-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
Nutusia replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Znajdzie się jeszcze domek, bez obaw! Z autopsji wiem, że choć czasem żal, że się ktoś na psiaka nie zdecydował bo "dobrze rokował" albo gdy sami porąbańcy dzwonią, warto poczekać na ten jeden, jedyny i najwłaściwszy. Polcia, nic się nie martw - ciesz się życiem :) -
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
Nutusia replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Czyli tak zwana d...a blada z domku, póki co? Maluch oczywiście nic sobie z tego nie robi i cieszy się życiem :) I dajcie już spokój z tym prezydentem ;) Mój nie jest ani ten, ani nie był poprzedni i marzę (choć to marzenie ściętej głowy), żebym mogła wreszcie zagłosować z głębokiego przekonania dla kandydata, a nie wciąż wybierać "mniejsze zło" :shake: Ale to chyba bym musiała w innym kraju :diabloti: -
Trzeba bezwzględnie sklonować Kulkersonów od Jeżyka!
-
No właśnie - Romeo łamie serca, a Rarytas co?...
-
Na bazie poprzednich tekstów skleciwszy coś tam. Konkrety o wadze, wzroście i wieku dopisze Mysza :) „Nie wiem po co ludzka ręka wyciąga się w moim kierunku. Nie lubię ludzkich łap. Zazwyczaj mnie kaleczyły. Powiem tylko, że pobyt w schronisku skaleczył mają duszę stokroć bardziej niż caiło. Strach już mnie nie opuszczał. Nie opuszcza mnie nawet we śnie. Boję się wszystkiego. Ludzi, samochodów, sznurka zwanego smyczą, dołów i krzyku. Boże wszystkich psów, jak to możliwe? Dlaczego świat, który stworzyli ludzie, musi niszczyć nawet tak niewinne jak psie dusze?” (fragment książki D. Sumińskiej) Powyższy cytat jakby pisany o Soni. Sonia przeżyła piekło. I nie jest to banalny frazes! Ocalała z pseudoschroniska w Krzyczkach, gdzie psy były bite, głodzone, zagryzały się nawzajem, gdzie człowiek nie był ich przyjacielem czy opiekunem, ale oprawcą i katem. Niestety, cenę za to, co ją tam spotkało płaci do dziś, choć wielu ludzi wkładało i nadal wkłada wiele pracy, cierpliwości i środków, by przywrócić jej psią godność. Od (nie wiem kiedy) Sonia przebywa w domu tymczasowym. Na początku wciąż się trzęsła, nie ruszała z miejsca i śliniła ze strachu. Nie podchodziła do człowieka bliżej niż na wyciągnięcie ręki, nie dała się dotknąć. Jednak bacznie obserwowała innych psich domowników, ich relacje z opiekunami i próbowała je naśladować. Dla Soni obserwacja normalnych psich zachowań jest najlepszą lekcją. Tym bardziej, że z każdym psem i suczką bez problemu się zaprzyjaźnia. Dzięki obecności sporego stadka w jej obecnym domu, Sonia poznaje jakie zasady obowiązują w kontaktach z człowiekiem, czym jest radość ze spacerów (nawet z treningów!), zabawa, jak może cieszyć bliskość człowieka, jak wykorzystywać jego zainteresowanie Po wielu miesiącach pracy, przy wsparciu behawiorysty, w Soni nastąpiły ogromne zmiany na lepsze. Przywiązała się do opiekunów, ufa im, akceptuje wszystkich psich i kocich domowników, jest coraz śmielsza w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi. Dotyk ręki zaczął sprawiać jej przyjemność i radość. Otaczający świat już jej nie paraliżuje, choć potrzebuje czasu, by się z nim oswoić. Nie mamy złudzeń, że Sonia będzie kiedyś psem całkowicie bezproblemowym, ale jesteśmy przekonani, że gdyby trafiła pod skrzydła człowieka cierpliwego, delikatnego i konsekwentnego, a przede wszystkim świadomego jej przeszłości, który pokocha ją taką, jaka jest, nie porzuci i nie rozczaruje, będzie psem szczęśliwym i podzieli się tym szczęściem ze swym opiekunem. Dobrze by było, gdyby mogła zamieszkać w domu z ogrodem, w towarzystwie innego psiaka, który doda jej odwagi i będzie przewodnikiem w nowym, lepszym życiu.
-
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
O matko... Dziwne, że nic nie napisał o tym jak kocha zwierzęta i że zamierza się zając chodoflą latrelków! :) -
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
"Pan" boski! Ale że też mu się chce latrelki chodofać - przecie większa rasa "daje" więcej szczeniąt! A do buldożka to też dziwne, bo skoro krótko żyją, to statystycznie szybciej ludzie potrzebują następnych... Wstyd mi przyznać, że należę do tego samego społeczeństwa co ci... ludzie (???) -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Do mnie do tej pory zdjęcia nie dotarły, niestety :( -
[quote name='mshume']Sunia cudniasta, ja bym ją ogłaszała jako spaniel tybetański mix. Miałam taką niunię na tymczasie i był wtedy wielki odzew. Ile ona może ważyć.[/QUOTE] Nio... nasz Krecik w typie spaniela tybetańskiego też znalazł domek ekspresowo. Choć wygolony do gołej skóry wyglądał jak gremlin, a do tego był niewidomy... Trzeba próbować!
-
2 boxie już na zawsze w DS, teraz SHARA i OMAR
Nutusia replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
Dogo to jak system naczyń połączonych. Zasada jest prosta: tymczasowicz idzie do domu, przyjmuje się następnego. Tak więc za domki dla "blokujących miejsce" też trzeba trzymać kciuki :) Co do Sary, to mam obawy, że rodziła co cieczkę. A szczeniaki... zasilały budżet domowy - nie przeznaczony broń Boże nawet w najmniejszym ułamku na utrzymanie psów :( -
Aj tam - Osa szczura na psa podmieniła i się chwali! :)
-
No, Deliusz... Pańciostwo w jakąś rywalizację o Ciebie zaczyna popadać widzę!!!! :) 13-go w piątek bardzo piękna data na zabieg. Ale nieco późniejszy termin pozwoli Delciowi bardziej dojść do siebie, złapać trochę lepszą kondycję i jeszcze bardziej zaufać Wilczurkom, by z ufnością dać się dla nich... pokroić...
-
[COLOR=purple]Ups, spóźniłam się z poprawkami :) Chyba, że jeszcze można zmienić - głównie wykasować, że "Frania jest czyściutka" :evil_lol: I tak powiem jak na spowiedzi jak zadzwoni poważny domek :razz: Jagódko - piękne dzięki! :loveu: Ciotki - kciuki w rączkach, nóżkach i łapkach pozaciskać!!!! [/COLOR]
-
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No tak, ale co jeśli rujka jednak się pojawi i Javena też nie będzie mogła jej wtedy wziąć? Kurczaki, Lisunia, wstrzymaj się chwilę z tą cieczką, co?... :eviltong: No, jest jeszcze opcja trzecia - całkiem uważam sensowna - pozbawić jajek boksiołka :razz: -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Ale może chociaż jakiś DT by się pojawił na horyzoncie, a ludzie to wzrokowcy - nie zawsze "patrzą sercem" :( W każdym razie moja propozycja jest nadal aktualna!