Jump to content
Dogomania

kopiko

Members
  • Content Count

    34
  • Joined

  • Last visited

  1. Nie jest najlepiej komuś psów wetknąć ;) Przepraszam za nieobecność, ale miałam problemy życiowe i niestety nawet nie mogłam tam jechać, aby zrobić te zdjęcia. Jedyne co wiem to nadal to samo; Bokser jest, ale oni już go nie chcą. Aktualnie podobnież nie jest w najgorszych warunkach. To co się tam dzieje i co trzeba zgłosić to już odrębna sprawa, gdzie najpierw będę musiała jechać, zbadać sytuacje i dopiero zgłaszać do odpowiednich służb. Jeśli ktoś byłby chętny żeby tam jechać i zrobić kilka zdjęć Bokserowi to mogę jedynie podać telefon do pewnej dziewczyny z tamtąd i wystarczy zapytać o tego Boksera, a ona już wytłumaczy gdzie jest dokładnie ten pies. Pozdrawiam
  2. Ludzie.. wy trochę się w tym wszystkim pogubiliście.. Nie chcę wprowadzić ich do obrotu tylko dać, nagrać, a za chwilke policje powiadomic zeby miec dowody. Zresztą nawet nie ja chciałam to zrobić. Wiesz co.. mam 3 Dogi, a z tego 1 odebrany, 1 wyciągnięty wręcz z worka i 2 koty. Dziękuję za kolejnego psa. Z narzeczonym mamy mało czasu na normalne życie. Tylko Dogi, Dogi i Dogi ;) Musimy im zapewnić dom o jakim kazdy pies marzy. Gdybym chciała kolejnego czworonoga to zaadoptowałabym lub kupiła z zaprzyjaźnionej hodowli. Walczę z rozmnażaniem. Jestem teraz po sterylizacji suni, kastracji psa i czzekam, aż mała podrosnie, aby i ja wysterylizować. Zgłosiłam, proponuję, ale skoro nie to co tu dalej się starać... Moglibyście się mimo wszystko pośpieszyć, bo skoro przez nie caly miesiac pojawilo sie 16 ogloszen szczeniakow to przez te kilka dni napewno pare suk juz zostalo pokryte. Powodzenia........
  3. Wcale nie zamierzamy, ale jakieś grosze w portfelu zawsze potrzebne na czarną godzinę. Rozmawiałam z narzeczonym i już się dokładnie umówiliśmy co do tej soboty. Pojedziemy, zobaczymy, ocenimy. Za mną już wiele takich wizyt i rozmów.. Nie ma się czego bać. Tylko teraz zasadnicze pytanie; jakim psem jestem zainteresowana? Ja sądzę, że Foksterierka nie wygląda za dobrze i nie ma też dobrych warunków.. Warto byłoby zainteresować się jej maleńkimi szczeniakami i przypadkowo obejrzeć też matkę. Dzwonić będę dopiero w piątek żeby baba nie zdążyła jak to mówią ;;odpicować, odmalować'' psa. Czekam na odpowiedź i życzę miłej nocy. Oby tam się nie działo kolejne zapłodnienie.. Pozdrawiam
  4. kopiko

