Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [COLOR=purple]Jaguś, czy te ogłoszenia Franciszkowe dałoby się (przynajmniej niektóre) "przepisać" na innego psiaka? Jeśli tak, byłoby super. A jeśli nie - chyba też nie najgorzej, bo w razie czego będziemy polecać innego faflaka... [/COLOR]
  2. Super, że się przekłada! Nasza Lili próbowała się położyć na "chorym" boku, kręciła kółeczka i znów kładła się na zdrowym... Zuch Chłopak! :)
  3. No właściwie... przecież myślenie ma wielką przyszłość - tak?... :)
  4. [quote name='Ra_dunia']Ale Franulec fajnie trafił :) To teraz Nutusiu masz wolną miejscówkę ;)[/QUOTE] [COLOR=purple]Tzw. "tymczasowy wakat" :) Teraz to Liluch musi wreszcie zacząć normalnie chodzić i używać łapki ze zoperowanym stawem...[/COLOR]
  5. Nasz Doktor pozwalał podawać Lilci apap - po pół tabletki. Ona waży jakieś 18 kg. Ale środki p/bólowe podane przy zabiegu działały co najmniej 12 godzin! Owszem, wstawała, wierciła się, ale nie płakała... Rano podałam jej apap, wieczorem jeszcze połówkę i potem już nie musiałam. Może trzeba zadzwonić do lecznicy i zapytać.
  6. O matko - człowieku, dzwoń!!!!! :)
  7. W Nowym Dworze, u nieocenionego dr Traczyka za sterylkę boksi płaciłam 300 zł. Nie mam tylko pewności czy za aborcyjną - i to tak wysoką - nie byłoby drożej. W razie czego, mogę podać do niego nr na PW (można się na mnie powołać).
  8. [COLOR=purple]Joluś, czy ja mogę Ci jakoś pomóc w udobruchaniu złych wiadomości?...[/COLOR]
  9. [COLOR=purple]Zara, zara... [B]demolantki zostały[/B] w licznie 2 i mają się nad wyraz dobrze. :eviltong: Wczoraj napoczęły swój nowy tapczan!!!! :mad: Na szczęście szczątki gąbki porozrzucane po ogrodzie musiał zbierać Małż, bo przecież ja jechałam z Franią. A na dodatek trochę się zasiedziałam u Pani Joli i gdy wróciłam było już ciemno... :evil_lol: A myśleć będę, bo jak mówią... myślenie ma wielką przyszłość! ;) [/COLOR]
  10. Aj tam - nie zostawiajcie - jedźcie w kierunku... Bydgoszczy :)
  11. O rety, jak dobrze, że już po wszystkim! A jakie gustowne wdzianko, w narodowych kolorach Francji! :) Teraz z każdym dniem będzie lepiej, aż któregoś dnia całkiem zapomnicie co dziś przeżywaliście - wiem co mówię :)
  12. [quote name='Agnezia']Wow Franka potworek w domu:)[/QUOTE] Jaki potworek?!?!?!?!? :mad: Oczko w głowie!!! Prześliczna, cudowna, kochana, słodka, jedyna... Masz szczęście, że jej nowe Panie nie znają tego wątku!!!!!! :diabloti:
  13. [quote name='gusia0106']Te, nie rozpędziłaś się tam za bardzo? ;)[/QUOTE] To jest protest wobec chęci adopcji Aresa?... :)
  14. Filusiowy pamiętnik - cudo! A Norduś, no cóż... skoro nikt inny się z psem nie chciał bawić... :) Moje wczoraj napoczęły swój wypasiony wielopsi tapczan. Ale porozrzucane po ogrodzie kawałeczki gąbki musiał sprzątać TZ, bo ja odwoziłam tymczasowiczkę Franię do nowego domku i... trochę się zasiedziałam :)
  15. A Frania w Grodzisku Mazowieckim! :) Oboje dzięki akcji ogłoszeniowej nieocenionej Jagódki!
  16. A ja wczoraj byłam twarda jak głaz! Trzymałam się bardzo dzielnie i ryczałam dopiero w drodze powrotnej do domu. Moja Frania zamieszkała w czarownym domku - podobnie jak Lisa. Możemy więc uznać dzień 17 maja jako święto psiej szczęśliwości :)
  17. Jaki cudny Gremlin! :) Jak już będzie gotowa do adopcji, koniecznie trzeba ją zgłosić na forum jamnikowe!!!!
  18. Rufus w nowym domku, Frania moja też - Oskar lada chwila będzie miał cudowną rodzinkę, więc i dla Sarci słonko zaświeci. Bydgoszcz - owszem - daleko, ale nie takie "trasy" warto pokonać. Niektórzy coś o tym wiedzą, prawda Olly?... :)
  19. Donko, dzięki za info :) O karmę chyba trzeba spytać Dokotkę - nie odzywa się tu wcale - nawet nie wiem czy deklarowicze z dogo dokonują wpłat... No i czy w ogóle są jakiekolwiek telefony w jego sprawie... A to dopiero wilczysko, no! Zachowuje spokój... do czasu! :) Cholercia, gdyby był bardziej tolerancyjny dla przedstawicieli swojego gatunku i nie musiał być jedynakiem, może miałby już dom...
