Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. To żart. Dziecko chyba biegło za matką jak bezpański pies z tyłu.
  2. [quote name='PaulinaBemol']tylko że tu bardziej chodzi o to że niedouczeni posiadacze psów pozwalają swym podopiecznym podbiegać do ludzi, którzy wcale sobie tego nie życzą. Co jest całkowicie naturalne sama nie lubie jak obcy pies od mnie podlatuje, zwłaszcza jak widze że Pancio nad nim nie panuje (skąd mam wiedzieć czego się spodziewać?)[/QUOTE] Normalny człowiek tak się nie zachowuje. Tylko pilnuje żeby jego pies dał innym żyć normalnie. Ja bym sobie nie życzyła żeby obcy pies ślinił się na mnie czy na dziecko gdybym szła z dzieckiem, ani nawet żeby do nas podbiegał, bo pana na smycz nie stać.
  3. [quote name='xxxx52']A jak ty zaaragowalas po tym co widzialas?[/QUOTE] Podbiegłam i zaniosłam za uszy dziecko w bliżej nieokreślonym kierunku.
  4. Ja widziałam lepszą scenę, nowopodrzucony szczeniak machał ogonkiem do dziecka które samo wyszło ze sklepu, ok. mogło się bać więc zaczęło tupać, jak on się zaczął wycofywać i odszedł dziecko zachęcone leciało i go straszyło. Dopiero jak się położył ze strachu to dziecko poszło dalej. Skąd taka radość z dokuczania zwierzętom u tak małych dzieci? Brak wychowania.
  5. Nie wypowiadam się dokładnie o nazwie organizacji bo nie pamiętam ale w wątku szczeniaka ze śniegu jest wszystko. A fundacja kocia bardzo znana i bardzo chamskie zachowanie, zawsze można powiedzieć nie mamy kasy, czasu, miejsc a nie to co ja otrzymałam w odpowiedzi na prośbę. Zbulwersowałam się ale dalej kulturalnie napisałam, że ja 1% nie biorę i dalej co o tym myślę. Można mieć zły dzień ale to nie jest powód żeby tak traktować ludzi tym bardziej jak się swoją głupotą i twarzą reprezentuje fundację. Już wiem do kogo dzwoniłam LSOZ [URL]http://lsoz.org/[/URL] na numer alarmowy. Pan bez cienia emocji powiedział, że to nie jest ich sprawa i chyba żeby do schroniska zadzwonić, więc podziękowałam. U nas zanim pies pojedzie do schronu to musi kogoś pogryźć i musi się zrobić szum. Obecnie pojawił się nowy szczeniak podrzucony, ale niestety ponad moje możliwości żeby mu znaleźć dom. Kilka osób mi mówiło żebym mu znalazła dom, zapytałam czy wezmą go do siebie do tego czasu. Myślą, że jestem cudotwórcą a nie wiedzą ile trzeba się narobić przy tym. I ile osób musi się zaangażować.
  6. [quote name='a_niusia']dodam cos jeszcze. w zeszlym roku wiosna, kiedy bylismy w terenie, zobaczylismy suke i 5 szczeniakow, ktore blakaly sie przy drodze. pewnie je ktos wywalil z auta. poniewaz bylismy w robocie i nie mielismy jak ich wylapac, zadzwonilam najpierw do schroniska-nie ich rejon, potem do strazy dla zwierzat-powiedzieli, ze sie tym nie zajma. nastepnego dnia znow tam podjechalismy i zalatwilismy sprawe sami. [/QUOTE] Kilka razy szukałam u organizacji pomocy dla zwierząt. Nigdy więcej. Najmniej kulturalnie odezwała się szumnie ogłaszająca miłość do kotów fundacja z Lublina. Chamstwo w czystej postaci. Inni po prostu mówili, że to nie ich sprawa. Jeżeli straży dla zwierząt (mogę mylić nazwy, bo są 2 org o podobno brzmiącej nazwie) nie obchodzi szczeniak na śniegu przed zapowiadanym 30 stopniowym mrozem to k.... od czego oni są? Złotówki nie dam na żadną z organizacji.
  7. Spróbuję :). Dziękuje za przepis. Na grządce już dość spory bo wcześnie wysiany.
  8. A ja szpinaku nigdy nie jadłam ale mamy na grządce to spróbuję, domyślam się, że ma smak jak sałata tylko bardziej mdły, trawiasty :D. Z owoców morza tylko krewetki jadłam a no i z rzeczy mniej jadalnych kawior ;). Jedynie z wymysłów wolę sery pleśniowe, atak standardowe jedzenie. Koniny nie tknęłam nigdy, wołowinę bardzo rzadko, cielęciny chyba też nie jadłam. Jakoś tak.
  9. Ogarek niezły jest a lśni jak nie wiem co.
  10. zaginiona sara

