Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. POST ROZLICZENIOWY: Zgodnie z ustaleniami poczynionymi z Romenką, spadek po Mufci, w kwocie 375,90 zł, zdecydowałyśmy przekazać na moją kolejną tymczasowiczkę Becię: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228967-Becia-szkieletor-z-lasu Dziękuję, Romenko! Aktualny stan na obu kontach: 375,90 (u Romenki 0zł u Nutusi 375,90) Wpływy: 149 zł na konto Romenki + 738,50 zł na konto Nutusi = 887,50 zł - 50,00 Anula (na konto Romenki) - 50,00 Farmerka63 (na konto Romenki) - 30,00 AtaO (na konto Romenki) - 12,00 bazarek imienny (na konto Romenki) - 100,00 Kokanigra (na konto Nutusi) - 30,00 Bros (na konto Nutusi) - 200,00 Kundelkowa Skarbonka (na konto Nutusi) - 100,00 p. Renata A. (na konto Nutusi) - 43,00 Kado (utarg z bazarków: łapkowego i imiennego) (na konto Nutusi) - 7 zł –pieniążki od Jakutek za bazarek dziecięcy (na konto Romenki) - 164,00 – bazarek z ciuszkami dla dzieci (na konto Nutusi wpłaty od: pepsicola, lusia99, tymuś i sarunia-niunia) Samego utargu było 121 zł na koncie Nutusi natomiast za wysyłki wyszło 40,90, które również wpłynęło na konto Nutusi a które poniosła Romenka - 66,50 - "dola" Mufki z bazarku Pola53 (na konto Nutusi) - 35 zł –bazarek Romenki : http://www.dogomania.pl/forum/thread...stej-Zapraszam wpływy od Gusiaczek 10 zł +5 zł za wysyłkę i Bukowa 15 zł + 5 zł za wysyłkę (na konto Nutusi) Na koncie Romenki nie zostało nic z pieniążków jakie wpłynęły od darczyńców ponieważ dług spłaciła pokrywając wysyłki ze swoich bazarów czyli 51 zł Wydatki: 511,60 (100 zł Romenka i 411,60 Nutusia) - 100,00 weterynarz (od siedmiu boleści ) - 29,00 przewóz od Megii (30.06.) - 20,00 dojazd do lecznicy x 2 (31.05. i 02.06) - 9,60 linomag do smarowania noska (01.06) - 20,00 dojazd do lecznicy x 2 (05.06 i 09.06.) - 200,00 leczenie w lecznicy dr Traczyków w okresie od 30.05 do 09.06 (4 wizyty, 3 x morfologia, 2 x USG, 13 zastrzyków z antybiotyku, 8 zastrzyków z lekiem na anemię, 10 tabl. antybiotyku) - 40,00 morfologia, USG (gratis), 3x aniprazol, 3x Eurobioflox, 6x Keflex - 10,00 dojazd do lecznicy (14.06) - 23,00 morfologia + antybiotyk na 10 dni (USG gratis) - 10,00 dojazd do lecznicy (19.06) - 40 zł szczepienie na wirusówki - 10 zł dojazd do lecznicy Dary rzeczowe: - od Megii1 strzyżenie, Fypryst, obróżka, 2 puszeczki karmy i szampon insektobójczy - od Ellig 10 puszek Purina Veterinary Diets Convalescence CN Canine/Feline puszka 195g = 75 zł przysmaki-gryzaki, 5 podkładów, kocyk, obróżka ze smyczą, zabawki. - od dr M. Traczyk zabieg operacyjny, kroplówki, leki, Frontline i SERCE - od Ewy Marty 10 puszeczek Butcher's Junior - od Edyseja 7,5 kg suchej karmy BRIT care jagnięcina z ryżem
  2. Od wczoraj Malinka jest u mnie, więc wspólną decyzją, przejęłam prowadzenie Jej wątku. Wczoraj przeszła bardzo trudną i długą operację - miała rozległe ropomacicze, ropa zalała otrzewną i bardzo długo tam zalegała. To był ostatni moment na próbę ratunku. Próbę, bo rokowania nadal są ostrożne... Dziś kolejna wizyta w lecznicy i tak jeszcze przez długi, długi czas. Malusia ma wielką wolę życia - chyba uwierzyła w to, że los się odwrócił i teraz może być już tylko lepiej - OBY! Bardzo, bardzo prosimy o wsparcie, by nadzieje Malinki nie okazały się płonne... xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