  20. Cieszę się, że poznałam historię tego oryginalnego imienia :)
  21. [SIZE=3][SIZE=2][COLOR=purple]No jak tam, Ciotki, umarłyście już z ciekawości?...[/COLOR][/SIZE]:eviltong: [/SIZE][SIZE=2][COLOR=purple]Jasza, specjalnie dla Ciebie - :lol: A teraz usiądźcie wygodnie w fotelach, bo opowieść będzie... długa :evil_lol: Informuję niniejszym Szacowne Gremium, że Francesca ma przesuperaśny domek! :multi:Zupełnie jakby "uszyty na jej miarę". Już tłumaczę dlaczego. Dom jest trzypokoleniowy - Seniorka rodu, Mama i dwie Córki - jedna studentka, druga pięcioletnia. Cały czas któraś z Pań jest w domu. :multi: Członkiem rodziny jest też kocur Felicjan, który wczoraj na widok Frani zrobił popisowy koci grzbiet i póki co czujnie się ukrył. Są też dwie dzikie kociczki. Cała rodzina o nie dba, zostały wysterylizowane i choć nie dają się pogłaskać, należą do "stanu posiadania".Ostatnim członkiem stada jest... papuga! :lol:Frania wczoraj wpadła w lekką panikę. Nie chciała wysiąść z samochodu i potem, gdy szłyśmy do domu przez wieeeeeelki ogród, rozglądała się nerwowo na boki, zatrzymywała, chciała wracać do samochodu. Już w domu, stąpała niepewnie, trzymała się blisko mnie i nie dała się głaskać. Ale po kilku chwilach trochę się uspokoiła, dostała "łapówkę" :evil_lol:i zaczęła podchodzić do domowników. Szczególnie interesowała ją mała Martynka, która jadła kanapkę :evil_lol: Martynka to cudne, delikatne i grzeczne dziecko. Bardzo ostrożna i uważna w stosunku do Frani. W pewnym momencie wyszłyśmy z Panią Jolą na taras, ale Frania się bała i została w salonie. Po powrocie zastałyśmy taką oto scenę - Frania leży na kanapie, a obok siedzi Martynka, głaszcze ją delikatnie i... śpiewa jej kołysankę "luli luli" :loveu: Nadmienię tylko, że Martynka nie miała dotąd pieska. Poprzednia boksia odeszła, gdy dziewczynka miała 2 latka i jej nie pamięta! W takich okolicznościach, przy takiej życzliwości wszystkich Pań, już po godzince Franka pozwalała się głaskać, a córki Pani Joli - Ewelina i Martynka siedziały na podłodze i przytulały Franciszka ile wlezie. Nawet się załapały na nieśmiałe buziaki! ;)Trudno się było rozstać, ale czas było wracać do moich gliździochów. Wykorzystałam więc moment zapodawania Frani kolacji i wymknęłam się cichcem. Do wiadomości Jaszy - byłam bardzo dzielna i poryczałam sobie dopiero w samochodzie - i to chyba jednak bardziej ze szczęścia niż z żalu za Franią. ;) [/COLOR] [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=purple] [/COLOR] [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=purple]A dziś od rana mam same dobre wieści w postaci sms-ów od Eweliny: "Witam! Pierwsza noc spokojnie minęła, spała ze mną na górze, chodzi zwiedza już każdy kąt, na taras wychodzi dwoma łapkami chociaż na chwilę i dalej wyszła, wysikała się na dworze i poprawiła w domu ;)Z rana witała się ze wszystkimi po kolei, także wszystko dobrze jest :lol:" Na moją sugestię, żeby konsekwentnie spacerować z Franią po ogrodzie na smyczy, otrzymałam odpowiedź: "Dobrze, właśnie idziemy za chwilę na spacer po ogrodzie. Teraz dużym jej zainteresowaniem cieszy się papuga. Tak fajnie suka przemawia do niej :lol:" Kolejna wiadomość: "A do domu zmyka jak burza. Zostawiłam drzwi od tarasu to trochę głębiej się zapuszcza. Dobrze, że sąsiedzi mają kury, to ma kolejny punkt zainteresowań :lol:" A na moje pytanie czy kot Felicjan się pojawił i się nie obraził, że mu jakieś psisko do domu sprowadzono: "Fela wieczorem się pojawił. Wzięłam go na ręce żeby popatrzył na sunię, a że ona w ogóle się nim nie interesuje, to chodzi obok niej nastroszony. Także jeszcze parę dni i wszystko wróci do normy. Przyzwyczai się." I nie myślcie, że to koniec dobrych wiadomości! :razz:[/COLOR] [/SIZE] [SIZE=2][COLOR=purple]Otóż do drugiego domku, który się starał o Franię, w Olsztynie, również wczoraj trafił boksio Rufus! Tak więc, dzięki nieocenionej pomocy ogłoszeniowej Cioci Jagódki :loveu:, domki znalazły już dwa faflaste stworki i może się okazać, że jeszcze ktoś się załapie - oby! Wróciłam do domu ciemną nocą :evil_lol: Moje gliździochy były chyba trochę zmartwione, że nie przywiozłam Frani z powrotem, więc je zapewniłam, że wakat pewnikiem długo nie będzie wakatem :diabloti: Słońce świeci, świat jest piękny i w ogóle!!!! :multi:[/COLOR][/SIZE]
  22. [quote name='drzalka']Martwię się jedynie o Sarę, mam nadzieje że jej los tez się dobrze potoczy i znajdzie kochającą rodzinę.[/QUOTE] Przy takich Ciotkach, innej opcji nie ma! :) Witamy Drzalko - cudne to faflaste w avatarku masz :)
  23. [quote name='gusia0106']A Sisi Łajza na mnie też warczała Mysza, nic się nie martw ;)[/QUOTE] No i co tu się dziwić, że warczy?!?!?!?!? :)
×
×
  • Create New...