zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
Oczywiście jeśli tylko nam wystarczy kasy i on by został to szczepienia powinniśmy zapewnić bo wtedy na transport nie odchodzi kasa. On ma gęstą sierść i jest młody i ja tylko trochę poczułam żebra, znaczy wyraźnie, ale wydał mi się bardzo lekki jak na ten wzrost, ale po poszukiwaniach już miałam gorsze czucie w rękach. Mój pekin 6kg jest przy nim zbitym klocem. Mój karzełek zaskakuje wagą a ten maluch szokuje, jest na wysokość jak 2 albo 2,5 mojego czarnucha a leciutki...
-
Dzięki za nowe wieści. Pewnie biedak się boi, że już nie wejdzie do tego ciepłego miejsca :(. Czytelniczka z KL pomoże szukać mu domu i obiecała dodać na jego utrzymanie 50zł. Bo bardzo ją złapał za serce ale ma już swojego bezdomniaka. Mam nadzieję, że piesek się nauczy załatwiania na dworze, sika po dziewczyńsku musi być młodziutki skoro kły mleczaki ma. Waży raczej mniej niż 10 kg i żebra poczułam jak rozmawiałyśmy... Lekki jest. Opiekunowie nie są źli, że sika w domu? Są jakieś szanse, że psiak u nich zostanie czy za wcześnie jeszcze żeby coś powiedzieć?
-
Kundelek...jaki mniej więcej urośnie?
zaginiona sara replied to Ewka :)'s topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ja widziałam chyba ta witaminę później dostały, ale jakieś zastrzyki i wyzdrowiały co do jednego. -
[quote name='Afryka']Chciałam kupić psa z rodowodem pewnej konkretnej rasy, nawet już miałam wybraną hodowlę. Potem się zaczęłam zastanawiać i doszłam do wniosku, że to bez sensu :) W tym momencie zdecydowałabym się na kupienie rasowego szczeniaka tylko gdyby miał to być pies pracujący (do dogoterapii, poszukiwań, czy jakiegoś konkretnego sportu). W każdym innym wypadku pies z adopcji wydaje mi się równie dobry :)[/QUOTE] Jest prześliczny rudy pinczerek w schronie. Można znaleźć i takie, raczej z tych mikroskopijnych. Tam może zamarznąć... Ja sama myślałam, że z naszych polskich miniaturek można utworzyć rasę, nie chodzi tylko o eksterier ale i charakter. Ale zaraz pseudo i zwalczanie, bo u nas chyba nowe rasy nie powstają. Jest tyle cudnych kundelkiem z super charakterem i wyglądem, że można wiele ras tworzyć. Szkoda, że jest ich za dużo.
-
Dzięki, że mu ludzi znalazłaś. Wielkie dzięki bo dzisiaj mógłby zamarznąć... Poszukiwania chyba z 1,5 godz trwały autem i piechotą, z czego piechotką z godzinę. Czuję już efekty ale chociaż myśleć przestanę czy nie zamarznie. Jak już myślałam, że go nie wypatrzę to poszłam kolejny raz pod sklep gdzie mu jeść dają i jadł kostkę. Później oddał ją na starą kołdrę ale i siedzenia nie ominęło, będzie pranie, trochę śmierdziało ale muszę mu wybaczyć ;). Po drodze wstąpiłam do weta po książeczkę i tabletki od robaków, chude toto i sika po dziewczyńsku i mleczne kły ma :D. Trzeba by ten ogonek skrócony może obejrzeć. Mam nadzieję, że będzie grzeczny.
-
Super, to by mi było na rękę. Mam transport na który może by mi wystarczyło z bazarku a na kastrację kotki bym dozbierała na kolejnym, bo życie tego pieska w pierwszej kolejności. Nawet osoba, która nie chciała mi pomóc mimo próśb się zgodziła :), zobaczyła że nie odpuszczę. Mam nadzieję dzisiaj go dowieźć, zapytaj czy mam kupić surowiznę u siebie czy chcą mu sami kupować? Po drodze myślę weta odwiedzić założyć książeczkę i odrobaczyć. Jakby był bliżej mnie to bym mu szczepienia porobiła bo mam niedrogiego weta, ale na wszystko z kolei nie wystarczy. Prawdopodobnie 14 lutego miałabym płatny transport do Warszawy w razie potrzeby. Znasz oczywiście te osoby i są sprawdzone i zadbają o małego?