  3. "Po" się zrobiły po prostu... RASOWE Kundelaszki! ;) Baaaardzo przystojni panowie, bardzo! :)
  4. Nio... porasta szybciutko. Jak się go pogłaszcze pod włos, to już nawet Twój ulubiony wyraz można na nim napisać palcem:diabloti: Się martwiłam, że we wrześniu następne strzyżenie i nie będzie co ciąć, a tu wygląda na to, że będzie, oj będzie:eviltong: Ewa, trudno było miłośnika w Uli rozpoznać, skoro zamiast głaskać i przytulać, "broniła" Sławkowych spodni kościółkowych:evil_lol:
  5. Mam jechać i ją nalać za wypisywanie głupot?!?!?! ;) Gdyby się weciary staranniej uczyły, nie musiałabyś się staranniej Ovolejką zajmować! Mi już po prostu ręce opadają, że jak do swoich Doktorów nie zawiozę, to spokojnie spać nie będę czy udzielona pomoc była właściwa :( Nawet przez telefon się wczoraj więcej dowiedziałam o tym, co potencjalnie może być Gapci, niż w niejednym gabinecie by mi powiedziano po badaniu psa, a następnie zainkasowaniu wg cennika w wypasionej recepcji!!! A potem się dziwić, że rachunki po 2 stówy wcale nie są za leczenie (a już na pewno nie jego skuteczność!!!!), ale za owo (sorry Ovo) wypasienie...
  6. U mnie zdecydowanie zarządza... Lesio, a on się na kanapy nie wtrynia ;) Na oparcie wskakuje Kreska, ale to wtedy, gdy obok mnie już wszystkie miejscówki zajęte... :)
  7. Gapiszon w jak najlepszej formie - gania, bryka, szczeka, je i przytula się jak wcześniej. Nie wiemy co to było wczorajszej nocy, ale niech już lepiej nie wraca, bo... psem poszczujemy! ;) Skończyła się karma. Otworzyłam nowy worek, z którego 5 kg odsypuję dla Gapci. 18 kg kosztowało 117 zł, zatem 1 kg = 6,50 x 5 kg = 32,50 i taką kwotę odpisuję z Gapiszonowego konta. I co najważniejsze - nowa karma (jagnięcina z ryżem) baaaaaaaardzo podpasowała Gapciusiowi - wsuwa, aż jej się uszyska trzęsą :)
  8. Mam wieści od obu Insektów ;) Muszka będzie miała zdejmowany gips w poniedziałek, 11 czerwca. Powinna mieć w piątek, 8-go, ale nie ma pewności czy lecznica będzie pracować, więc randka z Panią Doktor przeniesiona na poniedziałek. Przez telefon coś tam p. Doktor wspominała, że jeszcze będzie miękki opatrunek na jakiś czas i ograniczenie ruchu (akurat!;)), ale na razie sobie tego nie bierzemy do serca - najpierw niech obejrzy rekonwalescentkę na żywo i przekona się co ona potrafi wyprawiać :) Pchełcia bardzo dzielnie zniosła remont - nadzwyczaj wręcz! Mnóstwo panów się kręciło po mieszkaniu, hałasowali, ale na szczęście nie zwracali na Pchlinkę uwagi, więc nawet nie musiała ich owarczeć:razz: Dziś przyszła pani, która będzie pomagać sprzątać "pobojowisko" i gdy bez wstępów wyciągnęła do Pchełci rękę stojąc, Pchełka odskoczyła i warknęła, ale to - jak się wyraziła Pani - całkiem normalne! Z Julką pełna sztama - na porannym spacerku komplet spraw do załatwienia:razz:. Gdy wychodzi z Panią - różnie bywa... W domu jest coraz pewniejsza, na luzie, czuje się bezpiecznie. Julka jest do jej pełnej dyspozycji - osobisty "murzyn" do głaskania, całowania itp. :evil_lol: Grzecznie zostaje sama, oczywiście tradycyjnie przytaszcza Pani kapeć na posłanko, co Panią wzrusza do łez! Na spacerki chodzi z musu i obowiązku - na widok smyczy traci humor i najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Domatorka z niej zawołana i zawsze tak było. Do rozwiązania pozostaje ostatni problem - zachowania czystości w domu. Ponieważ do tej pory, za radą behawiorysty, gdy zsikała się w domu Pani nie zwracała uwagi - po prostu sprzątała i koniec, Pchełcia nie ma zwyczaju wstrzymywać się z potrzebami do wyjścia i zbyt często jej się jeszcze zdarza nabrudzić (szczególnie nasikać). Tak więc, gdy już się Pani ogarnie z remontem, z "białym tygodniem", będziemy uderzać do specjalisty o wskazówki jak szybko i bezboleśnie sprawić, by problemów już nie było żadnych ;)
