-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Ewa Marta']Komuś musiałam zaufać. Pani Dorota pokochała Yumi i nie oddałaby jej komuś, do kogo nie ma zaufania.([/QUOTE] Dokładnie tak! A kontenera nie kupuj!!!! Myślę, że taki zakup przez nowy domek będzie kolejnym dowodem na to, że "nauka nie idzie w las" :) A Pani Dorota, będąc na kawie, sprawdzi czy kontener jest odpowiedni... Ewuś, nie denerwuj się, proszę. Tym bardziej, że jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, Yumi wróci do Pani Doroty. -
[COLOR=purple]Bardzo dziękuję za wskazówki. A gdzie można najtaniej zamówić?... Najchętniej z dostawą do domu :razz: W okolicy mam hurtownię zoologiczną, mogę ewentualnie porównać ceny, ale coś mi mówi, że jednak przez internet będzie taniej. Poza tym nie cierpię właściciela tej hurtowni, bo to gbur niekulturalny i w dodatku wszystkie rozumy pozjadał... A jak już powiedział, że nasz Doktor tylko na kasę jest nastawiony, to mnie po prostu krew zalała :angryy:, po tym wszystkim, co Doktor zrobił dla naszej Tośki-Łośki [/COLOR]
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Zaraz przyjdzie Ewa i jak znam życie, skutecznie wybroni swojego Ulubieńca! :) -
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Ewuś, myślę, że trzeba zaufać Pani Dorocie. Nikt inny nie znał Yumi tak dobrze jak ona i nikt nie chciał dla niej lepiej. Jestem zdania, że w miarę rozsądku, trzeba dawać ludziom szansę. Uczyć, uświadamiać, podpowiadać (ważne, żeby chcieli słuchać). Dwa lata temu nie miałam pojęcia o wizytach przedadopcyjnych, umowach, pseudohodowlach (sama miałam psy z "domowych pseudohodowli" - na szczęście od dobrych ludzi, a nie jakichś zwyrodnialców - choć może właśnie dlatego nie wiedziałam, że może być inaczej). Aga niech zaświadczy jakie oczy robiłam słuchając jej opowieści, gdy do mnie przyjechała na wizytę przedadopcyjną... Wiele osób tu na forum się przyznaje, że święcie wierzyło, iż każda sunia powinna mieć choć raz szczeniaki dla... zdrowia! Całe życie się człowiek uczy, i dobrze! Mocno wierzę, że jeśli Pani Dorota podjęła taką decyzję, to jest ona słuszna. O dobrej woli obecnej opiekunki Yumi niech świadczy fakt, że wiele godzin przegadała z Panią Dorotą, czyli chciała słuchać, uczyć się i postarać, żeby być dobrym domem. A jeśli chodzi o Twoje deklaracje co do brania kociaków pod opiekę... Możesz sobie robić takie założenia, jeśli Ci z tym lżej. W każdym razie jeśli chodzi o zabranie kociaków z Helu - zawsze możesz na mnie liczyć! :) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No coś takiego - Kaluchny się w rankingu nie załapał - Ewa będzie niepocieszona... :) Majeczkę pamiętam, nawet miałam okazję ją poznać. Ciekawe jak jej się teraz szczęśliwie wiedzie... -
[COLOR=purple]Z wagą bez szaleństw! Liluch ostatnio nie był u Doktora razem z Dorcią, więc nie znamy wyniku na dzień dzisiejszy. Wtedy, po tygodniu pobytu u nas miała na plusie ok. 1 kg. W jej przypadku szybki przyrost masy nie jest absolutnie wskazany. Dorotka po dwóch tygodniach miała na plusie 1,2 kg. W sumie niewiele, ale nasz Doktor mówi, żeby się tym nie przejmować. Szczególnie, że początkowo miała problemy z apetytem i trawieniem. Nadal jest szczuplutka i ma wcięcie za żebrami jak ryba głębinowa oraz wystające bioderka, ale powoli, powoli się "wypełnia" :) A propos... Niebawem muszę zamówić karmę, bo tosinkowe zapasy się powoli kończą. Polećcie proszę jakąś karmę powiedzmy ze średniej półki (bo choć rezerwy finansowe są, to musimy je trzymać na sterylki i Liluchową diagnostykę). Przy wyborze należy pamiętać, że mieszamy suchą karmę z gotowanym mięsem mielonym i psim makaronem, bo: a) Dorcia nie przepada za samą suchą karmą, b) Lili je tak łapczywie, że jeśli się suchej karmy nie "przyklei" do makaronu, połyka ziarenka w całości, jak indor!!!!![/COLOR] [COLOR=purple]Aha, no i oprócz tego jaką karmę, to jeszcze gdzie można zamówić najtaniej...[/COLOR]
