Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Imienniczko - Szewek dziękuje spod Doktorowego biurka... ;) Ellig - jaki cudny banerek - natychmiast kradziejstwa się dopuszczam! ;)
  2. Ale fajnie! Ja też moją tymczasowiczkę wczoraj do domu zawiozłam i odczucia mam identyczne. Po wizytach w takich domach, gdy się takim Rodzinom psy powierza, aż chce się żyć i ratować kolejne bidy, by też miały szansę do takich Ludzi trafić! Brawo!
  3. Musiała sobie jakoś śnieg na święta zorganizować, skoro z nieba nie chce padać :)
  4. [quote name='M&S']To jest już następna?!!!![/QUOTE] Moja droga - masz poważne zaległości! Następna po Maszy (czyli Jedenastka - Słomka) to już właśnie wczoraj do domku pojechała i jest już Dwunastka - czyli Ondra! Nie wiesz, że ja na rekord idę - średnio 1 pies na miesiąc w nowy domu?... ;)
  5. Melduję się obowiązkowo! Teraz to już chłopaczek ma z górki, bo żadna, nawet najmniejsza dolegliwość nie zostanie przeoczona, a głasków i rozpieszczanek będzie miał aż nadto! ;) Franio jest bosssssski! Amigo - szacun, jak mawia młodzież :)
  6. Isadorko, dałam jej 1 tabletkę nifuroksazydu - na noc dam jej jeszcze jedną. Żal mi jej robić kompletną głodówkę, ale jak nie będzie wyjścia - tak zrobimy... I jeszcze a propos pazurków - musimy spróbować je przyciąć, bo jeden jest tak długi, że aż się zniekształcił cały paluszek! Cały czas śpi obok mnie na kanapie ;) Jutro pewnie nie zdążę zajrzeć do kompa, bo czeka mnie lekki bieg przez płotki. Pańcio będzie się musiał jutro wykazać ;) Miłej niedzieli życzymy naszym... fanom! :)
  7. Teraz zajrzyjcie do mojej Dwunastki;) Ondra z podpisu...
  8. Jak już zostaliśmy sami, trochę na siłę ją wyciągnęłam spod łóżka i posadziłam na kanapie. Głaskałam, przemawiałam... uspokoiła się. Przysnęła. Z powodu biegunki postanowiłam ją nieco przegłodzić, więc na kolację dałam jej tylko kilka groszków suchej karmy, z ręki. Zajadała ze smakiem... Przed chwilą odważyłam się ją wziąć po raz pierwszy na chwilę do ogrodu (oczywiście na smyczy!!!). Najpierw przywarła do ziemi, potem próbowała wbić się w krzaki, ale potem zrobiła kilka kroczków. Wróciłyśmy do domu. Od razu wskoczyła na kanapę. Teraz zeskoczyła, poszła do sypialni, zrobiła kupę na podkład (niestety, kupa nadal rzadka). Ale co najważniejsze - nie poszła pod łóżko, ale WRÓCIŁA NA KANAPĘ!!!! No nic - będziemy walczyć do zwycięstwa! ;)
  9. No, meldujemy się! Cóż, łatwo nie jest, ale nikt nie obiecywał, że łatwo będzie:eviltong: Ondra jest bardzo "złamana". W samochodzie, trzymana na rękach, była sztywna ze strachu. Zeszła z kolan i położyła się obok na siedzeniu i pewnie by nie drgnęła, gdyby nie, to, że ma... chorobę lokomocyjną:cool3: W domu najpierw się natknęła na naszą 2-miesięczną kotkę i ze strachu uciekła pod łóżko. Potem wpuszczaliśmy nasze psy po kolei do domu. Kreska wlazła pod łóżko, usiłowała wykorzystać swe terapeutyczne umiejętności, ale w końcu odpuściła. Ja się położyłam na podłodze, tuliłam Kreskę, pokazywałyśmy, że jest fajnie, że nie ma się czego bać - na próżno. Po jakimś czasie Ondraszek wyszedł spod łóżka i zapuściła się do korytarza i salonu, ale każdy nasz ruch powodował paniczną ucieczkę pod łóżko. W nocy słyszałam, że wyszła spod łóżka i położyła się na posłanku ze swojego ulubionego czerwonego kocyka. W pewnym momencie obudził mnie... smrodek. Zapaliłam światło - Ondra pod łóżko - na podkładzie kupsko. Sprzątnęłam, ale na chwilę uchyliłam okno (z braku maski p-gazowej:evil_lol:). I zasnęłam. Jak się obudziłam następnym razem, Ondruś spał... obok mnie na łóżku!:crazyeye: Pewnie zmarzła pod łóżkiem... Nie uciekła w panice. Przykryłam ją jej kocykiem i spała dalej. Wstałam, ona została. Jak przyniosłam śniadanie, postawiłam na podłodze i wyszłam. Zeskoczyła z łóżka, ale po zjedzeniu nie wskoczyła z powrotem, tylko znowu weszła pod łóżko:shake: Niestety, dziś od rana do 16-tej byli u nas w domu obcy dla Ondry ludzie (wędziliśmy wędliny na święta). Nie było mowy, żeby wyszła spod łóżka:shake: W dodatku ma biegunkę, więc podkłady idą jak woda... W końcu dałam jej tabletkę Nifuroksazydu... Aha, w nocy zsiusiała się na swój futrzak.
