Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nie wiem czy Jola jeszcze wejdzie na dogo... Gdyby nie, przypomnij mi jutro Gosia o tym miodzie, to Ci powiem co i jak ;) Jola nie wie jaki jest - co roku bywały różne. Ale może się dowiedzieć i dać znać :)
  2. Mam nadzieję, że nie ;) Myślę, że jednak szybciej w schronisku...
  3. Medale z kartofla się Wam należą za przeczytanie - w dodatku ze zrozumieniem! ;) Ewa, wada dotyczy obu łapek, niestety :( Chmurka nie kuleje - to chyba dobrze, bo znaczyłoby, że zmiany nie są zaawansowane. A może diagnoza będzie całkiem inna? W końcu wczoraj to były domysły. Musi zobaczyć chirurg, czyli nasz Doktor Darek - wtedy będziemy się martwić, albo... cieszyć ;) Chmurka przyjechała z wyprawką - workiem suchej karmy Pedegree Adult, chipem, który wszczepimy, gdy już będzie całkiem zdrowa oraz z lekami - antybiotykiem, probiotykiem i maścią. Ponieważ leki nie będą już potrzebne, może je odeślę do schroniska, co? Odesłałabym też obróżkę ze smyczką, bo Chmurcia dostała w prezencie od Ellig. Ocelotku, napisz mi co i jak, a ja Tobie PW wysyłam w sprawie umowy adopcyjnej ;)
  4. To niekoniecznie musi być grzyb. Głębokie ropne zapalenie skóry też powoduje smrodek jak "po myszach". Bez zeskrobin nie będzie wiadomo :(
  5. U mnie też nasza posesja to nasza twierdza, tylko, że niestety - oni uważają tak samo, a przecież "majteczki w kropeczki" puszczają... u siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mydałka fa bym nie zniosła. Kiedyś wystawiłam kolumny na taras, puściłam Marsz Radeckiego na granie w kółko i pojechałam na wycieczkę rowerową (Marsz bardzo lubię, ale nienawidzę głośno słuchać ŻADNEJ muzyki). Nie pomogło - chyba... aluzji nie poniał :(
  6. Kabel - no cóż, może chciał się podłączyć Chłopak do kablówki? ;) Super, że taki z niego mądrala! A co do wzrostu, to może w ogłoszeniach dać jakaś fotkę przy człowieku, żeby było widać, że żaden tam z niego... molos :)
  7. [quote name='Ewa Marta']Muszę znaleźć kierowcę, który mnie przywiezie, a potem przyjedzie po mnie i jestem;-)[/QUOTE] Ewentualnie pobalujemy do rana :) Niestety, "gościnną" kanapę po raz kolejny mi psy zasikały :(, ale polówka na strychu jest :) Fajnie, że Atos tak szybko łapie o co chodzi w psim savoir-vivre! A Barsa, może się po prostu... ZAKOCHAŁA?... ;) Ewcia, ja też miewam dojście do %, więc... damy radę z tym "przekupstwem" :)
  8. Mazowszanko - 100% racji z tym poszczeniem przed sterylką. My na szczęście się umawiamy na późne popołudnie, więc Doktor dopuszcza z lekka ograniczone śniadanko ;) Misiunia, będzie dobrze - za tydzień już obie z Malagosem nie będziecie pamiętać o tej "krzywdzie" :)
  9. Pani się na razie nie odezwała, ale... nie traćmy nadziei ;) Hopka wczoraj niezbyt była zadowolona z nowej koleżanki. Zjeżyła się, wskoczyła na łóżko, żeby być wyższa i wyszczekała, co o tym wszystkim myśli :evil_lol: Dalej jej się zdarza oszczekać koleżankę (która z rewanżu na nią powarkuje) i całkiem nie może pojąć, dlaczego reszta olała temat!!!!:crazyeye: Już zapomniała, że nie tak dawno to ona była "Nowa"...:cool3:
  10. [quote name='Igiełka']a jeśli już dom tymczasowy to bezpłatny dla takiego okruszka :)[/QUOTE] Igiełko - to jest oczywista OCZYWISTOŚĆ :)
  11. Zula (od wczoraj Chmurka ;)) już u mnie - teraz pora na Ciebie, maleńka Puniu. Musimy Cię przekonać, że świat nie zaczyna się i nie kończy na schroniskowej budce...