    Toffisiowa galeria

    Przepiękny Toffiś :) aż pozazdrościć słodziaka...
  5. Po szczeniakach i ich matkach nie widzę jakiegoś wycieńczenia lub wychudzenia, ale niepokoi mnie ta foksterierka.... Sierść niezbyt zadbana i ogólnie niezbyt ciekawie wygląda.. Po obdrapanych ścianach wywnioskować można, że może przebywać gdzieś w garażu (?). Olly.. nie ciekawie to wróży.. może umówilibyśmy się wspólnie na sobotę u tej kobiety? W razie skrajności będę miała raczej pod ręką 450 zł, ale sądzę, że nie będą mi potrzebne. Byłabym zainteresowana jednak ''szczeniakiem'' Foksteriera, a najbardziej jego mamą... :shake: Co Ci ludzie robią... W głowie się nie mieści.. Nemooo - jest dużo, ale i podobieństwo duże, że to od niej. Weź pod uwagę, że te Maltańczyki są rodowodowe i takie ceny u rodowodowych Maltańczyków są normalne, a Chow - Chowy są bez rodowodu, więc 850 zł też nie jest ceną zaniżoną.. uwierz mi.. Biała gorączka mnie dopadła, gdy przeczytałam, że czekają na dom jeszcze dwa Labradory z poprzedniego miotu, z ..09.11r.....
  6. Jedyne co ja bym zrobiła to udusiła te babsko gołymi rękoma! Po co ona zmienia adresy e-mail? Sądzi, że ludzie w około są chyba tak głupi.. Brak słów... Babie się dopiero dochody utrą! Niech tylko oszczenią się 2 suki dajmy jamników.. niech mają np. po 5 szczeniaków.. To gwarantuję na 85%, że jeden lub nawet 2 szczeniaki trafią do schroniska, a potem męczarnie.. Baba nie zdaję sobie z tego sprawy.. trzeba tam jechać z odpowiednimi ludźmi, ale wpierw nie dzwonić i nie straszyć, bo się jeszcze gdzieś zawinie.. Masowa rozmnażalnia trwa już od dłuższego czasu, a z tego co wiem to najmniej rok.. Trzeba coś z tym zrobić.. Tylko zastanawia mnie jak ona pilnuję tych swoich ''rasowych'' suk, aby nie pokrył ich czasem samiec innej rasy.. a jeśli tak się stanie to co robi ze szczeniakami???? Bo nie widziałam, aby oddawała lub sprzedawała jakieś wielorasowe szczeniaki. Ręce opadają.. Dziwne, że nikt wcześniej tego nie zgłosił gdzie kolwiek i nie zainteresował się tą sprawą.. Za tyle szczeniaków z czego gwarantowane jest, że choć kilka trafi do schronisk.. Małą szansę mają psy bez rodowodu.. eh. Ludzka głupota nie zna granic. Baba jak widać ustawy olewa..
  7. Gdzie mam się zgłosić? Nie wiem czy jestem wiarygodna bez zdjęć. Już dowiedziałam się, że możliwość jazdy tam mam dopiero w sobotę, więc i zdjęcia zrobiłabym dopiero wtedy. Dziś dopiero poniedziałek, a pies ma ograniczone godziny życia.. Co z Bokserem???
  8. [B][SIZE="2"]Witam. Kilka dni temu usłyszałam, że do mojego szwagra przybłąkał się Bokser. Niski, pręgowany. Wczoraj byłam przypadkiem i okazało się, że oni nie chcą kolejnego psa. Boks siedzi u jego kolegi, który ma Amstaffa. Podobno w nie najlepszych warunkach. Jeśli na dniach nie znajdzie ds lub dt to chcą zrobić z nim wycieczkę do lasu. Mieszkają tam chorzy psychicznie ludzie. Niestety wczoraj nie miałam możliwości, aby jechać i porobić mu zdjęcia, ale na dniach planuję się tam wybrać z narzeczonym. Nie mogę psiaka przygarnąć, ponieważ mam sama już 3 Dogi i jednego kota, a parę dni temu przybłąkała się do mnie strasznie wychudzona kotka. Jedyny tekst jaki usłyszałam od oprawców; załatw mu szybko adopcje. Potrzebuję szybką odpowiedź czy owy dom się znajdzie. Pies jest podobno strasznie chudy. Z godziny na godzine jego szansę maleją. Zaś kolejnym psem jest mały kundelek. Moi znajomi wyprowadzili się do innego domu na lokatorne, a tam psów nie tolerują więc również potrzebny domek. Jest to mała jasnobrązowa sunia. Ma około 3 lat. Mieszkała w domu jak i na dworzu. Nie załatwia się w domku i ładnie chodzi na smyczy. Lubi dzieci. Jeśli byłby ktoś zainteresowany to proszę o odpowiedź. Mała aktualnie jest u jakiś ludzi, ale ma czas do końca marca. Nie wiem co się z nią później stanie. Moje starania o dom dla niej nic nie dały. Nikt normalny nie chcę dorosłego psa. Proszę o pomoc, ale o najszybszą dla Boksera. Na CITO! Pozdrawiam[/SIZE][/B]
