Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Bardzo proszę, kombinujcie - szatańsko, anielsko, jakkolwiek, bo ja się tymczasowo zapętliłam, a o tym Gapciowym kloniku zapomnieć się nie da :(
  2. Wcale mu się nie dziwię :(
  3. Bardzo dziękujemy za wierszyk, dzięki któremu dzień nie będzie stracony! :) Pani na razie nie zadzwoniła, więc korzystamy z okazji i dalej się z Hopsaśką przytulamy ;) Wczoraj mój Synek pomysłowy, zostawił na dworze Gapcię, Kresię i Lesia, a w domu zamknął Lili i Hopkę. Nie było nikogo w domu 2 godziny... Popruty fragment chodnika, pseudo dywan dowleczony na posłanie i posiekany wzorem chomika podkład higieniczny... No... Nie wiem po czym (może po sznurku z chodnika), Hopcia wymiotuje. Od wczoraj 3 razy już. Dostała dziś bardzo małe śniadanko - czym była wyraźnie OBURZONA!!! - i też zostało zwrócone. Wieczorem niestety post plus węgiel i zobaczymy co dalej... Prawdopodobnie w czwartek przyjeżdża do nas sunia, która galopkiem musi trafić do Doktorów, to w razie czego i Hopcia się załapie...
  4. Kupiłam karmę dla moich ogonków i dla Gapci przeznaczam 7 kg (26,25 zł).
  5. Na pewno!!!! Maniusiu, gdybyś słyszał, że ktoś poszukuje takiej ociupinki, daj znać, proszę... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233388-Mała-Księżniczka-szuka-domu?p=19790848#post19790848[/url]
  6. Lalucha na lato straciła 2/3 sierści. Aż ktoś p. Ewę zapytał czy ona przypadkiem... chemioterapii nie przeszła!!!!!!:crazyeye: Ale jest w świetnej formie, nic jej nie dolega. W końcu, dzięki naszym nieocenionym Doktorom udało się na początku lata pokonać biegunki (to była włosogłówka!) i przestać faszerować Laluchnę lekami "na oko", jak to czynił miejscowy lekarz :angryy: Prawdopodobnie z powodu stresu, związanego z chwilową obecnością Reksia w domu, Lalka się tak skutecznie "wyperfumowała", że od zatłuczenia przez p. Ewę uchroniły ją Dzieci :evil_lol: Następnie przeszła 4 kąpiele Lux Vip i... nadal śmierdzi, choć już ponoć idzie wytrzymać :razz: Po kąpieli Lala - jak zwykle - wygląda przepięknie i widać, że powoli zakłada już zimową, grubszą i bardziej puchatą sukieneczkę. Ziutko, od Bobsleja wieści nowych nie mam - musiałabym napisać do p. Agnieszki, a wciąż czasu brak na śledzenie wszystkich domków, niestety :cool3: U Insektów wczoraj byłam - dostarczyć piękny tapczan. Mamy nadzieję z p. Danusią, że przetrwa inwazję. Postanowiłyśmy włożyć wypełnienie w worek foliowy i dopiero naciągnąć pokrowiec. Stare posłanie Figusiowe "załatwiła" głównie Muszka, bo dobrała się do gąbki. Co prawda to było nic, w porównaniu z tym, co by zrobiły z ową gąbką moje potwory, ale jednak poszycie podarła. A następnie dokończyła "dzieła", robiąc sobie z tego posłania parę razy... kuwetę:shake: Po ostatnim wyczynie ma ksywkę "pruczka", bo popruła... chodnik z przedpokoju. Ostatnio p. Danusia ustawiła kamerkę, żeby dojść która panna leje na dywan (niestety Pchełka, i jest to nerwowe, bo gdy p. Danusia jest w domu, pięknie wytrzymuje albo sygnalizuję potrzebę wyjścia, a jak tylko p. Danusia wychodzi nawet na pół godziny - sika :() Przy okazji się wydało, że Muszka spruła chodnik, owijając wyszarpaną nitką wszystkie nogi od stołu i krzeseł. Aha, i zamknięte na pół godziny w pokoju Agnieszki, gdy do p. Danusi przyszła znajoma, ufarbować jej włosy - uszkodziły Agnieszce nowo kupione, jeszcze ani razu nie założone buty (odgryzły pętelkę przy cholewce w jednym bucie:mad:). Mówię wczoraj do nich "jesteście wstrętne szkodniki i lejki - do adopcji pójdziecie". O matko, jakie było święte oburzenie p. Danusi, jak ja mogę takie bzdury wygadywać:-o A Agnieszka sama jest sobie winna, że butów nie schowała, choć ją p. Danusia o to prosiła:eviltong:
  7. [quote name='toyota']Czy Nutusiu podjęłabyś się tymczasowania tego drugiego chorego malucha ? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233165-Kolejny-szczeniak-z-nużycą-w-schronie-do-eutanzji-(-Potrzebny-DT[/URL][/QUOTE] Przykro mi, podjęłam już inne zobowiązanie... Sunia ze schronu w Tomaszowie z otwartą raną brzucha :( I tak będzie "nadplanowa", bo kiedyś - dawno temu - zakładałam 1 tymczasa...
