Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Spoko wodza - przespaceruję się do księgarni - może jeszcze jakąś fajną książkę przy okazji nabędę drogą kupna ;)
  2. Jeszcze nic się nie leje, niestety - jeszcze się w robocie siedzi ;) Na PW odpisałam chyba... czy mi się śniło?... :) Tak, ja, Nutusia, Magda Lipińska, poproszę o przesyłkę od mojej dwojga imion Imienniczki z Łodzi - odbiorę w skrzynce kontaktowej - tylko proszę o info, że już tam jest ;) Tak sobie tylko po cichu miałam nadzieję, że się u Ellig zgadało, że ja to ja i że będę u niej niebawem :) I jak mi ten p...y mercedes nie przestanie wyskakiwać co się na dogo nie ruszę - szlag mnie najjaśniejszy trafi! Czy te wałki nie rozumieją, że gdyby mnie było na takiego stać, to już dawno bym sobie kupiła albo na psy oddała?!?!!??!?!!?
  3. Ło matko - a przesyłki dla mnie od Mmd nie zostawił czasem ów TZ mestudio?... ;)
  4. Cześć Ziutka, miło Cię widzieć! :) Ellig, no błagam Cię... Wiem, że musi wystawać za ogon, ale i w miarę przylegać. Ubiorę dziś Kreśkę i zrobię zdjęcie - sama zobaczysz! ;)
  5. [quote name='Nutusia']"Tylko dwa kapcie i pilot" - KOCHAM takie domki! ;) Aniu, jeśli NA PEWNO nie chcesz zwrotu przynajmniej części poniesionych przez Ciebie kosztów, [COLOR=red][B]JA wnoszę (i mam nadzieję, że [U]gremium na tym wątku mnie poprze[/U]!) o zawieszenie Twojej deklaracji stałej na jakiś czas[/B][/COLOR]. Rezerwę jakąś mamy, na utrzymaniu została jedna pannica - odsapnij finansowo, Nasza Dobrodziejko! Ciotka Tekilla - nadal czekam na raport w sprawie darowizny! ;)[/QUOTE] Zgodnie z obietnicą, edytowałam post ;) [B]I chciałabym prosić Ciotki i poparcie mojej inicjatywy!!!!!![/B] A Ciocia Tekilla jak tu zaraz nie wstawi rozliczenia swoich kosztów, to od Mikołaja z Mazowsza.... rózgę dostanie!!!!! :mad: Przelałam 180 zł za hotel Dixie od 14.12.11 do 14.01.12. Proszę o potwierdzenie jak wpłynie. Sylwia, Ciebie też proszę o potwierdzenie, że dotarło 219 zł końcowego rozliczenia.
  6. Tyle to i ja, blondynka wiem! Ale musiałyby mieć ściągnięcie jakieś na samej dupinie, bo tam powiewają jako ta chorągiew husarska! Jeszcze ze 3 do 4 dupek by się tam zmieściło na szerokość! :)
  7. To jeszcze przez chwilę Ci daruję, ale uważaj... mam Was na oku! ;)
  8. Gwoli ścisłości kubraczki są dwa - jeden mniejszy (ten czerwony polarkowy) i drugi ciut większy (granatowy, pokryty ortalionem). Nie wiem czy pasują, bo jeszcze nie przymierzałam. Na moją Kreśkę oba sporo za duże (wszerz! ;)). Ondra niewiele większa - przynajmniej na razie...
  9. Bardzo dziękuję za życzenia - i proszę zaprzestać, bo to nie mój wątek! ;)
  10. Hihiiiii... nad Trzynastką będę się musiała jakoś poważniej zastanowić ;)
  11. Ciotka - doniosę na Ciebie do baloniarek - należałoby się jakieś wsparcie...
  12. Jaki Mikołajek cudny - a jakie ma futrzaste towarzystwo - jest się do kogo przytulić w chłodne dni ;)
  13. Nio... wielka... od dawna się na dietę wybieram!:evil_lol: Pisząc, że jutrzejsza wizyta to wyzwanie miałam na myśli stres, jaki jej zafunduję i obawę, że znów się cofnie, a nie to, że na coś tam u Doktora nie pozwoli... Ja wiem, że ona jest uległa i nawet jeśli przerażenie sięgnie kosmosu, nie warknie ani nie będzie usiłowała się bronić:shake:
  14. Ja na śnieg wcale nie czekam, ale na Śląsku już mógłby spaść... ;)
  15. W domu się nie trzęsie - mamy dość ciepło, bo wszyscy domownicy bardzo ciepłolubni ;) Na dwór wychodzi na króciutko, więc nie ma sensu jej stresować zakładaniem sweterka, a potem zdejmowaniem. Wybiega ze wszystkimi (albo nie, jeśli nie ma ochoty), biega kurcgalopkiem po trawce, węszy (czasem siknie) i wraca do domu pędem na kanapę! Wieczorem, w łóżku, przykrywam ją jej kocykiem, ale szybko wyłazi, bo jej chyba za gorąco... Śpi mi przy głowie, opierając łepek o poduszkę ;) Wczoraj był duży postęp, bo przyjechała moja Mama (czyli osoba całkiem obca - w dodatku dość głośna ;)). Ondraszek najpierw tradycyjnie nawiał pod łóżko, ale potem ciekawość wzięła górę i przyszła do kuchni. Odważyła się nawet wleźć na wielkie psie posłanie ulokowanie przy kaloryferze, gdzie zapadła w słodką drzemkę na boczku. A kroczek dalej - sama wskoczyła do mnie na fotel! Obserwację mam taką: boi się i ucieka, jeśli się idzie w jej kierunku (nawet czule przemawiając). Ale wystarczy kucnąć i strach mija (ech, tylko z tym kucaniem ciężko z moim chorym biodrem :(). Zabawki sobie znajduje i nosi je w pysiu, ale nie za bardzo wie co jeszcze mogłaby z nimi zrobić... Dziś rano się trochę strachu najadła, bo... zamknęłam sypialnię. Podczas naszej nieobecności w domu psy nie mają tam wstępu. Chodziłam po domu, rozkładając podkłady, "opancerzając" różne punkty, a ona uciekała przede mną i najchętniej zwiałaby pod łóżko, ale drzwi były zamknięte. Nie wzięła też ode mnie gryzaka - schowałam w jej kocyku - może potem znajdzie... Jutro kolejne wyzwanie - wyjazd i wizyta u Doktora...