-
[COLOR=purple]Wczoraj, podczas naszej nieobecności dziewczynki się zajęły... lekturą! Od deski do deski przeczytały "Tele Śmele" - ani jednak strona nie ocalała. Po naszym powrocie natomiast poszły... spać, co wyraźnie oznacza, że nic ciekawego w TV nie było!:diabloti: A dziś po raz kolejny dzwoniła do mnie przyszła Pani Dorotki. Na wieść o tym, że 21 stycznia późną nocą Dorka może przyjechać bardzo się ucieszyła (zarwana noc Pani nie przeraża!;)). Od dziś rozpoczyna przygotowania na przyjazd naszej panienki - wypytała czy obróżka czy szeleczki, jakie jedzonko, jakie posłanko... No, przy posłanku byłam szczera do bólu mówiąc, że... szkoda na nie pieniędzy, bo żadne nie będzie lepsze niż kanapa lub łóżeczko, na co Pani odpowiedziała, że w takim razie trzeba się zastanowić... z kim Dorcia będzie spała!:evil_lol: Jest też plan gdzie i w jaki sposób zapoznać Dorotkę z boksiową sunią Teściów... Jestem całkiem spokojna, że jak już Dorka się wytęskni za nami i naszym zwierzyńcem, będzie wiodła naprawdę szczęśliwe życie w swojej nowej Rodzinie :multi: Ona coraz bardziej się otwiera, coraz bardziej okazuje radość, po boksiowemu podskakując z czterech łap na raz, jednocześnie zwijając się w rogalik. Sama przychodzi na głaski, łazi za mną wszędzie, nawet do łazienki :diabloti: i ciągle podtyka makóweczkę do miziania. Zaczęła też dziadować przy stole i przy blacie kuchennym (bardziej niż Lili!!!:crazyeye:). No po prostu super psina z niej jest! I wcale głośno nie chrapie - w przeciwieństwie do Lilicha (dziś się salwowałam zatyczkami do uszu, bo się po prostu inaczej... nie dało!:evil_lol:). [/COLOR]
-
Max zamieszkał w nowym domu, trzymamy kciuki, żeby się pilnował ;))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No proszę jaki piękny, optymistyczny... tytuł! :) Zsiusiał się biedak, bo może myślał, że jak się ktoś w domu pojawia, to spacerek będzie... Ale rzeczywiście lepiej nie narażać ani chłopca ani psa, który jeszcze nie jest pewien swoich ludzi. Kciuki będziemy trzymać, Maksencjusz jest łebski facet i z pewnością będzie grzeczny i posłuszny. Eugeniuszu - samych cudnych chwil w Nowym Roku dla Ciebie i Twojej Rodzinki! -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
:( A ja za każdym razem z wielką nadzieją wchodzę na wątek gdy tylko się pojawi Twój wpis, Gusiu... Jeśli wierzyć w intuicję i przeczucie, będzie happy end! Tylko jeszcze trzeba mocno w to wierzyć... Jechać niestety nie mogę, ale całym sercem jestem z Wami! -
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Ewa Marta'] ...jedziemy z Neigh na wizytę przedadopcyjną do domku, który bardzo chce przyjąć Yumi do Rodziny. Pani z córką były dzisiaj u Yumi, udało się im nawet namówić ją do krótkiej zabawy isą nią zachwycone[B]:[/B]-) [/QUOTE] I zachwyt i dobre chęci prysły jak bańka mydlana... Z pewnością jednak z korzyścią dla Yumi :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dobrze przynajmniej, że biega "w okolicy". To jednak daje większą nadzieję... No i może gdy usłyszy "ten głos", jednak się odblokuje. Oby! -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Od wczoraj nie robię nic innego! Myślę też, że on się nie da schwytać nikomu innemu oprócz opiekunów, więc to dobrze, że Zbyszek mógł się urwać ze szkoły. -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
