Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. To ja Ci życzę, Maryniu, w Nowym Roku, żeby Cię tylko ta "nieuleczalna" choroba dręczyła. Resztą precz - i od Marysi i od psiaków! ;) Dzieciaki przesłodkie - jak to dzieciaki. A ile radości w domu! :)
  2. Się tu wreszcie przyturlałam! Muszę śledzić losy psiaków, które wozi Ludka, żebym potem wiedziała o którym opowiada ;)
  3. Kot jest niemożliwy! Wczoraj trafiła "do aresztu", bo Milusia nie mogła spokojnie zjeść kolacji!!! Co podeszła do mnie, merdając ogonkiem, Helena się na ową "dyndającą zabaweczkę" rzucała :) Wczoraj znów razem spały w posłanku Milusi - równolegle! Ubaw na całego! Milunia dostanie granatową sukieneczkę. Ta czerwona jest na nią sporo za duża, choć na zdjęciu tego tak nie widać. Będzie dla jakiegoś większego zmarźlaczka w potrzebie ;)
  4. Nutusia

    Kapsel & Jenny

    Nie zawadzi zbadać moczu. Lili też się zdarzyło parę razy spompować do łóżka i już się bałam posterylkowego nietrzymania moczu, a okazało się, że była bakteria w pęcherzu, którą wygoniliśmy i jest spokój święty i suche łóżko ;)
  5. Moja Królewna kochana - jak ona się błyszczy! Olejem ją smarujecie, czy jak? ;)
  6. No - taki Mikołaj niedorajda - polazł pewnie do jakichś bachorów rozwydrzonych kolejne plejstejszony albo inne barbie zanosić, a o naszym Szewku zapomniał :(
  7. Podejrzewam, że wszystko będzie wpisane do paszportu. W końcu lekarz szwedzki też musi wiedzieć jaki lek ona dostaje na tę tarczycę, w jakiej dawce. No i będzie miał wynik badania poziomu hormonu (jeśli Isadora go wydębi z lecznicy na Żytniej ;)).
  8. Najlepiej po Fakt i Super Ekspres! ;)
  9. Isadora - zapraszam do Milki, z Martą. Wyruszamy o 16.30 spod mojej pracy na Bellottiego :) Powrót zapewnia Martowy Tata ;) Co do czesania, to na razie jej nie czesałam. Te kudełki jeszcze takie słabiutkie, a ja mam albo furminator właśnie, albo porządny grzebień dla mojego Lesława kudłacza, który nienawidzi się czesać! Myślę, że na razie najlepsza byłaby szczotka z włosia, taka właśnie do szczotkowania, a nie do czesania sensu stricto.
  10. Niech się wyśpi za wszystkie czasy! Moja Babcia zawsze mówiła, że sen to zdrowie! :)
  11. W sprawie domu dla Szewa, Mikołaj dał ciała na całej linii :placz: Telefon milczy, w drugą stronę nie jest odbierany, odpowiedzi na sms-y brak :( Dobrze, że Szewuś o niczym nie wiedział! W dodatku do lecznicy trafił psiak znaleziony na poboczu drogi w stanie skrajnego wycieńczenia, ze złamaną łapą, a wczoraj dołączyły 2 kilkutygodniowe szczeniaki. Ten wycieńczony ma ok. 7 miesięcy i regeneruje się z prędkością światła. Do tego stopnia, że wydziedziczył Szewcia z tapczanu, maluchy skaczą mu po głowie, Doktor z głowy włosy rwie i... klapa ogólnie :shake:
  12. W tej chwili nie ma na niej już łysych fragmentów. Wygląda jak pies gładkowłosy (no, może na szyjce i na porteczkach trochę dłuższe są kudełki i wskazują, że ma szanse być psem puchatym o co najmniej średniej długości sierści). Łysy pozostaje jedynie brzusio, ale przy tej długości sierści jaka jest teraz, wydaje się to całkiem normalne. Moja Kreśka też ma łysy brzucholek.
  13. Ty stań w jej obronie. Ja też muszę teraz Milkę bronić przed Heleną, bo nawet jej zjeść spokojnie nie pozwoli, rzucając się zza winkla na zadek!!!! Packa z gazety świetnie się sprawdza ;)
  14. Ciocia Zituka - naczelny ogłoszeniodawca - dzięki!
  15. Za to łepetynka jak u jamnisi ;)
  16. To jest zdjęcia z cyklu "wieczorna melancholia" :) P. Iwona napisała do mnie maila: "Melduję, że dzisiaj Słomianka została zaczipowana i zaszczepiona p/wściekliźnie, nasz doktor stwierdził, że to ważniejsze dla dorosłego psa. Psica za to na niego nawarczała, za dwa tygodnie następne szczepienie. Przed wejściem do Doktora trzęsła się jak galareta a po powrocie biegała po działce jak szalona. Wieczorem zdarza jej się melancholijny nastrój, chyba jeszcze tęskni. Bardzo lubi wyjścia na dwór i zaloty sąsiada (wyrośnięty York zwany Leo)" U nas w końcu też był wyrośnięty york - Lesio. Może stąd ta wieczorna melancholia?... ;)
  17. Tym bardziej teraz, kiedy "wystrzałowy" czas nastał, trzeba na smyczy - i to porządnej psiaki wyprowadzać :(
  18. Oj Maryniu, trudno za Tobą nadążyć! Serce masz sto razy większe niż worek Św. Mikołaja ;)
  19. Nutusia

    Lena i Omar ;)

    Omar nie jest pewnie sam w sobie trudnym psem. On miał dotąd trudne życie. Z winy człowieka. Teraz karta się odwróciła - wszystko, co go spotyka to zasługa - CZŁOWIEKA! Dzięki!
  20. A będą pasowały do śniegowców? ;) Ja oesemesowałam wszystkie domki "moich" psiaków. Dostałam odpowiedzi, telefony, maile, zdjęcia... Beczałam jak małe dziecko, takie wszystko szczęśliwe, kochane, chwalone, jedyne, wyjątkowe. Kocham tę robotę!;)
  21. Nio... grunt to zmiękczyć serducho Cioci Amigi, żeby na mymłon przyjęła! A potem to już ma psisko jak w raju! :)
  22. Jeśli o mnie chodzi - z grubsza to samo, co przed! ;)
  23. Może lepiej, że nie potrafią. Bałabym się tych opowieści...
×
×
  • Create New...