Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nutusia

    Metamorfozy

    Joluś - czytałam to, ale nie pamiętam kto to napisał. Coś mi po głowie chodzi mari23, ale pewności brak... A w ogóle to witaj, dawno Cię nie było ;)
  2. Dziewczyny, bardzo dziękuję! Kimiśka to by chciała taki domek jak ma Jaszka ;) To znaczy ja bym taki dla niej bardzo chciała...
  3. I może kiedyś się na dogo pojawi i napisze o tym ;) Swagnieszko - mam dla Ciebie paczuszkę z fantami z Rudasowego bazarku - co robimy?...
  4. O matko - to nie mordka, nie pyszczek - On ma TWARZ, a na niej wypisane wszystko, co przeżywa...
  5. Czekam i kciuki zaciskam. Wysłałam zdjęcie oczu do naszego Doktora z pytaniem czy ma jakieś pomysły. Odpisał mi: Mamy wade powiek entropium ,tzw diamentowe oko , zwichnięcie trzeciej powieki. chyba była operowana. reszta wymaga badania fizycznego pacjenta bo może miec więcej wad rozwojowych. Trzymaj się, Lusieńko - jest tak źle, że może być tylko lepiej...
  6. Njangu - gdyby nie obecność jednej Damy na tym wątku, poczyniłabym Ci pewne wyznanie ;) Rozmawiałam z Izą z fundacji malamuciej - mieszka w Milanówku. Jeśli tylko się uda wszystko zgrać, dołączy do nas choć na trochę 25-go. Jak tylko dotrą do niej materiały od Agaty z Poznania, będzie do mnie dzwonić.
  7. Rety! Warto było czekać, oj warto! :)
  8. Kiniolku, przepraszam, że dopiero dziś, ale doba za krótka ostatnio... Właśnie poleciało 105 zł - reszta z bazarku książkowego. Na zdrowie, Kochany! :)
  9. Nigdy nikogo nie skreślam - czekam cierpliwie na tzw. rozwój wypadków ;)
  10. Nutusia