I kochaniutko! :) -
Śliczny baranek.. Ileż psów siedzi w schroniskach z etykietką "agresywny", podczas gdy to nie jest żadna agresja, a tylko STRACH! :(
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Myślę, że jest kompletnie zdezorientowany! Moja sunia została znaleziona dosłownie ulicę dalej, a nie potrafiła wrócić, tak się przestraszyła, gdy została sama, że nawet po własnych śladach nie potrafiła iść! O matko, trzymam z całej siły, żeby szczęśliwie i bezpiecznie wrócił do domu... -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że mój Synio się jutro włączy. Na razie roztrąbił o uciekinierze, pokazał zdjęcia w laptopie - Filmówka wie :) -
[COLOR=purple]Bardzo dziękujemy za odwiedziny! :) Słuchajcie Kobietki, mogę pozyskać od pewnej osóbki kołdry i poduszki, które ludzikom już się nie przydadzą, ale psiakom mogą służyć jak najbardziej! Kto ma pomysł komu się najbardziej przydadzą, bo oddawać ich "byle gdzie", żeby się nie przydały albo co gorsza leżały bezużytecznie nie ma co... Potencjalne posłanka są w Wwie![/COLOR]
-
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
Nutusia replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Piękny stworek! :) Nasza tymaczasowiczka Lili (też faflak, ino że boksiowy) również wtraja... śnieg! :)- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[COLOR=purple]No, to całkiem niepostrzeżenie mamy 2011! :) Po powrocie z pracy w Sylwestra choinkę zastałam... w pionie! :multi: Trochę ją doprowadziłam do porządku, założyłam inne, działające światełka, poprzewieszałam bombki i jest... jak nowa! :razz: Towarzycho zadowolone, że wcześniej wróciliśmy. Poszaleliśmy trochę w ogrodzie. Potem jeszcze przyszła sąsiadka ze swoją sunią labradorką, ale niestety nie udało się zaprzyjaźnić dziewczynek. Dorcia nie była agresywna - raczej tak "czujnie zainteresowana", Lilcia chciała się bawić, ale Fota sobie nie życzyła natarczywego obwąchiwania i "tlumu" wokół siebie. Problem polegał chyba również na tym, że Fota bywa u nas częstym gościem, zostawała z nami na kilka dni, gdy jej Pani wyjeżdżała, więc być może traktuje nasz ogród trochę jako swój teren... Nie chciałam jednak wychodzić z dziewczynami poza nasz teren. Tym bardziej, że o spuszczaniu ze smyczy jeszcze nie może być mowy, a do tego petardy... Co prawda żaden z moich psów kompletnie nie zwraca uwagi na huki, ale strzeżonego... no!;) Przed samym wyjściem do sąsiadów jeszcze wybiegaliśmy psiątka w ogrodzie, porzucaliśmy się śnieżkami i... grzecznie poszli spać! Gdy wróciliśmy do domu byli kompletnie nieprzytomni i zupełnie nie mogli pojąć z jakiej racji mają wychodzić na śnieg... w środku nocy! :evil_lol: Od noworocznych wystrzałów zdecydowanie głośniejsze było Liluchowe... chrapanie! :diabloti: Nowy Rok i niedzielę spędziliśmy leniwie, na kanapie z książką, pod kocykiem. Oczywiście wciąż byłam kimś... przygnieciona! :lol: Mam na to dowód w postaci zdjęcia, które prześlę, gdy tylko zgram z aparatu. W ogóle zaobserwowałam, że gdy jesteśmy w domu, panienki owszem - trochę poszaleją ze sobą, poprzeciągają się z jakąś zabawką, ale zaraz potem idą spać! Ciekawe jak jest pod naszą nieobecność... Czy te demoleczki to też tak kwadransik i po zabawie?...:cool3: Co ciekawe, najszybciej pada Lili! Rekord długodystansowca zabawowego bije oczywiście Krechulec, który gdy już wykończy Lili, zabiera się za Dorcię!:evil_lol: Fajnie jest być z nimi w domu... Niestety, nie codzienne 1 maja!:shake: [/COLOR][COLOR=purple]Na szczęście za trzy dni znów będzie laba![/COLOR] [COLOR=purple]Pozdrawiamy wszystkich Fanów noworocznie!:loveu: [/COLOR]