  9. Urok tymczasów - zawsze loteria co za ziółko przyjedzie ;)
  10. Może tak być. Wtedy wystarczy wilgotną szmatką przetrzeć po czesanku. A do żarełka dosypywać po łyżeczce najlepiej świeżo zmielonego siemienia lnianego i będzie się błyszczała jak po brylantynie :) Trzymam kciuki za wizytę na szczycie ;)
  11. Mmd - dzięki za przelew dla Gusiaczka. Oby wreszcie Ovolejka wyszła na prostą drogę do... domu! Agata - ja jestem monotematyczna i nieustająco polecam... stress-out, bo nie zaszkodzi, a pomóc może całkiem wymiernie...
  12. Ale za to pranie było... NATYCHMIASTOWE ;)
  13. Ale niespodziewajka! Miało być 1-go, a tu takie "wyprzedzenie" :) Pirat pewnie urósł od mojej wizyty u Państwa, ale przy Tobiaszku to i tak pchełcia jeszcze mała. Fajnie, że się chłopak zadomawia, zakumplowywuje z młodym (a jak Jacuś zareagował?...) - przez skórę czuję, że będzie mu tam dobrze. A wycieczki Państwo wolą piesze, do dobrej lecznicy mają na tyle niedaleko, że też pieszo można zawędrować, więc haftowanie samochodu będzie raczej sporadyczne ;) Bardzo, bardzo się cieszę!
  14. Z tym przeglądem to formalność - walną w książeczce pieczęć, że król gotowy do dalszego panowania i już :)
  15. Trzeba by spytać specjalisty ;) Wczoraj doszłyśmy z Ulą do wniosku, że z Dumanki byłby całkiem skuteczny pies... stróżujący! :) Nie zauważyłam, że idzie Ula i nie od razu wyszłam na ganek, podczas gdy banda już się cieszyła na wizytę Cioci, w dodatku dzierżącej w dłoni świeżo wyprasowane portki mojego TZ-a, więc nie bardzo mającej możliwość "obrony". Dumka skakała na Ulę (pomimo, że odwracała się do niej tyłem), a przy tym... podgryzała ;) Myślę, że zupełnie inaczej by się zachowywała, gdyby nie wielbiciele Cioci Uli w postaci Kreski, Lili i Lesia. A tak była skonsternowana, bo z jednej strony obcy wkroczył na teren, a z drugiej te głupki się cieszą - co jest grane?!!?!?:crazyeye: Dopiero podniesiona przeze mnie naprędce gałązka irgi przekonała psa do stanięcia na 4 łapach:evil_lol: Zaraz potem zostało zawarte przymierze z "intruzem", gdyż okazał się on bardzo psolubny, głaszczący i w ogóle:eviltong:
  16. O, Joluś, widzę, że biegusiem banerek mój muszę zamienić i lecieć na bazarek. No i za rozsyłanie zaproszeń się brać ;) Oczywiście popieram prośbę o pomoc dla Gusiaczka na leczenie Ovolinki - niech już wreszcie zdrowa będzie i do cud domku pójdzie :) Mestudio - bardzo się cieszę z Tobiaszkowego domku i mam nadzieję, że się co do tych ludzi nie pomyliłam... Z ramieniem idź do lekarza koniecznie - jeszcze ci ono trochę potrzebne będzie ;) Pieski potrzebują pomocy wciąż, ale i o siebie czasami trzeba zadbać, bo na tę pomoc trzeba być formie :)
  17. Normalnie listę społeczną trzeba by sporządzić, żeby każdy po równo tych głasków zaznał :)
  18. Nasza poprzednia kicia Nocka sikała do... kosza z brudną bielizną gdy uznała, że już tam za dużo brudnych... męskich skarpetek, które bądź co bądź fiołkami nie pachną... ;)
