Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Piękne psy macie w schronie. Doberman świetny młodziutki chyba. U nas też nie wiadomo z kim umowa podpisana. Jak dużo psów jest w Nowodworze? Kiedyś mieli umowę z moją gminą.
  2. Ja wiele razy na szczepieniach byłam i nie swoich psów, więc podpatrzyłam i instrukcja u weta. W razie czego zawsze mogę do weta jechać, żeby zrobił. Spróbowałam, na początku nie da się przebić przez skórę taka twarda, ale dlatego, że się nikt nie spodziewa, że jest taki opór. Ludziom nigdy zastrzyku nie robiłam. Pies chociaż nie zgłasza reklamacji :). Na szczęście bardzo rzadko musiałam to robić, chyba raz przy niedowładzie, szkoda było targać sukę kiedy marnie się czuła. Dobrze, że teraz kręgosłup działa :)
  3. Czy ktoś z Lublina zrobiłby pieskowi zdjęcia do ogłoszeń? Na teraz, bo psiak do Wawy pojedzie
  4. [quote name='panbazyl']Nie akurat to badnie na Glębokiej było. Na Stefczyka robie tylko RTG zawsze, bo tam bez usypiania lekarz potrafi robić, no i robilam tam jakieś badania na psie wenery - ale to i tak wysylali do Niemiec chyba krew, no i jak jestem przy okazji RTG to robie tez krew. Nie mam stałej kliniki. Mam za to stałego znajomego weta i jesli zachodzi jakas potrzeba to u niego konsultuje jakies sprawy. Zastrzyki robie sama :)[/QUOTE] Też miałam okazję zastrzyki robić :), czasem zwierz wcale nie protestuje jakby wiedział, że mu to pomoże.
  5. [quote name='panbazyl']tak, myslę o czymś. Cos w stylu rodzinnych domów a nie domów dziecka mówiąc ogólnie. Dziś się dowiedzialam, ze jedna z gmin placi co miesiąc stałą kwotę ponad 4 tys schronisku dlatego, ze ma z nim umowę.... plus za psa juz nie pamietam ile, za hycla i nie wiem za co.[/QUOTE] Też myślę. O mini schronisku. Nie wiem w ogóle jak za to się zabrać ani terenu nie mam, czyli pomyślę sobie dalej. Może w przyszłości coś by się udało. Był temat jak to jeden hycel ma prawie 100% adopcji w jakiejś uwadze czy fakcie, wieczorem ma 10 psów rano już 1.
  6. [quote name='panbazyl']dzieki. tylko prosze jeszcze o sprecyzowanie, czy to jednorazowo czy miesięcznie. A ta miesięczna "gotowość" to od sztuki taka cena czy od gminy? Musze mieć jasnośc.[/QUOTE] Myślisz o czymś? Przydałoby się kilka schronisk małych, które efektywnie by szukały psom domów. Takie np. po 10 szt zwierząt.
  7. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='haliza']W życiu mi nie przyszło do głowy, że to to gadostwo połknie :cool3:, strasznie się przestraszyłam ta kość siedziała mu jednym końcem w żołądku a drugim w gardle ufff, ale mi napędził stracha :roll:[/QUOTE] Mojemu pekinowi taka chrząstka igiełka z indyka utknęła w zębach i nie mógł jej odkrztusić, gardło drażniło. Nie lubi z powodu krótkiego pyska jak ktoś jej gmera w zębach ale od razu domyśliłam się, że coś przeszkadza, wyjęłam i się nie powtórzyło a znowu jadły te indycze elementy.
  8. Nie udało się z sesją bo się źle zrozumieliśmy z Muzzy. Pieska musimy w tym tygodniu zabrać ale nie wiem gdzie go umieścić.
  9. Musimy bo rozmawiałam wczoraj z panią przez tel i mówiła, że ich piesek wraca i trzeba jak najszybciej szukać mu domu. Muzzy bardzo dziękujemy!! Dobre zdjęcia to połowa sukcesu.
  10. zaginiona sara

    Barf

    Kurczę a moja mama tatara czasem lubi zjeść... Chyba musimy z rodziną się chować bo zaraz za nas się zacznie brać :D ;) Jakoś nie zauważyłam większej agresji u żadnego z psów żywionych chociaż czasem surowym mięsem, kośćmi, ale my to pewnie jakieś wyjątki he he. Długich kości staram się nie podawać kurzych ale czasem i gotowane się trafiło. Nigdy psy nic nie miały przez to.
  11. W niedzielę Muzzy zrobi sesję psiakowi. Mały jest grzeczny, boi się jak jest dużo osób ale państwo go chwalą. Trzeba mu jak najszybciej szukać domu bo pies państwa wraca i nie lubi innych psów i jak najszybciej będą musieli oddać.
  12. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='betty_labrador']no bo sie nie daje :P przecież psy to nie wilki , no i są cywilizowane karmy dla psów ;) [/QUOTE] Tak psy zostały wynalezione razem z suchą karmą ;) (ukradzione skądś). A my znęcamy się nad psami dając im mięso zamiast zboża i kukurydzy sprasowanych w bobki.
  13. Trzeba by schronisko otworzyć na np. 10 psów. Takie efektywne i szukać im domów.
  14. Już jest filmik.
  15. zaginiona sara

