-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Z łuku to Amor wszystkie Wiśniowe Ciotki ustrzelił, że świata poza nim nie widzą! :) A swoją drogą, jak sobie wyobraziłam Bartka z łukiem.... :) -
Max zamieszkał w nowym domu, trzymamy kciuki, żeby się pilnował ;))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Mysza, skończ z tym czarnowidztwem, bardzo Cię proszę! :) -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='baster i lusi']bo dziś jest dzień pocałunku[/QUOTE] Fakt - pewnie usłyszały w radiu lub TV. A może... przeczytały? :) SŁODZIAKI! -
U mnie dziś moje designerki uznały, że choinka w pionie to przeżytek! :) Na szczęście większość bombek jest plastikowych, jeszcze z czasów mojej osobistej boksi Nutki :) Jak się miewa moja idolka Kra?... Co jej jest, bidusi?
-
[COLOR=purple]Witanko! Dzięki Ewuś za zdjęcia :loveu: Andegawenko, co ja sobie będę mój stary rozum wytężać nauką wgrywania zdjęć, skoro tyle życzliwych duszyczek tu gości?!:evil_lol: Może się jednak kiedyś przełamię, ale najchętniej, gdyby mi ktoś pokazał w praktyce. Ciotki chętne (i cierpliwe!!!!) zapraszam do się - w nagrodę zapewniam niekończące się psie buziakowanie!:eviltong: Rozmawiałam dziś znów z domkiem Dorotkowym. Pani się już doczekać nie może, ale rozumie, że dla dobra i bezpieczeństwa dorciowego musi jeszcze chwilę wytrzymać. ;) Ponieważ dorciowy podopieczny ma dopiero 2 latka i nie chodzi jeszcze do przedszkola, Dorotka praktycznie nie będzie musiała zostawać sama w domku, co jest bardzo dobre, bo z pewnością będzie tęsknić - szczególnie za psim towarzystwem. Z moich obserwacji wynika co prawda, że to Kreska i Lili szukają wciąż psiego towarzystwa i zawsze wybiorą kanapę, na której już ktoś leży, ale Dorcia się przed towarzystwem absolutnie nie wzbrania i równie chętnie co do nas, przytula się do "siostrzyczek" (co widać na zdjęciach:lol:). Jest coraz bardziej łasa na pieszczoty i gdy tylko zagadam do jakiejś innej mordki, od razu się zjawia i delikatnie, acz zdecydowanie "przesuwa" konkurenta poza zasięg mojej dłoni :diabloti: W rodzinie będzie miała drugą boksię (u Rodziców swojej Pani - też "z odzysku"), z którą mam nadzieję, że się dogada i będą się od czasu do czasu spotykały. Dziś Doktor obejrzy Dorotkę, zważymy ją, by zobaczyć czy przytyła (siostra Małża ręce nad nią załamała, że taki szkieletor...), może uda się zrobić EKG i będziemy się umawiać na sterylkę. Liluch jak to Liluch - kobieta guma!:diabloti: Jakie ona pozy przyjmuje, to by sobie nawet Stwórca nie wymyślił!:lol: Wszędzie się zmieści, wszędzie wepchnie, a gdy ją chcę "przesunąć" (bardzo delikatnie, uważając na bioderka), potrafi się zezłościć i łapać zębami za ręce!:mad: No i gamoń z niej jest mały, bo jako jedyna w naszym domu nie potrafi... pukać, gdy chce wrócić z ogrodu do domu :razz: Uzupełniłam też post rozliczeniowy, bo choć wydatki na razie były niewielkie, to jednak rację mają ci, którzy twierdzą, że "porządek musi być"![/COLOR] [COLOR=purple]Zawsze się gdzieś zapatałęta, nie wróci z innymi i zostaje "na lodzie". Ciekawe kiedy załapie, że można szczeknąć (jak Lesio), albo poskrobać w drzwi (jak Kreska). Że nie wspomnę o wzięciu przykładu z Doroty otwierającej w sekundzie drzwi z klamki (dodatkowa trudność przy powrocie, że drzwi otwierają się na zewnątrz!).[/COLOR]:lol: [COLOR=purple]O wizycie i Doktora napiszemy w jutrzejszym odcinku[/COLOR] :evil_lol: [COLOR=purple]ps. Dlaczego żadna Ciocia się nie zachwyciła nowym designem koszyczka?!?!?!?![/COLOR]:mad::lol:
-
Raczej... sceptyczny obserwator :)
-
Słodki kreci ryjek... :)
-
Moje koty też odeszły po trutce na szczury - okropna śmierć, w męczarniach, które na szczęście w przypadku zwierząt można skrócić. Co za... z tego sąsiada!!!!! Nie ma na niego bata?!?!? Ja tez miałam bardzo "nieżyczliwych" sąsiadów. Bałam się wchodzić z nimi w otwarte zatargi, właśnie ze względu na moje zwierzaki. Bo co to za problem przerzucić przez płot zatrute żarcie? I jak to potem udowodnić?... Moją kicię np. nafaszerował śrutem :( Na szczęście los się okazał sprawiedliwy i sąsiad był zmuszony się wyprowadzić. Stałam na podjeździe i z dziką satysfakcją patrzyłam jak pod osłoną nocy wynosi meble i paki... Nie tylko dobro powraca - zło także. Niestety czasami trochę opieszale, ale wróci. Reksio tego nie doczekał, ale może z psiego nieba ześle odpowiednia "karę" na tego zwyrodnialca!
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
U Wiśni jestem kilka razy dziennie - choć zazwyczaj tylko się... zachwycam! :) -
Max zamieszkał w nowym domu, trzymamy kciuki, żeby się pilnował ;))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Ależ ta Mysza się ostatnio tajemnicza zrobiła, no! Najpierw narzekania, potem chwila ciszy i... DOM! Eugeniusz, bądź grzeczny chłopie - nie ma czego wyć. Już Ci żaden Brunek nie zagraża! :) -
A kto by w taki ziąb chętnie na dwór biegał??!?!?!? Skorwoneczek to mądra psinka i wie gdzie jej lepiej. Moje stwory też trudno na dwór wysłać. Te głupiutkie, młodziutkie jak już wyjdą to nawet hasają i cieszą się śniegiem. Te mądrzejsze robią co trzeba i biegusiem do domku gnają na ciepłą kanapę :) Przyjdzie wiosna, wszystko będzie lepiej, piękniej i radośniej! :)
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Niewiarygodne! Salsunia ma takie niewinne spojrzenie... aniołka - w przeciwieństwie do diabelskich k...ów w oczkach Bulisława! :evil_lol: -
Jak przykro z powodu Krecika... Jak się to życie plecie - tu smutek, tam znów radość - tak to chyba jest skonstruowane celowo. Pierniczek Dudusiowy szczęśliwy, bezpieczny i ze swoim własnym Panem wkroczy (a nawet wbiegnie!) w kolejny rok. Oby dla niego i dla nas wszystkich był on lepszy, weselszy i najbanalniej w świecie... SZCZĘŚLIWY!
-
Nie wiem co napisać... Nie ma nic gorszego niż człowiek!!!!! Wstyd mi, że mnie się też tak nazywa! Tyle osób się zaangażowało w ratowanie tego psiaka. Okazało się, że słusznie, bo był wspaniały i kochany. A taki drań... A gdyby dziecko się zainteresowało tymi "płatkami kukurydzianymi"?... Żal, żal i jeszcze raz żal... Jaaga, daj znać czy będziecie robić bazarek na spłatę długów - jeśli tak, dorzucę kilka fantów.
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Nutusia replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Co w sumie było do... przewidzenia! :) -
Jaaga, zostaw miejsce na dodatkowe zdjęcia i wyślij mi link do bazarku na PW. Przepatrzę co mam obfocone i wyślę Ci foty (tylko podaj mi adres mailowy na PW). Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia, więc wciąż wierzę, że Reksiowi się uda. Jeden cud już się w jego życiu zdarzył, więc jest namacalny dowód , że cuda się zdarzają. Oby chodziły parami!!!!!
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Nutusia replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Aż pomarańczowy stracił na... soczystości koloru! :)