  19. Z utęsknieniem czekamy aż OvoLejla wyzdrowieje i przyjedzie do nas - wtedy porównamy "na żywca" i ustalimy powiązania rodzinne ;)
  20. Ja Wam mówię - on posiwiał ze zgryzoty, bo tak naprawdę, to wcale nie jest stary pies! ;)
  21. Ja dziś jestem padnięta, bo w nocy coś było Gapci. Budziła się z takim krótkim skowytem tak gdzieś od 3-ciej. Najpierw co kilka minut, potem ten czas się wydłużał. Obmacałam - wszystko w porządku, a martwiłam się, bo wczoraj obcinałam różę i myślałam, że może się zakłuła, a latały jak wariaty... Zaczęłam jej masować brzuszek, bo nic innego mi do głowy nie przychodziło. Sprawiało jej to przyjemność i w miarę jak zasypiała, brzuch robił się coraz bardziej miękki i luźny. Aaaa... wczoraj kolacji jeść nie chciała. Raz już jej się tak zdarzyło, więc się specjalnie nie przejęłam, bo zachowywała się normalnie. Sławek nawet pojechał rano z sąsiadami do Wwy, bo zamierzałam jechać do Doktora na 10-tą. Ale jak wstałam, Gapcińska też wstała, zażądała wyjścia na dwór, wróciła, zjadła śniadanie i wyglądała na zadowoloną i już ani razu nie zaskomlała, więc jednak się zebrałam i spóźniona 40 min. dotarłam do pracy. Przed chwilą dzwoniłam do lecznicy. Kazali ją obserwować i ewentualnie podać nospę (dzięki Mmd :)). Jutro jadę z moimi ogonami na szczepienie, to i tak wezmę Gapiszona - niech mu się przyjrzą. Hubert pytał czy się gdzieś nie zsiusiała bezwiednie... Powiem tak: coś mi się wczoraj zlało na łóżko baaaardzo konkretnie - do samego materaca doleciało! Ale kto to zrobił? Nie wiem... Takie zachowanie mogłoby wskazywać na problem ze strony pęcherza. Tak czy inaczej, jutro czeka nas mocno stresująca wyprawa do lecznicy... Wczoraj w ciągu dnia, wszyscy ganiali jak szaleni i świetnie się bawili, czego efektem był wieczorny... pomór :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/a7696f69ef0217a2gen.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1629/1f47dd3ca77eb866.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1629/a20575e720cdc439.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1629/898790bd682a503b.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/00675e888087fc3agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/f989b315e30a31f9gen.jpg[/IMG] Miejsc siedzących dla ludzi... ZABRAKŁO!!!! ;)
  22. Jeśli chodzi o Brutusa, to mógłby wrócić do tego domu, gdyby to PAŃSTWO się wyzbyli choroby psychicznej. Ale to trudne jednostki chorobowe są, zawiła, trudne w leczeniu, a leczenie dłuuuuuuugie, bardzo kosztowne i bez jakiejkolwiek pewności, że nie będzie nawrotów ;)
  23. Jakby do ślubu szła z... Sopelkiem! ;)
  24. To z grubsza rówieśnica Dumki... A drugiej pan nie chce, do towarzystwa?:razz: Sama zobacz jaki grzeczny pies... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1629/1f47dd3ca77eb866.jpg[/IMG] po dobrych kilkunastu godzinach niemal nieustannej gonitwy:evil_lol: Reszta towarzystwa - takoż samo:eviltong: [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1629/898790bd682a503b.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/00675e888087fc3agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/122255e457f2bb39gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/f989b315e30a31f9gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1629/a7696f69ef0217a2gen.jpg[/IMG] Dla nas zostały tylko miejsca... STOJĄCE!!!!! :)
×
×
  • Create New...