    Barf

    Mój któryś pies zaniósł do pokoju na wsi udko indycze, kolanko, zostawił na ciuchach a rano właściciel pokoju miał niespodziankę :) jakoś nie cieszył się za bardzo jak na taki pyszny prezent :D. Moje psy czasami gotowanego zjedzą, szczególnie warzywa surowe odpadają... Ostatnio barszcz ukraiński wypijały ze smakiem :). Warzywa duszone, lasagne z naszych warzyw lubią, a surowe warzywa są dla nich be, jabłko nawet zjedzą na sępa ale warzywa... Mięso i kości surowe im daję, dzisiaj korpus indyczy, okazało się że w nowym carrefour u nas są. Ja jak Misia ogłaszałam to dostałam maila że nie znam się na psach bo nie daje się surowego i że nikt go nie weźmie jak nie zmienię zdjęć. Odpisałam dlaczego się nie daje od lat tak daję i psom nie tylko swoim i mają się świetnie. Nie dostałam odpowiedzi. Wiejskie psy jak mnie widzą to się podlizują bo często kości surowe im daję. Moje pieski jadłyby samo mięsko ew. co na sępa się da wyżebrać, dzięki temu nie jedzą samego mięsa. Surowe mleko też im nie straszne. Piły kozie i krowie, smakuje im, nie powoduje biegunki, niech mają coś z życia :D
  16. O nowej ustawie po lubelsku http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120210/NEWS01/768029693
  17. Nowa ustawa [url]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120210/NEWS01/768029693[/url]
  18. Moje jak bekają albo puszczą bąka to udają, że to nie one :) a jako pekiny mają dużeoczy i tak nimi patrzą rozbrajająco.
  19. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='filodendron']Ponieważ mój pies to jest typ "mięso, mięso, mięso"[/QUOTE] Oddaj mojego psa :D, na szczęście czasem warzywa gotowane jedzą. Moje są mięso i kości.
  20. zaginiona sara

    Barf

    Ja moim daję i cała rodzina kości i podroby wieprzowe. Od wielu lat. Nigdy nic żadnemu nie było. Dzisiaj im wielkie kości wp dałam niech czyszczą zęby i tak ich nie zjedzą :D ale ząbki wyczyszczą, zajęcie mają.Ścięgien i chrząstek pojedzą i coś tam mięska oskubią.
  21. Co gorsze może wylizywać rany. Znaczy tworzyć rany, mieć ubytki sierści.
  22. Ja miałam miksa dalmatyńczyka może z dobermanem. Charakter mocno obronny i stróżujący. Jak była mała zaatakował ją pies i potrafiła ona później atakować podchodzące psy. Potrafiła mieć słuch wybiórczy jak już miała kilka lat, ale potrafiła też iść przy nodze bez smyczy i doskonale pilnowała terenu.Na pewno zapamiętała to sąsiadka z klatki obok jak próbowała z balkonu zaszczepkę zwędzić, pies uwielbiał balkon i miał gruby głos. Sąsiadka zdążyła rękę zabrać ale potłukła ją o metalowe barierki. Pan który na wsi wszedł na podwórko nie mógł się ruszyć. Pies prawie idealny poza tym że bardzo długie spacery lubiła i po kilku latach potrafiła nie usłyszeć komendy wróć. 8km przy rowerze to było jej życie, ładnie się nauczyła biegła obok lub za rowem polem.
  23. Nie wystrasz się ale czasem jak psu coś zalega w jelitach potrafi wszystko lizać, pokazywali na animal planet. Moje psy też mają obsesję lizania, na powitanie, często przy głaskaniu ale poślinią mi rękę i spokój. Do twarzy też czasem próbują ale ja tego nie lubię. Nie powiem żeby to trwało krótko te ich całusy ale to na zasadzie ty pogłaszczesz to ja poliżę rękę, ale w końcu sobie dają na luz. Jak dużo ruchu ma pies? Wymęczasz go na spacerach? Ma co pogryźć? Jakieś kości zabawki? Może to z nudów. Co do fryzjera koniecznie zobacz jak obcina. Ja wycinałam psu kołtuny i rodzinka się na mnie darła bo pies znajomej trochę spanikowany i piszczał. Ale zrelaksował się delikatnym ale stanowczym przytrzymaniem i jego właściciele byli w szoku, że udało mi się tyle kołtunów mu wyciąć. Rodzinka myślała, że się nad nim znęcam, ale on był taki podminowany i niestabilny, piszczał i rzucał się. Później leżał i spał. Uspokoiłam go, położyłam i tak za każdym razem, na pewno kołtuny go bolały ale później już mieli łatwiej zadbać o niego, bo im się czesać nie pozwalał. Dodatkowo obcinałam mu pazury i też piszczał, znajoma trzymała i kolejny raz spokojniej było.
  24. Panbazyl bez warczenia? Moje suki to czasem tak się o jedzenie pobiją, że prawie pióra lecą, oczywiście żadnych śladów nie mają. Ale wygląda groźnie. Tak jakby głodzone były czasem się zachowują. Podkradają jedzenie. A chudy znajduś mnie zaskoczył, zawsze patrzyła na mnie jak na idiotę jak jej zabawkę pokazywałam, a jak grubasek jadł to złapała sznur szarpak i zaczęła z nim biegać i położyła przed grubaskiem. Grubasek jedzenie zostawił i wziął zabawkę a chudzina kość i długa. Ale tłuścioszek nie przejmował się stratą :D
  25. Na chwilę obecną nie mamy transportu.
×
×
  • Create New...