie zostawia się na podłodze :D
  5. Widziałam te rottki za 800 czy nawet 500zł z rodowodem. Oglądam czasem bo mi się taki pies marzy. Wiem, że teraz po prostu nie mam warunków na kolejnego psa ale chociaż sobie popatrzę a może za jakiś czas coś przygarnę. Pewnie jakiegoś mieszańca i to już podrośniętego, bo szczeniaki jakoś aż tak mnie nie kręcą, mając dorosłe psy człowiek się odzwyczaja od szczeniaków, wychodzenia co chwilę itd. Dobra rzecz taki warunek hodowlany, tylko pracy przy szczeniakach też jest ogrom.
  6. Też bym ze swoimi sierściuchami przyjechała, sesja widzę by ich nie ominęła :D. Ale pewnie by zostały zadeptane, a one nie lubią dużych psów zbytnio, nawet ich obwąchać dobrze nie mogą. Moje piją z kałuż czasem i wchodzą do nich, albo robią lekkie spa w błocie. Woda wygląda na czystą ale profilaktycznie odrobaczamy bo w lesie różne zwierzęta żyją. Biegunek moje potwory nie mają żadnych po piciu tej czystej wody, nawet wolą czasem taki syfek z wiadra z roślinami ukorzeniającymi się w wodzie niż czystą z miski. Teraz już muszę z wodą chodzić bo ciepło się robi. Czeka nas niebawem kąpiel, a rzadko je kąpie raz w roku lub dwa. Jak często kąpiecie swoje? Moje nie tarzają się w padlinie ani gnoju, co czasem na polach spotykamy. Są dość czyste, czasem zakurzone bo to niskopodwoziowce. PS. Moje jeszcze lepiej się całują i oczy sobie wylizują a raczej fałdki, ogólnie lizawki z nich straszne.
  7. U nas jak po wsi chodzę tam gdzie moje psiaki mieszkają to podbiegacze trzymają się z daleka. Jedne tylko wychodzą pod ulicę poszczekać, ale ostatnio zamknięte były. Jedynymi podbiegaczami są sarny biegają a moje psy i tak ich nie zauważają zazwyczaj :D
  8. zaginiona sara

    Barf

    Dobrze że oddał poduszkę bez krojenia. Szaleniec jeden.
  9. Roczny pies jest młody, przyzwyczai się. Dobrze już poradzili, najlepiej pojechać z kimś kto zna się na rasie.
  10. zaginiona sara

