Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. O matko - jakby o mojej Imce czytała... :( Tydzień temu poszła do DS i jest cofka ogromna :(
  2. Odwracać się tyłem, nadeptywać delikatnie na łapki, kusić smaczkami "w parterze" ;)
  3. Ayam - czekam na telefoniczne namiary do Dziewczyn! :) Chyba, że już im podałaś nr do mnie ;)
  4. No, ale chyba nie okazał się owczarkiem podhalańskim! ;) Kamień - co ja piszę - GŁAZ z serca!!!! :)
  5. Liczna ekipa - bardzo się cieszę! :)
  6. Jeszcze nie tańcz, ale o falbaniastej spódnicy zacznij przynajmniej myśleć :)
  7. Mam dziś doła jak lej po bombie :( P. Magda płacze, ja płaczę... Imka nie chce jeść, bardzo mało pije, załatwia się tylko w nocy, na widok któregokolwiek z domowników ucieka pod łóżko, a widząc, że ktoś się ubiera - nawet schody nie są jej straszne. Całe dnie spędza na kanapie i jest tak smutna, że serce pęka. Wczoraj wyniesiona do ogrodu jakimś cudem zrobiła siusiu i gdy p. Magda chciała ją wziąć na ręce i zanieść do domu (wychwaliwszy wcześniej pod niebiosa), Imka się wyrwała i czmychnęła za dom. P. Magda mówi, że to był najgorszy kwadrans w jej życiu, bo nie mogła jej znaleźć! Szukała wszędzie, pootwierała na oścież wszystkie drzwi w domu. A Imka ukryła się w szparze pomiędzy domem a garażem, skąd oczywiście trzeba ją było wydobyć na siłę. Imka żyje jakby w swoim świecie, bez kontaktu z otoczeniem. Nie wiem co robić... Powinnam ją chyba zabrać i po jakimś czasie poszukać jej domu jednak z innym psem. P. Magda mówi, że zniesie wszystko - brudzenie w domu, to, że Imka wydarła wsad z kanapowych poduch, mówi, że może być cierpliwa do końca świata, ale nie może znieść tego, jak bardzo Imka... cierpi :( Dziś zadzwonię do Violi, bo wraca z wyjazdu. Może uda jej się podjechać do Imki i ocenić czy jest sens dłużej tak Imkę... torturować :(
  8. Joluś - napisałam, że zareagował całkiem dobrze, bo normalne jest to, że pies w nowym miejscu trzyma się opiekuna! :) Żaden z moich tymczasów nie rzucił się w ramiona nowych opiekunów i nawet się za mną nie obejrzał, gdy wychodziłam ;) Stawiam, że Pan ma metody na to jak obłaskawić Filonka i przyzwyczaić do tubalnego głosu. Optymizm to PODSTAWA!!!! :) Oczywiście nie taki "hurrrra optymizm", ale jednak uczucie dalekie od czarnowidztwa ;)
  9. Jak dziewczyny widzą adnotację "do pilnej adopcji" ogłaszają poza kolejnością. Teraz akurat jest transport - dlatego tak szybko się wszystko zmienia - i dobrze! :)
  10. Komórki macierzyste leczą, ale tylko coś, co da się wyleczyć. Przepukliny czy wypadniętego dysku nie wyleczą :( Ale fakt - może nie jest najlepiej, jednak najgorzej też nie jest i trzeba walczyć o to, o co jeszcze się da ;)
  11.   Troja w sobotę opuszcza Radysy i przyjeżdża do Warszawy... Natomiast pomocy baaaaaaaaaaardzo potrzebuje inna ONeczka z Radys - Carmen. Jeśli nie opuści Radys, jej los będzie przesądzony :( Tu jej wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/145431-carmen-starsza-smutna-spokojna-owczareczka-pilnie-szuka-domu-sta%C5%82egotymczasowego-nie-pozw%C3%B3lmy-jej-umrze%C4%87-w-radysach/
  12. Wczoraj zdjęłam na trochę kieckę i Nionia odżyła! Wywaliła się na kanapie na pleckach, a nóżki zarzuciła na oparcie, jak to ma w zwyczaju nasza Lilcia :) Niestety, na czas naszej nieobecności fraczek musi być - Soniś nie była zachwycona ;)
  13. Ponoć Pomiechówek...
  14. U nas kolejna gmina podpisała umowę z Radysami :( Nasze lokalne, porządne schronisko okazało się być... za drogie! Niedługo w Polsce będzie tylko jedno schronisko!!!!!
  15. Też się trochę przestraszyłam co było dalej, bo Gwiazducha z dnia na dzień coraz... atrakcyjniejsza ;)
  16. To jest oczywista oczywistość! :)
  17. Jola się boi, to ja napiszę ;) Dom z ogrodem na końcu spokojnej, niemal leśnej uliczki. Starsi Państwo - niedawno stracili pieska. Filonek całkiem dobrze odnalazł się w domu, trochę zwiedzał, brał smaczki (głównie od Pani). Postanowiłam mocno wierzyć, że będzie dobrze :)
  18. Z opowieści wszystko brzmi bardzo dobrze :) Ja wierzę w Filonka, w jego mądrość i intuicję ;)
  19. Jeszcze trochę smutny osiołek, ale dziś już z pewnością będzie lepiej! Fartuszek wskazany, bo nie znasz dnia i godziny, gdy zacznie... swędzieć ;)
  20. Paszcze się śmieje od ucha do ucha - pełnia szczęścia! :)
  21. O matko - idzie się wykończyć nerwowo na tej dogomanii!!!!!
  22. Jamnik Bolek w książce Dorot6y Sumińskiej pisał: "Dla ludzi pies jest tylko dodatkiem. Takim rodzinnym pajacem, co to ma podać łapę i aportować. Pies to tylko pies. Czyli nic wielkiego. Ciekaw jestem, jak by czuł się człowiek w rodzinie psów? Szkoda, że nie można przeprowadzić takiego doświadczenia". Ja też bardzo żałuję, że takiego doświadczenia przeprowadzić nie można... I dalej pisze: "Jestem psem,a mimo to akceptuję i szanuję różne ludzkie dziwactwa. A człowiek uważa mnie za głupka. Właśnie z tych powodów nie biegam za "piłeczką", i nie robię sztuczek. To znaczy zrobiłbym je, gdybym coś za to dostał. W końcu ludzie też robią z siebie idiotów tylko po to, aby coś zyskać. Nikt jednak nie uważa ich za głupków, tylko za spryciarzy". "Inne błahostki są z kolei bardzo pożądane przez ludzi. Stają się celem ich życia. Przedmioty. Od malutkich, które można połknąć, do wielkich jak krowa lub kilka krów. Ludzie poświęcają życie drobiazgom. Umierają za nie. Co gorsza, składają im w ofierze żywe istoty. Kilka plam na podłodze zaważyło o moim być albo nie być w domu." Fakt - ludzie to spryciarze pożądający błahostek i nie akceptujący żadnych dziwactw, czyli tak naprawdę GŁUPKI!
×
×
  • Create New...