    Kapsel & Jenny

    No pięknie! To ja strzelam focha jak stąd o Konina, że o istnieniu tego wątku dotąd nie wiedziałam!!!!!!!!!!!!!!!!:mad::angryy::shake:
  11. Ona nie spała, bo... pracowała! Zawodowo i... społecznie ;) Donka mi wczoraj napisała, że cyknęła parę fotek, ale marnie wyszły, bo a) aparat słaby b) cel ruchomy :) Pisała, że i tak je prześle, ale póki co jeszcze nie doszły...
  12. Dziś chyba list z receptą powinien dotrzeć...
  13. Strony się umówiły ;) Zawożę dziewczynę w sobotę koło południa. I jak mi któraś Ciotka kciuki puści to... nie ręczę za siebie, choć z natury raczej łagodny typ ze mnie :)
  14. I niech wyprawia! Takie wyprawianie pochwalam w 1000% ;) I będę go wspierać, jak tylko będę potrafiła. Do mojego też taka grubsiejsza instrukcja, bo z lekka nieprzewidywalny bywa :) Dostałam maila w sprawie Kimi - ludzie to jednak mają problemy z komunikacją, bo pani zapytała tylko czy Kimi wysterylizowana (o tym zdaje się jest mowa w ogłoszeniu) i czy można ją przywieźć do... Koszalina! Odpisałam grzecznie, że jak pokryje koszty transportu, to pewnie, że można;) I dodałam, że jeśli nadal jest zainteresowana adopcją, to jednak warto byłoby napisać coś o sobie, bo Koszalin to za mało!
  15. No, Rudy draniu - ja Cię tylko uprzedzam - jak jakiś numer teraz wywiniesz, to Cię własnymi, gołymi ręcyma zaduszę!!!!!!!!!!!!!!!!!:mad: W nowej Rodzinie Rudego aż gęsto od emocji ;) Pani pokazała Córce Rudego na zdjęciu i mała... oszalała!:evil_lol: Błagała Mamę, żeby jej tego psiaka zarezerwowała (bo dla niej wersja jest taka, że pies się pojawi w domu dopiero na Boże Narodzenie:razz:). Rano się zerwała o 6.30 z pytaniem czy rezerwacja dokonana, a na wieść, że tak, Julka odtańczyła dziki taniec radości wokół stołu:crazyeye: W moim pojęciu za wyborem tego domu przemawiają przede wszystkim dwie rzeczy: 1. Pani pracuje w tym samym bloku, w którym mieszka i może zaglądać do Rudasa na początku nawet co 15 minut. Docelowo fisio będzie zostawał sam na nie dłużej niż 4 godziny 2. Pani jest bardzo otwarta na wszelkie rady i sugestie, przyjmuje do wiadomości racjonalne wytłumaczenie pewnych kwestii (np. konieczności kastracji) i jestem głęboko przekonana, że jeśli się pojawią jakiekolwiek problemy, będzie się z nami kontaktować, a nie nas unikać. Aha, i uchol zostanie Rudim - tak zadecydowała Julka. Coś mi mówi, że to będą najpiękniejsze urodziny w jej życiu :razz: Prosiłam Panią, żeby od nas też jej życzyła wszystkiego najlepszego.
  16. Bardzo pięknie dziękujemy! A ja już nabyłam trutkę na robale i Fiprex. Smyczki i obróżki nie nabyłam, bo sklep zlikwidowali :( Ale nabędę - drogą kupna na bazarku na Bemowie ;)
  17. Kradzione zawsze najlepsze! I co najważniejsze... nie tuczy! ;)
  18. Z lekkim poślizgiem, ale stworzyłam ;) Ludzie mówią, że podobno najważniejszy jest start życiowy. W przypadku Luzaka był to raczej... falstart, niestety. Nie wiadomo jakim cudem takie małe, piękne szczenię wylądowało, (wraz ze swymi pchłami (!)) na ulicy. Mocno wystraszony i bardzo smutny trafił do domu tymczasowego, gdzie poznaje co to dotyk ludzkiej ręki, beztroska zabawa, pełny brzuszek i bezpieczne życie. Luzak ma około 10-11 miesięcy, więc całe życie jeszcze przed nim, życie, które powinno upłynąć u boku ukochanego człowieka, któremu pies odda całe serce. Luzaczek jest odrobaczony, zaszczepiony i zabezpieczony przeciw pchłom i kleszczom. Potrafi zachować czystość w domu, pięknie chodzi na smyczy. Lubi towarzystwo innych psiaków, z którymi chętnie się bawi, gdy już je pozna. Z racji niewątpliwego posiadania wśród przodków jakiegoś psa myśliwskiego (np. jamnika), ma we krwi instynkt myśliwego, który „realizuje” w pogoni za kotami i ptakami oraz w zamiłowaniu do kopania dołków [FONT=Wingdings]J[/FONT] Luzak waży obecnie 8 kg i najprawdopodobniej już nie urośnie. Jak na swój szczenięcy wiek jest psiakiem bardzo spokojnym, nie niszczy w domu – no, może z wyjątkiem słabości do tekturowych opakowań, które uwielbia przerabiać na confetti [FONT=Wingdings]J[/FONT] Luzak doskonale czułby się w domu, gdzie są dzieci – daje się brać na ręce, a na kolanach może leżeć godzinami, poddając się głaskom i drapanku. Kontakt do adopcji: Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zobowiązaniem do wykastrowania psiaka po osiągnięciu dojrzałości płciowej.
  19. A nawet jeśli pisałam, to jedno, a czy ma już ogłoszenia to drugie ;)
  20. Szczerze? Nie pamiętam ;) Za dużo tej biedy dookoła, za dużo wątków w subskrypcjach... :(
  21. W końcu zadzwoni poważny, przecież nie ma innej opcji ;)
  22. Daleko miałby "fotograf" do tego hotelu, Eluś? ;)
  23. A szansa na dom panu bogu dana - ogłoszenia są? ;)
  24. Źle napisałam - wpraszać się nie muszę, bo już mam OFICJALNE zaproszenie. Muszę tylko zaczekać aż "ONE" wrócą z wakacji ;)
  25. I dodaj jeszcze, że jesteś prawnikiem i Twoja kancelaria chętnie się zajmie sprawą "chętnego na psa". A następnie rzuć kilka paragrafów, ustępów, punktów i nazw aktów prawnych - efekt murowany ;)
×
×
  • Create New...