  10. Z takimi inicjatywami, jest szansa, że za kilkanaście lat nie będą potrzebne reportaże TVN np. o Korabiewicach! BRAWO!
  11. Za DT chyba nie tęskni, bo w DS nie musiała się z nikim dzielić Ludziami ;) Rządzi w ogródku, ale gdy tylko Ludzie do domu wracają - przekształca się w malutkiego, nakolankowego psiaczka :)
  12. No ja bardzo pięknie dziękuję, Tekillko, ale... KOSZT poproszę! ;) Dixol jaki mądry, że nie nawiał w pola! Hurrrraaaaa!!!! Trzeba mieć i obróżkę, na wszelki wypadek, żeby klocka nie nosić ;)... Jaki rozmiar szelek potrzebny dla Dixie?...
  13. Ja byłam pierwsza! I z zazdrości mogę dotkliwie podrapać! ;)
  14. O masz ci los, no! Trzeba Sylwii spytać czy ma paragon, bo one wcale takie taniutkie nie były (może jakaś wada zapięcia była...). A swoją drogą, to co Dixie zrobiła, jak poczuła, że jest "wolna"?... Pozostałe wieści chyba w sumie dobre, choć czy ja wiem czy Dixie powinna zostać "nieustraszonym hersztem bandy"? ;) Może trochę temperować te jej przywódcze zapędy, co?...
  15. Słoń i mrówka! :) Wujcio Loruś - rozczulająco się prezentuje w tej roli ;)
  16. Zdrowia, zdrowia, zdrowia i.... zdrowia!
  17. [quote name='Kajka_72']Natusia , mnie uszy juz chyba nie wyszczupla ...jak myslisz? ;-)[/QUOTE] Oj tam, oj tam... załóż dłuuuuuugie kolczyki i... się przekonasz! :)
  18. Nic nie mówić, tylko kciuki zaciskać - do białości! ;)
  19. Może jakieś sączki?... Ale pewnie na to by wet wpadł, gdyby było możliwe... Zrobię wywiad - w kupie siła! ;)
  20. Pewnie, że Cię zaadoptuję! Mam dla Ciebie miły, niekrępujący pokoik i gwarancję cieplutkiego termoforka do łóżeczka na noc! :razz: Dobra, zedytuję, ale... jutro! Żeby wszyscy zdążyli przeczytać, a Ty dziś TZ-a zajmij czymś innym, żeby nie miał czasu na dogo wejść:evil_lol: Oczywiście miałam na myśli... świąteczne porządki!:diabloti:
  21. "Tylko dwa kapcie i pilot" - KOCHAM takie domki! ;) Aniu, jeśli NA PEWNO nie chcesz zwrotu przynajmniej części poniesionych przez Ciebie kosztów, [B]JA[/B] wnoszę (i mam nadzieję, że gremium na tym wątku mnie poprze!) o zawieszenie Twojej deklaracji stałej na jakiś czas. Rezerwę jakąś mamy, na utrzymaniu została jedna pannica - odsapnij finansowo, Nasza Dobrodziejko! Ciotka Tekilla - nadal czekam na raport w sprawie darowizny! ;)
  22. Ło matko! Tak się rozchorować przed samymi świętami?!?!?!? :( Zdrowiej, Myszko szybciutko i zdrowiutka Mikołaja... obszczekaj! ;)
×
×
  • Create New...