  12. Miło nam, że czekacie :) Otóż na początek powiem, że Zula Zulą być nie może - no nijak nie wychodzi mi nazywanie jej tak (choć próbowałam - słowo!!!!:roll:). To jest wypisz-wymaluj... CHMURKA! Czarna łatka na grzbiecie właśnie tak wygląda. No dobra - najważniejsze załatwione:eviltong: A teraz od początku: Gdy Sławek przyjechał po mnie do pracy, wzięłam jeszcze wtedy Zulę na kolana - nie protestowała. Siedziała grzeczniutko, pozwalała się drapać pod brodą, potem się położyła i przysypiała. Była zawinięta w kocyk, a i tak czułam wszystkie wystające kosteczki:shake:. Podjechaliśmy najpierw do domu, żeby uwolnić z aresztu nasze ogony. Zanim Sławek ogarnął dom, pospacerowałyśmy z (już wtedy) Chmurką;) wzdłuż drogi, zrobiła siusiu. I nie bardzo miała ochotę znów wsiadać do auta... Za to bardzo chętnie z niego wyskoczyła pod lecznicą! Miała lekkie opory przed wejściem do poczekalni, ale paniki wielkiej nie było. Wparadowała prosto na... wagę:evil_lol: która pokazała 9,40 kg. Myślę, że docelowo Chmurcia powinna ważyć ok. 12-13 kg. W poczekalni była grzeczna i spokojna aż do chwili, gdy pojawili się młodzi ludzie ze szczeniaczkiem. Tak bardzo do niego piszczała, że się poryczałam w końcu. Nie chciałam, żeby miała z nim kontakt, bo przecież nie była szczepiona, prosto ze schroniska - za duże ryzyko... Aha, jeszcze zwymiotowała w poczekalni, samą żółcią, bo nie dostała śniadania przed podróżą. Myślę, że to ze stresu... W gabinecie dała się Hubertowi wziąć na ręce i postawić na stole. Zmierzyli temperaturę, obejrzeli uszy i ząbki (potwierdzili, że ma ok. 2 lat - na ząbkach nalot i trochę kamienia, ale to z powodu marnego karmienia i skłonności), przycięli pazurki. Chwila strachu była przy kładzeniu jej na boczku, żeby obejrzeć ranę, ale tylko zesztywniała - żadnych warkotów czy pokazywania zębów. Rana dla laika wygląda dość okropnie - żywe mięśnie na wierzchu, ale Hubert i dr Marta twierdzą, że super się goi. Na tej ranie jest taka "kieszeń" z oderwanej skóry, w którą można spokojnie włożyć ze 3 palce. Na wszelki wypadek Hubert ją wypłukał, ale woda wypływała całkiem czysta, więc nie ma tam już ropy czy krwi. Zdjął też szew przytrzymujący brzeg oderwanej skóry, bo już całkiem mocno przylegał. Chmurka brała baaaardzo silny antybiotyk - Marbocyl. Konsylium uznało, że nie ma co dłużej ją tym faszerować przy tak zaawansowanym, bezproblemowym gojeniu, więc wczoraj wieczorem dostała ostatnią tabletkę. Dostałam też od Doktorów specjalny żel, którym 2 razy dziennie mam pokrywać ranę. Wczoraj już psiny nie męczyłam - zaczniemy nakładać dziś. Wyżej jest też druga ranka - kawałek wyszarpanej skóry, ale mała i też się ładnie goi. Laktacja jeszcze jest, ale powoli zanika. Na razie jeszcze przez tydzień mamy jej podawać normalną karmę bytową. Tę od Ellig, wysokokaloryczną, dopiero, gdy laktacja całkiem ustanie i na początku, wymieszaną pół na pół z bytową. Za tydzień mamy się pokazać i wszystko wskazuje na to, że będzie można zaszczepić wirusówki. W książeczce był wpis o odrobaczeniu z 10.10, więc dr Marta przedłużyła jeszcze o 2 dni. Tabletki jeszcze miałam, z zapasu od Ellig. O, i to są te dobre wiadomości. A teraz ta trochę mniej dobra... Patrząc na jej krzywe łapki, zauważyłam, że jedna stopa jest bardziej na "spocznij" niż druga i podzieliłam się tym spostrzeżeniem w gabinecie. Niestety, nasz Doktor miał jakiś skomplikowany i długi zabieg i nie było jak poprosić o konsultację. Hubert i dr Marta mówią, po obmacaniu łapinek, że wygląda to na wrodzoną wadę kości promieniowej. Dopóki pies rośnie, wykonuje się operacje wszczepienia wyhodowanych komórek, potem jest za późno. Wada powoduje ból i tworzenie się zwyrodnień. Chmurka ma szczęście, że nie jest molosem, tylko trzeba uważać, żeby trzymała wagę. Otyłość to dla niej WYROK. Żeby zobaczyć dokładnie jak zaawansowane są zmiany, trzeba zrobić RTG. Zrobimy za tydzień, jak pojedziemy na kontrolę. Zapoznanie domowe