    Barf

    Moim znudziło się surowe więc ostatnio jadły wiejskie pierogi z serem (swojskim oczywiście) i kaszą i śmietaną również wiejską, dzisiaj karma w batonach, a jak im się odwidzi to wracamy do surowego bo jutro zakupię im inydka i kuraka elementy :)
  11. Ja się dopiszę do zamówienia żeby nam hurtowo wyszło. Napiszcie co i ile zamawiacie. Bierze ktoś taśmę?
  12. Dziewczyny co do zamówienia we Fleku to wzięłabym kilka kółek do taśmy 20mm(której nie mam jeszcze :) ), kilka karabińczyków i klamry plastikowe,plastikowe regulatory to też. Pewniej chyba wziąć na 25mm, żeby był luz. Jeśli mają dobre taśmy to też bym wzięła. Musicie mi podpowiedzieć co i jak, do czego. Co do ilości nie wiem, jakiś nieduży zapas.
  13. [quote name='Beatrx']a to nie wiesz, ze psy na wsiach puszczone samopas są takie mądre, ze pod samochód nie wejdą?:cool3:[/QUOTE] Moje są mniej mądre albo ja ich nie doceniam. ;)Nie wyobrażam sobie puścić psa niech sobie biega... Chyba, że te mądre psy wejdą pod auto ten pierwszy i ostatni raz...
  14. Ja jestem gorsza, bo nie puszczę suk po wsi żeby sobie polatały tylko jeszcze na smyczy prowadzam. Kompletny obłęd nie puścić psa samego na wieś. Nawet jak z nimi idę to na smyczach bo położono nowy asfalt i jeździ dużo aut, często za szybko, ale niektórych nie przekonuje, że nie mam ochoty zeskrobywać psów z asfaltu ale to ich problem.
  15. Piękna jest. Takie oczy ma podobne do mojego wcześniejszego psa. Taki pysio pewnie ma mięciutki i uszka :), wygłaskać proszę ją ode mnie.
  16. Co się dzieje. Jaki może być powód żeby tak skatować psa, trzeba mieć nie po kolei w głowie. U nas kiedyś na klatce podobno zakatowali psa, którego właściciel wypuszczał, mały kundelek może z 7kg, o tak za nic.
  17. Co do psów zaczepno-obronnych które najpierw zaczepiają a później trzeba je bronić moja pekinka(6kg) miała starcie z bernardynką (ok.60kg). Znają się ale bernardynka za blisko podeszła do jedzenia pekiny. Naprawdę nie jest fajnie trzymać takie bydlę nad własnym psem za skórę żeby nie złamało maluchowi karku. Właściciel mi pomógł i odciągnął swoją krowę. Mój pies stracił tylko kła, obawiałam się, że stracę psa. Zdecydowanie wolę duże psy, mimo że moje karzełki są tak kochane. Mają plusy i minusy, mały pies w transporter i po problemie a duży zajmuje pół auta, kiedy trzeba psa podnieść, również bywa ciężko. Małe można nie zauważyć i rozdeptać, szczególnie jak krok w krok śledzi każdy ruch i zasypia zaraz za nogami. Moje pieski są przekochane ale brakuje mi prawdziwego psa, czyli ok.25-30kg, wielkości coś okołoowczarkowatej.
  18. Co do dalmatów miałam miksa, można je czasem nazwać psami obronnymi. Bieganie to ich żywioł, mój biegał przy rowerze bardzo dobrze, wtedy był szczęśliwy, spacery po 2 godz rano przed szkołą i później jeszcze dłuższe. To na pewno nie jest pies z kreskówek, jest dość wymagający, potrafi nie słyszeć komend. Mój był większy niż prawdziwy dalmat i bardzo silny. Przez atak innego psa czasem reagował agresją na inne psy.Mądry inaczej puszczał agresywnego labopodobnego olbrzyma samopas i atakował psy i ludzi. Mojemu psu został uraz na długo. Ciesząc się pokazuje zęby, cieszy się całym ciałem, jest bardzo oddany.
  19. [quote name='Chantell']no właśnie taki beaglowato ogarowaty stworek jest... ale ona była PRZYWIĄZANA W LESIE DO DRZEWA. raczej nikt tak psa nie gubi...[/QUOTE] Co za ludzie.
  20. Małe słodziaki, zdjęcia świetne ale za chwilę przeszłam do skatowanego... Poza tym, że nóż się w kieszeni otwiera to słów brak.
  21. Nie ma komentarza na coś takiego. Straszne po prostu.
  22. [quote name='kopiko']Nie, nie chcę łamać prawa. Mam też pewne znajomości w służbach i za przyzwoleniem moglibyśmy coś takiego zoorganizować dla większej potrzeby, bo kto chciałby płacić babie kasę, a potem chodzić po sądach żeby ją odzyskać??? Też trochę pomyśl..... w sobotę jadę więc z czystej ciekawości obejrzeć Foksterierki. Powiem, że się odezwę i tyle, a podstawowe informację już Wam przekażę. Uwierzcie mi, że jak już wyżej pisałam.. to nie pierwsza moja akcja i nie splamiłam żadnej. Baba nie skupuję psów, bo wystarczy przejrzeć ogłoszenia ;) ma zdjęcia matek i ojców, a wszystko słabej jakości, więc jej..[/QUOTE] Nie wiem czy znajomości pomogą przy wprowadzaniu fałszywek do obrotu. Opisujesz wszystko co i jak za koleją i kiedy. Dodatkowo chcesz zakupić tam psa. Mimo wszystko myślę, że lepiej by było gdyby jakaś instytucja się tym zajęła.
  23. [quote name='kingula']Chantell- ona mi troszkę bardziej ogarowato wygląda, może ukradziona była i porzucona w lesie...?[/QUOTE] Mi też na drugim zdjęciu ogara przypomina, mogła nawiać.
  24. Na drugim zdjęciu trochę ogara przypomina, może jakaś mieszanka. Jeśli z obrożą to może uciekła komuś.
  25. [quote name='kopiko']To jest bardzo dobry pomysł.. Tylko, że najtańsze szczeniaki u niej kosztują 450 zł.. [B]Może załatwiłby ktoś jakieś podróbki, aby nie stracić, a babę złapać ???[/B] Niestety nie dysponuję kamerą ''dyskretną'', a z aparatem wprost nie wskoczę. Może to wtedy już olly by to zrobiła??? Ja ocenię sytuację w sobotę, a i tak będę widziała tą wyniszczoną Foksterierke, bo szczeniaki są jeszcze malutkie i pewnie cyca ssają jeszcze, także nie ma się co obawiać.. Jakie to śliczne, biedne maleństwa... :-([/QUOTE] To żart czy chcesz łamać prawo? Może lepiej przemyśl sprawę. No i nic nie kupuj napędzasz to. Myślę, że odpowiednie służby lepiej się tym zajmą. Mają więcej możliwości.
×
×
  • Create New...