-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ech, gdyby tak każdy człowiek rozumował... Kiedyś chciałam na kilka dni przechować sunię spod płotu u jednej z sąsiadek, ale nie mogła, bo... za bardzo rozpaczała po stracie swojej suni, która odeszła kilkanaście miesięcy wcześniej! Ja oczywiście szanuję ludzkie uczucia, ale dlaczego psina w potrzebie miała w imię owych uczuć konać pod płotem... nie rozumiem :( A cytat, który przytoczyłeś jest równie trafny jak Delkowa "wygrana" :)
-
Przynajmniej info jak jest duża...
-
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
Nutusia replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Siemię lniane jest de bomba! Wypróbowałam na mojej permanentnie łysiejącej tymczasowiczce, a teraz dodaję wszystkim do żarełka i sierść im się błyszczy, jakby była wypastowana :) No i na "poślizg" też działa skutecznie :) Na skórę też bardzo dobry jest (wypróbowałam!) olej z wiesiołka. Wystarczy 1 kapsułka dziennie dla takiej małej psiny. Przy kupnie dużego opakowania (zdaje się 100 czy 150 kapsułek) wychodzi niedrogo, a warto! Kciuki trzymam i czekam na zdjęcia Poli i jej podusiowego królestwa :) -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Dzięki! :) Ja w sumie w moim już wcale nie tak krótkim życiu osobiście znałam jednego bulteriera - ciapciaka jakich mało :) I choć żaden pies mi nie straszny i do każdego micha mi się śmieje, jakoś tak do tych Waszych ulubieńców odwagi nie mam się od razu spoufalać - zupełnie nie wiem dlaczego... Od razu mówię - uprzedzeń żadnych nie mam i głupiego gadania nie słucham, bo jestem głęboko wewnętrznie przekonana, że za agresję psa w 99,9% odpowiedzialni są ludzie (a właściwie ich beztroska, głupota i nieodpowiedzialność). Tylko 0,1% to uwarunkowania genetyczne rasy. Na ogół nie pytam właścicieli czy mogę łapę do psa wyciągnąć, a właścicieli bulli pytam. No tak już mam i chyba rzeczywiście powinnam się na drugą stronę Wisły wybrać dnia pewnego ;) -
[quote name='Agata Balu']no właśnie.... jak?[/QUOTE] Się nie pojawia i info brak :(
-
O kurczaki... już w DOMU!?!?!? :crazyeye: Bros, Ty gdzie tylko rękę przyłożysz to jako ten Midas w złoto, Ty w szczęście zamieniasz!!! :loveu: W dodatku jakoś tak nie doczytałam czy nie dorozumiałam, ale Delisław ma... koleżankę! No to ja już tu warować będę póki fotek nie zobaczę! :razz: A wtedy... zawyję sobie z Wilczurkiem do wtóru :evil_lol:
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
O kurka, ale wysoko się wspiął!!!! Bohater! :) Miny po podróży rzeczywiście nietęgie - wtedy mooooże bym się odważyła do Was podejść :) -
[COLOR=purple]Uwaga - mam newsa! :eviltong: Dziś, około 3 nad ranem, Francesca wstała, zeszła z łóżka i... stanęła pod drzwiami wejściowymi, żeby ją wypuścić na siusiu!!!! :multi::crazyeye::razz::lol: W bonusie dodam, że o 6.00 Lili poszła w jej ślady :evil_lol: No i z dobrych wiadomości - odnalazły się wczoraj moje kalosze. Jeden leżał w trawie pod krzakiem, a drugiego nigdzie nie było. Zapytałam więc Lili "gdzie gliździochu wyniosłaś kalosza?!?!?:mad:" i po godzinie kalosz leżał... pod drzwiami! :crazyeye: ps. "gliździoch" to nowa ksywka Lilucha - dłuuuuugie i chuuuuude. Sławek twierdzi, że ona się zatacza, bo trudno utrzymać równowagę psu, który ma tylko długość i praktycznie żadnej szerokości :diabloti: A ja mu na to "Kreska jakoś daje radę" ;)[/COLOR]
-
A jaki sunia ma stosunek do dzieci w ogóle?... Moja Nutka (boksia) też była jedynaczką i oczkiem w głowie. W ostatnich miesiącach ciąży byłam na zwolnieniu i cały czas poświęcałam suni - i w domu i na spacerach. Gdy na świecie pojawił się Tomek i wróciliśmy do domu ze szpitala, pies przede wszystkim był... ciekawy. Nie odstępowała nas i dziecka na krok - wsadzała paszczękę pomiędzy szczebelki łóżeczka, gdy tylko usłyszała głos dziecka. Zainteresowanie trwało do momentu, gdy... pozwoliłam malucha powąchać i... polizać! Od tej chwili Tomcio został uznany za szczenię i pokochany na zabój! Pilnowała go na spacerach, strzegła wózka, a gdy podrósł i np. siedział w piaskownicy - krążyła jak lew w klatce i mowy nie było, żeby jakikolwiek pies się do niego zbliżył (ludzi dopuszczała). Nie była jeszcze wtedy wysterylizowana, ale z pewnością taki zabieg wycisza hormony i odrobinę "tępi" temperament :) Myślę, że przede wszystkim po pojawieniu się maleństwa w domu, nie można psa kompletnie odstawić na boczny tor, krzyczeć, fukać, nie pozwolić zbliżać się do dziecka. Takie są moje doświadczenia :) Trzymam kciuki i pozdrawiam.