wypadło w sumie nieźle. To znaczy jak zwykle, gdy Nowa dała jasno do zrozumienia, że się boi, zabawy nie będzie i w ogóle "won", reszta dała jej spokój. Najmniej mogła się z tym pogodzić Hopka:evil_lol: Chmurka chwilę pochodziła po domu, aż trafiła do łazienki, gdzie położyła się na dywaniku przy wannie i tam postanowiła zostać. Ponieważ nie wychodziła stamtąd dłuższy czas, uznałam, że niech tam zostanie. Zaniosłam posłanie, kocyk i miskę z wodą. Do tematu kolacji podeszła odmownie, więc musiałam zastosować zanętę w postaci odrobiny... śmietanki:razz: - zadziałało! Potem przykryłam ją kocykiem, zostawiłam podkład i zgasiłam światło. Drzwi miała otwarte, gdyby chciała wyjść. Przespała całą noc, nie nabrudziła. Po śniadaniu (znów bez zanęty się nie obeszło), wyprowadziłam ją na smyczce do ogrodu. Wyszła z nami Lili i Hopka, ale jakoś udało się je spacyfikować i Chmurcia zrobiła siusiu. Wracając, uparcie chciała wleźć do budy! W domu, zaprowadziłam ją do łazienki i położyła się na posłanku. Zamknęłam drzwi, bo za dużo tam "atrakcji" dla Szkodników:cool3: W łazience jest okno, więc nie ma problemu, nie siedzi w ciemności. Od jutra będziemy pracować nad "opuszczeniem łazienki";) Chmurka na moje psy powarkuje. Chyba trochę ze strachu, a trochę dlatego, że jestem przy niej, a inny się tryni. Żadne z moich nic sobie z tego nie robi, a nawet z tego, że czasami kłapnie ząbkami tuż przy np. Lilciowym faflu. Kocham te moje ogonki za to ich "przysposobienie do przyjmowania tymczasów"!:loveu: Ula dziś ma wolne, więc pewnie w porze obiadowej wypuści moje psiaki na jakieś 2 godzinki. Może wtedy Chmurka się odważy wyjść z łazienki... Aha, zapomniałam napisać, że na Helenkę, póki co, absolutnie nie zwraca uwagi. Oczywiście, Helena swoim zwyczajem, z ogonem w górze jak antena, podeszła od razu do Nowej, sprawdzić co to za jedna:evil_lol: Reasumując jest dobrze, a będzie... jeszcze lepiej! :) I dziękuję za cierpliwość, jeśli ktoś doczytał do końca:diabloti:
  13. To z Lenką jest CUDNE! Koniecznie do ogłoszeń je trzeba dać ;) Całe życie na twardym, to jak się piernaty trafiły, trza korzystać :)
  14. Teraz to mają dobrze, bo często je odwiedzasz i "monitorujesz" :)
  15. Ula ostatnio bardzo zapracowana - nie widziałyśmy się chyba ze 3 tygodnie już! Ale wczoraj zadzwoniła i mi "doniosła". Baaaaaaaardzo się cieszę :)
  16. No dobra - zawiozę do Eli i "zdeponuję" - będzie pewniej ;) A do siebie zapraszam na bardziej "babskie" truneczki :eviltong:
  17. Poczekaj, niech dojedzie - zaraz jej się imię "zmodyfikuje" ;)
  18. Bo to kochający wujaszek Kajuś jest po prostu :) Pozdrowienia ślemy!
  19. [quote name='mamakasi']My się też wpraszamy, tak łapczywie czytałam początek, że zrozumiałam, że to Ziutka ląduje u Ciebie Nutusiu na tymczasie...[/QUOTE] Nie, no tego to by było... za wiele, bo ona jest podwójna, a u mnie jednak graniczna liczba domowników to 6 psów, kot i dwoje, w porywach troje ludziów ;)
  20. Byle szybko, bo jak się okazja trafi, to... ;)
  21. Biedna Maleńka... Trzeba jak najszybciej właściwie zdiagnozować - to podstawa.
  22. Zgodnie z ustaleniami, założyłam Zuli jej własny wątek - zapraszam :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233460-Zula-sunia-poharatana-przez-%C5%BCycie-w-pe%C5%82nym-tego-s%C5%82owna-znaczeniu[/url]
  23. Zajrzycie do mojej "Nówki"? ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233460-Zula-sunia-poharatana-przez-%C5%BCycie-w-pe%C5%82nym-tego-s%C5%82owna-znaczeniu[/url]
  24. Mam nową podopieczną - zapraszam :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233460-Zula-sunia-poharatana-przez-%C5%BCycie-w-pe%C5%82nym-tego-s%C5%82owna-znaczeniu[/url]
  25. Kajtulek - Twoja koleżanka Zula też się wątku doczekała swojego osobistego - zapraszam :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233460-Zula-sunia-poharatana-przez-%C5%BCycie-w-pe%C5%82nym-tego-s%C5%82owna-znaczeniu[/url]
×
×
  • Create New...