    Barf

    Dzięki Panbazyl za namiar, bo moje tylko drób ostatnio jedzą i czasem wp, a już im się nudzi muszę coś zmienić. Serca i żołądki lubią, te psy wielkości kotów. Ale koty mają ostrzejsze zęby i sobie radzą a moje psy ostatnio się pieszczą z korpusami. Trzeba by kota zaprosić na pokaz to by pieski się zagotowały :D
  11. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='evel']Chyba to jest sedno. Jak mogę sobie bez problemu wyobrazić kota jedzącego zmielony korpus, tak trudno mi sobie wyobrazić kota wpierniczającego żeberka ;) Jak się jest kociarzem to chyba to jednak trochę wpływa na ogólne barfowe poglądy, bo kot nie jest w stanie zjeść większości tego, co je pies. [/QUOTE] A wyobrażasz sobie kota jedzącego korpus w całości tj. niezmielony? Bo ja to widziałam i byłam w szoku. Moje psy też mniej jedzą, a dzisiaj warzyw gotowanych odmówiły.
  12. Brawo!! Lubię Twoje sierściuchy chociaż ich nie znam na żywo.
  13. [quote name='strix']Mój Faust też tak robi ale się nie jeży tylko podbiega machając ogonem z opuszczoną głową i uszami w tył.[/QUOTE] Dokładnie i bez warczenia :), goście wchodząc z nami byli bardzo zdziwieni, że pies szczerzy na nas kły :D
  14. Co do uśmiechania mój mix dalmata tak robił :D, oczywiście na widok domowników a nie obcych psów.
  15. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='panbazyl']no u nas 4 kg to na dzień dla moich futer :) a ja znalazłam u siebie na wsi świńskie ogony po 1.90 za kg.[/QUOTE] U nas były po 1,50zł ale pewnie zdrożały, bo moje jakoś słabo je jadły, znaczy ogryzały, więc chwilowo zrezygnowałam. Wiejskie psy zadowolone, że moje dużych kości nie zjedzą :)
  16. zaginiona sara

    Barf

    Mi wet nie robił obiekcji, że krzywdzę psy surowym. To pekinki, więc mógł zgłaszać uwagi, że słabe zęby, że mogą nie pogryźć, ale nic nie sugerował, jedna widzę nie ma ochoty gryźć kości, będziemy mielić korpusy chyba, bo ręczne dzielenie korpusów jest trochę mało fajne. Ręce upaprane ale pies zje, druga jak widzi, że chudzina dostaje z ręki też chce z ręki.... Ruda zauważyłam, że chętnie zjadałaby korpus jakby jej go podzielić, a wcześniej nie za bardzo lubiła z ręki, wolała jak się położyło. Teraz bardziej warczy na drugą która sępi obok niż na mnie, bo miała z tym problem, powarkiwała czasem. Chyba trzeb będzie maszynkę taką starą, ręczną odpalić :), elektryczna pewnie by nie wytrzymała.
  17. zaginiona sara

    Barf

    Dzisiaj dokupiłam 4kg korpusów i 1kg indyczych nóg w naszym miejscu. Zapas na dłuższy czas :), wcześniej kilka kg, teraz znowu. Wieprzowiny trochę mamy jeszcze zamrożonej, i korpusy w carrefour z indyka bez szyi i skrzydeł no i nóg oczywiście po 2,30zł.
  18. zaginiona sara

    Barf

    Zostawiają, chociaż ją pogryzą lekko i szpik wyjadają. Pekiny mają mniejsze możliwości niż normalny pies. Dzisiaj jedną karmiłam z ręki łamałam jej korpus, nie dość że chuda, to wybrzydza. Z ręki smakowało a normalnie położyła i tyle.
  19. [quote name='rowdy']Proszę mi powiedzieć czy ten film usprawiedliwia hodowle domowe w sytuacji nadprodukcji psów? Proszę mi powiedzieć, czy ten film usprawiedliwia hodowlę zwierząt z takimi samymi, a nawet większymi problemami? ale nie zbaczajmy z tematu, tu nie chodzi o to co hodować, a o uczciwość ludzi, którzy nie są hodowcami, a chcą nagle ich udawać. Kwestia zdrowia wielorasowców i psów w typie może bardzo niektórych tu rozczarować. Owszem prawdopodobieństwo ujawnienia się cech recesywnych była dużo mniejsza, ale tylko wtedy gdy nie mamy chowu krewniaczego, co przy przypadkowych kryciach w jednej miejscowości staje się obecnie coraz mniej prawdopodobne. Na to nakłada się duża śmiertelność szczeniąt, o których nawet nie wiemy, bo po prostu o te mioty mało co się dba, to co przeżyje przeszło już selekcję, to daje takiemu psu dużą szansę, doczekania starości pod warunkiem opieki, ta niestety wcale nie jest taka dobra. Prawda o wiejskich burkach jest dużo tragiczniejsza niż nam się wydaje. Jeśli ma Pani zdrowego psa może się Pani uznać za szczęśliwą. Jest Pani pewna, że nie niesie on żadnych chorób, ja jestem pewny że je niesie, bo każdy osobnik nawet my, jesteśmy nosicielami genów dobrych i złych. Rodowód daje szansę na takie kojarzenie linii tak, aby choroby niesione przez dane linie ujawniały się jak najrzadziej, co nie znaczy nigdy. Czy ktoś z tej szansy korzysta? - mamy wolny wybór. I jeszcze jedno nie zamykam oczu na zło, ale mam swoje priorytety. Bardziej interesuje los około 7 milionów niż ta żałosna 300 tys. psów z papierami, ponieważ rocznie w tym kraju w schroniskach usypia się więcej psów niż ich jest z papierami, i to w cale nie dlatego, ze są chore, ale dlatego, że nie ma dla nich odpowiedzialnych właścicieli. W moim otoczeniu jest owczarek z dysplazją E, właściciela nie stać na operację, a nie chce uśpić psa, jest shar-pei z gorączką, jest spaniel z PRA, gryzący shi tsu z niewydolnością nerek, wszystkie ze "wspaniałych" domowych hodowli, dla weterynarzy są to psy rasowe, choć jedyny papier jaki mają, to książeczka zdrowia założona im przez weta. Jak ten problem rozwiążemy zajmiemy się następnym.[/QUOTE] Jak taki film może cokolwiek usprawiedliwiać? On jedynie pokazuje głupotę ludzi, którzy mianują się miłośnikami psów a je kaleczą. Jeśli ktoś twierdzi, że chodzi mu o dobro psów a mnoży psy chore, kalekie, to widać gołym okiem jego miłość do psów. Nie ważne czy robi to w związku a, b czy c, czy poza wszelkimi związkami. Ani pseudo ani związkowiec zazwyczaj psów za darmo nie oddają, za to doskonale zapychają ten kraj psami.
  20. zaginiona sara

