Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nuuuudą niech wieje z Karmelkowego wątku do końca świata i o jeden dzień dłużej (jak mawia klasyk) ;)
  2. Nieuświadomienie to jedno, a serce z kamienia - drugie :(
  3. Rok!?!?!? Miną i kolejne, a my wciąż będziemy do niego wracać myślami i mówić "a pamiętasz jak Tofik...?"
  4. Ech, Krzysiu... wiele by pisać, ale nie napiszę nic (tym razem).
  5. Przydałaby się chatka z drugim psiakiem - jak naszej Imce...
  6. Wiem, czytałam u Pszenicznego. Państwa strata! ;)
  7. No ładnie - pełna INWIGILACJA cichcem, bez zostawiania śladów!!!!
  8. Marmosi, donoszę uprzejmie, że Kejciu zaprasza po psie ciacha ;)
  9. Jest ponoć jakiś wątek specjalny "wizytowy" na FB. Florentyna obiecała wstawić tam moje "zapotrzebowanie" ;)
  10. Tak właśnie było. I miło mi, że śledzicie moje wątki, a jeszcze milej będzie, gdy "dacie głos" ;) :)
  11. Miałam właśnie telefon o Szyszkę. Niestety nie do końca taki, na jaki czekam... Dom z ogrodem w Płocku. Gdyby nie szereg wątpliwości, wsadziłabym Szychę do auta i pojechała sama, a po wizytacji bym ją zostawiła albo nie ;) Ale na tyle nie mam przekonania, że szukam osoby do wizyty PA jednak. Napisałam do Ewanki. Znacie może jeszcze kogoś?...
  12. Pewnie czeka, aż ją... zaszczepisz ;) :D
  13. Ech... człowiek to najbardziej bezmyślna istota na tej ziemi, jak rany... :( Krysiu, jakoś dajemy radę. Tylko psiaki jakby trochę zaniedbane emocjonalnie :( Ale niedługo zima - czas mojej "nieegzystencji". Zapadam jakby w sen zimowy i ograniczam aktywność do niezbędnego minimum. Głównie siedzę, leżę, czytam i... głaszczę :D A drzwiczki do szafek przyjadą już jutro! Hurrrraaaaa!!!!! Czeka mnie baaaaaaaaardzo pracowity weekend, ale wreszcie widać światełko w tunelu, za którym jest NORMALNOŚĆ ;)
  14. Mizianie nawet w nocy - toć to dom IDEALNY :D Miałeś szczęście, Cukierasku :)
  15. Szkoda, że nie chce innej. Najbardziej jego szkoda...
  16. Nie ma za co dziękować - polecam się na przyszłość, gdyby ktoś potrzebował jakiś przydługi tekścik ;) Oczywiście dołączam do trzymania kciuków za Tinkę. I pamiętajcie - nie taka Nutusia straszna, jak ją malują! ;) :D
  17. O - i tak powinno być - trzeba popierać "swoich" ;) :D
  18. Łał!!!! To ja też trzymam i tym bardziej się cieszę, że obfocisz dziś Taszkę i tę suczynkę z lecznicy :D
  19. Nosy odgryza Krecha - Taszka znienacka daje buziaki i na oślep mała łapkami, więc gdy się zbliża (z prędkością światła) do twarzy, lepiej od razu zamknąć oczy! :D Dziś jedziemy do lecznicy. Zrobiłam sobie spis spraw do Doktora, żeby nic mi nie umknęło. Łapka nadal omyka kroki, ale daje radę wskoczyć, gdzie sobie Taszyna wymyśli ;) Musimy sprawdzić gruczoły, bo jazda na pupie została zaobserwowana. Wczoraj też zauważyłam niewielką rankę, jakby otarcie przy jednym z sutków. Nie mam pojęcia skąd się wzięło... Jest dość mocno czerwone. Mała jest śmieszna, bo cały czas mi asystuje. Nie pójdzie do sypialni, nie położy się na łóżku, jak reszta leniwców, tylko cały czas jest gdzieś na mojej orbicie... A ja nie mam dla niej czasu. Wczoraj szorowałam resztę szafek, żeby były gotowe do montażu drzwiczek na sobotę. Skończyłam o 23ciej. Gdy się położyłam do łóżka, jeszcze chwilę Taszka z Imką szalały po łóżku, ale ciotka Kreśka była śpiąca i nie życzyła sobie takich ekscesów pod jej długim nosem. To było coś niesamowitego - Kreska warknęła cicho RAZ! I natychmiast obie panny zaprzestały harców i ułożyły się do spania...
  20. Wczoraj zazdrościłam Usiatce, dziś pozazdroszczę... Nesi! :D
  21. I małego agresora podwersalkowego też witam :)
  22. Dzień doberek Panno Pończoszanko :)
  23. Normalne to my jednak nie jesteśmy. Ani trochę! :D A skoro z psiaka taki grubcio, to może jednak domny (tyle, że inaczej...) :(
  24. Wbrew pozorom nie taki prosty... Jeśli już, to bardziej w typie Uli jest Szyszka (bo kudłata ;)), ale Włodek stanowczo zabronił zwiększania liczebności stada. A zadzierać z nim nie mogę, bo i tak już "przeforsowałam" dokompletowanie po śmierci Niki i zakwaterowałam u nich sunię od Murki ;) W jednym sąsiedzie już wroga mam - nic przyjemnego - więc z drugim ryzykować nie mogę :( A Ula to właściwie prawie każdego mojego tymczasa chciała adoptować :D
×
×
  • Create New...