  8. Leśne stworki... cztery ;) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/2530/a3ef9182d89099e3.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2530/0355e655c19f0554gen.jpg[/IMG] I jeszcze raz Lala z Zosią [IMG]http://images10.fotosik.pl/2530/d2613016bcff1123gen.jpg[/IMG]
  9. Nio... z podusią w dodatku :) Pamiętacie Lalkę?... Oto ona, z kumplem, którego p. Ewa zgarnęła spod drzewa, gdzie spał na gołej ziemi (a noce już nie najcieplejsze...) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2530/ca100628a74b5719gen.jpg[/IMG] Powrót ze spacerku z dzielnymi Ekologami, czyli Zosią i Józiem :) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/2530/4805b21d5ff6a291.jpg[/IMG] Reksio (SZUKA DOMU - PILNIE!!!!! - jest w przytulisku w Zielonce) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2530/c2347554b0f2dbbcgen.jpg[/IMG] Jesienna Laluchna z ukochaną Zosieńką [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/2530/c6aa51861e214e7f.jpg[/IMG]
  10. Uprzejmie donoszę, że był kolejny telefon w sprawie Hopsasanki. Rodzina z dwójką dzieci - 10 i 3 latka i Pani pytała czy Hopcia się do dzieci nadaje. Odpowiedziałam, że się nadaje, jak ŻADEN INNY SZCZENIAK! Pani ma sprawdzić terminy zajęć dodatkowych Córci i zadzwonić, żeby się umówić na zapoznanie z Hopanką. Tak więc... kciuków nie puszczamy ;)
  11. W czwartek może być. W Warszawie mogę Zulindę odebrać ok. 16-17, pod warunkiem, że to nie będzie na przeciwległym krańcu miasta. Teoretycznie pracuję do 16.30, ale są duże szanse, że będę się mogła urwać "w słusznej sprawie" ;) Józefko - a na minę to Ty się lepiej wsadź, żebyś urodziła w terminie :) My sobie damy radę bez min, ok? ;) Aha, a dadzą ją bez sterylki?... Mam nadzieję, że tak! Ja się mogę zobowiązać na piśmie, jakby co, że sterylka będzie, jak tylko będzie można wykonać zabieg.
  12. No ja już też nie wiem gdzie pisać... ;) Ale wszystko wiem i teraz wszystko w Waszych rękach :)
  13. Czyli co? ;) Ziutka, jak rany, Ty się teraz nie rozsypuj, skoro już mnie na minę wsadziłaś!!!! Pisałaś, że jeszcze 2 miesiące. A za 2 miesiące, to ja liczę, że i Zula i Pusia będą w DS :)
  14. Byłoby cudownie! Ona spać mi nie daje, bo to klonik naszej Gapci, z tego samego psitula... I nawet bym ją wzięła już, ale dziś zobaczyłam okropnie poranioną sunię w schronie w Tomaszowie i po prostu... nie mogę przejść obojętnie, bo schron i otwarta rana może się różnie skończyć :(
  15. To ta malusia Kruszynka: [IMG]http://images10.fotosik.pl/2530/96aa96783daa0c03gen.jpg[/IMG] Gustaw, zachowuj się, jak na dżentelmena przystało!!!!!!!
  16. Właśnie napisałam na Tomaszowskim, żebyście zdecydowały czy się mój DT nadaje. Bo np. jeśli trzeba, nie wiem... opatrunki zmieniać co chwilę, to ja odpadam :( Jeśli jednak się nadam, to oczywiście, że wątek założę. Obraczus ma rację - łatwiej się rozliczać. No, chyba, że byłyby dwa osobne posty rozliczeniowe. Ale tak czy inaczej sądzę, że wątek dla każdej suni osobno będzie bardziej czytelny. Z Tomaszowa do mnie jest 114 km. Martuś, ja mogę z Tobą jechać, ale Ty po kompletnie przeciwnej stronie Wwy jesteś...
  17. Szkoda, że Wrocław i Warszawa w dwa przeciwne kierunki :( Sprawdziłam, z Tomaszowa do mnie jest 114 km. Gdyby schronisko pokryło koszty leczenia, byłoby super! Mamy świetnego lekarza, leczy nasze bezdomniaki po kosztach. Sterylka też jest możliwa, jak już przyjdzie pora. Myślę, że dla nas byłby to koszt ok. 200 zł. Ale co ja tu piszę - najpierw dajcie znać, czy w ogóle opcja DT u mnie jest dobrym pomysłem... Czy np. nie trzeba nie wiem... opatrunków zmieniać 5 razy dziennie choćby. Jak ona się czuje? Rozumiem, że jest w jakimś szpitaliku, w czystych warunkach, skoro ma praktycznie otwartą ranę?
  18. Wytrwałości, cierpliwości, a przede wszystkim współpracy ze strony chłopaków, Celinko :)
  19. Bosko! Figu jeździ do Katowic na ten przykład. Można też zapytać Bros - swego czasu jej znajoma jeździła regularnie z Wrocławia do Wwy w weekendy...
  20. Super dobre wieści płyną z Deczkowo-Pokerkowego domciu :)
  21. Myślałam o Puni, ale chyba Zulka w większej potrzebie, co?... Co mówi wet, jak będzie wyglądało dalsze leczenie? Ona jest po sterylce? Pewnie jeszcze nie, skoro dopiero co miała maluchy. Nie wiem - decydujcie czy się nadaję na DT. Tylko, gdybym się nadawała, będę prosić o wsparcie na weta, bo póki co na psim koncie mam dwie stówki, a Hopka wciąż u mnie i nie wiadomo czy się jeszcze na sterylkę u mnie nie załapie... No i transport byłby potrzebny, bo ja nie mam możliwości przyjechać.
  22. Na kastracji się nie znam, bo - jak wiadomo - tylko panienki mają "prawo" u nas pomieszkiwać. Cholerka, może przez tydzień jakoś się "dotrą", bo tak szybko to się domek może nie znaleźć... Nie każdy podejmuje decyzję z prędkością Słomkowej Rodzinki :)
×
×
  • Create New...