-
Rozmawiałam wczoraj z naszym Doktorem i wspomniałam o Delu. Oczywiście nie zna przypadku, nie widział zdjęć, ale jeśli sprawa jest podobna do przypadku Lili, Del ma pełne szanse na to, że będzie żył długo, szczęśliwie, bez bólu i będzie funkcjonował jak każdy inny pies (pod warunkiem, że zachowa wystawową linię :))))
-
2 boxie już na zawsze w DS, teraz SHARA i OMAR
Nutusia replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
Jeśli sterylizacja odstrasza, to znaczy tylko tyle, że domki dla boksiołków jeszcze nie te... Cierpliwości :) -
Tymczasuję psiaki i zazwyczaj trafiają do mnie mocno wychudzone - ze schronów, po długotrwałej tułaczce itp. Najważniejsze jest unormowanie przewodu pokarmowego poprzez podawanie posiłków o w miarę stałych porach oraz - przynajmniej na początku nie za duże ich urozmaicanie, bo nie ma pewności na jakie składniki jak pies zareaguje. Przyjrzałabym się też kupalom - czy nie są oleiste i błyszczące, bo wtedy mogłoby to wskazywać na problem z przyswajaniem, czyli z trzustką. Jeśli pies je sporo i to wysokoenergetycznej karmy i nie przybiera na wadze (a wręcz chudnie), warto zrobić też badanie na poziom hormonu tarczycy. Miałam przypadek z Onką Tosią, że wciągała wszystko co nadawało się do jedzenia, a potem potrafiła zrobić kupę w biegu - nawet nie przysiadała. Okazało się, że ma potężną niedoczynność tarczycy. Poza tym miała zmasakrowany przewód pokarmowy z upośledzoną funkcją wchłaniania po wieloletnim głodzeniu :( No, to się wymądrzyłam! :) No i dziewczyny mają rację - z dnia na dzień pies nie osiągnie kondycji "wystawowej" :) Powodzenia!
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Eeee no bez przesady - zachwytów to akurat Aresowi nie brakuje! :) A że zachwyca u Gusi to już inna sprawa :) -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Znam dziewczyny z SOS - mam u siebie 2 tymczasowiczki - jedną spod ich skrzydeł, drugą "na przyczepkę" :) Na dogo jest olly, kapsel, tatankas, joaa - nie wiem czy jest ktoś z Wwy... -
No, Ciocia Brosikowa na stałe się w maleńtasach zakochała (choć o duuuużych też nie zapomina :)). Ech, gdyby nie płeć Rarytasińskiego, charakterny Lesio i odległość... :(
-
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
SOS bokserom i Boksery w potrzebie -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z umową z Koosiek, tu będę wpisywać wydatki na Kajkę: 01.06.11 - 29,00 zł - krople do oczu Maxitrol 14.06.11 - 25,00 zł - szczepienie p/wściekliźnie 14.06.11 - 20,00 zł - transport do DS -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aneczka&Sułtan'](Bulisław to nawet na drzewo się wdrapał nad jeziorem :crazyeye:)[/QUOTE] Nie czaruj tylko zdjęcia dawaj! :) -
[COLOR=purple]Stówka wpadła z datą wczorajszą - już poprawiam stan "posagu" :) Kreśka budę uwielbia!!! :) Lili i Frania wiedzą do czego służy po schroniskowych doświadczeniach :( A w ogóle to jest tak, że nawet jak na chwilę wlezą do budy, zaraz a to przyjedzie listonosz, a to Nemek zaszczeka, a to z drugiej strony Marcel zacznie "nawoływać" i bieeeeeeegiem się leci do płotu. Wszystkich 3 na raz w budzie nie widziałam nigdy. Lili z Kreską - owszem, Franię też. Może być tak, że następuje szybka "rotacja" :) Poza tym jest cała masa "spraw" do załatwienia. Wczoraj np. w tajemniczych okolicznościach zniknęły moje kalosze, na ganku znalazły się szczapki na opał, pod irgą dół dwukrotnie zwiększył swoją głębokość, perukowiec stracił 2 gałęzie, a w budzie znalazłam...3 bryłki węgla! :) [/COLOR]