Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Tym bardziej cieszą tak dobre wieści! :D
  2. Ale widać, że łapka p. Emilii już rozmachana do kontynuowania miziania :D Kasiu, o kocie wiadomo na razie tyle, że ma 3 lata, jest miły, miziasty i grzeczny - w sensie, że bez problemu przepodróżował w kontenerku spod Mińska do Warszawy i nie dostał apopleksji na widok obcych kotów w domu (choć miał pełne prawo po tym, czego zaznał od wiejskich kotów). Jest zdrowy (miał wczoraj zrobione testy), powieka się zrasta, musi brać kropelki jeszcze przez jakiś czas - gałka oczna się po nich oczyszcza. Dziś go odbieram po pracy, jutro jedziemy do Doktora na przegląd techniczny. Trzeba ustalić grafik szczepień i odjajczenia ;) No i nie wiem czy nie trzeba go będzie ogolić... W każdym razie za domkiem już można się zacząć rozglądać. Takim wiesz, jak Helciowy albo Czetkowy ;) :D
  3. Na tzw. podorędziu mam jedno... I wkurza mnie, że muszę komuś głowę zawracać :(
  4. Grażyna mi odpisała, że w środku zimy trudno o takie maluchy - trzeba poczekać do wiosny. A ten domek sprawdzony? Zgoda na PA, zabezpieczenie okien itp.?
  5. U nas też dno trawiaste, co nie zmienia faktu, że łapy pomoczone w takim jeziorku, a następnie przebiegnięte do domu wnoszą TONY błota do domu :( Ech, Blisia, taka duża i taka ładna, a taka głupiutka :(
  6. Faaaaaaaaaaaaaaajnie ma taka Pepitka! :D
  7. Zdjęcia nawet są, ale niezmniejszone i dopóki się zmniejszania nie naumiem, nie wstawię :( Dotąd dogo nie miało nic przeciwko zdjęciom wstawianym prosto z komórki i komu to przeszkadzało?... :( Tak, pers tez ze stodoły...
  8. Wysłałam zapytanie do siostry mojego TZa - ona jest w naszej rodzinie ta "od kotów" :D
  9. Persa z szopy, ale piękny to on dopiero będzie... Na razie jest zdredzony, sfilcowany i ma naderwaną powiekę :(
  10. Imcioch pozdrawia wszystkie swoje Fanki i uprzejmie donosi, że dziś wieczorem spodziewamy się nowego tymczasa w postaci... persa! ;) A przy okazji donosi, że bardzo fajna jest psia tymczaska imieniem Melcia, bo jest z kim poszaleć. Reszta towarzystwa jakby się... zestarzała! A może tylko na wiosnę czeka? :)
  11. Nie jestem mściwa z natury, ale takim #($Y+*@ życzę jak najgorzej! Malutki, nie chciej wracać do takiego domu. Wiem, że kochasz i tęsknisz, ale bez wzajemności - nie warto! Maryniu, czy Ty masz w swoim stadku jakiegoś "nerkowca"?...
  12. Przyszłam potwierdzić telefoniczne relacje auraa ;) Baaaaaaaaardzo się cieszę :D
  13. Mój cudaczek malutki! :D A ten róż? Ręka w ciągłym ruchu musi być, bo przecie przestać miziać nie wolno pod żadnym pozorem!!! ;) A ja się pochwalę, że dziś wieczorem stanę się tymczasową szczęśliwą posiadaczką...persa! ;) Dla ułatwienia dodam, że nie chodzi o dywan :D
  14. Domek dla Melci, o którym pisałam nie wypalił. Ale Pani zachowała się w porządku, napisała sms, że rezygnuje i życzy Melci jak najlepiej. Kolejny telefon był z Siedlec - dom z ogrodem, jedna sunia wysterylizowana, druga... zginęła. Pociągnęłam panią za język.... Twierdzi, że jej psa ukradli z podwórka, bo ładny był, w typie pekińczyka. Zasugerowałam, że może ogłoszenia dać, nagrodę wyznaczyć, może się znajdzie. "Eeeee tam, nie znajdzie się" - skwitowała pani. Sunia zginęła... 2 dni wcześniej. Aha, i szybciorem miałam kogoś na wizytę przysłać, bo córka z zięciem dziś będą w Warszawie i by "tę Melę" wzięli ;) Dziś rano kolejny telefon - takie nieporozumienie, że się rozłączyłam po pierwszym zdaniu i więcej telefonu nie odebrałam :( Melcia nic sobie z tego wszystkiego nie robi. W sobotę była z nami w mieście :) 40 minut siedziała mi za pazuchą, gdy robiliśmy zakupy w Kauflandzie :D Była bardzo grzeczna, wszystko sobie bacznie i cichutko obserwowała. Potem pojechaliśmy do Rossmana, ale tam pieskom wstęp wzbroniony (nawet tym za pazuchą!), więc ja zostałam w sklepie, a Melcia poszła z Pańciem spacerować. Na smyczy całkiem fajnie daje sobie radę. Czasami się "zawiesza", ale łatwo ją przekonać, że idziemy dalej. Na koniec byliśmy w lecznicy. Dostała łapówkę w postaci pysznych chrupek i nie zauważyła ukłucia ze szczepionką. Przy czipowaniu tylko pisnęła, ale ja bez kłucia piszczę za każdym razem, gdy widzę tę przegrubaśną igłę :( Zgodnie z przewidywaniami, zapłaciłam 65 zł (40 zł za chip i 25 zł za szczepienie). W gratisie był manicure i usunięcie mleczaka, który już mocno dyndał ;) Aha, od dzisiejszego wieczora będą szczęśliwą posiadaczką tymczasową... persa! :D Malagosie - rezerwować? ;)
  15. Mamy takie bajoro na podwórku - masakra w jakim stanie psy wracają z sikania :(
  16. Mam gigantyczna zaległości, ale do Gigi zajrzeć muszę ;)
  17. Pocieszka - nic dodać, nic ująć! :D
  18. Nio.... Rudek w wyremontowanym mieszkaniu prezentowałby się zapewne zjawiskowo! :D
  19. No patrz, jak to się losy plotą - jeszcze niedawno Pokrzywcia była moją sąsiadką, a teraz jest Twoją. Świat jest jednak maleńki :D
  20. Nelka, śmigaj wreszcie do domciu - najwyższy czas ;)
  21. Postępy są, ale bezgraniczna cierpliwość jest nadal potrzebna...
  22. Jednym słowem - trafił swój na swego :D Zdrówka dla dzieciaczków!!!
  23. Znakiem tego ten drugi domek musi być lepszy od tego pierwszego ;) :D
  24. Sunieczka młodnieje w oczach! :D
×
×
  • Create New...