  16. Uprzejmie donoszę, że Słomka od wczoraj w domu jak marzenie! :)
  17. A, to zmienia postać rzeczy - zwracam honor! ;)
  18. Też się zastanawiam na podwieszeniem choinki u sufitu ze względu na naszą Piękną Helenę, czyli 10-tygodniową kicię... ;)
  19. Nutusia

    Metamorfozy

    Jestem pełna podziwu - u mnie nie do pomyślenia. Udałoby się może cyknąć fotkę kradziejki na stole i moooooże jakichś śladów po okruszkach ;)
  20. O masz Ci los! W moim wieku to już się urodzin nie obchodzi - a przynajmniej nie tak oficjalnie! ;) Bardzo wszystkim dziękuję. \ Najlepszym prezentem okazał się super domek jak marzenie dla Słomki, więc jedenastą tymczasowiczkę w tym roku w nim wczoraj umieściłam :) Dwunasta już się powoli oswaja... Nasz Klub rośnie w siłę i mam nadzieję, że już nigdy żadna z nas - nawet jeśli zostanie zrobiona w balona - nie zostanie z tym problemem sama! I o to właśnie mi chodziło - a tym, które moje luźne myśli i pomysły przekuły w czyn - chwała na wysokości! :)
  21. Ciotka Anka, ale z Ciebie optymistka, nie ma co! Na Wielkanoc?!?!? Ja wiem, że Boże Narodzenie za pasem i ciężko by było, ale dlaczego dopiero na Wielkanoc?... ;)
  22. Może trzeba jej wykupić pakiet ogłoszeń na jakimś bazarku. Ty Chauwo masz tyle pracy przy psiakach, a są osoby, które bardzo sprawnie robią ogłoszenia na kilkudziesięciu portalach za parę groszy (które i tak są przekazywane na potrzeby biednych psiaków). Dzięki temu nasza Masza znalazła tak szybko dom i było o nią sporo zapytań... Moim zdaniem, nie ma na co czekać!
  23. No ludziska - Słomianka ma dom jak marzenie! :multi: Od bramy wpadła w objęcia Pani Iwony i poszła za nią na smyczce do domu (sikając po drodze przykładnie na trawce), a ja targałam posag w postaci koszyka-legowiska od Cioci Ellig, które Słomka bardzo u nas polubiła, a które w naszym domu nie bardzo ma rację bytu, bo na czas naszej nieobecności musiało być pod kluczem, gdyż takie dwie paskudy rude przerobiłyby je na sieczkę!!! :mad: Za progiem Słomka wpadła w objęcia Kasi - swojej prawowitej właścicielki "na papierze";), zapoznała się z Mamą Państwa. Swobodnie się przemieszczała, sprawdzając wszystkie kąty, po czym wmeldowała się Kasi na kolana i przysnęła z mordką na... stole! :razz: No cóż, kolana za szczupłe i się pies nie mieścił :evil_lol: Potem do domu wrócił Pan, Słomka go radośnie powitała, podeszła bez cienia obawy, za co dostała... ciasteczko (ludzkie!!!). Kasia zaczęła protestować, że Tata psa przekupuje, a to jej pies i z nią będzie spał. Pan twierdził, że lepiej jej będzie w małżeńskiej sypialni, bo we trójkę im będzie cieplej:eviltong: W pewnej chwili Pan się położył na podłodze, zawołał Słomkę, a ta od razu się do niego przytuliła i dawała buziaki. Mówiłam Państwu, że oczywiście mogą zmienić imię, choć ona już całkiem ładnie na Słomkę reagowała, ale Mama Państwa uznała, że Słomka bardzo do niej pasuje i tak zostanie. :lol: Gdy zrobiło się małe zamieszanie i w kuchni zaszeleściła torebeczka z psimi ciasteczkami, wymknęłam się niepostrzeżenie... Wracałam do domu w stanie absolutnej błogości, że Słomka już do końca życia będzie szczęśliwa, kochana i bezpieczna! Taki oto dostałam od losu prezent... urodzinowy;)
  24. Trzymam kciuki za wizytę! I mam nadzieję, że to tylko bardziej refleksyjny, przedświąteczny nastrój Ślepcia dopadł... ;) A jeśli chodzi o Tiarusię i "fasolki", to musi Pańcia lepszy pasztecik chyba zorganizować - najlepiej własnej roboty! :)
×
×
  • Create New...