  9. Agata to niech może Weimarnerklub przejmie telefony? Może jako ktoś inny z ogłoszenia w internecie??? może spróbować zadzwonić? Facet chce 'dobra' dla tego psa wiec pewnie to jest powodem. Jeszcze się okaże, że on wcale go nie odda.. pozdrawiam i powodzenia.
  10. Pewnie ktoś się po troszku dorzuci to sie ta kwota powinna uzbierac tylko musimy się śpieszyć.
  11. Brak już słów na tego faceta i jego barwne opowiesci. Sama nie wiem czy do konca go rozumiem i o co w końcu mu chodzi? :/ Ogólnie to wydaje mi się, że ktoś powinien zainteresować się handlem zwierząt na Włocławskim ' pchlim targu'. 90 % psów, które były wystawiane na 'sprzedaż' miały dosyć złe warunki. Całe się trzęsły. A pewna babka mnie rozbroiła; Te Yorki to są pewne. Mam suke po rodowodowych rodzicach. Ona ma jakieś 500g (dorosla). A młode będą miały z 300g. Jedna kobitka chciala w ksiazeczke zajrzec i udało mi się z boczku podejrzeć gdzie w rubryce rasy pisalo; jorki szire tarjer miniaturowe. Uważam, że nierodowodowe suki u nieodpowiedzialnych ludzi powinny być od dnia kastrowane. A i w niektórych przypadkach i rodowodowe. Większość ludzi takie pseudohodowle uważa za normalne i okazje kupna taniego psa. A jak ktoś usłyszy o cenie np. 1800zl za takiego hmm.. - Doga to robi oczy jak talerze i karze popukać Ci się w głowe. Dzisiejsza polityka, ale wracajac do tematu to trzeba działać. Mogę zadzwonić do niego gdyby coś i zapytać jeśli macie jakieś pytania.
  12. Witam serdecznie. Opiszę Wam pewną sytuacje; Dziś rano będąc na rynku Włocławskim chodził mężczyzna z Wyżłem Weimarskim, rocznym i krzyczał; oddam psa, oddam psa! Podeszłam do niego i wypytałam wszystko dokładnie. Facet stwierdził, że jednak chcę za karmę 500 zł, którą go futrował. Pokazał mi jego zdjęcie jak wyglądał gdy przybłąkał się do niego (sama skóra i kości). Co prawda pies teraz jest w stanie idealnym. Brakuje mu miłości i czułości. Kładł się na mnie, siadał mi na kolanach. Przytulał się strasznie. Ma piękne brązowe oczy. Powiedziałam, że mu pomogę. Potem zaczął opowiadać, iż stawia nowy dom gdzieś obok lasów i pies się przybląkał. Dziennie przebiega hektary. Facet ma ogrodzoną posesje. Zaproponował mi, żebym sobie sprzedała go za ile chcę to wtedy reszta dla mnie. Sądze, że pewnie sprzedał by go za 300- 400 zł gdybym z nim dłużej pogadała. Wyjeżdża w tygodniu do Warszawy i nie ma gdzie go zostawić. Chcę go oddać do schroniska, albo wypuścić do lasu. Prosił abym mu pomogła. On może psa dowieźć. Nawet ugadaliśmy się tak, że ja psa wezmę (albo jakas osoba) i zapłacę mu jak go 'sprzedam'. Będę próbowała zaniżyć cene 'za karmę'. Nie mogę mu pomóc! Niestety mam 2 duże Dogi i kota, który w wieku 10 dni miał zostać zakopany do ziemi . Nie mogę go wziąć do siebie. Mamy trochę zakręconą sytuacje bo wyprowadzamy się niedługo, a tu gdzie mieszkam nie mam gdzie go wziąć. Jest młody, jak wiadomo wyżły są trochę nadpobudliwe, a zresztą młode. Nie wiem czy jesteście w stanie mi pomóc, ale choć nakierujcie. On nie może iść do schroniska, ponieważ ten pies musi dużo biegać.. Potrzebuje czułości i dobrej ręki. Co prawda tatuażu nie ma( może byśmy właściciela znaleźli...), ale stwierdzam, że to prawdziwy Weimar, a lekarz Weterynarii powiedział, że więcej jak rok mieć nie może. To nie jest ogłoszenie tylko wielka prośba o pomoc! Ps. Mój wpis trochę się nie klei za co serdecznie przepraszam. Pozdrawiam.
×