Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. W korku może i utkną, ale na pewno nie na moście, bo po naszej stronie Wisły zamieszkują :razz: A jak spojrzą w oczy, to jestem z grubsza spokojna, co powiedzą:eviltong: - i nie żebym pretendowała do roli anioła :evil_lol:
  2. Dzięki, Kochana, w kupie raźniej ;)
  3. W takim razie pytanie za 100 punktów - czym wysmarować posłanie, żeby się nie dobrały do jego... wypełnienia?... ;)
  4. Jakie "w końcu", Cisowianko - dziś dopiero 10-ty! Pięknie dziękujemy :)
  5. Najpierw dla Dorci i muszę zrobić chwilę przerwy, żeby się nie powielić, bo portale odmówią zamieszczenia drugiego ogłoszenia... Dora szuka szczęścia... Dorka ma obecnie 7 tygodni. Pojawiła się na świecie za sprawą ludzkiej nieodpowiedzialności, niefrasobliwości i braku empatii w stosunku do zwierząt. Jej mamą jest duża, długowłosa i niezwykle łagodna sunia, której życie też nie rozpieszcza. Na razie Dorcia jest słodką, niezwykle subtelną i jeszcze trochę nieśmiałą puchatą kuleczką, którą każdy chciałby przytulać, bawić się z nią i kochać. Ale NIE JEST pluszową zabaweczką, tylko ŻYWĄ I CZUJĄCĄ istotą! Wyrośnie na sporą suczkę, pewnie ok. 25 kilogramową. Zanim to nastąpi, trzeba ją nauczyć życia przy człowieku, dobrych manier, ale także zapewnić prawo do radosnego, beztroskiego, i bezpiecznego dzieciństwa. Dora jest zaszczepiona i odrobaczona, gotowa do adopcji. Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego i świadomego, że pies to członek rodziny na długie lata, a nie chwilowa fanaberia, że wychowanie psa wymaga pracy i cierpliwości. Sunia nie zostanie wydana do kojca czy budy. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza, a także podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zobowiązaniem do wysterylizowania suczki, gdy osiągnie dojrzałość. Kontakt:
  6. Oj tam, oj tam - jak jesteś dobry Pańcio, to jakoś się... posuną ;) Mogę Ci jeszcze podusię zaoferować dodatkową - chcesz? :)
  7. Do końca tygodnia raczej nie dam rady (jeśli Zula jutro przyjedzie...). Do domu byłoby mi poręczniej, więc zapodaj mi kiedy masz I zmianę i się będziem widzieć (może do tego czasu przyjdzie przesyłka od Małgośki - bo szałwię już dla Cię mam :))
  8. Nio, Lili bez Dumki też nieco "zanielała" - wczoraj kocyk pozostał w budzie, a nie został poszarpany na podjeździe, resztki kanapy na tarasie jeszcze posiadają gąbkę, posłanie jest w całości, a w ogrodzie dziury kopie już tylko... Gapcia. Najwyraźniej dwa aniołki w barszcz, to już było zdecydowanie za dużo! :) A tak na poważnie, to kamień z serca, że Dumaś anielski w nowym domku, bo teraz się mogę przyznać szczerze, że miałam stracha, jak rzadko... Dostałaś może jakieś fotki, Ewa?
  9. Ewuś, czy ja umiałabym Ci odmówić? ;) Zaraz coś sklecę - przynajmniej zarys do dalszej obróbki :)
  10. Oby go zamurowało z wrażenia! :)
  11. Sopel i Fokus (a właściwie ich wspólne relacje) to teraz absolutny priorytet, więc czekamy cierpliwie :) Sopeluchna, ale Ty masz wielki... kinol! ;) A jaki z Ciebie... wtulak!!!!
  12. To już się trzeba z Ciocią Ziutką dogadać, bo nie wiem czy nie zaczęła (choć u niej kolejka ;)). Na razie ma ogłoszenia zrobione przez niezastąpioną Ellig (linki powyżej) i chyba jest już też na FB, ale w tej materii ja jestem ciemna masa i się nie wypowiadam. Trzymajcie natomiast wszystko, co możecie, bo nasza Hopcia będzie dziś miała gości i kto wie, kto wie... ;) Wtedy Principessa będzie ewentualnie mogła poczekać na domek u nas, żeby jej wstręciula Słomkowa nie pożarła.
  13. Ja jestem na "tak" ;), jak najbardziej. I podziwiam za "całokształt" Twojej baloniarskiej działalności.
  14. Piękny wynik! A jak tam Joszka - zarasta golasek? ;)
  15. Sialalalalalaaaaaaaa.... może się zdarzyć, że Hopcia będzie dziś miała... GOŚCI!!!! ;) Muszę gnać do domu ile autko wyskoczy, żeby zdążyć uprzątnąć "krajobraz po bitwie"...
  16. Doopa tam z tym naszym klimatem :( Taki podhalan niby pies z gór, futro ma, ale na starość co ciepełko, to ciepełko...
  17. Za to, to ja zimy... nienawidzę!
  18. No ładnie, zrobili mi ze Słomki... wałek od tapczana! ;) Nie ma się co dziwić, skoro na karmę dla szczeniąt się łapnęła. No łobuz z niej straszny - przypomnij jej, jak ją ładnie moje psiny przywitały, jak się nie miała gdzie podziać, niewdzięcznica!!!! A tak na poważnie, to ja myślę, że ona wczuwa strach maleńkiej i próbuje nie dopuścić, by się przestała bać, bo wtedy może zechce zająć jej miejsce. Poradziłabym, żeby nie nosić i nie brać Malusiej na ręce przy Słomce i się do nich nie wtrącać, ale skoro idzie na noże, to jednak strach.
  19. Oj tak, posprawdzać warto - szczególnie w przypadku suczek...
  20. No nie wiem, Soniulka jak to jest u psiaków, ale u ludzi mówią, że jak dzieci śpią, to... ROSNĄ! ;)
  21. Myślę, że trzeba je ogłaszać osobno - do "pakietów" ludzie podchodzą mniej ufnie ;) 8-tygodniowe szczenięta spokojnie można zabrać od mamy - bez uszczerbku dla nich i dla niej.
  22. Wiesz, ja bym wolała jednak, żeby one się na zabawkach skupiły, a nie na sobie ;) Z gośćmi się mam, ale moje też mają za uszami, oj, jeszcze jak mają!!!!!
  23. Cholera, nie jest dobrze :( Żeby chociaż jakiś tymczas... I warto byłoby ją wysterylizować przed adopcją, bo ja ludziom i pozorom, jakie stwarzają wierzę coraz mniej :(
×
×
  • Create New...