    Barf

    Moja grubaska musiała mieć wyciskane gruczoły, ma już 5 lat i nigdy się to nie zdarzyło, z samego rana pojechałam. Wyszło sporo ciemnej substancji. Pies trochę protestował ale bardziej z niewiedzy co też fajnego weterynarz robi ;). Tłumaczył mi w jaki sposób to robić ale powiedziała, że raczej skorzystam z jego pomocy, oby nie było mi to potrzebne. Dzisiaj kupiłam im korpusy są po 1,90zł!!! bardzo tanie i nogi indyka 2,60zł na naszym stoisku.
  21. Zajrzałam, żal patrzeć. Ja dzisiaj z rana jechałam do weta i dzwoniłam do niego w niedzielę wieczorem zaraz jak tylko z podróży wróciłam bo psu gruczoły trzeba wycisnąć było pierwszy raz a ma już 5 lat a tutaj takie zaniedbanie... Zupełnie nie rozumie jak tak można.
  22. Ja się tym brzydzę [URL]http://www.youtube.com/watch?v=SV7elIy_Aoo[/URL] a to wszystko pod szyldem związku. Więc czemu to pomijamy? Dlaczego tylu osobom ze związku nie podoba się to co piszę? Czyżbym kłamała? Ras okaleczonych i wynaturzonych jest więcej. Ja gdybym miała mnożyć psy, takich owczarków jak z filmu bym nie rozmnożyła, a w związkach są championami.... Gdyby moja suka miała mieć na 80% cesarkę to bym jej nie pokryła. A niektóre rasy niebawem nie będą rodzić naturalnie wcale. Ale może ja się po prostu nie znam.
  23. [quote name='xxxx52']po co wam psy co gryza?w naszych czasach maja pilnowac?przeciez zlodziej jak bedzie chcial to i tak ukradnie,albo zabije, zatruje psa Boze co za ciemnota w naszym kraju panuje. [/QUOTE] Po to żeby obce osoby nie wchodziły głaskając radośnie pieska, dla mnie to logiczne. Skoro pies jest stróżujący i ma zęby to może tez ich użyć bo to jego broń.
  24. Szkoda że został tylko jeden pies, trzeba nam w Polsce psów hodowanych z większym naciskiem na zdrowie i charakter. Będąc w związku gdzie na wystawach światowych kalekim psom nadaje się tytuły championów, byłoby mi trochę przykro, bo po części byłoby to za moją kasę ze składek. Jestem przeciwna tworzeniu kalek z pięknych ras. Bo owczarek, który się buja podczas chodu, pokazany na filmiku half dog half frog to jeden najgorszych przykładów ;( [URL]http://www.youtube.com/watch?v=SV7elIy_Aoo[/URL] Nikt mi nie nakaże żebym temu przyklaskiwała, nie ma takich argumentów. Moja suka po niedowładzie ma prawo tak chodzić, ale chodzi o niebo lepiej bo jest podleczona. Nie championy. To co zrobiono tym psom woła o pomstę. A dzieje się to przy przyklasku związków, po nich reszta przejmuje chory wzorzec...
  25. U nas burza była kilka razy nieźle strzeliło aż ziemia drżała, a moje sierściuchy beze mnie na wsi, boją się burzy.
×
×
  • Create New...