-
KYNOLOGIA W WYDANIU KRAJOWYM czyli ZKwP przyjaciel prawdziwego hodowcy...
zaginiona sara replied to Chima's topic in ZKwP/FCI
Pokaż mi w którym miejscu napisałam, że każdy bez wyjątku w ZK to oszust i pseuduch? Bo jakoś strasznie Was to rusza, piszecie, że uogólniam. Pisałam niejednokrotnie jest wiele dobrych hodowli i jest wiele złych, jak widać na wątku coś śmierdzi od strony związku. -
Ja się pytam osób, które są w ZK co o tym sadzą. A wątek czytałam i potwierdza moje zdanie o związkach, jeszcze dokładnie nie przeczytałam całości ale zamierzam.
-
Czy ktoś się odniesie do tego wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/70092-KYNOLOGIA-W-WYDANIU-KRAJOWYM-czyli-ZKwP-przyjaciel-prawdziwego-hodowcy.../page3"]http://www.dogomania.pl/threads/70092-KYNOLOGIA-W-WYDANIU-KRAJOWYM-czyli-ZKwP-przyjaciel-prawdziwego-hodowcy... [/URL]? Co o tym sadzicie? Pytanie do członków ZK
-
Nie ma mnie teraz w domu, on bywa pod Biedronką na Fabrycznej ale szybko się porusza.Tam ktoś go dokarmia, ale ciągle gdzieś go nosi za ludźmi. Nie wiem czy jutro już wrócę, ale zabiorę smycz i obroże jakąś albo szelki żeby go schwytać. Poproszę może mamę, żeby jutro spróbowała go zawołać. Wcześniej ufniejszy był. Ostatnio tylko koło mnie przebiegł. W jakich godzinach mogłabyś go zabrać? Ja bym go złapała i bym czekała z nim, zamknęła go u siebie. Może mnie nikt nie pogoni. Jak coś mi zostanie z kastracji kotki wiejskiej to chciałabym też go zaszczepić, odrobaczyć. Sprawdzę czy mam fiprex to go opryskam.
-
W trakcie naszej rozmowy zmył się... Nie było go widać. Nie chciałam go ruszać jak jadł bo może skubnie. Może ma gdzieś jakieś miejsce do spania i tam chodzi. Mnie dzisiaj już w domu nie będzie. On pod Biedronką bywa, tam jeść coś zawsze dostaje. Pisałam do niej na pw ale pełna skrzynka a nie mam jej numeru.
-
Dzisiaj dopiero ok.16 go poszukam, mogę mu kupić np. korpusów bo nie wiem czy suchą tknie. Nie wiem czy będę mieć dostęp do neta, wyślij na pw adres tych ludzi jak będzie potwierdzone może rano by mi się udało go podrzucić, albo z kimś po południu. Bo auto mi padło :( z mrozów. Super jak masz miejsce dla niego. Psiaczek sobie radził jakoś, myślę, że przetrwał.
-
Dokładnie, kto nie ma serca ten o żadnego nie zadba kto widzi tylko kasę.
-
Jest już małe rude w KL. Choroba, psiak śpiący na śniegu koło mnie biegł ale ja byłam zajęta rozmową ze Strażą dla zwierząt. Ale jak zapytałam czy są w stanie zabrać psa śpiącego na śniegu to pan powiedział to nie nasza sprawa tylko schroniska. A do Animalsów mam zły numer, pies wystraszony jakiś i pobiegł dalej. Nie wiem czy muszę prywatne schronisko otworzyć czy co, bo jak poczytałam o schronie, który ma podobno umowę z moją gminą to wolę go nie wysyłać tam.
-
Widziałam dzisiaj psiaka, dzisiaj już bardziej wypłoszony jakiś. Dzwoniłam do Straży dla zwierząt po moim pytaniu czy są w stanie zabrać szczeniaka śpiącego na śniegu pan powiedział, że to nie jest ich sprawa tylko schroniska. Do Animalsów mam zły numer, pies uciekł korzystając z niezwykle owocnej rozmowy...