Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nio... potwierdzam! Będzie bazar ekskluzywny jak z Dynastii! :) Hmmm... skoro nos się wydłuża od kłamstewek, od czego się wydłużają uszy?... :)
  2. Jeszcze nie ma kandydata... Ale coś mi mówi, że wakat długo się nie utrzyma :)
  3. Biedny zadeczek... A jaki będzie koszt operacji?...
  4. Ja allegro nie umiem robić :( Może trzeba poprosić którąś Ciotkę-specjalistkę (Isadora, Lil_ka, Selenga...). Warto też je wyróżnić, podobnie jak gumtree. Właśnie dzięki wyróżnieniu gumtree moja Luneta znalazła domek! :)
  5. Z mojej wsi dojazdu praktycznie nigdzie nie mam dobrego (bez samochodu), ale w środę po prostu pojadę rano do Wwy z mężem jak będzie jechał do pracy i zaczekam do 15-tej. Njangu, umówmy się tak, że zadzwonię do Ciebie dziś wieczorem, a wcześniej się namówię z Donką i z Doktorem. Zorientuj się tylko, proszę, ile czasu zajmie nam dojazd do Białobrzegów (tych przed Radomiem) i stamtąd do Nowego Dworu, żebym mogła podać Doktorowi orientacyjną godzinę (w razie czego, żeby się nastawił, że znów przeze mnie będzie musiał zostać po godzinach :))
  6. Ale zmokła kurka :) Za to w łóżeczku suchutko i cieplutko! :)
  7. A nie żal koleżance narażać sunię na trudy porodu, a potem na depresję poporodową i tę związaną ze stratą dzieci?!?!?!?!????? Sterylka aborcyjna to najrozsądniejsze wyjście - im wcześniej, tym lepiej. U mnie na DT była sunia, która miała zabieg jakieś 2 dni przed porodem i też ciężko to przeżyła, bo cały organizm był już nastawiony na macierzyństwo... :(
  8. I co? Odbędzie się bliskie spotkanie 3 stopnia?... :)
  9. No trąba jestem jerychońska!!!! Miałam wczoraj aparat ze sobą, ale byłam tak przejęta tym wszystkim (w tym ulewą, przez którą droga zajęła mi godzinę dłużej :(), że... zapomniałam cyknąć fotki :( Ale myślę, że Pan Henryk stanie na wysokości zadania i obfoci swoją Piękność :)
  10. O matko, jakie szczęście! Pyzula, będzie dobrze :) Lewitka wypatrzyła, zawiadomiła kogo trzeba, organizacja boksiolubnych jak zwykle wypaliła i już Ci nic złego nie grozi...
  11. To rozumiem, że nie może zostać na stałe. Ale w takim razie może zostać do czasu znalezienia jej domu stałego, tak? Ma już ogłoszenia?...
  12. Jestem! Przepraszam, że wczoraj nie napisałam, ale wróciłam o 22-giej!!! Potworny korek, roboty drogowe, potem pojechałam na objazd, bo bym chyba jeszcze z godzinę stała w korku. Od Nieporętu lało tak, że wycieraczki nie nadążyły zbierać wody. Do domu wjazdu nie mam - droga zalana - pokonujemy ją w gumowych klapkach, z podwiniętymi nogawkami, wsiadamy do samochodu przy główniejszej ulicy, wycieramy nogi ręcznikiem i dopiero zakładamy buty - KOSZMAR! Ale wracając do Lunety... Oczywiście były w drodze malownicze hafty:diabloti: Na miejscu trochę nieśmiało, ale weszła na teren posesji, obwąchała kąty, trochę z rezerwą pozwoliła się pogłaskać nowej rodzince. Potem weszliśmy do domu - też jak to Luneta - spokojniutko, powolutku zajrzała tu i tam, coraz pewniej pozwalała się głaskać. Wychodziła z pokoju, tracą mnie z oczu, całkiem spokojnie. Ze stoickim spokojem znosiła harce najmłodszego członka rodziny - 4-letniego Eryka. W końcu Pan Henryk usiadł na podłodze, trochę poczesał, potem zaczął głaskać i kupił Lunę całkowicie - wywaliła się na boczku, położyła łepetynę na jego udzie i zamarła w błogostanie :razz: Zanim wyszłam, Luni dostała kolację i wtedy się wymknęłam... Pan Henryk zachwycony! To będzie JEGO PIES. Trochę był skonsternowany, bo Luna częściej na głaski podchodziła do Pani Moniki, ale myślę, że uda mu się ją skutecznie przekabacić na swoją stronę ;) Pan Henryk twierdzi, że Luneta jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach i wygląda dokładnie tak, jak sobie wymarzył :lol: Dziewczynka prawdopodobnie będzie nosić imię Igła (ze względu na igiełkowatą sierść). Była też opcja Mucha (po unicestwieniu packi na muchy :diabloti:). Decyzja jeszcze nie została podjęta na 100%. Dziś zadzwonię koło południa zapytać co słychać i co już panna była uprzejma... zwędzić :diabloti: No, chyba mogę z czystym sumieniem zwolnić Ciotki z trzymania kciuków. Ale tytuł zmienię dopiero jak zadzwonię co słychać...
  13. Jeszcze raz zapytam - do kiedy mała ma zapewnione DT?
  14. Cudnie! Maryniu, nie martw się sandałkami - w tym roku nie ma przecież lata, to po co Ci sandałki?.. :)
  15. Jejuuuuuuu, jak tam u Was pięknie! Do Wrocławia mogłabym się przeprowadzić choćby dziś! A Deluś w roli "pasterza" - bezcenny :)
  16. Ciekawe do kiedy mała jest na kwarantannie - można by było już na wszelki wypadek DT szukać...
  17. Dzwoniłam do Cioci Bros, ale niestety ma wyłączony telefon. Może napisz do niej PW. Wiem, że ona jeździ do schroniska albo może zna kogoś, kto mógłby pomóc...
  18. O kurczaki - tego jeszcze nie było, żeby dogomania... dziecka szukała! :) Coś mi mówi, że Marty - jak każdy bokser - dzieci uwielbia, ale oczywiście lepiej byłoby sprawdzić. Kciuki trzymam zaciśnięte do białości!!!
  19. A będzie możliwość sprawdzenia czy właściciel się znalazł? Cholera, nie wyobrażam sobie jak można nie szukać swojego psa!!!
  20. Hurrraaaa!!!! Czyli co - DS nie wyjeżdża bo się zapsił - czy wyjeżdża z psem? :)
  21. Marty - Lewitka się "zawzięła" - domek się dla Ciebie wyczaruje raz-dwa! :)
  22. [quote name='wawer']To chyba lepiej by było psa do budy dowieźć :evil_lol:.[/QUOTE] Niestety odpada - obecny "właściciel" budy programowo eksterminuje męskich konkurentów :(
×
×
  • Create New...